Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

GianlorenzoBZawodowiec

Dołączył/a:

  • 38 wpisów
  • 23 komentarzy
  • 1 obserwujących

Inspirator

w Ciekawostki

419piorunów

_Odpowiadam @Opornik na pytanie odnośnie wejścia na turbinę wiatrową na morzu. Zrobił się z tego kawałek tekstu, więc postanowiłem dodać osobny post jako ciekawostkę. Postaram się zamieścić w odpowiednich miejscach zdjęcia i filmy, zobaczymy czy będzie się to trzymać kupy._

Generalnie jeśli chodzi o transport na turbinę, to drogi są trzy:

A)Śmigłowiec,

B)CTV,

C)SOV.

A) Śmigłowiec.

Temat śmigłowca można praktycznie pominąć. Korzysta się z niego raczej w wyjątkowych sytuacjach-jeśli inne opcje są niemożliwe lub jeśli czas staje się czynnikiem nadrzędnym(np. akcja ratunkowa). Nie ląduje on na turbinie, a jedynie zawisa na wysokości kilku metrów nad gondolą(nacelle) i opuszcza ludzi/sprzęt za pomocą specjalnej liny.

B) Crew Transfer Vessel.

Niewielka jednostka wodna o długości średnio do 30 metrów, mogąca pomieścić zwykle do kilkunastu pasażerów. Napędzana jest silnikiem(najczęściej dwoma) wodno-odrzutowym, dzięki czemu jest w stanie odpowiednio mocno napierać na TP(ta żółta podstawka, na której stoi wiatrak) podczas transferu. Posiada specjalnie zaprojektowany dziób, po to aby móc możliwie skutecznie „przykleić się” do poręczy drabiny. W starszych jednostkach jest tam po prostu przymocowany kawał gumowego odbojnika. Z czasem zaczęto stosować odbojniki wyprofilowane tak, by poręcze drabiny wpadały w odpowiednie otwory. Aktualnie opatentowano już nawet specjalne „szczypce”, które podczas transferu zaciskają się na poręczach drabiny i uniemożliwiają oderwanie się od niej statku- na żywo nie spotkałem takiej wersji.

Transfer popularną „cetefałką” polega na możliwie spokojnym(mocniejsze uderzenie odczujemy po prostu jak zderzenie samochodu o ścianę z niewielką prędkością) podejściu pod TP dziobową częścią statku i doprowadzeniu do kontaktu statku z drabiną zamocowaną do TP. Już sam ten etap nie należy do najprostszych i wystarczy niewielka fala, aby potrzebne było kilka podejść. Jeśli już uda się dotknąć obu poręczy jednocześnie, wtedy sternik daje miodu i statek napiera na TP z niemal całą swoją mocą. Dlaczego niemal? W zależności od ogólnych zasad bezpieczeństwa, należy zachować pewien zapas mocy na ewentualny awaryjny docisk. Z mojego doświadczenia jeśli jednostka nie jest w stanie utrzymać stałego kontaktu z TP przy 80% mocy silników to transfer zostaje anulowany. Do anulowania transferu może także dojść po indywidualnej decyzji kapitana jednostki lub team leadera danej grupy. Oczywiście my sami również mamy prawo zrezygnować jeśli czujemy się zagrożeni. PS- jeśli ktoś zacznie wymiotować również wracamy na SOV/do portu.

Kiedy kapitan i załoga stwierdzą, że warunki są odpowiednie, na pokład wychodzi przynajmniej jeden deckhand(zwykle nie posługują się tam rozgraniczeniami typu AB/OS), który otwiera prowizoryczną bramkę na dziobie i ściąga na dół linkę zabezpieczającą- popularne „jojo”. Jojo to proste urządzenie, montowane na szczycie każdej z drabin TP. Wydostaje się z niego lina stalowa o średnicy kilku milimetrów i działa podobnie do pasów bezpieczeństwa w samochodzie. Kiedy lina porusza się góra/dół powoli, to nie powoduje żadnych oporów. Kiedy natomiast wyczuje szarpnięcie- domyślnie czyjś upadek- następuje gwałtowna blokada liny. Jojo w swojej konstrukcji nie posiada amortyzatora, dlatego bardzo ważne, aby lina była cały czas napięta, ponieważ szarpnięcie po swobodnym locie nawet z dwóch metrów może spowodować katastrofalne skutki uboczne (łącznie z wypadnięciem wnętrzności do

moszny).

