akuzSpecjalista
Dołączył/a:
- 11 wpisów
- 27 komentarzy
- 5 obserwujących
@Klapek00 Nie rozumiem dlaczego przybierasz taką postawę. Po prostu część ludzi nie jest stworzona do pewnych zawodów. Wiem, że praca budowlana / powiązana z budowlanką jest dobrą ścieżką zawodową, ale kompletnie nie leży w moim obszarze zainteresowań i osobiście wolę obrać ścieżkę, która jednocześnie pozwoli mi na komfort psychiczny jak i znajdzie odzwierciedlenie w moich zainteresowaniach. Przekrój społeczeństwa jest na tyle szeroki, że każdy powinien podążać za tym co lubi / co sprawia mu przyjemność. Nie dla każdego pieniądze są najważniejszą wartością.
@Grubas Dziękuję.
@moll Dopiero zauważyłem jak bardzo koślawo napisałem ten post XD. Niestety czasem szybciej piszę niż myślę i tak wychodzi. Dziękuję za zwrócenie uwagi, niewątpliwie muszę bardziej zwracać uwagę na poprawność.
@Klapek00 Kompletnie nie moje klimaty 😒 Wiem, że są to zawody mało oblegane, a co za tym idzie dobrze płatne, jednakże jestem pewien, że nie będę w stanie odnaleźć się w tej dziedzinie i nie będzie mi to sprawiać żadnej przyjemności. Szczerze mówiąc wolę zarabiać mniej, ale chodzić do pracy z uśmiechem, ponieważ bardzo mocno dbam o zdrowie psychiczne i nieustanne rozwijanie sfery intelektualnej.
@Blackmore dziękuję bardzo za tak rozległą odpowiedź wraz z niezwykle interesującym rysem historii stojącej za praktykami budowlanymi.
@juventino Dziękuję za wyczerpujące rozwinięcie tematu.
@juventino W takim razie jaka sytuacja byłaby najzdrowsza dla rynku ? Z jednej strony jak mało się buduje to jest niedobór, jak dużo się buduje ale popyt mały to ceny spadają ( więc fajnie ) z kolejnej zaś jak jest popyt to mamy partactwo i ilość nie jakość + wysokie ceny. Istnieje w ogóle jakiś złoty środek ? Czy jest jakiś odcinek historii nowoczesnej polski w której wszystko było wyważone (tzn. ceny i jakość inwestycji ) ?
@juventino Dodam, że rozumiem też twój pogląd oraz wskazanie na związek ograniczenia działek z pewnego rodzaju "ułomnościami" projektowymi.
@juventino Ja bardziej skłaniam się ku poglądowi @cebulades `a. Mam wrażenie, że bum mieszkaniowy rozleniwił inwestorów i kładziono nacisk na ilość stawianych inwestycji i szybkość działania a sama jakość i detale zeszły na dalszy plan w końcu i tak wszystko schodziło zanim dołek wykopali.
@Zen0 https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-czy-siedziba-firmy-w-mieszkaniu-to-wyzszy-podatek-od-nieruchomosci Jeszcze tutaj artykuł.
@Zen0 Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, natomiast znalazłem interpretacje dotyczącą co prawda nieco odmiennej sprawy choć porusza kwestię, która może być istotna w próbie zrozumienia Twojej sytuacji.
"W związku z tym, że ustawa o podatkach i opłatach lokalnych nie precyzuje pojęcia „zajęty na prowadzenie działalności gospodarczej” Wnioskodawca odnosi się do wykładni językowej tego pojęcia (popartej definicją słownikową) zgodnie z którą „zająć” oznacza:
zapełnić sobą lub czymś jakąś przestrzeń lub powierzchnię’
zacząć użytkować jakieś pomieszczenie,
skorzystać z jakiegoś pomieszczenia lub urządzenia."
Źródło: https://www.bip.krakow.pl/?dok_id=84805
Dodatkowo : https://www.biznes.gov.pl/pl/portal/001778
A konkretniej fragment : "W przypadku zajęcia lokalu mieszkalnego na prowadzenie działalności gospodarczej wyższa stawka podatku od nieruchomości nie wynika z tego, jak dany lokal jest zakwalifikowany w ewidencji gruntów i budynków, lecz z tego jaką funkcję pełni w rzeczywistości." Z naciskiem na "Jaką funkcję pełni w rzeczywistości"
Myślę, że warto podpytać jakiegoś doradcę podatkowego bo myślę, że drogi interpretacyjne w tej kwestii mogą być różne.
