MeverthZawodowiec
19piorunówPonieważ dziś wigilia, czas cudów, także cud nastał, że zebrałem się do tego posta i publikuje.
Około roku temu, śp. bodaj @moll #hejto30plus kupiła sobie noże i od razu pochwaliła się tym na hejto. Ponieważ włos się przerzedza (nie mam zakoli, ale mój brat ma 😉), zainspirowany tym wielkopomnym wydarzeniem, także odwiedziłem stronę z nożami i wybrałem trzy sztuki. Dwie oddałem, także ja nie o tym, to się nie liczy. Żona zrobiła mi raban, że kryzys wieku średniego i ona mi znajdzie taniej. I znalazła. Media Expert, promka była i stałem się posiadaczem dwóch noży ze stali damaceńskiej, za mniej niż 400zł. Od razu także kupiłem sobie pokaźny zestaw kamieni do ostrzenia. A co!?
Od tego czasu zaczęła się moja gehenna, którą dziś postanowiłem zakończyć.
Noże ze stali damaceńskiej się różnią? Tak. Przede wszystkim wyglądem, mają ładny wzorek. Czy są ostrzejsze? Po roku używania mogę z całą pewnością powiedzieć, że nie. Za to tępią się wolniej. Normalny nóż stalowy, po kilku dniach ma problem z przecięciem skórki pomidora, a po tygodniu można by go ponownie ostrzyć. Ze stali damaceńskiej, proces ten trwa miesiąc. Dla mnie bomba — rzadziej ostrze noże. Wystarczyłoby także raz na dwa miesiące, jak ktoś nie jest po⁎⁎⁎⁎ny na tym punkcie jak ja.
Przyjemność krojenia znaczenie lepsza przy użyciu porządnej damaceńskiej stali, mniej potrzeba siły, jednym płynnym ruchem przecinasz co zwykle tniesz, jak piłą.
TL,DR: kupił noże i jest nimi zachwycony, nawet po roku użytkowania.

@Meverth s ja mam takie od roku i sobie wykurwiście chwalę :smiley:
Takie same widziałem w sklepie jako Gerlach, tylko bez wzorka. Ta "falka" przy ostrzu, tam kończy się okładzina z "damastu" i zaczyna stal którą faktycznie tniesz.
Jeśli jesteś w stanie wydać takie pieniądze, mogę polecić coś bardziej wartościowego? Kup np. jednego tojiro dp/basic z vg-10. Przychodzą ładnie naostrzone z fabryki i posłużą zdecydowanie dłużej i lepiej.
@OogiBoogi choćby nie wiem jakby były ostre wychodząc z fabryki to i tak kiedyś się stępią, stąd kamyk do ostrzenia.
Chyba się skusze. Póki co musi odleżeć w 'koszyku' 😉


