Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

TomuloniDibolloStatysta

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 5 komentarzy
  • 0 obserwujących

Specjalista

w Sztuka i design

45piorunów

Siemka 0>0

Tak trochę się nudzę, trochę #chwalesie i se myślę może by zrobić #rozdajo .

Zasady są proste, z piorunujących ten wpis wylosuje jedną osobę, która dostanie print jakiegoś mojego obrazka.

Obrazki do wyboru z mojej stronki albo z insta.

Piorunować ile wlezie 0.0

Czas do 15 jutro O<O

stronka: https://www.michalorzechowski.art/

insta: https://www.instagram.com/123h_w_d_p/

#malarstwo #sztuka #grafika

Statysta1piorunów

Za⁎⁎⁎⁎ste! Piorunojaco dobre :0

Specjalista1piorunów

Niestety musiałem zrobić losowanko godzinę wcześniej @qantor gratki O.O

Pokaż więcej komentarzy (4)

Specjalista

w Sztuka i design

9piorunów

Siemka O>O

Dawno nie dodawałem żadnego wpisu, ale no cóż, tak bywa. Postanowiłem założyć sobie tag , więc jak coś to wiecie gdzie szukać.

Dzisiaj o Josephie Beuys, trochę cięższe tematy. Urodzony w 1921 w Niemczech zmarły 1986 w Niemczech. Był artystą, aktywistą i szamanem (co do szamana zdania są podzielone). W czasie II Wojny Światowej służył w Luftwaffe, jako niemiecki lotnik rozbił się nad Krymem. Joseph, jak i jeszcze kilku Niemców z tego okresu, lubił trochę pozmyślać. Twierdził np. że spędził 6 miesięcy z wędrownym cyrkiem. Twierdził też, że znaleźli go Tatarzy i poskładali łojem i filcem. Po tym wydarzeniu miała mu pozostać dziura w głowie, która nigdy nie zarastała.

Co do jego działań artystycznych to się nie szczypał. Twierdził, że każdy jest artystą, wiec do swojej klasy na ASP przyjął setki studentów, wyleciał za to z pracy. W 1974 zamknął się z kojotem w galerii na kilka dni. Na documenta w 1982 roku posadził 7000 dębów. No ciekawe rzeczy robił.

Pracka, która troszkę bardziej wam przybliżę to „W jaki sposób wyjaśnić obrazy martwemu zającowi”.

Beuys przez trzy godziny zamknięty w galerii sztuki, opowiadał o znaczeniu swoich prac martwemu zającowi.

Joseph był wtedy wysmarowany miodem i pokryty złotymi płatkami, do prawej stopy miał przywiązana żelazną, a do lewej filcową podeszwę. Nie powiem, ciekawa stylizacja. Na dole wkleję wam uzasadnienie Josepha co do doboru stylówki, bo jestem ciekaw co o tym sądzicie. Joseph chciał przez takie właśnie działanie pokazać odbiorcom jak ważny jest rytuał tłumaczenia sztuki, że nie wystarczy zrobić i już TO mamy. Praca artysty na tym się nie kończy .

Obiecany cytat i fota zająca 0.0

„Zając ma pewne cechy wspólne z jeleniem, lecz różni się od niego zasadniczo w kwestiach dotyczących krwi. Podczas gdy główna sfera ciała jelenia jest partia od środka tułowia ku głowie, to zając zależny jest od dolnej partii ciała, a więc w szczególności posiada on odniesienia do kobiet, narodzin i menstruacji, a ogólnie rzecz ujmując do chemicznego przetwarzania krwi. Kiedy zając drąży w ziemi swą formę, ujawnia wobec nas akt wcielenia. Zając wciela się sam w ziemię, to znaczy osiąga to, co my, ludzie, możemy osiągnąć jedynie w myśleniu: zając drapie, wpycha i wbija się sam w MATERIĘ (ziemię), i poprzez tę pracę jego myślenie staje się wyostrzone, a w efekcie przekształcone i staje się rewolucyjne. Nakładając miód na swą głowę w jasny sposób czynię coś, co odnosi się do myślenia. [...] W ten sposób charakter myślenia zbliżonego do śmierci staje się ponownie żywotny, gdyż miód jest niewątpliwie substancją żywą” (Beuys 1990: 48–49).

