Hejto.plDodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

WogybogyKoneser

Dołączył/a:

  • 27 wpisów
  • 38 komentarzy
  • 1 obserwujących

Kosmonauta

w Medycyna

731piorunów

Hej!

Mam na imię Paweł. Jestem pielęgniarzem. Pracuję na Oddziale Detoksacyjnym, Chirurgicznym i Paliatywnym na południu Polski.

Mam ukończony kurs kwalifikacyjny w zakresie podstaw opieki paliatywnej.

Dziś chciałbym Wam opowiedzieć jak umiera człowiek. Skąd pielęgniarka wie (przypuszcza) że dziś "to ten dzień". Jak wyglądają ostatnie chwile i co robimy, żeby pomóc godnie odejść pacjentowi.

Oddział Medycyny Paliatywnej (OMP) - temat rzeka. Mógłbym napisać 500 stron a i tak nie wyczerpałbym tematu. Właściwie tylko bym go "liznął". Będę więc pisał w wielkim skrócie, bez wchodzenia w szczegóły.

Do OMP, na którym pracuję, przyjmowane są osoby dorosłe*. To znaczy takie, które mają skończone 18 lat. Rozporządzenie Ministra zdrowia jasno określa z jakimi jednostkami chorobowymi można przyjąć pacjenta do OMP. Są to: choroba HIV, nowotwory, następstwa zapalnych chorób ośrodkowego układu nerwowego, układowe zaniki pierwotne zajmujące ośrodkowy układ nerwowy, kardiomiopatia, niewydolność oddechowa niesklasyfikowana gdzie indziej, owrzodzenie odleżynowe. Działanie OMP to wszechstronna, całościowa opieka i leczenie objawowe świadczeniobiorców chorujących na nieuleczalne, niepoddające się leczeniu przyczynowemu, postępujące, ograniczające życie choroby. Opieka ta jest ukierunkowana na poprawę jakości życia, ma na celu zapobieganie bólowi i innym objawom somatycznym oraz ich uśmierzanie, łagodzenie cierpień psychicznych, duchowych i socjalnych.

* - nigdy nie podejmę się pracy w hospicjum z osobami poniżej 18 rż. Nie dałbym rady psychicznie. Nie mógłbym patrzeć na gasnące ciało dziecka.

85% pacjentów, które trafiają na mój OMP, to stany terminalne, bez zachowania świadomości. Większość pacjentów ma wyniszczony - przez chorobę - organizm. Nie stosujemy więc uporczywej terapii. To znaczy: odstępujęmy od stosowania procedur medycznych, w celu podtrzymania funkcji życiowych nieuleczalnie chorego, które wiązałyby się z jego nadmiernym cierpieniem lub/i naruszeniem jego godności. Stosujemy podstawowe zabiegi pielęgnacyjne, łagodzimy ból i inne dokuczliwe objawy, karmimy pacjentów i ich nawadniamy. Nie jest to eutanazja bierna, gdyż artykuł 32 pkt 1 Kodeksu Etyki Lekarskiej stanowi, że "w stanach terminalnych lekarz nie ma obowiązku podejmowania i prowadzenia uporczywej terapii oraz stosowania środków nadzwyczajnych". W skrócie: podejmujemy czynności ratownicze tylko wtedy, kiedy szanse na ratunek mają sens. Najprostszy przykład: pacjent w logicznym kontakcie, przytomny, z odleżyną - spadają mu parametry życiowe, np. RR, oczywiście reagujemy i monitorujemy pacjenta. Odstępujemy od np. resuscytacji czy poprawy parametrów życiowych w przypadu pacjentów nieprzytomnych, z np. rozsianym nowotworem płuc, gdzie nasze działania pogorszyły by tylko stan pacjenta, przedłużyły by jego cierpienie i chwilowe życie, które i tak nieuchronnie zakończy się wkrótce. To wielki mój skrót, aby chociaż trochę wytłumaczyć Wam charakter pracy na OMP.

