AndrzejZupaGruba ryba
33piorunówBry!
Ekshibicjonizm śniadaniowy! ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#jedzzhejto
#pletwalztwarogu
#twarog

Dołączył/a:
AndrzejZupaGruba ryba
33piorunówBry!
Ekshibicjonizm śniadaniowy! ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#jedzzhejto
#pletwalztwarogu
#twarog

TikiMakakaSpecjalista
6piorunówNie chcę siać nastrojów defetystycznych, ale przeżyliśmy potop szwedzki, 123 lata zaborów, 2 wojny światowe, komunizm, 8 lat pisu i 10 lat maliniaka, także przeżyjemy też alfonsa i autokratyzm kaczafiego. Najwyraźniej jako naród musimy przejechać się pupą po piasku, sparzyć się, żeby nauczyć, że nie można traktować polityków jak bożków, nie ufać im bezgranicznie, krytycznie podchodzić do ich słów. Czasami droga do mądrości jest bardzo wyboista. Obym się mylił i tym razem Polak był mądry przed szkodą.
SierotaChaosuAutorytet
91piorunów
evilonepFanatyk
135piorunówByłem dzisiaj pierwszy raz w sklepie Dino. One faktycznie istnieją, ale trzeba się naprawdę głęboko za miasto zapuścić by zobaczyć ten sklep xD I nie trzeba tam żadnej aplikacji zjebanej skanować ani karty żeby było po normalnej cenie.
MikuuuusLider
64piorunów>Żołnierze SSO przeprowadzili udany nalot na wrogą twierdzę w kierunku Doniecka. Grupa bojowa działała szybko i w sposób skoordynowany: podczas gdy jedna część żołnierzy odwracała uwagę wroga, druga - zbliżała się do wroga od tyłu. Żołnierze SSO oczyścili twierdzę i wzięli do niewoli dwóch żołnierzy wroga.
[18+]
Praca ukraińsklich sił specjalnych #sso :call_me_hand::flag-ua:
Filmik opublikowany przez Dowództwo Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy
https://mikuuuus.sldc.net.pl/sso/d71d94aaeb1b6783f1c33b04d7ed83d5.html
#ukraina #wojna #rosja #wideozwojny

tomilidzonsGURU
93piorunów
WalenciakowaGURU
55piorunów
209poAutorytet
48piorunów#polityka #bekazpisu #wybory #referendum #jebacpis
UWAGA! Karty do głosowania w wyborach mają być spięte! Nie należy ich brać, aż ta referendalna nie zostanie odczepiona! Należy powiedzieć członkowi komisji o odmowie przyjęcia karty referendalnej przed podpisaniem się i ich wzięciem. Karty do Sejmu i Senatu należy brać dopiero po oderwaniu karty referendalnej i odnotowaniu odmowy jej przyjęcia w spisie. Złożyć podpis należy również po oderwaniu karty referendalnej. Odebranej karty referendalnej nie można zwrócić.
Polecam powiadomić o odmowie tuż po powiedzeniu dzień dobry do członka komisji, nie zaszkodzi powtórzyć.
smierdakowLider
41piorunówBez zaskoczeń. Wieść niesie, że będzie to Elżbieta Witek, bo i w prezydenta może ona celować.
Ciekawe kogo wystawi Trzecia droga, bo Lewica dobrych debatowców to ma aż za dużo.
No i to duża szansa dla Bezpartyjnych

Tylko_SewerynGruba ryba
54piorunówMam pytanie do wyborców Konfederacji. Jeśli jesteście w stanie przymknąć oko na kwestie światopoglądową tej partii, czyli silne związanie z Kościołem katolickim, mocne poglądy jeśli chodzi o aborcję, dobre wypowiadanie się o Rosji, sporo szurów w szeregach, a do tego ładowanie na listy wyborcze rodziny, tłumacząc to tym, że wam chodzi tylko o gospodarkę to czy zaglosowalibyscie na partie o identycznych poglądach gospodarczych, ale światopoglądowo mocno lewicową? Dalibyście radę to przelknac w imię gospodarki? Czy to tylko wytrych żeby usprawiedliwić własne sumienie? Porwał by was ktoś kto krzyczałby: nic wam nie zabierzemy, obniżymy podatki, ale wprowadzimy związki partnerskie czy nawet małżeństwa dla osób tej samej płci?
NedkelyAutorytet
39piorunówCoraz bardziej jestem przekonany do tego, że to lewica ma rację odnośnie mieszkań a nie PIS, KO czy konfederacja.
Kredyt 0-2% brzmi fajnie na papierze, państwo minimalnym wysiłkiem sprawi, że zachęci biednych ludzi do wzięcia kredytu na 40 lat albo nawet i dłużej. Problem w tym, że to jest jedynie tworzenie większego popytu oraz miejsca na bańke cenowo-mieszkaniową podobną do tej jaka jest w chinach, gdzie każda rodzina inwestuje w mieszkania byle gdziekolwiek móc schować pieniądze/majątek.
Zwiększenie popytu sprawi jedynie wzrost cen, który się nie unormuje z racji samej natury deweloperki i budownictwa. Po prostu niezależnie od tego czy mieszkania zbuduje państwo czy prywatny deweloper, to żadna siła nie jest wstanie w rok czy nawet dwa lata czy trzy zaspokoić popytu i zapewnić taką podaż aby ceny spadły kiedy na rynku pojawi się kilkaset tys dodatkowych klientów. Wręcz przeciwnie, w przypadku prywatnych deweloperów jeżeli popyt wzroście, a co za tym idzie ceny mieszkań, to myślicie że deweloperzy zaczną charytatywnie dłużej i więcej pracować? Kiedy mogą zarobić więcej robiąc to co już robią bez żadnego ryzyka?