#sztuka #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu

Specjalista0piorunów

@monke cienka linia 😉 wbrew pozorą wszystko miało jakieś ręce i nogi. Akcja z zajacem jasno mówiła że tłumaczę sztukę, nie można przeszkadzać. Pozadzenie drzew piękna akcja społeczna. Przyjęcie wszystkich na asp konkretnie ze wszystcy mają taki sam potencjał. Jesli rozważamy to co zrobił na płaszczyźnie życia to tak mógł być wariatem, lecz na płaszczyźnie artystycznej wszytsko sie mocno trzymało.

Specjalista0piorunów

@Trupus heh, ciekawe czy tego też nie zmyslił xD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Specjalista

w Sztuka i design

14piorunów

Siemka O.O

Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam polskiego artystę, który odszedł od klasycznego pojmowania sztuki.

Na początku XX w. w malarstwie nastąpiły drastyczne zmiany. Upowszechnienie fotografii i odkrycia związanie z działaniem oka wymusiły na malarzach pójście dalej. Podstawowa funkcja malarstwa polegająca na odwzorowaniu i utrwaleniu rzeczywistości zostaje zastąpiona przez fotografię, która radzi sobie z tym znacznie lepiej i szybciej. To, co nazywane było realizmem zostaje zakwestionowane przez badania nad postrzeganiem rzeczywistości przez wzrok. Ogólnie wszystko się komplikuje. Malarzy dopadają pytania: czym jest malarstwo ? Po co jest malarstwo? Taki kryzys wymusił szybki postęp. Doprowadziło to do powstania dużej ilości -izmów, które rozpatrywane bez kontekstu są często niezrozumiałe dla odbiorcy. Niezrozumienie przez brak kontekstu nie jest zjawiskiem nowym. Prace malarskie z czasów poprzedzających XX w. rozpatrywane bez kontekstu, też gubią swój pierwotny sens. Tak np. freski w Kaplicy Sykstyńskiej były dla Michała Anioła zleceniem. Nie było tak, że Michał obudził się natchniony i machnął "Stworzenie Adama", realizował zamówienie Juliusza II i prawdopodobnie, gdyby Juliuszowi się zachciało żywotów świętych to na sklepieniu byłyby żywoty świętych. Nie mógł też dojść do sytuacji gdzie dzieło byłoby niezrozumiałe dla zleceniodawcy i odbiorców. Wyobraźcie sobie miny zleceniodawców Mona Lisy, gdyby Leonardo pokazał im czarny kwadrat.

W XX wieku proces produkcji dzieła przebiegał inaczej, decydującą role zaczęła odgrywać wola artysty. To artysta zaczął decydować co i dlaczego jest ważne. Spowodowało to bardzo duży problem ze zrozumieniem „co artysta miał na myśli?”. Aktualnie bez znajomości kontekstu dzieła jego interpretacja jest często bardzo trudna. No ale po to wymyślili karteczki przy obrazach 😉

Marek Rachwalik urodził się w 1986 roku we wsi Kłomnice. W jego bio możemy przeczytać, że „tematem jego obrazów są lewitujące obiekty 3D, cząstki organiczne, psychodeliczne zjawiska, dziwaczne humanoidy, elementy robotyki, maszyn rolniczych, wiejskiego folkloru, rzeźb z opon i ozdób ogrodowych. Bada również obszary związane z ikonografią muzyki metalowej, stylistyką okładek, wizerunkiem i logotypami. Interesuje go witalnie groteskowa mikstura wiejskości i metalu.”

Jak dla mnie jego pracki są ciekawe o tyle, że fajnie pasują do stylistyki postinternetu, nie są też nadmuchane patosem. Takie luźne, wesołe malarstwo. Wygląda jakby się przy tym dobrze bawił, co jest dla mnie dużym atutem.

Najciekawsze są dla mnie jego fotografie „Zapowiedzi obrazów”. Osobiście strasznie mnie uwiera, że młodzi artyści fotografują się ze swoimi obrazami. Media społecznościowe wymusiły na artystach takie dziwne coś, że artysta musi pokazywać swój ryjek, najlepiej żeby obraz był w tle. Strasznie mnie to odpala, jakoś drażni niemiłosiernie. Rachwalik wybrnął z tego cudownie. Jego foty z obrazami dla mnie są lepsze niż obrazy. Trochę się śmieją z tej dziwnej rzeczywistości wirtualnej.