Deckhand powinien na bieżąco obserwować ruch wody i po otrzymaniu zgody od kapitana podać nam linę od jojo i sygnał do wejścia. W tym momencie mamy już w ręce gotowego frog’a, wpiętego w punkt A założonej wcześniej uprzęży*. Wpinamy w niego linę i ruszamy w górę. W tym momencie nie wolno zwlekać. Statek w zależności od stanu morza porusza się „na drabinie” góra/dół i sygnał na wejście dostajemy kiedy znajdziemy się w szczytowej wysokości. Jeśli zaczniemy wchodzić w momencie, kiedy statek „zszedł” nisko, to podczas wchodzenia po drabinie może nas zwyczajnie dogonić. Efekt można sobie wyobrazić lub poszukać na sadisticu.

Do pokonania chyba zawsze są dwie drabiny. Pomiędzy nimi jest mini-platforma, na której stajemy i przepinamy się do kolejnego jojo. Podczas przepinania się między jednym a drugim powinniśmy przypiąć się hakiem do poręczy, ale większość techników to olewa. Na samej górze wypinamy się z jojo(po pokonaniu barierki ochronnej) i jesteśmy.

Sama droga po drabinie to kilkadziesiąt metrów. Nie jest szczególnie wymagająca, choć znam takich, którzy nie przejdą jej „na strzała”. Sytuacja komplikuje się proporcjonalnie do warunków pogodowych. Jeśli mamy mocniejszy wiatr, deszcz prosto w oczy, śliską drabinę i jeszcze lina gdzieś nam się zaplącze to można się zestresować. Zejście jest nieco trudniejsze, ponieważ deckhand próbując zsynchronizować nas z ruchem statku na fali zaczyna odliczać, np. 3,2,1- step back. Wtedy musimy po prostu zrobić krok w tył i zaufać, że wie co robi. Może też krzyknąć, że mamy spierdalać- wtedy pędzimy w górę, żeby statek nie zmiażdżył nam nóg.

C) Support Offshore Vessel.

W naszym przypadku będzie to statek-hotel, operujący w systemie Dynamic Positioning. Jeśli kogoś interesuje na czym dokładnie to polega, to mamy na hejto kolegę @bartek555 , który wie o tym wszystko. W dużym skrócie pozwala on m.in. na zadanie statkowi określonej pozycji i nakazanie jej automatycznego utrzymania. Dzięki specjalnym sensorom zamieszczonych na TP statek może z niezwykłą dokładnością zczytać potrzebne informacje o odległościach, a z pomocą pędników azymutalnych i sterów strumieniowych podejść bardzo precyzyjne do turbiny pod odpowiednim kątem.

Najpopularniejsze urządzenia służące do transportu techników na turbinę to Ampelmann oraz Uptime. Ja miałem doświadczenie z tym drugim. Jest to nic innego jak długa platforma-korytarz, która ustawiana jest możliwie prostopadle do burty, a następnie wysuwana aż do momentu styku z odpowiednim miejscem na TP. Podobnie jak z CTV- nie jest to proste, statek jest cały czas w ruchu, a operator Uptime za pomocą kamery umieszczonej na jego końcu musi wycelować z dokładnością +/- 15cm w wyznaczone miejsce. Jeśli operator oraz DPO uznają, że połączenie jest wystarczająco stabilne, to możemy ruszać.

Pierwszy technik musi iść w uprzęży, mając w gotowości haki. Nie może natomiast mieć na sobie plecaka. Po pojawieniu się zielonego światła na sygnalizatorze stara się sprawnie przejść na drugą stronę. Jeśli urządzenie wyczuje zagrożenie odłączenia, to usłyszymy alarm połączony z sygnałem świetlnym. W tym momencie mamy kilka sekund na ucieczkę- w którą stronę? W tą, w którą mamy bliżej ;P.