Naiwne jest twierdzenie, że podaż musi wzrosnąć, jeżeli wzrośnie popyt na mieszkania, wzrosną jedynie ceny a spadnie poziom oddawanych mieszkań, bo się nagle okaże że kawalerka mająca 20 m2 będzie w cenie mieszkania 60 m2, które kosztowało tyle samo 2 lata temu. Budownictwo nie jest z gumy, szkolenie, zmiana nastawienia do budownictwa przez społeczeństwo czy roboty w budownictwie trwa dekady o ile wgl jest możliwe. Musiałaby nastąpić rewolucja kulturalno-robotnicza aby:
* większy % społeczeństwa pracował w deweloperce
* zaczęły powstawać firmy deweloperskie
Zmuszenie lub zachęcenie biednych ludzi do kredytu w środowisku, gdzie ceny będą rosnąć jak grzyby po deszczu będzie wieszczyło katastrofę i tylko pogłębi problem patobudownictwa, gdzie ceny i wysokość kredytów biednych ludzi wymusi patologiczne rozwiązania takie jak spanie obok kibla czy prysznica. W takich warunkach nikt nie będzie chciał mieć dzieci, a to głównie biedne rodziny odpowiadają za demografie, która się tylko pogorszy i może spaść do poziomu tej z hongkongu.
Z kolei jeżeli państwo zacznie swoje mieszkania budować i będzie je budowało na przyzwoitym poziomie jak w Austrii, to nagle z rynku zniknie może 100-400 tys rodzin, które dostaną w normalnej cenie mieszkanie, w którym będą mogli założyć rodzinę. Siłą rzeczy, popyt spadnie, to spadnie również cena, ludzi z klasy średniej będzie szybciej stać na postawienie domku jednorodzinnego, bo budownictwie pojawi się konkurencja cenowa i walka o klienta. Państwo może wymusić na obecnym systemie wzrost podaży mieszkań, który będzie miał bardziej pozytywne skutki dla deweloperki niż zwiększenie popytu. Oczywiście tego nie zrobi "nagle" tu i teraz, bo taki program wymaga pracy i nawet dekady czasu.
Imo rozwiązanie lewicy lepsze, tylko wymaga uczciwych polityków a nie pisowców.
bojowonastawionaowcaLider
60piorunów#programywyborcze2023
Część 3/18: Finanse (finanse publiczne, zmiany podatkowe)
Wpis organizacyjny
KW Bezpartyjni Samorządowcy
* Wprowadzimy zerową stawkę podatku PIT
* Zastąpimy nieefektywny CIT niskim podatkiem przychodowym, który będą płacić wszyscy, w tym międzynarodowe korporacje
* Wprowadzimy możliwość rozliczania się ryczałtem od przychodów bez ograniczeń wraz z dostosowaniem stawek do możliwości w poszczególnych branżach
* Wprowadzimy dobrowolne składki na ubezpieczenia społeczne
* Składka zdrowotna odliczana od podatku na starych zasadach
* Zlikwidujemy obowiązek opłacania składki zdrowotnej przy jednoosobowej działalności gospodarczej jako drugim źródle dochodu
* Utworzymy Państwowy Bank Emerytur i Rent (PBEiR). Istotą tej propozycji jest przepływ składek emerytalnych do tego Banku zamiast do ZUS
* Inwestycje w polski rynek kapitałowy zwolnione z podatku Belki do 100 tys. zł dochodu rocznie
* Zwiększymy limit przychodu z działalności nierejestrowej z obecnych 50% minimalnego wynagrodzenia do 100% minimalnego wynagrodzenia za pracę
* Reforma administracji skarbowej w kierunku traktowania obywatela nie jako petenta, lecz jako klienta
KKW Trzecia Droga
* Jedna danina od dochodów z pracy. Będzie ona zawierać wszystkie obecne podatki i składki, które będą rozdysponowywane na poszczególne fundusze
* Wszystkie zmiany podatkowe będą uchwalane z co najmniej półrocznym wyprzedzeniem przed nowym rokiem podatkowym.
* Nie podwyższymy CIT, VAT ani PIT przez całą kadencję
* VAT i PIT będzie płacony tylko od uregulowanych faktur
* "Rodzinny PIT” – im większa rodzina, tym mniejsze podatki.
* Wakacje od składek na Zakład Ubezpieczeń Społecznych dla mikroprzedsiębiorców w kłopotach finansowych
* Cofniemy regulacje składki zdrowotnej wprowadzone przez Polski Ład (niemożność odliczenia od podatku)
PSL*:
* Żadnych nowych podatków przez kadencję
* Dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców
* 2% PIT na NGO
Polska2050*:
* Wprowadzimy Polskę na ścieżkę do przyjęcia euro
KW Nowa Lewica
* Przywrócimy kontrolę parlamentu i obywateli nad finansami publicznymi i skończymy z wyprowadzaniem pieniędzy podatników poza budżet. Zlikwidujemy niepotrzebne fundusze pozabudżetowe.
