CurumoOsobistość
19piorunówTakie coś sobie rozkmińcie:
macie umierającą na raka matkę, która ma milion złotych długu, macie dom rodzinny, który po jej śmierci pójdzie pod młotek i resztę długu będziecie spłacać, a jak zrzekniecie się spadku, to stracicie dom i ziemię (już nie wspominam, że w obu przypadkach tracicie matkę). Wiem, że własne problemy mają rangę najwyższą, ale czasem może wcale nie jest tak źle jak myślicie. Serio. Doceniajcie każdą pozytywną pierdołę. Elo.














