VictorMKompan
4piorunówMiłośnicy i praktycy gier fabularnych, których jakże szlachetne i prezycyjne miano _rpg_ zszargano, nazywając byle komputerową (czy konsolową) gierkę tożsamo, zamiast przynajmniej dołożyć to _c_ z przodu, albo wprost przyznać, że z odgrywaniem roli to gry komputerowe nie mają nic wspólnego i idzie o gry, w których współczynniki opisujące zdolności postaci się zmieniają w czasie. Ale przydługi wstęp wyszedł. Meldujcie się poniżej, miłosnicy kostki i ołówka, co by dało się stwierdzić, czy warto jakieś poważniejsze debaty i dyskusje grofabularne zaczynać na tej zacnej agorze.
Obecny?
- Jestem obecny72%
- Zaraz wracam0%
- Gry fabularne mnie nie interesują0%
- Nawet nie wiem, o co chodzi11%
- Głosuję, żeby zamieszać17%
18 głosów

@Dzizas a ja mam 3 edycję; pudełko dumnie stoi na półce, podręczniki robią za podkładki pod myszy, a kostek się boję, bo zmutowane jakieś
@VictorM Myślę że trójka tak naprawdę wyszła w trochę złym czasie i np. teraz, po planszówkowym renesansie, który w sumie wtedy dopiero się zaczynał, miała by więcej zwolenników. Chociaż z drugiej strony, w moim postrzeganiu Warhammer to był ten system do którego wystarcza w zupełności jeden podręcznik, bo ma w sobie wszystko, i stanowił taki fajny sposób na wejście w gry fabularne - poznajesz z czym to się je w dość przystępny sposób, co w przypadku trzeciej edycji nie było już takie oczywiste.