Ale to, co mnie najbardziej interesuje to wasze zdanie o sztuce teraźniejszej i o samym Rachwaliku. Uwarzcie, że takie podejście do sztukę jakie on prezentuje wprowadza coś nowego do waszego życia? Mi osobiście aż się przypomniało dzieciństwo jak sobie przejrzałem jego fotki.

link do stronki artysty

http://marekrachwalik.blogspot.com/

i na dole obraz _Metalówa szykująca się do zrobienia ostrej awantury swojemu wiecznie nachlanemu metalowi,_ olej na płótnie, 50x50cm, 2020

#sztuka #malarstwo #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu

Specjalista0piorunów

@CzosnkowySmok oczywiście to moja opinia. Ja kiedy widzę profile w mediach społecznościowych gdzie ani jedna praca nie jest pokazana bez autora przed nią czytam to w ten sposób: malowanie malowaniem ale patrzcie na mnie bo jestem najwazniejszy. Nie lubię takiego podejścia do swojego dzieła, to mocno umniejsza jeho wartość

Fenomen0piorunów

Średnie. Rozumiem idee sztuki nowoczesnej i generalnie nie kupiję tego. Przerost formy nad... miałem napisać "treścią", ale jej nie widzę.
Koleś nadaje się na jeden artykuł na joemonster 😉

Pokaż więcej komentarzy (5)

Specjalista

w Sztuka i design

30piorunów

Siemka 0.0

Dzisiaj trochę o Peterze Paulu Rubensie.

Urodzony 1577 roku w Siegen zmarł w 1640 roku w Antwerpii. Najbardziej znany z „Rubensowskich kształtów”. I faktycznie, przeglądając jego obrazy możemy dostrzec pewną tendencję w doborze modela. Możemy też zauważyć, że w niektórych kompozycjach umieszcza tak mnogą ilość elementów, że gdyby nie portrety, które emanują spokojem, ktoś mógłby pomyśleć, że cierpiał z powodu horror vacui.

W wieku 21 lat Rubens po uzyskaniu tytułu mistrzowskiego w malarstwie rozpoczął swoja podróż do Włoch i Hiszpanii. Służył na dworach książęcych w Rzymie, Mantui, Wenecji i Genui. Biedny raczej nie był, przez współczesnych mu ludzi bywał nazywany „księciem malarzy". Swój status Rubens podkreślał swoją kolekcją sztuki. Posiadał dzieła Rafaela Santi i Miśka Anioła, rysunki Da Vinciego, ale także mumię.

W baroku popularne były graficzne kopie obrazów malarskich. Rubensowi nie były one obce, nie robił ich jednak osobiście. Zatrudniał rytowników i był w stosunku do nich wymagający, a dokładnie tak wymagający, że wykształcił najlepszych rytowników w barokowej Europie O.O. Niby fajnie, ale mało kto wytrzymywał z nim dłużej, dzisiaj pewnie nazwali byśmy to mobbingiem. Rytownicy uciekając przed Rubensem rozjechali się po całej Europie i bez ręki mistrza nad głowa ich poziom nieco spadł, lecz w historii sztuki do dzisiaj istnieje pojęcie szkoły graficznej Rubensa.

Same odbitki były niezwykle cenne dla innych malarzy. Posiadanie takiej odbitki mogło pomóc w karierze (nie trzeba było wymyślać kompozycji) i tak taki polski malarz Franciszek Lekszycki dość dużą sławę zdobył dzięki posiadaniu kilku rycin, wystarczyło trochę poprzesuwać i nikt się nie ogarnie 😉

Na dole grafika Paula Pontiusa oraz obraz Rubensa, na podstawie której powstała.

#sztuka #malarstwo #grafika #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki

Osobistość10piorunów

Heh, zrobię odbicie lustrzane i nikt się nie zorientuje xD normalnie jak studenci probujacy oszukać antyplagiat

Statysta1piorunów

Siemka. Ciekawe. A czym jest „horror vacui”?

Pokaż więcej komentarzy (3)