Zapomniałem wspomnieć o istotnej kwestii dla posiadaczy domów.
"Powierzchnię pomieszczeń lub ich części oraz część kondygnacji
o wysokości w świetle od 1,40 m do 2,20 m zalicza się do powierzchni użytkowej
budynku w 50%, a jeżeli wysokość jest mniejsza niż 1,40 m, powierzchnię tę
pomija się."
W praktyce posiadając np. strych o wysokości 1,20m nie wliczacie do obliczeń tej powierzchni, natomiast jeśli mieści się w przedziale 1,40 - 2,20 to liczycie tylko 50% podatku od tej powierzchni
@moll dziękuję
@Arghez dodałem #SeasonContent ( administracja niebawem zmieni mi nick na season6, więc dlatego taka nazwa tagu )
@cherronimo ja też zakładałem w momencie jak projekt zaczynał raczkować i był bardziej eksperymentem na fali beki z albicli. Myślę, że wraz z przypływem nowych użytkowników, będzie tutaj dużo ciekawych treści do lurkowania. Sam w sumie mam w planach zacząć wstawiać swój content z pisania ciekawostek ze świata finansów. Swoją drogą doceniam też szybkość kontaktu z administracją serwisu, widać że im zależy.
@Amebcio dziękuję za podpowiedź, skorzystam:smiley:
@tripplin zdarzyło Ci się kiedyś prawie go wyprać ? Słyszałem że koty uwielbiają wchodzić do takich pralek xD Jak wiadomo czasem z samego zamyślenia można coś przypadkiem odwalić. U mojego brata kot uwielbia kapać się w kiblu, więc całą jego rodzina musi uważać, aby przypadkiem deski otwartej nie zostawić xD
Ta betty to chyba zaspana, albo opętana (° ͜ʖ °)
@moll ojjj współczuję sytuacji jaka dotknęła Twoich rodziców. Ogólnie pewne aspekty prawa bywają mega niesprawiedliwie. Swego czasu na jednej grupce toczyłem dyskusję o klauzuli obejścia prawa podatkowego, która jak pokazuje statystyki jest wydmuszką, która pozwala na kręcenie grubych wałków bez większych konsekwencji, gdyż postępowanie jest tak cholernie drogie i trudne, że spraw w kraju rocznie toczy się ledwie garstka. US jest pierwszy do łapania małych machlojek, a za te większe i skomplikowanie nie bierze się tak ochoczo i żwawo. Łatwiej dojechać człowieka mniej obytego z przepisami prawnymi, niż skoordynowaną maszynę posiadającą sztab prawniczy. Konkluzja z tego wywodu jest taka, iż urzędy skarbowe albo polują na małe przekręty ( zasada grosz do grosza XD ) i ogromne, natomiast te średnie / większe potrafią hulać latami 😒
@moll hahaha zgadza się. Dlatego największym wrogiem człowieka jest inny człowiek (ofc. nie zawsze, bo mamy też wielu wspaniałych obywateli (✿❦ ͜ʖ ❦) )
@moll Niestety dostępna tylko papierowo. Ja kupiłem na bonito, ale chyba nie jest już dostępna i pozostaje empik oraz wydawnictwo UG.
Jeżeli chodzi o trzymianie pieniędzy w "skarpecie" to i tak i nie. Ze środkami na rachunku bankowym jest taki problem, iż są one obarczone ryzykiem upadku banku, zablokowania środków w wyniku postępowania skarbowego ( to w sumie w szczególności tragiczna sytuacja jak ktoś nie ma fizycznej gotówki ). No i też pieniądz elektroniczny podlega całkowitej kontroli w przeciwieństwie do rozliczeń gotówkowych ( o ile nie używa się aplikacji typu karta biedronki przy zakupach bo i wtedy transakcja jest odnotowywana w systemie elektronicznym )
@moll Swoją drogą w kontekście tego cytatu, jeśli ktoś jest zainteresowany tematyką ryzyka depozytu bankowego to polecam książkę dr Macieja Miklińskiego pt. "Prawo a ryzyko depozytu bankowego". Jest to książka doktora uniwersyteckiego, która pokazuje jak złudne jest bezpieczeństwo środków na rachunku bankowym patrząc przez pryzmat obowiązującego prawa i praktyk bankowych. Mi osobiście otworzyła oczy na wiele spraw. Polecam serdecznie.
Ale ma piękne wąsy ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)