Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Malachitowa_Laka_MorzaKompan

Dołączył/a:

  • 7 wpisów
  • 24 komentarzy
  • 2 obserwujących

Kompan

w Rodzicielstwo

6piorunów

Wierzycie, że dzieci mają paranormalne zdolności? U mnie w rodzinie znajdą się ze dwie osoby które potrafią wygłosić kwestie typu "dziecko zna swój los", albo "dziecko widzi więcej".

No ale o co chodzi - dzisiaj o północy z moją młodszą (lvl 1) miałam przygodę. Nie chce zasnąć, lulam, tulam, cudawianki. Nagle zesztywniała, oczy szeroko otwarte, wpatruje się nieruchomo w gołą ścianę. Odwracam się, a ona wygina głowę żeby patrzeć w to samo miejsce. Mówię do niej, nie reaguje, pionizuje - głowa dalej w te samą stronę odwrócona, oczy jak pięciozłotówki. Dalej sztywna, nieruchoma, mi zaczęło już w uszach huczeć (mini panika). A ta się zaczęła uśmiechać. Szczerzy się, jak potrafi najszerzej, oczy radosne. No i skubana robi "hejo hejo" (czyli zaczyna machać rączką na powitanie). Kuuuurna, zapalam światło. Młoda sie rozbawiła, a później padla spać. Tak sobie myślę, że to może dziadek przyszedł się przywitać. Mieszkał w tym samym pokoju przez kilkadziesiąt lat. Niestety nie zdążył poznać swojej prawnuczki bo zmarł na rok przed jej narodzeniem.

#dzieci #paranormalne

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gwiazdor

w Technologia

1piorunów

widzieliście już ten nowy film boston dynamics?

Generalnie wygląda zdumiewająco, ale czy wy też widzicie, że przy rzucie tą torbą dzieje się coś dziwnego?

Chodzi mi o to że robot już spada, a torba dalej leci prosto. Nie wygląda na tak lekką. Coś tu jest nie halo.

Zapraszam do dyskusji..

https://www.youtube.com/watch?v=-e1_QhJ1EhQ

Kompan0piorunów

Co Twoim zdaniem jest dziwnego przy rzucie? Mnie zadziwia salto...

Pokaż więcej komentarzy (11)

Debiutant

w Hydepark

18piorunów

Dziś zmęczony wróciłem z pracy, usiadłem przy rosole i przyszedł syn lvl 3,5. Okazało się że jest głodny i nie jadł jeszcze obiadu. Nalałem mu zupę zapytał czemu nie ma marchewki. Poszedłem do gara wyciągałem marchewkę i włożyłem mu miseczki. Marchewka bardzo dobra nierozgotowana. Niestety zobaczył na swoim kawałku maleńką skazę, która odkroiłem i zjadłem. Niestety to nie wystarczyło stwierdził że ta zupa jest już ble i nie będzie jej jadł co mnie lekko zirytowało. Po namowach i różnych trikach nie wytrzymałem i powiedziałem mu że są na świecie dzieci co nigdy takiej zupy dobrej nie jadły bo nie maja obiadów i często głodują. Podniosłem telefon i pokazałem mu jakieś zdjęcie ze stocka brudnego dziecka z wyciągniętą miską. Uspokoił się zaczął zadawać milion pytań dlaczego nie ma co jeść gdzie mieszka, czemu mama mu zupy nie zrobi. Cierpliwie odpowiedziałem na wszystko i o dziwo zaczął jeść w ciszy. Kiedy był w połowie wydukał: tata jak będę już miał moje pieniądze to pojedziemy do tego chłopca i kupimy mu zupę... #dzieci #zwiazki #rodzina

Gruba ryba0piorunów

@robertx Jak można stwierdzić, że zjedzenie przez dziecko zupy, to jakiś cel ojca? :grinning: Ja rozumiem, że coś takiego można by powiedzieć, jakby OP zastosował podobną sztuczkę na nastolatku, żeby zmusić go do pójścia na konkretne studia. Ale zjedzenie talerza zupy, vel niemarnowanie jedzenia, które purchlak jeszcze przed momentem sam chciał zjeść?

