Tydzień w reżimie.
* 13 lat po tym jak Sasin zorganizował lot, 13 lat po pierwszych kłamstwach Macierewicza na ten temat, 12 lat po opublikowaniu raportu Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, 8 lat po zdjęciu tegoż raportu z rządowych stron przez premier Broszkę, 7 lat po sformalizowaniu zespołu Macierewicza w formie sejmowej podkomisji, 3 lata po tym jak miano opublikować jej raport oraz 1 rok po tym jak go rzeczywiście opublikowano… no więc TERAZ Partia uznała, że o rzekomym mordzie na Lechu Kaczyńskim trzeba poinformować prokuraturę. Czyli Partię. Koincydencja czasowa z uruchomieniem komisji ds nazwania Tuska ruskim agentem jest nieprzypadkowa. Zaraz się okaże, że może i Tusk nie spiskował z Putinem w celu zabicia prezydenta, ale przecież polscy i rosyjscy urzędnicy razem pracowali w Smoleńsku, a to już można podciągnąć pod "rosyjskie wpływy" i cyk, dać komuś dziesięć lat bez posłowania. Macierewiczowy podwykonawca Cenckiewicz już podejmuje takie próby odnośnie Tomasza Siemoniaka, byłego szefa MON i ważnego polityka PO. [3][4]
* A na drugą nóżkę, Partia proponuje dożywocie za szpiegostwo i 8 lat za "dezinformację". Oczywiście Polska to kraj z funkcjonującą prokuraturą i praworządną władzą, więc ja na przykład nie wyobrażam sobie, żeby taki przepis mógł być jakkolwiek nadużywany do, no nie wiem, sądzenia niewygodnego dziennikarza lub opozycjonisty, który władzę krytykuje, a któremu będzie można wytknąć “branie udziału w działalności obcego wywiadu”. To się z pewnością nie stanie, bo w Polsce nie ma problemów z praworządnością. A na serio: w ustawie znalazły się tak rozmyte przepisy jak “kto wiadomość, której ujawnienie lub wykorzystanie może wyrządzić szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, przekazuje osobie lub innemu podmiotowi”. Jakiemu? Jakiemukolwiek? I jak zdefiniowana jest taka szkodliwa wiadomość? Tego nie wiadomo. Wiadomo za to, że sprytny propagandzista zinterpretuje to jak chce, a Partia takowych spryciarzy ma wielu. [5][7]
* Tymczasem Partia po cichutku przepchnęła tzw. ustawę deregulacyjną, w której znalazł się zapis wprowadzający 20% podatku od zrzutek. Chodzi o ten sam podatek, który zaproponowano na początku roku, po czym gwałtownie się z niego wycofywano, tłumacząc się urzędniczą pomyłką. Widocznie kłamano, skoro Adrian właśnie stosowną ustawę podpisał. Od 1 lipca każdy kto zbierze na zrzutce powyżej 54 tys. złotych, zapłaci 20% podatek. Zapłacą ludzie zbierający na zrzutkach na leczenie swoich chorych dzieci, zapłaci WOŚP, zapłacimy wszyscy. [13]
* Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie męża Elżbiety Witek, który w stanie wegetatywnym od 2,5 roku okupuje jedno miejsce na OIOM-ie. [6]
* Jak wynika z nowo wyciekniętych maili, Michał Dworczyk jak najbardziej wysyłał z prywatnej skrzynki dane wrażliwe. W maju 2020 roku wysłał do szefa departamentu przygotowań obronnych dwa pisma skierowane do Służby Wywiadu Wojskowego i Agencji Wywiadu. W mailu wyraźnie zaznaczył, że mają być puszczone dalej jako tajne. Dokumenty dotyczyły analiz wykorzystywanej przez Ukraińców w Donbasie broni przeciwpancernej. [1]
* Prof. Barbara Engelking, kierująca Centrum Badań nad Zagładą Żydów PAN ekspertka, która od kilkudziesięciu lat zajmuje badaniem Holokaustu, powiedziała rzecz dość oczywistą: że Polacy niespecjalnie pomagali Żydom w ich powstaniu w getcie, że szmalcownictwo było dość powszechne oraz że ukrywający się po polskiej stronie Żydzi musieli stale liczyć się z dekonspiracją z ręki Polaków. No i Partia doznała incydentu kałowego. Oczywiście przodują w tym partyjne media, wyjące o antypolonizmie, polakożerstwie, hańbie itd. itp., wiadomo przecież, że oni tak muszą, bo za to dostają wypłaty. Ale lepszy był Pinokio, który nagle przypomniał sobie, że 30 lat temu studiował historię i “jako historyk, a przede wszystkim Polak” napisał pseudohistoryczny esej na Twitterze, gdzie powoływał się na dawno odrzucone badania Gunnara Paulssona, śmiało ekstrapolował sobie liczby, których ekstrapolować nie należy, mieszał XVII wiek (gdy do Polski rzeczywiście uciekali prześladowani np. w Niemczech Żydzi) z dwudziestoleciem międzywojennym (gdy antysemityzm nad Wisłą kwitł), a wypowiedź badaczki nazwał “skandalicznymi słowami, które nie mają nic wspólnego z rzetelną wiedzą historyczną” oraz “skandaliczną opinią - powtarzam - OPINIĄ - nie faktem, i antypolską narracją”. Minister Teologii Przemysław Czarnek natychmiast “zlecił b. szerokie badania międzyuniwersyteckie w ramach NPRH, w celu wykazania gmina po gminie zaangażowania polskiego społeczeństwa w ratowanie Żydów” - co chyba oznacza, że wynik badania już jest znany, ale ok. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji wszczęła postępowanie w sprawie programu TVN24, gdzie padła wypowiedź prof. Engelking, a jej szef Maciej Świrski - prowadzący przeciw TVN swoją osobistą krucjatę - nazwał słowa badaczki kłamstwem. Partyjny nominat na fotelu szefa IPN dr Karol Nawrocki uznał je za haniebne i policzek wymierzony ofiarom, po czym zacytował papieża. Centrum Badań nad Zagładą wydało oświadczenie w obronie prof. Engelking, które polecam przeczytać. [8][9]
* Tymczasem oficjalne obchody rocznicy wybuchu powstania w getcie odbyły się na placu Bohaterów Getta Warszawskiego. Adrian spotkał się z niemieckim prezydentem Steinmeierem, który zwyczajowo przeprosił w imieniu narodu niemieckiego za hitlerowskie zbrodnie. Byłaby to normalna ceremonia tego typu, gdyby nie wicepremier Gliński, który skorzystał z okazji i przed kamerami wręczył Steinmeierowi słynny raport o reparacjach (ten, który już raz Niemcom wysłaliśmy, po czym okazało się, że jednak nie). Czy dało się choć raz nie spierdolić obchodów tak traumatycznego wydarzenia jak Holokaust polityczną bieżączką? Widocznie nie. [10][11]
* Bartosz Kownacki, który w wolnych chwilach obserwuje z ludźmi ze Zmiany rosyjskie wybory, złożył interpelację, w której domaga się od MSWiA, by lokalne izby obrachunkowe objęły kontrolą samorządy wydające lokalne media. Powód? Bo zawierają "treści polityczne". Tak, on proponuję cenzurę, a o co chodzi? [2]
CEBULA NA TORCIE
Wadowice pozywają TVN za reportaż o papieżu.
#wiadomoscipolska #putinowskapolska #polityka #bekazpisu #jebacpis
(tekst nie mój, źródło: Doniesienia z putinowskiej Polski na fb)