I znowu w wielkim skrócie: ustawodawca nie określił wprost, ale naszym naczelnym zadaniem jest łagodzenie bólów somatycznych, natychmiastowe działanie interwencyjne w celu przyniesienia ulgi chorym, łagodzenie dolegliwości psychicznych i duchowych. Nasze postępowanie nie powinno mieć na celu podtrzymania gasnącego życia za wszelką cenę, kosztem jego jakości.

Na OMP dysponujemy całą armią leków zgodnych z drabiną analgetyczną WHO: silne opioidy: morfina, oksykodon, fentanyl, metadon, słabsze: tramadol, kodeina, leki nieopioidowe: np. paracetamol.

Ufff. Tym krótkim wstępem możemy chyba przejść do odpowiedzi na pytanie:

SKĄD PIELĘGNIARKA WIE, ŻE DZIŚ* PACJENT UMRZE?

* z reguły nasze przypuszczenie, niestety, spełnia się.

Dzwony śmierci, czyli oczywiste sygnały zbliżania się nieuchronnego.

1. Oddech

Przyspieszony lub zwalniany. Płytki, bądź głęboki. Jak spada saturacja możemy pacjenta wspomóc tlenoterapią. Przepływ tlenu podaje lekarz dyżurny.

Z reguły mamy do czynienia ze zwalnianym, płytkim oddechem spoczynkowym. Człowiek zaczyna przypominać rybę, wyciągniętą z wody.

2. Spadek parametrów życiowych

Obniża się ciśnienie, dochodzi do stopniowego zwolnienia pracy serca. Nie trwa to natychmiast. Czasami 3 dni, czasami 1 dzień. Czasem jest to bardzo gwałtowny spadek.

3. Skóra

Powłoki skórne stają się szaro-blade, wyostrzone. Widać to szczególnie na twarzy i nogach. Inaczej odbija się światło dzienne. Skóra staje się woskowa i sztywna. Wyraźny nos pacjenta, wyostrzone, zapadnięte oczodoły. Zmiana koloru paznokci. Dłonie i stopy sinieją, i stają się chłodne.

4. Wzrok

Wpatrzony w jeden punkt. Pacjent nie reaguje na sygnały z zewnątrz.

5. Rzężenie przedśmiertne lub "grzechotka śmierci"

to efekt nagromadzenia śliny w tylnej części gardła i górnych drogach oddechowych, który powoduje to charakterystyczne grzechotanie, gdy przepływa przez nie powietrze. Osoba umierająca nie jest już w stanie przełykać tej śliny ani zakasłać, by pozbyć się jej nadmiaru. Stąd efekt "grzechotki śmierci".

Co robimy i skąd wiemy, że mamy do czynienia z grzechotką śmierci? Używamy ssaka i pozycjonujemy pacjenta z lewego boku na prawy i na odwrót. Chory leżąc na boku wydala ślinę. Ułatwia mu to oddychanie. Dopóki pacjent nie umrze pozycjonowanie stosujemy stale. Dbamy o to, aby co jakiś czas zmieniać pozycję ciała i ułatwiamy wydostawanie się śliny.

6. Brzuch

Ustają ruchy perystaltyczne. Zaczynają wolniej pracować jelita. W momencie, kiedy przykłada się stetoskop do brzucha, słychać bardzo wyraźnie przepływ krwi przez aortę brzuszną. Normalnie słyszymy pracę jelit, która najczęściej zagłusza przepływ krwi.

"Przelewanie się.." - pacjenci oddają duże ilości wodnego kału. Duże ilości moczu. Nazywa się to nietrzymaniem moczu i stolca.

7. Dzień przed śmiercią poprawa parametrów życiowych i stanu logicznego pacjenta

Niewytłumaczalne zjawisko. Podejmowane są nieśmiałe próby wytłumaczenia dlaczego tak się dzieje.

