Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Pani_ColumboPraktykant

Dołączył/a:

  • 2 wpisów
  • 12 komentarzy
  • 2 obserwujących

Kompan

w Motoryzacja

4piorunów

miesiąc temu pisałem, że dokupiłem jazdy doszkalające i zapisałem się na egzamin kat. B po trzech latach przerwy - właśnie wczoraj nie zdałem ( ͠° ͟ʖ ͡°)

przejeździłem teraz łącznie 15h, trzy lata temu 30h - ogólnie nie czuję się jak dobry kierowca, nie nastawiałem się nawet na zdanie za 1szym razem. A jak było u Was bezpośrednio po jazdach? Czuliście się dobrze i swobodnie za kierownicą na egzaminie? U mnie zero stresu, ale kompletnie odmóżdżenie w samochodzie egzaminacyjnym. Jakieś protipy na egzamin?

#motoryzacja #prawojazdy

Inspirator0piorunów

@Mr_Hardy Mam prawko od ubiegłego wieku, ale doskonale pamiętam stres związany z pierwszymi jazdami po ulicach. Wyjechałem z ośrodka i podczas jazdy na wprost zjechałem w zatoczkę autobusową. Oczywiście powodem był niesamowity stres oraz patrzenie wyłącznie przed maskę samochodu.

Moja żona z kolei zrobiła prawko, ale panicznie bała się jeździć. Na urodziny kupiłem jej 10 jazd. Pomogło i dziś nie wyobraża sobie życia bez auta.

Podsumowując - zbieraj kasę na jazdy, bo tylko tak pokonasz ten stres.

Powodzenia.

Kosmonauta0piorunów

@TomTheBigCock Nie tylko "dokup jazdy", ale poszukaj dobrego instruktora. Jeden drugiemu nie równy. Jeden będzie gadał i zawracał głowę, inny podpowie jakieś wartościowe rzeczy, jeszcze inny będzie milczał.
Ja moje robiłem dawno temu - miałem świetnego instruktora i do egzaminu podchodziłem bez stresu. Wyluzowałem się aż za bardzo co z kolei się nie spodobało egzaminatorowi i dostałem jako jedno z poleceń "zaprezentować umiejętność wyprzedzania". No to zaprezentowałem w najbliższym miejscu - na przejściu dla pieszych ;). Ale za drugim podejściem poszło już gładziutko.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Fanatyk

w Hydepark

37piorunów

Ech brak mi słów. Sąsiad robi remont, napisał kartkę, dał numer telefonu w razie czego. No k⁎⁎wa, nikt nie lubi remontów, ale właściciel mieszkania zachował się przyzwoicie. Dzisiaj jakiś podczłowiek musiał wylać swoje frustracje, zamiast zadzwonić i porozmawiać z właścicielem. Wystarczyło zapytać "czy możecie nie wiercić po godzinie 16?". Kontener rzeczywiście kiepsko postawiony, ale dla mnie nie było to jakieś super trudne zadanie żeby go ominąć. Też można było zadzwonić i powiedzieć "panie, kontener przeszkadza w wyjeździe z garażu". Niestety, w takim momencie widocznie pała mięknie...

Osobistość0piorunów

@LukB po szklanie i na rusztowanie. Alkohol niweluje strach, a w trakcie upadku jesteś bardziej rozlużniony przez co ryzyko złamań maleje

Tytan1piorunów

@Pimenista2 xDD po prostu na⁎⁎⁎⁎ny w trzy d⁎⁎y sie rozjebiesz o ziemie tak samo jakbys spadal na trzezwo, tylko z tą różnicą, że narąbany jak szkop nie czułbys tego strachu xD

Pokaż więcej komentarzy (25)

Twórca

w hejtoczyta

4piorunów

Tytuł: Pewnego razu w Hollywood

Autor: Quentin Tarantino

Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆

Bardzo lubię produkcje kinowe Quentina Tarantino, choć akurat "Pewnego razu... w Hollywood" jeszcze nie widziałem. Kiedy dowiedziałem się, że reżyser napisał też książkę o tym samym tytule, stwierdziłem, że zacznę od lektury, zanim obejrzę film, mając nadzieję, że skoro autor tak dobrze radzi sobie z pisaniem scenariuszy, to i powieść będzie świetna. Niestety - rozczarowałem się.

Pierwszym, co rzuca się w oczy i przytłacza, jest mnogość tytułów filmów oraz nazwisk aktorów i reżyserów przytaczanych w dialogach oraz wspomnieniach bohaterów. Być może dla osób głębiej zanurzonych w kinematografii i znających wspomniane produkcje byłoby to mniej męczące, jednak mnie takie wymienianie ich oraz kreślenie pewnych zależności między nimi nużyło. A propos kina z perspektywy Tarantino, warto zwrócić uwagę na dużą zaletę, czyli głębsze spojrzenie na reżyserię i grę aktorską. W kilku przedstawionych sytuacjach jest to naprawdę ciekawie pokazane i daje wgląd za kulisy Hollywood.