* Podatek od nadmiernych zysków spółek paliwowych i energetycznych
* Opodatkujemy wielkie korporacje cyfrowe i wprowadzimy skuteczne działania na rzecz przeciwdziałania unikaniu opodatkowania
* Wprowadzimy progresywną skalę PIT, odciążającą gospodarstwa domowe o niskich i średnich dochodach oraz zwiększymy koszty uzyskania przychodu dla pracowników
* Obniżymy stawkę podatku VAT
* Zaproponujemy atrakcyjne obligacje inflacyjne
* Zakażemy udzielania nieuczciwych pożyczek oraz ograniczymy działanie nieuczciwych pożyczkodawców
* Stworzymy alternatywne, publiczne programy pożyczek o niskim, stałym, możliwym do spłaty oprocentowaniu, dostępne dla wszystkich obywateli
KW Prawo i Sprawiedliwość
* brak
KW Konfederacja
* Nowa ustawa o PIT będzie liczyć jedynie 42 strony
* Likwidacja drugiego progu podatkowego ustanawiając liniowy PIT 12%
* Kwota wolna od podatku w wysokości 12x minimalnego wynagrodzenia (od 1 lipca 2023 r. 43 200 zł)
* Rozszerzenie ulgi dla młodych (do 26. roku życia) o osoby prowadzące działalność gospodarczą
* Zostają zachowane najważniejsze ulgi - na dziecko, dla młodych, rehabilitacyjna
* Dodana ulga kredytowa (odsetki od kredytu na jedną nieruchomość mieszkalną będzie można odliczyć od podstawy opodatkowania)
* Zwolnienie lokat i obligacji z podatku Belki
* Szeroki wachlarz uproszczeń podatkowych dla przedsiębiorców
* Dobrowolny ZUS dla przedsiębiorców
* Likwidacja 15 podatków/opłat
* Obniżenie opodatkowania cen paliw
* Prąd bez VAT (VAT na energię do 0%)
* Tani Węgiel (likwidacja VAT i CIT dla kopalń oraz akcyzy)
* Drewno Opałowe Bez VAT (VAT na drewno opałowe do 0%)
KKW Koalicja Obywatelska
* Przywrócimy przejrzystość finansów publicznych. Przedstawimy białą księgę stanu finansów publicznych na koniec 2023 r.
* Podniesiemy kwotę wolną od podatku – z 30 tys. zł do 60 tys. zł.
* Zaproponujemy zniesienie podatku od zysków kapitałowych (podatek Belki) dla oszczędności i inwestycji w tym także na GPW (do 100 tys. zł, powyżej 1 roku).
* Wprowadzimy 0% VAT na transport publiczny
* Obniżymy VAT dla sektora „beauty” do 8%.
* Wprowadzimy obligacje antyinflacyjne poprzez zmianę w ustawie o NBP
KW Polska Jest Jedna
* Składka zdrowotna zależna od przychodu. Obowiązkowa składka zdrowotna dla wszystkich prowadzących działalność gospodarczą uproszczona i obniżona do 300 zł miesięcznie przy rocznych przychodach do 500 tys. złotych i 600 zł miesięcznie przy rocznych przychodach powyżej 500 tys. złotych.
* 15% zamiast 19% podatek dochodowy liniowy lub 3% ujednolicony podatek zryczałtowany od przychodów dla wszystkich prowadzących działalność gospodarczą.
* Próg obowiązku wejścia w podatek VAT od 500 tys. zł przychodu rocznie.
* Podniesienie limitu przychodu dla małego podatnika do 3 milionów euro.
* Dobrowolny ZUS przez okres 3 lat dla wszystkich prowadzących działalność gospodarczą
* Podwyższenie progu zastosowania ustawy Prawo Zamówień Publicznych do 250 tys. złotych netto.
* Preferencyjne warunki dla polonijnych inwestorów, takie ulgi, jak dla rodzimych przedsiębiorców
* Wprowadzenie preferencji dla polskich firm wykonawczych (posiadających min. 51% polskiego kapitału) przy procedurach krajowych zamówień niedofinansowanych ze środków UE.
* Obrona gotówki jako środka płatniczego, równoprawnego w stosunku do transakcji bezgotówkowych i niepodlegającego ograniczeniom.

WyroczniaLider
197piorunówGDY WŁASNY ELEKTORAT ZACZYNA UCIEKAĆ…
Od ładnych kilku miesięcy Kaczyński panicznie boi się przede wszystkim demobilizacji swojego elektoratu. Tego, że duża część tego elektoratu, definitywnie zniechęcona do PIS, pozostanie w dniu wyborów w domach. I dotyczy to głównie rolników oraz mieszkańców wsi, wśród których poparcie dla PIS spadło w ostatnim roku na łeb na szyję. Ten spadek poparcia widać wyraźnie zarówno w regionach zachodnich, jak i tych na "ścianie wschodniej". Partiom opozycyjnym nie udało się niestety przekonać tych wyborców do siebie i raczej to się już nie uda. Część z tych zniechęconych wyborców zwróciła się ku Konfederacji, co jest dość zaskakujące. Bo o ile Konfederacja światopoglądowo jest bliska poglądom i oczekiwaniom tych setek tysięcy byłych wyborców Kaczyńskiego, to udział w przyszłym rządzie Mentzena i Bosaka okazałoby się dla polskiej wsi typowym gwoździem do trumny.
Bo Konfederacja z jednej strony dążyłaby do wyprowadzenia Polski z Unii i w konsekwencji pozbawienia polską wieś dziesiątków miliardów euro (w tym także dopłat rolniczych i funduszy strukturalnych), a z drugiej strony nie godziłaby się na jakiekolwiek rekompensowanie wsi utraty tych pieniędzy. Konfederacja jest w ogóle przeciwna dotowaniu z budżetu kogokolwiek lub czegokolwiek. Wcale nie jest więc przesądzone, że wśród części tych dawnych wyborców PIS poparcie dla Konfederacji utrzyma się aż do wyborów. W trakcie kampanii temat chęci doprowadzenia przez nią do Polexitu będzie powracać wielokrotnie i prawdopodobnie dotrze to w końcu także do umysłów rolników oraz mieszkańców obszarów wiejskich. Moim zresztą zdaniem wskazywane obecnie przez sondaże poparcie dla Konfederacji na poziomie 13-15% jest mocno przesadzone i w wyborach ledwie przekroczą oni próg 10%.