Często zdarza się, że pacjenci przed śmiercią stają się lepsi w kontakcie, ich parametry życiowe ulegają znacznej poprawie. Zaczynają wodzić za nami wzrokiem, apetyt im wraca, jak mogą - są rozmowni, aktywniejsi. Niestety, pracownik medyczny wie "z czym ma do czynienia". Niestety, z nieuchronną śmiercią. Rodzina, która odwiedza wtedy chorego jest szczęśliwa, słyszymy wtedy "tatuś lub mamusia jest w lepszej formie, super!". Próbujemy w delikatny sposób wytłumaczyć o co chodzi, ale często jesteśmy niezrozumiani. Gdy pacjent odejdzie czasami rodzina ma do nas pretensje "no jak to, wczoraj tatuś czy mama czuli się świetnie, a dziś zgon?". No taka nasza natura ludzka, że tuż przed śmiercią często nasz stan zdrowia ulega wyraźnej poprawie.

8. Nawoływanie imion bliskich

Zdezorientowani pacjenci wołają imiona ukochanych osób. Często ich stan świadomości ulega pogorszeniu. Opiekunki medyczne, lekarze, pielęgniarki, są mylone z bliskimi osobami. Nie wyprowadzamy pacjentów z błędu, nie chcemy im robić przykrości, sprawić bólu psychicznego. Siadamy blisko chorego, chwytamy go za rękę i głaszczemy po głowie, zgadzając się być nazywanym Jadzią, Karolem czy w inny sposób. Większość naszych pacjentów odchodzi w nocy lub nad ranem i wtedy nie ma przy umierającej osobie rodziny. To my musimy ją zastąpić w ostatnich chwilach.

9. Wyraźny spadek apetytu

Z reguły kilka godzin lub dzień/dwa przed śmiercią następuje wyraźny spadek apetytu. Jest to związane z tym, że gasnące ciało nie potrzebuje już tyle energii (kcal). Stąd też wygląd chorego ulega drastycznej zmianie.

10. Osłabienie, senność, majaczenie, lęk przed śmiercią. Zmienia się ton i melodyjność mowy chorego.

CO ROBIMY, GDY WIEMY ŻE PACJENT WKRÓTCE UMRZE?

1. Jeżeli jest możliwość, natychmiast powiadamiamy rodzinę/bliskich. Prosimy o przyjazd do szpitala i pożegnanie się z chorym.

2. Niwelujemy bóle somatyczne. Lekarze zlecają silne leki p/ból, benzodiazepiny, inne. Jeżeli wystąpi duszność spoczynkowa: stosujemy tlenoterapię. Pozycjonujemy pacjenta.

3. Nie opuszczamy pacjenta - o ile jest to możliwe. Nas jest mało, a chorych dużo, nie możemy czuwać tylko przy jednej osobie. Ale staramy się poświęcić takiemu człowiekowi więcej czasu.

Siadamy obok łóżka, łapiemy za dłoń, rozmawiamy z chorym, czasami śpiewamy piosenki, głaszczemy po głowie, czasami po prostu trzymamy za dłoń i słuchamy co pacjent nam mówi (jak może mówić). A czasami ostatnie chwile spędzamy w milczeniu. Wszystko zależy od stanu pacjenta i procesu umierania. Czasami spisujemy, w obecności świadka, ostatnią wolę chorego i przekazujemy to rodzinie. Jeszcze nam się nie zdarzyło, abyśmy byli w sądzie na jakieś sprawie spadkowej, jako świadkowie ostatniej woli pacjenta.

4. Zachowujemy spokój. Nie krzyczymy, nie szarpiemy, nie wprowadzamy chaosu. Opiekunki medyczne, świeżo po szkole, często panikują w takich sytuacjach. Musimy zachować zimną krew i uczyć je odpowiednich zachowań, aby nie naruszyć godności umierania. Wyłączamy TV, radio, nawet gdy drugi chory, z łóżka obok, protestuje.