Inspirator1piorunów

@cweliat Tak, bo w danej sytuacji to Ojciec chciał, żeby młody zjadł tą zupę a młody jej zjeść zwyczajnie nie chciał. Zamiast uszanować decyzję dziecka (Ok, nie chcesz jeść to spoko, najwyżej będziesz głodny) ten pokazuje mu jakieś załosne obrazki z internetu, żeby młody zjadł zupę pomimo swojej woli

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gwiazdor

w Hydepark

229piorunów

Cześć wszystkim!

To mój pierwszy post na Hejto, a jestem z Wami od października. Chciałbym Wam opowiedzieć historie mojego syna Ignacego, chorującego na epilepsje lekooporna i zarazem poprosić o 1,5% na jego rehabilitacje.

Igi urodził się 17 stycznia 2020r. Poród był przez cesarskie cięcie. Po urodzeniu dostał 10 punktów. Po 2 dniach już był w domu i wszystko do 6 miesiąca życia było wspaniałe. Nadszedł 12 lipca 2020r. Siedzieliśmy z żona przy ognisku, go przyszła babcia i powiedziała, ze Igi jakoś dziwnie płacze. Gdy poszliśmy do niego zobaczyłem, ze puchnie mu głowa z prawej strony. Szybka decyzja, jedziemy do szpitalach. Po drodze w samochodzie stracił przytomność. Tu już wszystko działo się błyskawicznie z jednego szpitala transport do drugiego i po tomografii decyzja, otwieramy czaszkę jest krwiak podtwardówkowy. Operacja nawet nie wiem ile trwała, bo czas nam się zatrzymał… miliony myśli co, jak, gdzie, dlaczego o co w ogóle chodzi, jaki krwiak, skąd ? Operacja się udała, krwiak został ewakuowany. Przychodzi do nas neurochirurg i mówi, ze syn miał starego krwiaka, niewiadomego pochodzenia. Przeprowadzają z nami wywiad, godziny rozmów, szukania przyczyny i nagle syn dostaje do tego wszystkiego jeszcze  udaru. Który powoduje niedotlenienie prawej strony mózgu i lewostronny niedowład. Lekarze informują ze miał jeszcze incydent padaczkowy. Dostaje pierwszy lek na epilepsje. Po tygodniach w szpitalu Igi zaczyna wracać do zdrowia. Zaczyna sam przełykać, bawi się zabawkami pomimo ze ma lewą stronę zdecydowanie słabsza. Wracamy do domu! Tutaj jest już tylko lepiej. Uśmiecha się, bawi, zaczyna gaworzyć! Przychodzi październik i gdy trzymam go na rękach, czuje jak wiotczeje i tak dziwnie mu opada głowa. Zapala się z tylu głowy lampka, ze to może być atak padaczki. W tajemnicy przed żona konsultuje się z neurologiem który opiekował się Igim w szpitalu. Każe przyjechać na badania. W badaniu EEG we śnie wychodzą wyładowania w mózgu powodujące epilepsje. Pierwszy lek Vetira zostaje wycofany i wprowadzony nowy Convulex. Po kilku tygodniach brania ataki ciagle przybierają na sile i jest ich coraz więcej. Zmiana leków… stary wycofujemy i wprowadzamy nowe, aż 3 na raz ! Depakina, frisum, topamax nie pomagają, ataków jest coraz więcej. Lekarze proponują wlewy sterydowe zgadzamy sie… tutaj tez zero efektów. Ignacy przestaje sie rozwijać wręcz cofa sie w rozwoju. Jesteśmy z żona załamani. Zmieniamy lekarza, bo tutaj ewidentnej sobie nie radzą. Udaje nam sie dostać do jednego czołowych polskich neurologów dziecięcych. Wycofujemy wszystkie leki i wprowadzamy nowy jeden, Trileptal. Tez zero efektów… znowu zmiana lekarza na kolejnego znanego i wprowadzamy CDB i nic jest tylko gorzej. Igi już tylko leży i przewraca oczami, ataków już mamy od 50 do ponad 100 na dzień. Tylko w nocy gdy śpi nie ma incydentów. Zaczynam z żona czytać wszystko co uda sie znaleźć w internecie. Decyzja schodzimy z leków, bo skoro epilepsja przybiera na sile, a leki nie działają, to po co je brać ? Żaden lekarz nie chce pomoc zejść z leków. Zaczynamy schodzić sami przy pomocy innych rodziców. Nagle …. Igi zaczyna sam siadać ! Zaczyna sam brać jedzenie do ręki i jeść ! Zaczyna poprostu żyć ! Niestety ataki jak były tak są, ale rozwój ruszył jak burza, ewidentne leki go hamowały. Zaczynamy go intensywniej niż wcześniej rehabilitować z dwóch dni w tygodniu robią sie 4 rehabilitacji. 3 dni są na NFZ jeden dzień prywatnie. Do tego zaczynamy co dwa miesiące prywatne turnusy rehabilitacyjne trwające od tygodnia do dwóch. Koszt takiego tygodnia, to w zależności od ćwiczeń 1500-2500zl. Ciagle mamy ta padaczkę i nie możemy sobie z nią poradzić. Zaczynam czytać o medycznej marihuanie i decyduje sie spróbować. No i sie zaczęło… OD 3 MIESICECY DO DZIŚ NIE MAMY NAWET JEDNEGO ATAKU!!!!!!!!! Przy jednej kropli wieczorem praktycznie z dnia na dzień ze 100 ataków na dzień zeszlismy do zera ! Igi zaczyna na nowo gaworzyć, zaczyna stawać sam na kolanach. Kupujemy mu nareszcie ortezy, by zacząć go pionizowac i uczyć chodzić. Bo gdy miał ataki, nie było możliwości go uczuć. Od kilku dni mamy pionizator i zaczynamy działać już pełna para. W tej chwili Ignacy ma 3 lata i jest pełen życia i chęci by stanąć na nogi! Nie chcemy żadnych zbiórek pieniędzy, bo dajemy sobie radę. Chcemy tylko prosić Was o 1,5% by dołożyć mu jeszcze kilka turnusów.