Powieść jest napisana dobrze, czyta się to całkiem lekko, jednak oczekiwałem po Tarantino czegoś więcej. Nie ma tu zbyt wielu interesujących dialogów, a postacie są płaskie. Tym, co najbardziej zniechęciło mnie do książki, była ilość dygresji, wspomnień i wątków pobocznych, skakanie z sytuacji na sytuację, dużo zbędnych szczegółów przy jednoczesnym braku większego powiązania z główną historią. To wszystko sprawiło, że gdybym miał przeczytać całość, odpuściłbym sobie. Większość przesłuchałem jednak w formie audiobooka w czasie spacerów i ostatecznie zapoznałem się z całą treścią powieści. Ostatecznie kiedy już udało się zawiązać jakąś fabułę bez przywoływania co chwilę kolejnych wspomnień bohaterów, słuchało się tego naprawdę dobrze. Szkoda, że mniej-więcej połowa książki jest nijaka, nudna, a czasami wręcz męcząca.

#hejtoczyta #ksiazki

_(opinia zmigrowana, pierwotna data dodania: 11.2021)_

Praktykant1piorunów

rzadko kiedy nie udaje mi się dokończyć książki, a tu nie dałam rady. choć Tarantino uwielbiam. pewnie głównie dlatego, że film widziałam najpierw.

Osobistość1piorunów

@zranoI książki co prawda nie czytałem, ale po filmie mam podobne odczucia do Ciebie. Wydaje mi się, że kluczem do pełnego docenienia jest dobra znajomość amerykańskiego kina wczesnych lat powojennych, których duża część, z różnych zresztą powodów, do Polski nie trafiła. Jak patrzę na ten cheat sheet https://wiki.tarantino.info/index.php/Once_Upon_a_Time_in_Hollywood_References_guide to trochę mi szkoda, że nie mam odpowiedniego backgroundu filmowo-kulturowego, żeby w pełni to dzieło Tarantino docenić.

Edit: ten artykuł też warto przeczytać zdecydowanie https://www.furiouscinema.com/1969-entering-new-hollywood/

Once Upon a Time in Hollywood References guide - The Quentin Tarantino ArchivesTarantino
Pokaż więcej komentarzy (3)

Koneser

w Ciekawostki

515piorunów

Słowem przywitania, jestem Tomek i przeniosłem się tu ze ścieku zaczynającego się na w i kończącego na p. Z pasji i zawodu jestem piekarzem, ale zajawiłem się też cukiernictwem. Dużo też gotuję (a przynajmniej gotowałem pracując na kuchni, niestety doskwiera mi brak czasu). W pracy piekę tylko i wyłącznie na zakwasie, chociaż w domu zdarza mi się używać drożdży. Swoje wypieki, wskazówki, przepisy itd będę postował pod tagiem .

Na pierwszy ogień idzie Pain au Suisse czyli wypiek z ciasta francuskiego który dość niedawno zaczął być trendy. W środku krem patissiere waniliowy i gorzka czekolada.

#pieczenie #gotowanie #jedzenie #tombakery #gotujzhejto

Kompan2piorunów

Sernik baskijski u was był kosmiczny, jadłem w październiku i wspominam jako najlepszy sernik jaki miałem okazję próbować!

Koneser3piorunów

@moderacja_sie_nie_myje w Krakowie. Zapraszam, można obejrzeć naszą pracę przez szybkę 😁
@zboinek coś w tym jest, piłkę do kosza łapie jedną ręką 😅 @vinclav zapraszam do Zmączonych w Krakowie! @Kureci_paratko zapraszam na priv, możesz tez napisać w tagu to może ktoś jeszcze skorzysta
@kosmaty-pajak miło mi to słyszeć! Trochę trwało dopracowanie receptury ale jestem z niego mega zadowolony :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (33)

Zawodowiec

w mm, yerbunia

16piorunów

No witam siorbaczy!

Dobra chima i udekorowanie jej w ten sposób sprawia, że smakowało mi jeszcze lepiej ❤️

a tak się pochwalić chciałem, miłego wieczorka!

#yerbamate #yerba #relaks

Pokaż więcej komentarzy (6)

Praktykant

w Hydepark

2piorunów

no to witam się ludzie, przybyłam skąd przybyłam, zostawiłam tam wieloletnie konto, a tu pod innym loginem od zera... pani Columbo będzie czuwać nad Waszymi występkami! #dziendobry #dobrywieczor #witam

Pokaż więcej komentarzy (4)

Kompan

w Polskie drogi

9piorunów

Trzeba reaktywować tag #prawojazdy - zapraszam do obserwowania.

Jeśli ktoś ma pytania do instruktora nauki jazdy to zapraszam XD

Praktykant2piorunów

@Lapra powiedz coś po instruktorsku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kompan0piorunów

@Pani_Columbo na najbliższym skrzyżowaniu o ruchu okrężnym proszę pojechać 3 zjazdem.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Koneser

w Muzyka

9piorunów

Stary chłop z trójką z przodu zamiast słuchać w pracy o dziwkach, koksie i ruchaniu to leci na soundtracku z bajki dla dzieci.

[ | | | ]

Koneser3piorunów

@CynicznyDlugouch tak, podchodzi mi każdy kawałek z tego filmu chyba. No i warto obejrzeć. Ja chyba z pięć razy już zaliczyłem, ale u mnie Disney i Pixar zawsze są męczone. :joy_cat:

Na D+ jest jeszcze udostępniony zapis koncertu muzyki na żywo z Encanto. Też super.

Koneser3piorunów

@tymszafa Panie, ja to znam na pamięć. Zarówno wersje polsko- jak i anglojęzyczne.

Pokaż więcej komentarzy (8)