Kaczyńskiemu sen z powiek spędzają nie tylko jego dawni wyborcy, którzy dziś popierają Konfederację, ale przede wszystkim ci dużo liczniejsi, którzy zniechęcili się do "dobrej zmiany" i dziś nie popierają nikogo. Głos wyborczy to głos wyborczy. Dla nas tak samo ważny jest ten, który uda się pozyskać dla opozycji, jak i ten, który straci PIS. Toteż nie zrażajmy się, gdy nie uda nam się kogoś namówić do głosowania na opozycję! Bo może ten ktoś w ostatnich latach głosował na PIS i na wskutek naszych perswazji i argumentów w jesiennych wyborach nie porze już Kaczyńskiego, tylko zostanie w domu…
Mamy od kilku miesięcy dość dziwną jak na nasze polityczno-wyborcze realia sytuację. Po raz pierwszy od czasu przejęcia przez PIS władzy niska frekwencja w wyborach okazuje się nie być atutem PIS, tylko opozycji. Bo elektorat opozycji jest dziś wyjątkowo zmobilizowany i zmotywowany, wściekły, żądny odwetu i pełen wiary w wyborczy sukces. Ktoś nawet użył określenia, że jest "zagotowany". Ten elektorat na pewno nie odpuści udziału w wyborach. W przeciwieństwie do dużej części "miękkiego" elektoratu Kaczyńskiego. Najwierniejsi wyborcy zagłosują na PIS nawet gdyby wyszło na jaw, że cała ich partia jest na żołdzie Kremla lub że planuje dokonać przed wyborami serii mordów politycznych. Co by się nie wydarzyło, co ludzie pozostaną ślepi, głusi, karni i bezwolni. Ale to nie swojemu twardemu elektoratowi Kaczyński zawdzięczał zwycięstwa wyborcze w 2015 i 2019 r. Tylko tym 3-4 milionom wyborców, których potrafił „dokupić” m.in. obietnicami obniżenia wieku emerytalnego i transferów socjalnych. Dziś wielu z tych ludzi ma już serdecznie dość "dobrej zmiany", ale to wcale nie oznacza, że zaczęli kochać Tuska, Czarzastego lub Hołownię.
Jeszcze 2 miesiące temu w przeprowadzanych badaniach ok. 60% obywateli deklarowało udział w wyborach. I tylu Polaków bierze na ogół udział w wyborach parlamentarnych. Ale już ostatnie sondaże pokazują, że tych deklarujących pójście do urn ubywa i to bardzo szybko. Obecnie w wyborach chce wziąć udział już tylko nieco ponad 50%. I nie ma wątpliwości, że duży wpływ na ten dramatyczny spadek ma ostrość kampanii wyborczej, która przecież oficjalnie jeszcze się nie zaczęła. Ale nie tylko to… Z udziału w wyborach w pierwszej kolejności rezygnują obywatele, którzy mają małą motywację, by w nich uczestniczyć. Na przykład tacy, którzy przestali ufać partii, na którą zawsze głosowali…
Przypomina mi się 1989 rok. Bo było wtedy wiele analogii dla tego, co widzimy w Polsce dziś. Był chylący się ku upadkowi reżim z wszechmocną kastą partyjnych kacyków oraz ich pomagierów, ze swoim zamordyzmem i tępą, nachalną propagandą. I było wyjątkowo zmobilizowane i wściekłe na ten reżim społeczeństwo, do którego większości w końcu dotarło, że reżim przez wiele lat je wykorzystywał i okłamywał. Też w rękach partii rządzącej był cały potężny aparat represji i armia, a także pełna kontrola nad przebiegiem wyborów. Też był nasz strach, że reżim sfałszuje wynik wyborów. Były puste półki sklepowe, a dziś wprawdzie półki są pełne, ale puste są portfele Polaków. Była inflacja i dziś też jest. Było to samo zakłamywanie rzeczywistości, cynizm i obłuda, które widzimy dziś. No i była wiara milionów Polaków, że da się komunę odsunąć od władzy. Ale chyba nikt nie spodziewał się, że klęska reżimu będzie tak dotkliwa i że zakończy się całkowitym jej upadkiem. Nawet ówczesna opozycja liczyła tylko na współudział w rządzeniu państwem, a nie na całkowite i szybkie przejęcie władzy.
W 1989 r. nikt jeszcze nie przeprowadzał u nas sondaży poparcie dla partii. Pewnie gdyby je przeprowadzano, to pokazywałyby poparcie dla PZPR na poziomie 50-60%. Choć w rzeczywistości było ono 2-krotnie lub nawet 3-krotnie niższe. I dziś jest podobnie. Wprawdzie dysproporcja nie jest obecnie tak wielka, ale moim zdaniem poparcie dla PIS (podobnie jak dla Konfederacji) jest mocno przeszacowane. Nie jest to żadne 33-34%, tylko 26-27%! Przypomnijcie sobie rok 2007, też pod wieloma względami podobny do obecnego. Też naszym wrogiem był Kaczyński i PIS, którzy jeszcze wtedy nie mieli na sumieniu tysięcy przestępstw i dewastacji kraju. Jeszcze na 2 dni przed wyborami to PIS było faworytem! U bukmacherów kurs na ich wygraną wynosił 1,6, zaś na PO aż 2,1! Przypomnę, że PO zdobyła wtedy 41,5%, a PIS raptem 32%. Zaś PO razem z SLD i PSL-em zgarnęły niemal 65% wszystkich oddanych głosów.
