@Al-3_x Przestałem czytać jak napisałeś, że Guts postanowił opuścić jastrzębie podając jako powód:
"Robi to dlatego, że choć był w bliskiej zażyłości z Griffithem, czuł, że chce być kimś więcej niż tylko pomocnikiem w realizacji aspiracji swojego przyjaciela i by móc odnaleźć i spełnić swoje własne marzenie chciał wyruszyć w dalszą podróż. Dzięki temu mógłby stać obok niego jak równy z równym. Griffith jednak nie będąc z tego zadowolonym ponownie pojedynkuje się Gutsem chcąc go powstrzymać. Przegrywa tym razem, a Guts w swoją stronę."
Omijając całkowicie scenę, w której Guts po tym jak wykonał skrytobójczą misję na zlecenie Griffitha podsłuchał jak ten rozmawia z Księżniczką Charlottą. Podczas rozmowy padło, że przyjacielem Griffitha może być tylko taka osoba, która może mu dorównać. Do tej pory Guts mógł domniemać, że Griffith traktuje go inaczej jak resztę, że jest to relacja przyjacielska. To zdanie rujnuje równowagę w Gutsie i popycha go do dążenia do osiągnięcia własnych celów. Stąd rozwój uczucia do Casci, stąd wola wykupienia się mieczem z drużyny jastrzębia. Stąd poczucie zagubienia i braku przynależności. Pięknie obrazuje to kadr z mangi gdzie Griffith nagle wydał się Gutsowi bardzo odległy, jakby z innego świata.
Stąd Guts nie czuł, że chce być kimś więcej a to uczucie zostało w nim zasiane po skrytobójczej misji, która zachwiała jego stabilnościa emocjonalną. Po tym jak Griffith wskazał czym powinien cechować się jego przyjaciel. Guts ocenił, że nie zasługuje obecnie na to miano.
Dopiero po wielu miesiącach Guts uświadamia sobie, że się mylił i błędnie odczytał rzeczywistość. Już od dawna był przyjacielem Griffitha i od dawna ten na nim polegał i uważał za jedynego równego sobie. Błędem Griffitha było zakładanie, że Guts to wszystko wie, bo znając jego przeszłość wiedział, że ten nie uświadczył poprawnych relacji rodzicielskich ani przyjaźni. Gdyby odrobinę zwrócił uwagę na uczucia Gutsa los mógł się potoczyć inaczej.
Rezultatem tego wszystkiego było późniejsze otwarcie się Gutsa na uczucia do najbliższych. Stąd dalszy rozwój poczucia przynależności i zaakceptowanie nowych towarzyszy. Stąd późniejsze dbanie o nich jak o rodzinę. Niekiedy szorstko a niekiedy nadwyraz czule. Guts długi czas to zagłuszał, ale finalnie to do niego dotarło.