Trochę taki Vibe Star ship Troopers.
Książka Heinleina w porównaniu do filmu to w dużej mierze rozważania filozoficzno-polityczno-socjologiczne. Film jest bardziej napakowany akcją, w książce szkolenie jest za to dłuższe i bardziej napakowane ideologią, takim miksem najclonalistyczno-patriotyczno-faszystowskim. Do tego sprzęt używany przez tytułowych żołnierzy jest DUUUŻO potężniejszy w książce. No i walczą nie tylko z robalami.
Do tej pory jestem pod wrażeniem systemu społecznego autorstwa Heinleina. Może mam ciągoty zamordystyczne ale i nam mógłby się taki przydać.
@slec21 Ja planuje kiedys przeczytac, szczegolnie mnie ciekawi fakt, ze ta ksiazka jak i autor byla uwazana za 'radykalna' i pochwalala militarny system rzadzenia.
@Unkel-Tadek @e5aar @borsukh @binarna_mlockarnia
Bo film nie jest wierną adaptacją książki. Jedynie sama wojna z kosmitami się zgadza i też w sumie nie do końca.
W filmie masz ukazane szkolenie żołnierzy bardziej jak piechotę morską USA zaś w książce były to bardzo elitarne siły a służba w nich była cholernie niebezpieczna jednakże bardzo prestiżowa i właśnie w takich zautomatyzowanych skafandrach tam poginają, taki latający czołg na 2 nogach. W adaptacji filmowej oni skaczą z jednego końca galaktyki w przeciągu dni-tygodni, w książce podczas ich podróży na ziemi mijają całe dziesięciolecia :). Bardzo polecam przeczytać książkę, świetne SF.
Edit.
Dobra sory, pomieszały mi się fabuły książek które są w miarę do siebie podobne.
Z tym mijaniem całych dziesięcioleci to pomyliłem z "The Forever War" pióra Joe Haldemana. W sumie i w jednej i drugiej książce główni bohaterowie są zakuci w pancerze i są bardziej niczym czołgi niżeli piechota więc to się zgadza. Żołnierze kosmosu są napisani bardziej w formie dziennika.
@borsukh Starcraft też z tego dzieła czerpał
@Unkel-Tadek Ten pancerz to bardziej mi Starcraftem zajeżdża.
@Unkel-Tadek starship troopers są na podstawie tej serii ksiazek tego autora właśnie xD