Oczywiście dziś żyjemy już w zupełnie innym państwie i my też, pod wieloma względami, jesteśmy już zupełnie inni. Niezmienne jednak pozostaje to, że w badaniach opinii publicznej niemal zawsze partia rządząca jest faworyzowana. A w państwach autokratycznych, w których za głoszenie poglądów krytycznych wobec takiej partii grożą jakieś konsekwencje, to jest już norma. I wie to doskonale Kaczyński oraz jego podwładni. Gdyby dziś PIS miało poparcie na poziomie 33-35%, to Prezes nie wpadałby w histerię i nie nazywałby Tuska "największym wrogiem naszego narodu", tylko spokojnie prowadziły swoją kampanię i po cichu dogadywał się z Mantzenem i Bosakiem w sprawie przyszłego wspólnego rządzenia. Tymczasem nie tylko Kaczyński, ale prawie wszyscy politycy Zjednoczonej Prawicy niemal codziennie okazują nie tylko brak wiary w wybranie wyborów, ale także przerażenie i panikę.
Nie chodzi już tylko o niespotykane zaostrzanie przekazu propagandowego i obwinienia ze wszelkie zło Tuska. Ale wystarczy spojrzeć na harmonogram prac Sejmu w najbliższych, przedwyborczych miesiącach. Choćby na gorączkowe kombinacje z przejęciem przez Prokuratora Krajowego najważniejszych kompetencji Prokuratora Generalnego. Lub błyskawiczne procedowanie "Lex Czarnek 3,0", którego przyjęcie może poparciu dla PIS wyłącznie zaszkodzić! Albo plany zwiększenia, kosztem Sejmu i rządu, kompetencji "główki prącia prezesa" w zakresie polityce zagranicznej. "Lex Czarnek" PIS chce przeforsować od dawna. Śpieszą się teraz jak diabli, bo wiedzą, że za kilka miesięcy już nie zdołają tego uczynić. Ale o projektach ustaw dotyczących Prokuratora Krajowego i zwiększania kompetencji tego śmiecia z Pałacu do tej pory Kaczyński nie chciał nawet słyszeć! Dopóki wierzył w wygranie wyborów (i miał na to duże szanse) nie chciał się pochopnie pozbywać nawet ułamka władzy, którą dla siebie zagarnął. Skoro teraz chce się jej dobrowolnie i w pośpiechu pozbyć, to znaczy, że już wierzy i wie, że nie ma szans... A pierwszy moment wielkiej próby jedności i siły Zjednoczonej Prawicy nastąpi na długo przed wyborami. Będzie nim ogłoszenie składu list wyborczych PIS i potężna awantura, jaka się u nich wtedy rozpęta.
Polacy to dziwny i nieprzewidywalny naród. Naszych wad nie sposób spisać nawet na skórze wołowej. Dziesiątki razy pisałem już w swoich postach o naszej głupocie i zaściankowości, lekkomyślności, krótkowzroczności, zawiści i egoizmie, lenistwie.... Ale wśród swoich licznych cech mamy także taką, którą trudno jednoznacznie uznać za dobrą lub złą. Tą cechą jest przekora...
I mamy jeszcze jedną cechę, która już nie jest jakąś tylko naszą właściwością, bo mają ją właściwie chyba wszystkie nacje. Nikt nie lubi, gdy się go traktuje jak idiotę i w dodatku robi się to w sposób zupełnie jawny i nachalny. Pisałem niedawno w którymś poście, że propaganda PIS może się obrócić przeciwko samemu PIS-owi. A właśnie swoją propagandę Kaczyński uznaje dziś za ostatni oręż, jaki mu jeszcze pozostał w ręku. I (oczywiście znów moim zdaniem) PIS w tych decydujących miesiącach zdrowo przesadzi z tą swoją propagandą. Pisałem o olbrzymich billboardach rozmieszczanych wzdłuż autostrad i tras szybkiego ruchu, przy obwodnicach i na rondach. Pisałem o milionach PIS-owskich ulotek, którymi cała Polska zostanie wkrótce zasypana, o wściekłym ujadaniu „kurwizji” i biskupach oraz klechach, którzy otwarcie nawoływać będą do głosowania na Kaczyńskiego...
PIS traktuje propagandę identycznie, jak w 80. latach XX w. swoją propagandę traktowali komuniści. Jak „Wunderwaffe”, cudowną broń w każdych okolicznościach. Ale także jako ostatnią deskę ratunku... Nie ma w tym nic szczególnie zaskakującego, bo PIS nie tylko właśnie dzięki propagandzie nadal utrzymuje się przy władzy, ale oni tę władzę zdobyli w 2015 r. też głównie dzięki propagandzie! Pamiętamy słynne ich hasła i slogany "Polska w ruinie!" oraz "PO każe Polakom pracować aż do śmierci!". Wtedy było to propagandowe wieszczenie katastrofy, której w rzeczywistości nie było. Ale także obietnice, jakie to wspaniałe, bogate, uczciwe, sprawiedliwe i przyjazne obywatelom państwo stworzy nam PIS. I teraz też jest to propaganda sukcesu i katastrofy, choć dziś to PIS rządzi, a PO jest opozycją. Ale znów jeśli mamy do czynienia z jakimś sukcesem (prawdziwym lub wymyślonym), to wiadomo, że jest on wyłączną zasługą PIS. Jeśli reżimowa propaganda krzyczy o katastrofie, to tylko w kontekście polityków opozycji, strasząc Polaków powrotem ich rządów.
I właśnie ta propaganda sukcesu wyjdzie Kaczyńskiemu bokiem. Bo PIS-dzielcy w niczym nie znają umiaru. Ani w swojej zachłanności i złodziejstwie, ani w wychwalaniu siebie, w przedstawianiu własnych klęsk jako triumfy, w oskarżeniach Unii, w atakach na Tuska itd. Można zyskiwać poparcie obywateli, którym żyje się coraz lepiej, obiecując im, że będzie im się żyło jeszcze lepiej. Ale nie da się wmówić milionom obywateli, którym z każdym miesiącem żyje się gorzej, że żyje im się tak naprawdę lepiej. Ci obywatele takie zapewnienia władzy odbierają (i słusznie) jako traktowanie ich przez władzę jak wielkiego stada baranów. A jeszcze, niejako przy okazji, obywatele ci widzą na co dzień pokaz głupoty i niekompetencji, arogancji i cynizmu, buty, zakłamania i zachłanności tej władzy.