Po dotarciu do TP otwieramy bramkę przesuwną, wchodzimy na platformę, przypinamy się hakiem do odpowiednio oznaczonego punktu i zamykamy ponownie bramkę. Następnie otwieramy i zamykamy ją za następnymi technikami. Pozostali nie muszą mieć już na sobie uprzęży i mogą mieć na sobie plecaki. Ostatni technik za pomocą specjalnego wózka elektrycznego transportuje duże sześcienne worki transportowe, w których znajdują się wszystkie narzędzia, sprzęt ratunkowy i medyczny, materiały eksploatacyjne oraz prywatne przedmioty techników.

Ten sposób wejścia na turbinę jest znacznie przyjemniejszy- jeśli nie jesteśmy pierwszym lub ostatnim technikiem to można to nazwać spacerem. Najgorzej ma ostatni, ponieważ musi jechać wózkiem, którym nie jest łatwo manewrować. Coś jak elektryczny paleciak, z tym że musimy pchać go przed sobą. W połączeniu z wysokim workiem osoby o niższym wzroście nie będą po prostu nic przed nim widzieć. Sam gangway jest niewiele szerszy od wózka, a na środku ma wysoki najazd, który skutecznie przeszkadza w transporcie. Zazwyczaj mamy kilka worków, co oznacza kilka kursów. Wystarczy chwila nieuwagi i uderzamy w ściankę boczną. Koledzy się z nas śmieją, cały statek się gapi, a to dopiero początek pracy. W razie alarmu zostawiamy wózek i dajemy nogi za pas w stronę SOV(dlatego należy zawsze pchać wózek przed sobą).

_*Uprząż powinna być ze względów bezpieczeństwa zdjęta wewnątrz CTV._

#wiatraki #morze #tworczoscwlasna

Pokaż więcej komentarzy (39)

Gruba ryba

w Modelarstwo

99piorunów

Toyota Land Cruiser skończona. Ostatecznie na polskich blachach bo kalka z ukraińskimi została zmoczona przez Pocztę Polską, bez chromu na lusterkach bo mnie to jakoś odrzucało. Upitoliłem progi, przyciemniłem szyby. Szyberdach pokryłem folia fotochrom. Wyszło ładnie i schludnie bardziej ulicznik niż terenówką. Zdjęcia nie w plenerze bo nie ma ani słońca ani pogody wiec ulicznica nie dorobi się nawet porządnej sesji foto tylko wyladowala w trocinach.

#modelarstwo #offroad

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

514piorunów

Aż mnie przeraża obojętność obywateli wobec tego co się odpierdala w Orlenie. Jest sobie "państwowa" spółka, z prawnie zagwarantowanym monopolem której nie da się skontrolować, a na czele stoi zbir bez oficjalnego dostępu do tajemnic państwowych.

Orlen może robić co chce, zyski mogą sobie iść gdzie chcą, ceny narzucą jakie chcą i nikt nawet palcem nie kiwnie. Serio - jakie są korzyści z posiadania takiego "narodowego czempiona"? Bo jak na razie tylko nas j⁎⁎ią na cenie paliw, a zyskami korumpuje się elektorat partii władzy.

Lepiej to sprzedać w c⁎⁎j, wpuścic na rynek kilku graczy i pilnować żeby nie było monopolu. I tak jako państwo mamy przez to straty

Gruba ryba0piorunów

Nie no, wykopowi rewolucjoniści weszli na hejto

Ha tfu na was clicktiwisci

Sio

Kompan0piorunów

A za tuska to lepiej było?

Pokaż więcej komentarzy (21)

Lider

w Marynarz

271piorunów

Byl taki czas, ze pracowalem ok 1,5r na statku, ktory byl zakontraktowany przez holenderska marynarke wojenna. Takie widoki codziennie z rana i zeby bylo smiesznie - smiali sie, ze ich mw jest taka mala, tak malo statkow i takie zlomy.