Ignacy Lipiński

KRS 0000186434

Nr subkonta 425/L

Bardzo dziękujemy za 1,5 %

Kompan7piorunów

@Petrorogal wiem, że każdy ma swoje pieniądze i ludziom się nie zagłada do portfela, ale pisanie tutaj ze No szkoda ale wolisz zwierzęta to patologia. Ogólnie, patologią jest stawianie wyżej zwierząt od ludzi, a chamstwem powtarzanie ze nie dasz ani grosza. Skasuj konto najlepiej i się więcej nie kompromituj.

Kosmonauta3piorunów

Taktyczny komentarz żeby łatwiej było znaleźć po przyjściu pitów

Pokaż więcej komentarzy (34)

Kompan

w Jedzenie

5piorunów

Ozorki w galarecie + chrzan i śniadanko pryma sort

Praktykant1piorunów

@Malachitowa_Laka_Morza z zimnymi nóżkami też taki problem mam że nie mogę się przemoc co spróbowania xd ale za to jestem wielkim fanem flaczków

Kompan0piorunów

@anddom03 a co nie pasuje w nóżkach, konsystencja, wygląd? Bo wydaje mi się że konsystencja ozorków jest bardziej zjadliwa, jednolita i miękka. Nóżki są zbite, a jak się chrząstka trafi to już w ogóle. Jak wygląd Cię odstrasza to to już trudniejsza sztuka, można się przemóc albo można do końca życia patrzeć ze wstrętem

Pokaż więcej komentarzy (6)

Kompan

w Gównowpis

10piorunów

Witam się, nowy portal (bye bye, wykop) - nowa ja więc od razu #chwalesie. Spełniam swoje postanowienie noworoczne. Rok zmiany przyzwyczajeń żywieniowych (chyba nie mogę tego nazwać dietą), efekt -30kg. 125kg w styczniu 2022, dzisiaj na wadze 95kg. 3 zmiany:

1. Przepracowane z lekarzem kompulsywne objadanie

2. Dieta bez cukru, fastfoodów, dokładek, smażenia w głębokim tłuszczu

3. Zumba 2xtyg, spacery

Efekt: zdrowa głowa, spokój, nie bolą kolana ani kręgosłup.

GURU4piorunów

@Malachitowa_Laka_Morza jestem pod wrazeniem xD mam 186cm wzrostu, przy 80k jestem chudy i nie wyobrażam sobie ważyć 95kg a zakladam ze jestes kobieta to o ja cie pierdule, walcz dalej jeszcze ze 35kg

Pokaż więcej komentarzy (4)