Ja osobiscie nie wyobrażam sobie emigracji do Polski, znając zarobki tam. Coś cię zmusiło do tego czy własne rozhodnutí?
Kureci_paratkoZawodowiec
Dołączył/a:
- 30 wpisów
- 119 komentarzy
- 3 obserwujących
U mnie podobnie wyrastała kurkuma ;) też jestem ciekawy co to takiego.
Polecam polski film (taki czeski film) ;) Jednak bez znajomości czeskiej telewizji ciężko będzie to zrozumieć. Takie wyśmiewanie określenia "czeski film" które w Czechach brzmi "Španělska vesnice" (hiszpańska wioska).
Podobnie 128 u nas. Nikt nie wie o co chodzi. -.-
12 godzinne zmiany to ostatnie na co bym się zgodził... Niby idzie przywyknąć, ale w ogóle nie pasuje do mojego zaburzonego spánku i rytmu dobowego.
Długo tak pracujesz?
@Kureci_paratko 5 miesięcy
Ja mam taki grafik że tylko 2 dni na 4 tygodnie tak wypadają
Lepsze to niż klasyczna 4 brygadowka
Widzę, że komentarz usunięty albo się nie dodał. Tak więc zapytam ponownie.
Jak zacząłeś karierę? Szkoła czy jakaś dobra oferta pracy?
Co życie rodzinne? Jeżeli nie masz rodziny, tak co znajomi? W wieku 30+ to wiadomo, widujemy się raz na kilka tygodni, ale kolega na statku to raczej bywało, że przyjeżdża i non stop imprezuje i spotyka się ze znajomymi, korzystając z wolnego czasu.
Jakie języki umiesz, jakich potrzebujesz w pracy i jakie najczęściej spotykasz?
No i ostatnie, nie męczy cię praca na morzu? Często słyszałem, że dobre pieniądze, tak jeszcze kilka lat, coś się odłoży i się coś znajdzie na miejscu. I tak co rok ;)
@WujcioPafcio od 2011r,
A zamierzam jeszcze ze 20 lat lekko
@bartek555 jak długo już jesteś na morzu i jak długo zamierzasz jeszcze tam być?
Super! Tak z ciekawości, w jakim przedziale wiekowym jesteś? 18-26, 27-35 czy wyższym?
@Kureci_paratko poszedlem do akademii morskiej, pozniej pierwsze praktyki we flocie handlowej i tak od jednego statku, do drugiego. Inwestycje w siebie, w kursu i odpowiednio ustawiony kompas w glowie.
Zycie rodzinne bardzo spoko, aktualnie mam rocznego synka i budujemy dom, wiec jest swietnie. Moja luba nie lubi jak wyjezdzam (i dobrze), ale radzi sobie. Ma tez rodzicow pare km dalej, wiec jej pomagaja, bo prowadzi swoj biznes i czasami musi zostawic z kims malego.
Ja juz sie naimprezowalem, przestalo mi to sprawiac taka frajde jak kiedys i po covidzie w ogole do tego nie tesknilem. Chlopaki w wiekszej czesci tez pozakladali rodziny i widujemy sie, ale zdecydowanie rzadziej.
Umiem angielski na bardzo dobrym poziomie. Z polskim sobie jako tako radze ;) chce zaczac uczyc sie niderlandzkiego. Cos tam kumam po hiszpansku.
Nie meczy mnie, lubie swojw prace, szczegolnie tak jak teraz wyglada. Robimy rzeczy, ktorych nikt nigdy nie robil, nowe technologie, mnostwo wiedzy, genialnych ludzi. Jest spoko ;)
Super! Tak z ciekawości, w jakim przedziale wiekowym jesteś? 18-26, 27-35 czy wyższym?
Sam pomysł nie jest zły. Jednak wykonanie to wspieranie niepracującej części społeczeństwa, jednocześnie obciążając tych pracujących. Dlaczego nikt nie mówi o zostawieniu tego 500+ i jednocześnie wprowadzeniu 300+ dla osób pracujących jako zmniejszenie podatku? W Czechach mamy slevu na dítě i mogę to wybrać raz rocznie, albo każdy miesiąc mieć ten 1000kc więcej
Komentarz usunięty
Też tak myślałem, dopóki nie spotkałem ludzi z východní Polski. Łańcut i okolice. Tam ludzie jeździli do pracy za granicę, często w kilka osób (matka syn, albo mąż żona plus często jakieś młodsze pełnoletnie rodzeństwo) i zarabiali na cały rok życia w Polsce. Im te 500+ robi naprawdę duży przychód. Pracy nie ma, jak jest to na czarno albo za gównianą stawkę. Miło wspominam ludzi z tych okolic, ale bieda (finansowa i umysłowa) bila od nich na kilometr. Oni się nie wstydzili powiedzieć, że mają podstawówkę i nic więcej. Musieli pomagać rodzicom, dorabiali szmuglujac spirytus czy fajki i takie CV mają.