Kaczyński już machnął ręką na próby pozyskiwania wyborców umiarkowanych lub niezdecydowanych. A tylko ich pozyskanie dawało mu szanse na wygraną w wyborach. Dziś Kaczyński desperacko walczy wyłącznie o zmobilizowanie swojego twardego elektoratu. Nie chodzi mu już o wygranie wyborów, tylko o uniknięcie totalnej klęski. Dlatego wcale nie dziwi coraz ostrzejsza, wściekła narracja Nowogrodzkiej i "kurwizji", wyzwiska, zarzuty o zdradzie, kwestionowanie polskości oraz patriotyzmu milionów Polaków i „odsyłanie” polityków opozycji do Niemiec lub na Białoruś. To mobilizacji tego twardego elektoratu miały służyć niedawne wezwania do "obrony dobrego imienia papieża", straszenie zmuszaniem do „jedzenia robaków” i przyjmowania uchodźców. Ale to nie są hasła i argumenty, którymi pozyskuje się nowych zwolenników! W ten sposób ich się tylko do siebie zraża. To są hasła, które działają wyłącznie na te kilka milionów najwierniejszych wyznawców! Bo oni nienawidzą opozycję szczerze i nieustannie, więc słowa Prezesa o "zdradzieckim Tusku" są jak miód na ich serca. Ale nawet tym najwierniejszym, durnym wyznawcom bardzo trudno będzie wmówić, że np. zażegnanie katastrofy w rolnictwie, którą to przecież właśnie PIS spowodowało, to wielki sukces PIS. Cdn.
Dziękuję za uwagę.
I proszę o udostępnianie tego tekstu gdzie się da, komu się da i kiedy się da...
#jebacpis #bekazpisu #polityka #wiadomoscipolska #putinowskapolska

WyroczniaLider
217piorunówDzień dobry.
Inspirację do poniższego wpisu otrzymałem od samego Nadwicepremiera, który ostatnio stwierdził jak poniżej:
_"W czasie rządów PO-PSL była wielka zgoda na rabunek. My jesteśmy władzą nieuwikłaną w całe to wielkie złodziejstwo."_
Jako, że afer Partii na dzień (3.7.2023) jest 1062 [1], skupmy się na 5 największych, żeby nie przedłużać:
1. Elektrownia-widmo w Ostrołęce.[2]
Koszt, a zarazem strata Skarbu Państwa to aż 1.4 miliarda złotych*. Operacją zarządzał poseł Partii Arkadiusz Czartoryski, który rozgrzeszony potem przez Naczelnika [3] został wiceministrem sportu i turystyki.
2. Miliardy na propagandę w Telewizji Polskiej.[4]
Wydajna propaganda kosztuje. Za rządów Partii koszt działania TVP wzrósł błyskawicznie najpierw do 2 mld zł by następnie wynieść 2.7 mld złotych*. Rocznie. Na szczególną uwagę zasługują tu bracia Karnowscy, którzy za wspieranie Partii w swoich mediach pobierają sute prowizje. [5]
3. Daniel Obajtek i afery Orlenu.[6]
Oligarcha Obajtek jako zaufany człowiek Partii cieszy się w Polsce pełną bezkarnością, dlatego sukcesywnie dorabia się coraz to nowszych posiadłości. [7] Ale to i tak nic przy tym co wyczynia kierowany przez niego Orlen, przykładowo: tylko na przejęciu Lotosu przez Orlen Skarb Państwa stracił 7 mld złotych*, czyli tyle ile WOŚP mogłaby zebrać grając 100 lat. [8]
4. GetBack, czyli Amber Gold Partii.[9]
Służby pod kontrolą Partii przymykały oko na działalność i rozkwit firmy windykacyjnej GetBack, na czym ludzie stracili aż 2.6 mld złotych*. Dla porównania Amber Gold pochłonił „tylko” 850 mln złotych. Niejasną jest tu rola ojca Pinokia, Kornela Morawieckiego, który miał obiecywać państwową pożyczkę upadającej firmie.[10]
5. Handlarz bronią i tajemnice zabrane do grobu.[11]
Nie była to najkosztowniejsza afera, ale z pewnością bezczelnością przebijała większość. Otóż gdy w 2020 roku wybuchła pandemia, Partia na szybko zamówiła 1241 respiratorów od firmy E&K z Lublina za kwotę 44.5 mln euro. Partii w ubiciu interesu nie przeszkodził nawet fakt, że firma nie handluje sprzętem medycznym, za to jej prezes znalazł się przed laty na czarnej liście ONZ za handel bronią w Afryce. [12] Mimo dostania ponad 150 mln złotych* zaliczki, część respiratorów nie dotarła. A te, które przyszły nie miały wymaganych atestów. Tymczasem handlarz jak na złość pojechał do Albanii i umarł. A potem go skremowali. [13]
Natomiast przykładów „wielkiego złodziejstwa” w wykonaniu PO nie trzeba też daleko szukać. Przykładowo taki Sławomir Nowak nie wpisał do oświadczenia majątkowego zegarka za bagatela 10 tysięcy złotych, za co został zresztą ukarany przez sąd karą 20 tysięcy złotych grzywny. Zrzekł się również mandatu posła.[14] Przypominacie sobie, żeby za Partii ktoś został ukarany za aferę? Ktoś stracił mandat?
No ale Twój Kolega Symetrysta z wyżyn swojej skrajnej ignorancji będzie uważał dalej, że PiS i PO to jedno zło.
Miłego dnia i smacznej kawusi.