Na naszym statku testowali nowe technologie, glownie AUV ( autonomous underwaer vehicle), ktore w przyszlosci mialy byc stosowane na okretach.

Jako ciekawostke dodam, ze bylem pierwszym obcokrajowcem, ktory dostal prawilna przepustke do jednostki od ichniejszego ministerstwa obrony narodowej. Kazali mi oddac, ale no wiecie, zgubilem 😉

Holenderzy zyli tam jak paczki w masle, praca pon-pt 8-16, a w covidzie bodajze wt-czw. Czesto w weekendy grill i piwko. Generalnie bardzo fsjna armosfera, duzo mlodych ludzi, mozliwosci rozwoju i wyboru sciezki kariery.

Okrety wyplywaly rzadko, a jak juz sie to zdarzylo to zawsze byly jakies jaja. Czasami plakalismy ze smiechu, jak np. odplywali z wylozonym trapem na nabrzeze. Zeby bylo smieszniej to bylo tam po 10 osob na dziobie i rufie i chyba tyle samo na mostku podczas manewrow, gdzie na wielkich statkach sa po 3-4 osoby.

Kompan1piorunów

@bartek555 jak nie? "autonomous UNDERWEAR vehicle" że jakie gacie tam testowali? już za bardzo wolność im uderzyła do głowy zdaje się :slightly_smiling_face:

Lider2piorunów

@LucMef sami zboczency w tej marynarce.

A tak na powaznie to byla jedna laska, ktora chciala mnie zbalamucic. Po imprezie musialem kabine zamykac, bo za klamke szarpala…

Baby w wojsku to nic dobrego.

Pokaż więcej komentarzy (22)

Sum

w Ciekawostki

88piorunów

Jak zbudowano piramidy - materiał Mateusza Araszkiewicza

Egipskie piramidy od zawsze budzą wyobraźnię, a także rodzą przeróżne teorie dotyczące ich konstrukcji, a także wieku. Czy starożytni Egipcjanie mogli je zbudować nie dysponując współczesnymi narzędziami? W historii piramid jest wiele niewiadomych, ale dotychczas zebrane dowody

Koneser

w Formuła 1

23piorunów

Że tak wtrącę tylko.

Mam rozumieć, że za chwilę kończymy styczeń 2023, a my ciągle nie znamy planu Roberta na rok 2023?

#f1 #kubica

Mocarz5piorunów

@Najmilszy_Maf1oso spokojnie. Mózg operacji WRT i PREMY, przyszły inżynier wyścigowy i szef ekipy F1 nie może zostać bez fotelu w prestiżowej serii wec co nie?
Jest ciagle wolne miejsce w turbo piłkarzach koło wspaniałego smiechowskiego.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Koneser

w Formuła 1

9piorunów

Złamałem się i odpisałem komuś na wypoku. Proszę o wybaczenie i ponowne namaszczenie łaską Hejtowniczów. #f1

Mocarz2piorunów

Lepsze to niż przymusowe siedzenie tylko na wykopie jak to w przypadku niektórych osób z syndromem sztokholmskim 😉

Mocarz3piorunów

@sobol29 wałki odwalane przez wykop, białka i moderację oraz afera z Orlenem dają mocne powody by nie wchodzić na ten gównoportal. Nie powinno Cię to w ogóle dziwić. Ja tylko czasem tam zaglądam z czystej ciekawości nic nie postując i nic nie plusując, nawet nie będąc zalogowanym. Co z tego że ta strona "ze śmiesznymi obrazkami" jak jej właściciele plują w twarz ich użytkownikom? Czara goryczy się przelała.

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Ciekawostki

442piorunów

Strony na nudę

Znalezione na 9gag. Zbiór stron o różnej tematyce, każdy coś znajdzie. W sam raz na czas, kiedy hejto będzie ładowało, to co ma załadować i tak dalej. Polecam :smiley: https://2050.earth https://pioneli.com http://radio.garden/ https://rotten.recipes/find/recipes https://tailornova.com