Zwiększymy podatki na napoje, z 15 na 21%. Kranówka ciągle jest opodatkowana 12%. Jest krzyk i kłótnie, że woda butelkowana czy doporučená pro kojící matky będzie opodatkowana 21%. Jak pojawi się pomysł i zostanie złożony to do uchwalenia jest długa droga. Teraz mamy do czynienia z nagłaśnianiem tego pomysłu.
@Kureci_paratko Jak się żyje w czechach? Ponoć teraz mają podwyższać podatki?
@Kureci_paratko
> Sam pomysł nie jest zły.
Jest zły już na samym początku - jak sam zauważyłeś, można rozdawać hajs w formie ulg podatkowych. To jest droga do prawdziwej polityki prorodzinnej, a nie przelew żywej gotówki na konto.
Komentarz usunięty
Też tak myślałem, dopóki nie spotkałem ludzi z východní Polski. Łańcut i okolice. Tam ludzie jeździli do pracy za granicę, często w kilka osób (matka syn, albo mąż żona plus często jakieś młodsze pełnoletnie rodzeństwo) i zarabiali na cały rok życia w Polsce. Im te 500+ robi naprawdę duży przychód. Pracy nie ma, jak jest to na czarno albo za gównianą stawkę. Miło wspominam ludzi z tych okolic, ale bieda (finansowa i umysłowa) bila od nich na kilometr. Oni się nie wstydzili powiedzieć, że mają podstawówkę i nic więcej. Musieli pomagać rodzicom, dorabiali szmuglujac spirytus czy fajki i takie CV mają.
Zwiększymy podatki na napoje, z 15 na 21%. Kranówka ciągle jest opodatkowana 12%. Jest krzyk i kłótnie, że woda butelkowana czy doporučená pro kojící matky będzie opodatkowana 21%. Jak pojawi się pomysł i zostanie złożony to do uchwalenia jest długa droga. Teraz mamy do czynienia z nagłaśnianiem tego pomysłu.
Znasz jakiś Koreańczyków? Osobiście są to fajni ludzie, ale jeżeli chodzi o specjalistów... To nigdy więcej. Współpraca to jak kupowanie perfum od cygana, a po zwróceniu uwagi, że cganel to nie Chanel, obróci się i markerem zmieni go na h. 😵
@senpai haha ! nice
@Kureci_paratko Jeśli są tacy słabi to dlaczego Samsung i inne koncerny odnoszą sukcesy? Dlaczego polski MyPhone jeszcze nie wyprzedził Samsunga? (° ͜ʖ °)
@Kureci_paratko hahah znam :grinning: niezła historia
Super szklarnia. Idealna na pomidory albo ogórki. Te drugie widziałem kilkukrotnie jako pnącze na sznurach upewnionych gdzieś wyżej. Co będziesz tam trzymał?
Nie trzeba. Ja bardzo lubiłem słuchać pewnego polskiego zespołu i mając okazję kupiłem ich wszystkie płyty ;)
Kiedyś usnąłem w lesie przygotowując miejscówkę na ognisko. Na drugi dzień wyciągnąłem tego paskudztwa kilkadziesiąt sztuk. Do dziś się zastanawiam czy zmęczenie i boleści mięśni i stawów to starość, czy borelioza. Żaden z lekarzy nie chciał mnie skierować na badanie na boreliozę, jeżeli nie przyszedłem do nich z rumieniem.
Te najmniejsze kleszcze to największe gówno, ciężko je dostrzec, mała czarna kropka odstająca od skóry. -.-
@Kureci_paratko to idź na badanie krwi za 80pln xD
Nechápu. Te będą dopiero po lecie. Tak więc za 6+ miesięcy i się to zgadza. ;)
To południową półkula, tak pewnie mają to obrócone;)
I co te zdjęcia? ;) Jakie ryby i na co tam łapiesz?