#jebacpis #bekazpisu #polityka #putinowskapolska #wiadomoscipolska

@Wyrocznia
> 2 mld zł by następnie wynieść 2.7 mld złotych
ROCZNIE.
Jarek i Sasin przez zaniedbanie doprowadzili do katastrofy smoleńskiej, ile lat przesiedzieli? Kto ich posadzi? Kto w ogóle mówi o jakichś konkretach rozliczania PiSu?
intyLider
43piorunówRuskie straty na dzień 29.04.2023r.
Dzisiaj pękło 190k straconych żołnierzy.
#wojna #ukraina #rosja #rosyjskiestraty

Ech, marne szanse żeby na 9 maja pękło 200k, a byłby to idealny prezent dla fiutina, zjebanego ruskiego kraju i w sumie reszty świata też. :smiley:
Brytyjski wywiad się odnosił niedawno do tych strat rosyjskich prognozując, że rosyjskie ataki osłabły ostatnio. Ostatnio dzienne raportowane straty to ok. 500 żołnierzy w porównaniu do strat sprzed miesiąca czy dwóch, gdzie notowano po 800-900 dzień w dzień.
Swoją drogą cieszy, że dalej polują na cysterny. Bez logistyki nic nie ruszy i być może będzie kolejny sprzęt do przejęcia w przypadku udanej ofensywy
MiernyMirekGruba ryba
242piorunów
@MiernyMirek A ja uważam, że z tym siłowaniem się to dobry pomysł, szczególnie jak kobieta niesie coś ciężkiego, a najlepiej ciężkiego i kruchego. Kobiety chcą równości i myślę, że mężczyźni powinni im ją dać ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Krzych22Fenomen
367piorunów
@Rydhar
Ja mogę dyskutować. Nie jestem pewien czy z Tobą jest o czym.
Chcesz stać na środku i bezpiecznie obserwować narzekając na wszystko i imywajac ręce. Dlatego niebmasz swojego stanowiska oprócz tego ze wszystko źle.
A to jest woja na młyn pisowcow. Oni chcą status quo.
Ty im w tym pomagasz ;).
@GordonLameman bycie pośrodku nie oznacza bycie biernym i czekaniem na to co się stanie, przynajmniej nie w moim wyobrażeniu bycia centrowcem. Myślę o tym bardziej jak o dokonywaniu takich wyborów by zarówno lewa i prawa strona musiała dochodzić do kompromisów, a co najważniejsze dialogu. Co do obecnej sytuacji, to szczerze mówiąc po równo nieznoszę PiSu jak i PO bo w moim mniemaniu to dwójka tyranów. Niestety nie wierzę by wygrała jakaś inna partia spoza tych dwóch, ale PIS nie może już dalej rządzić. Jest szkodliwy, okopany, coraz bardziej bezczelny, o zapędach autorytarnych. Może i pewne decyzje zdarzy im się podjąć dobre, ale nawet największej pokrace od czasu do czasu coś się uda.
Także PiS musi przestać rządzić, co zaś do tego kto ma ich zastąpić, to niestety najpewniej jedyną opcją która im może zagrozić jest PO (z powodu dwubiegonówki w naszym pięknym kraju) i to oni powinni wygrać. Nie mogą jednak rządzić samodzielnie bo właśnie to sprawiało w przypadku PiSu że mogli robić co chcą. Pis znowu w roli opozycji będzie znacznie pozytywniejszym zjawiskiem niżeli obecna opozycja.
To oczywiście nie jest żadne realne rozwiązanie problemu, próba tylko zminimalizowania. Jest i będzie chujowo, póki nie pojawi się realna alternatywa dla tych dwóch partii, która właśnie będzie stała w opozycji do lewej i prawej, zmuszając wszystkich do kompromisów. Najpiękniejszą wizją byłoby wyciąganie najlepszych rzeczy z obu stron i realizowanie właśnie tych rzeczy.
Tran_SoptorTytan
424piorunów#bekazpisu #neuropa #polityka #donoesieniazputpolski
Zeszły tydzień upłynął oczywiście pod znakiem ministra teologii Przemysława Czarnka. A właściwie wielopoziomowej orki, jaką zafundował mu TVN24 i inne media, które krok po kroku pokazywały, jak Partia dorabia się na folwarku zwanym Polską. Program “Willa+” jest kwintesencją rządów Partii w sektorze uwłaszczeniowym. Najpierw zmienia się prawo, umożliwiając rozdawanie hajsu bez żadnego realnego nadzoru. Potem rozpisuje się konkurs, w którym niby jacyś urzędnicy coś tam oceniają, ale nie ma to najmniejszego znaczenia, bo decyzję i tak podejmuje Czarnek. Decyzję oczywiście podejmuje o przekazaniu milionów publicznych złotych swoim kolegom, członkom rządu, znajomym księżom, jakimś fundacjom-widmom, które powstały tuż przed, a niekiedy nawet już po rozpisaniu konkursu. I oczywiście środków nie przekazuje się na konkretne operacje edukacyjne, tylko na nieruchomości, które ci wszyscy koledzy, szwagrowie i księża za kilka lat będą mogli po prostu sprzedać z zyskiem, szczególnie, że niektóre kupiono od kontrolowanego przez Sasina PHN po zaniżonych cenach. A na koniec, gdy sprawa wychodzi na jaw, a w sumie to niespecjalnie starano się ją ukryć, bo i po co, skoro, hehe, prokuratura to im akurat nie grozi, Czarnek siada w radiowym studio i bredzi coś o lewakach i neomarksistach, czym próbuje przykryć fakt, że właśnie okradł Polaków z 40 milionów złotych.