6. Zapewniamy wygodne ułożenie, takie jak pacjent lubi i z jakim czuje się dobrze.

7. W bardzo delikatny sposób, żeby nie sugerować pacjentowi że zbliża się śmierć, pytamy się chorego czy chciałby wizyty księdza. Z reguły pacjenci nie chcą. Z reguły źle się wtedy czujemy. Nie wiemy przecież czy dany pacjent jest osobą silnie wierząca, a nasze pytanie o księdza tylko wprowadza niepotrzebny sygnał dla chorego, który przecież może mieć nadzieję życia do ostatniej chwili. W mojej praktyce pielęgniarskiej z reguły jest tak, że pytam się rodziny - np. przez telefon - czy chciałaby wezwania do chorego księdza. Ewentualnie pozostawiam rodzinie wybór, jeżeli uda im się zdążyć, niestety rzadko to się udaje.

Pytania? Przepraszam za chaos. Dopiero zaczynam przygodę z tymi wpisami i być może niektóre sprawy za mocno skróciłem i wiele ominąłem.

Mój tag do obserwowania:

Dodaję do zasięgu

Pokaż więcej komentarzy (98)

Koneser

w Programowanie

4piorunów

Dlaczego nienawidzę polskich twórców contentu związanego z it czy techbologia?

W sumie to rzadko kiedy recenzuje cokolwiek ale po przeczytaniu książki odnośnie chatu gpt (Codzienność z GPT-3) to musiałem z siebie wyrzucić.

Na wstępie zaznaczę że nie interesuje się postaciami polskiej sceny it czy youtube. Jestem zwykłym pracownikiem fizycznym który lubi sobie czasem coś zautomatyzować plus interesuje się nowinkami technicznymi. Mój ból d⁎⁎y nie jest sponsorowany. Jestem zwyczajnie zawiedzionym klientem.

Po przeczytaniu książki mogę z całą pewnością stwierdzić że Unknow teraz poszedł w stronę minimalizmu tak jak A. Gospodarczyk (overment czy jak mu tam) robi. Szkoda bo Kuba miał kiedyś fajne materiały. Teraz to już tylko jakaś minimalizmowa beznadzieja. Zero rozbudowanych opisów, zero konkretnych informacji. Wszystko skrócone, przycięte, z niedopowiedzeniami na każdym kroku. Wygląda na to, że za bardzo przepadł za tym minimalistycznym trendem i teraz nie potrafi niczego normalnie opowiedzieć. Pewnie myśli, że im krótsze, tym lepsze, ale w rezultacie zostaje tylko zgrzytanie zębami i pytanie "co tu się właściwie dzieje?".

Oczywiście chodzi pewnie o hajs ale tylko się domyślam ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ciekawe, czy kiedykolwiek wróci do wartościowych rzeczy, bo tak to tylko kicha (kurs za 1,5k odnośnie chatu gpt ? Dziękuję. Szkoda kasy i czasu.)

[[[#programowanie](/tag/programowanie)](/tag/programowanie)](/tag/programowanie) [[[#openai](/tag/openai)](/tag/openai)](/tag/openai) [[[#chatgpt](/tag/chatgpt)](/tag/chatgpt)](/tag/chatgpt) [[[#ai](/tag/ai)](/tag/ai)](/tag/ai) [[[#technologia](/tag/technologia)](/tag/technologia)](/tag/technologia) [[[#it](/tag/it)](/tag/it)](/tag/it)

Pokaż więcej komentarzy (6)

Tytan

w Rękodzieło

45piorunów

A jeszcze wbijam z moją ostatnią realizacją - ślubny exploding box :relaxed:

Dołącza on do mojej "kolekcji" wykonanych boxów, bo do tej pory robiłam boxa bożonarodzeniowego, z okazji chrztu, walentynkowego, bezokazyjnego (chociaż nazywam go wiosennym), a już niedługo zabieram się też za komunijnego :smiley:

Uwielbiam to robić i rozwijać się w tej pasji :face_holding_back_tears:

#kartkicytmirki

#rekodzielo #handmade #diy #hobby #slub

Pokaż więcej komentarzy (27)

Kompan

w Hydepark

59piorunów

Witam huopów. Chciałbym dotrzeć do społeczności spokojnych na hejto. Chcę Wam życzyć miłego wtorkowego wieczoru i podzielić się czilerą i spokojem. Siedzę sobie na balkonie sam i piję piwko. Ciepłe światło budzi nostalgię, cieszy i uspokaja. Jest źle, ale uczę się sam cieszyć z małych rzeczy takich jak ten wieczór. Pozdrawiam Was serdecznie i próbujcie tego samego

