@Jim_Morrison Oczywiście że zdaje sobie sprawe, jeśli stan psychiczny stanowi przeciwwskazanie... niech tak bedzie, gdyby byla to moja żona to tak jak pisalem wczesniej, wybór zostawiłbym jej, tak jak każdej innej. Gwałtu nie cofniesz, ale nie musisz nikogo zabijać. Czy wychowałbym to dziecko? cóż, zawsze chciałem mieć trójke 😉 choć troche stary sie robie, kto wie... fakt jest taki że nie czółbym sie źle zostawiając je do adopcji jeśli zaszłaby taka potrzeba, a to zwalnia mnie osobiście z konsekwencji sytuacji. ogółem stane przy linii, nie zabijaj jeśli nie trzeba, ale nie bede mowil nikomu co ma robić.
@Jim_Morrison To że sie nie urodziłeś nie oznacza że nie żyjesz;) Rzymianie zdawali sobie z tego sprawe i stworzyli dość spójny system prawny ochrony życia przed narodzeniem, ale to inny temat. Nie zrozum mnie źle, nie jestem antyaborcjonistą, a ludzkie życie nie jest dla mnie święte 😉 Pytanie "czy" aborcja jest legalna (lub też czy można zabić drugą osobę) brzmi nie "czy" tylko "kiedy". W przypadku gwałtu, wydaje mi sie, że jedna ofiara wystarczy, a sama ciąża, jeśli nie ma przeciwwskazań, powinna być doniesiona (przy zapewnieniu wszelkiej pomocy i zadośćuczynieniu trudów). Oczywiście zdaje sobie sprawe z tragedii osoby w tej sytuacji, ale czasem są sytuacje których nie chcemy, a przez które przejść musimy. Z mojej strony porównam to do przymusowego wcielenia do wojska, które dotyka bardzo wielu mężczyzn i co często się z tym wiąże - śmierć lub potworne kalectwo. I nie widze w tym roli mężczyzn jako (parafrazując @Kaligula_Minus )mięso armatnie, bez godności czy uczuć, tylo wykonawców tego co trzeba zrobić, ponieważ zrobione być musi...
Chciałbym tu podziękować @sawa12721 za skrupulatne i konsekwętne blokowanie użytkowników o nieprawych (lub w tym przypadku nielewych) opiniach, czasem wysłuchanie kogoś pozwala lepiej poznać siebie.