Ale hej, przynajmniej Czarnek kontynuuje kremloidalną ofensywę ideologiczną i właśnie odciął polskie uczelnie od dotacji na prenumeraty renomowanych naukowych magazynów, w tym “Science” i “Nature”. Tym samym pisma te znikną z bazy ICM. Bazy, dodam, dość aktywnie używanej, bo w 2021 roku pobrano z niej 18 mln artykułów i ponad 5 mln rozdziałów książek.
Swój tydzień ma też Robert Bąkiewicz, koncesjonowany przez Partię faszysta. Partia, jak na “normalne ugrupowanie konserwatywne” przystało, w ostatnich latach dała Bąkiewiczowi 5 milionów złotych na zorganizowanie swojej telewizji i sprzęt dla swoich bojówek (np. noktowizory, quad i drony do “pilnowania demonstracji”). A tu przyszedł Youtube i faszystowską telewizję usunął za notoryczne używanie mowy nienawiści. Co ma wisieć nie utonie, jeszcze pod koniec stycznia Bąkiewicz wystąpił do KRRiT o koncesję na telewizję kablową. Tak, przesiąknięte faszystowską symboliką, antysemityzmem, homofobią, antyukraińskimi teoriami spiskowymi i innymi bzdurami Media Narodowe zniknęły z YT (w obronie stanął znany promotor chrześcijańskich wartości Zbyszek Ziobro), ale zaraz mogą być normalnie w telewizji, w dodatku dotowane przez państwo. Normalna sprawa, o co chodzi.
A żeby nikt nie miał wątpliwości, że Partia świadomie współpracuje z naśladowcami austriackiego akwarelisty, uprzejmie donoszę o nowo opublikowanych mailach Dworczyka. A w nich, datowanych na sam środek kampanii prezydenckiej 2020, Dworczyk i Pinokio ustalają sobie ramy współpracy ze środowiskiem Bąkiewicza. I na przykład proponują im stanowisko wicedyrektora Instytutu im. Dmowskiego, który zarządza Funduszem Patriotycznym. To właśnie z niego Partia finansuje nacków naszymi pieniążkami. Dworczyk stwierdza również tak: “Narodowcy już robią swoje (wypowiedzi w mediach społecznościowych i tradycyjnych), ponadto w środę będzie demonstracja pod ratuszem.” Tak, oni doskonale wiedzą, co robią.
A jakby ktoś się zastanawiał, że najniższa od II wojny światowej liczba urodzeń w 2022 roku to tylko wynik czynników zewnętrznych, nad którymi Partia nie ma kontroli, to uprzejmie donoszę, że senator Krzysztof Brejza zapytał Ministerstwo Zdrowia o wyniki Partyjnego “programu prokreacyjnego”. Ku zaskoczeniu nikogo, okazało się, że ten baśniowy program, opierający się o kuglarstwo, pseudonaukę i parareligijny szamanizm, przyniósł oszałamiające 413 poczęć w półtora roku, pochłaniając w tym czasie dobre 20 milionów złotych. Łącznie od 2016 do końca tego roku program ma kosztować 90 milionów, a wedle optymistycznych szacunków astrologów z MZ, wyjdzie z tego nieco ponad 1000 poczęć. Dla porównania: W latach 2013-2016 państwo wydało na refundację in vitro 244 miliony, z czego urodziło się 22 tysiące dzieci. Ciekawe co się stało w 2016, co nie? Pod względem diagnozowania bezpłodności, Polska zajmuje w Europie trzecie miejsce od końca, wyprzedzając tylko Albanię i Armenię.
Najwyższa Izba Kontroli wydała miażdżący raport na temat Krajowego Instytutu Mediów. Okazało się, że ta stworzona ledwie trzy lata temu wydmuszka charakteryzowała się masowym zatrudnianiem po znajomości, podpisywaniem wielokrotnych umów z jedną osobą bez żadnego ładu i składu, wydaje wielkie pieniądze nie wiadomo na co (główny zarzut to zlecenie “badania słuchalności radia” za 28 mln złotych firmie mieszczącej się w stodole), rozporządzanie środkami bez przetargów i inne cechy charakterystyczne dla skorumpowanych kleptokracji. Budżet KIM to 60 miionów złotych, prawie dwa razy więcej niż KRRiT.
A skoro już przy NIK: sąd nakazał Obajtkowi wpuszczenie kontrolerów Izby do Orlenu. Przypomnę, że największy polski koncern energetyczny, nasz Narodowy Czempion, odmawia poddania się kontroli w związku z uzasadnionymi podejrzeniami, że wielomiliardową transakcję z Saudi Aramco przeprowadzono wadliwie. Orlen, który jeszcze niedawno bez problemu kontrolerów NIK wpuszczał, nagle zaczął wymyślać, że Izbie nie podlega. No więc mnie to w kwestii transakcji z Saudyjczykami uspokaja, serio.
Tymczasem Komisja Europejska potrąciła nam kolejne kary za funkcjonowanie nielegalnej Izby Dyscyplinarnej. Skromnie: 60 milionów. Euro.
Pamiętacie Oskara Szafarowicza? 22-letniego studenta prawa, który z dwójką znajomych stworzył “oddolną inicjatywę”, która okazała się po prostu Tik-Tok-ową wersją TVP Info, gdzie Oskarek shitpostował, mówiąc Kurskim i Pereirą, tyle że tu i ówdzie wtrącał jakiś pseudomłodzieżowy slang, a jak trzeba było to jednak po putinowsku zestawiał Tuska i Merkel z Fuhrerem? No to teraz będzie robił zasadniczo to samo, tyle że jako młodszy specjalista ds. promocji w Krajowym Zasobie Nieruchomości. Smacznej kawusi.
@Baby Nie jestem autorem. Poza tym nie lubię tej chińskiej apki.
@Tran_Soptor nie doczytałem do końca bo ku⁎⁎⁎ca mnie strzeliła. Aaaaa ja pierdoleeee