#przegryw #nostalgia

Pokaż więcej komentarzy (21)

Osobistość

w Przegryw

59piorunów

Jak sobie pomyślę, że ktoś miał rozgarniętych rodziców którzy go wspierali, nakierowywali w życiu, to dla mnie jest jakaś abstrakcja xD

W tym czasie gdy o kogoś rodzice dbali, rozmawiali z nim, zapisywali na zajęcia itd, to ja:

* Zero pomocy przy wyborze kierunków w liceum, nawet ani jednej rozmowy, wsparcia, ukierunkowania xD
* Zero jakiejkolwieek rozmowy przy wyborze studiów, zero pogratulowań z wyników w nauce, zero w ogóle nakierunkowań typu "zapisz się na koła studenckie", idź na praktyki itd.
* Zero zajęc dodatkowych, jakichkolwiek,
* Zero motywowania do uprawiania sportu, ew. powiedzenie mi jak grałem w gry jako nastolatek "ślepy będziesz na starość, co ty tyle grasz, wyjdź z domu". Sam musiałem zainteresować się siłownią xD
* Zero motywacji do nauki, nawet na zebrania przychodzili raz na semestr, bo potem to już i tak jakoś sobie radziłem w tej nauce i im się nie chciało xD
* na wakacje cały czas w te same miejsca z nimi, więc jak tylko miałem 16 czy tam 17 lat to w wakacje szedłem do pracy żeby z nimi nie jeździć xD
* ofc zero sponsorowania wyjazdów ze znajomymi, nieważne czy to do kraju, czy za granicę xD raz byłem na zielonej szkole w podstawówce i w sumie to tyle.
* Zero dostępu do pieniędzy, raz na jakiś czas dostałem 50 zł żeby wyjść z kumplami na jakąś imprezę, ale na fajki k⁎⁎wa to pieniądze zawsze były

O rzeczach typu załatwienie roboty, danie jakiegoś hajsu na start, mieszkanie czy coś to nawet nie wspominam xDDD

Zazdrość? Może trochę. Żal? Jak najbardziej k⁎⁎wa. Zmarnowałem pośrednio przez nich najlepsze lata życia i startuję z niższego pułapu, bo nie wiedziałem co w ogóle mam w życiu robić i na czym polega życie.

O tym, że słowo "kocham cię" słyszy się w tej rodzinie raz na 5 lat to nawet nie wspominam

#przegryw

Gruba ryba10piorunów

@szmaragdowy_koral z tego co piszesz miales za⁎⁎⁎⁎⁎tych rodzicow ktorzy nie przelewali na ciebie ich wlasnych chorych niespelnionych ambicji. Dawali ci wolna reke zebys sam mogl kreowac swoje zycie. Jesli tego nie wykorzystales to tylko twoja wina. Przestan marudzic i zyj zyciem jakim chcesz zyc.

Pokaż więcej komentarzy (39)

Twórca

w Hydepark

73piorunów

10 piorunów i pójdę sam na rejwa. Stary chłop here a obsrywam zbroje od nie wychodzenia z domu XD

Sum9piorunów

@Magiczny_michal dałem dziesiąty piorun. Foto poproszę w ramach potwierdzenia albo piorun zostanie cofnięty

Pokaż więcej komentarzy (19)

Koneser

w Przegryw

7piorunów

Króciutko z k*bietami

Ludzie wchodzą na mount Everest, nie wiem, coś odkrywają a Typiara ruchanie uważa za coś super.

#przegryw #zwiazki #seks #p0lka #p0lki #logikarozowychpaskow

Autorytet0piorunów

@Wogybogy po pierwsze to seks jest przereklamowany

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Książki

106piorunów

Cytat na dziś:

Przez bardzo długi czas była przyzwoitą młodą kobietą. U pewnych ludzi oznacza to, że wiele spiętrzonej niegodziwości tylko czeka, by wybuchnąć.

Terry Pratchett, Prawda

#uuk

Gruba ryba1piorunów

@moll Nie no, przecież wiem, tak się tylko zgrywam :grinning:

Pokaż więcej komentarzy (18)

Koneser

w Przegryw

3piorunów

Ciekawe ile kukoldow się rzuci do pomocy

Wirtuoz0piorunów

@Wogybogy Jak płaci to nie aż tak źle.

Osobistość3piorunów

@Wogybogy Paru pomoże jej w sprzątaniu, z najprzystojniejszym się porucha, najbrzydrzego o coś tam oskarży, reszta da jej po stówce. Natura

Pokaż więcej komentarzy (4)

Koneser

w Przegryw

19piorunów

Dzisiaj festiwal spierdolenia i pajacowania przed Anetkami. Wszystkiego najlepszego chłopaki z okazji dnia kukolda.

Nie dajcie się i wytrzymajcie chłopy #dzienkobiet #blackpill #pracbaza

Specjalista0piorunów

@Wogybogy nie gadaj glupot bo nic w zyciu tu nie czarnolistowalem ani nie odblokowywalem a post zobaczylem wczoraj na glownej z 6h 😉

Pokaż więcej komentarzy (27)

Koneser

w Dyskusja

2piorunów

Drogie kobiety
Wszystkiego najlepszego z okazji waszego święta!

A przy okazji drodzy faceci to nie pajacujcie dzisiaj zbytnio bo i tak z okazji dnia faceta dostaniecie co najwyżej najtańszą czekoladę i hehe prezerwatywę hehe

Koneser1piorunów

@Krokiruks Dla Ciebie dzisiaj też ❤️
Kwitnij krokusiku (czy tam Krokiruksu) :smiling_face_with_3_hearts:

Osobistość1piorunów

@Wogybogy Wow, zarumieniłam się. Dziękuję pięknie ❤️

Pokaż więcej komentarzy (4)

Twórca

w Hydepark

3piorunów

Mam problem, nie wiem co z sobą robić. Zapuściłem się ostatnio -_- waga poszła w górę, po pracy wracam to wypompowany jak cholera. Nie mam siły ani chęci na nic. Tylko leżeć przed tv i najchętniej drink albo piwko (ograniczam się, nie pije codziennie może raz w tygodniu) Próbuje od dłuższego czasu zmienić pracę. Przerobiłem kilka kursów na udemy ale jak nie odzywa się żadna firma, albo jak się odezwa i zaproszą to później nie dają odpowiedzi i tak pewnie od pół roku...

CV nie mam złego, mam sporo kursów, znajomość oprogramowania potrzebnego w branży, kilkuletnke doświadczenie (około 6 lat jako technolog produkcji w branży lotniczej) i tytuł mgr inz. Nie wiem w czym problem -_-

Dodatkowo brakuje mi jakiegoś hobby, ale nie mam kompletnie chęci do niczego ani nie chce mi się grać na gitarze, ani układać kostki Rubika (kiedyś układałem big cuby 7x7x7) ani nawet nie chce mi się szukać nowych zainteresowań...

Mam 28 lat a już się wypaliłem życiowo i zawodowo :F

Twórca1piorunów

@eripse właśnie tu się pojawia ten problem ze praca niby ok ale kiero jest mega trudny, gdyby nie on to praca na polu inżynierskim jest naprawdę mega rozwojowa i jest duże pole do działania.

a na ten spadek nastroju podejrzewam ma wpływ to że nie mogę zmienić pracy od pół roku mimo że jest sporo ogłoszeń,

Specjalista0piorunów

@euklides Ponoć ludzie odchodzą właśnie przez swoich managerów. Totalnie nie znam Twojej sytuacji, ale może da się gdzieś "w bok" iść żeby innego szefa mieć lub... zastąpić go 😉

Tak czy owak powodzenia życzę, próbuj, szukaj, może jakiś freelance w polu pokrewnym

Pokaż więcej komentarzy (22)