WyroczniaLider
234piorunówDzień dobry,
jako że nie milkną echa okrucieństwa jakie spotkało małego Kamilka z Częstochowy, dzisiaj będzie o tym jak Partia pod ramię z ziobrystami „dba” o dobro najmłodszych.
Jak zapewne wiecie, ochrona dzieci czy też ochrona rodziny to hasła często używane przez Partię i ziobrystów. Tyle w teorii.
* Natomiast w rzeczywistości na przełomie 2015 i 2016 roku Broszka i zero zainicjowali proces pozbawiania sądów rodzinnych możliwości ingerencji w rodzinę. W międzyczasie Ordo Iuris opublikował serię wpisów o interwencjach „w obronie rodziny”. Co więcej - minister Wójcik z ramienia zera sam zainterweniował po wyrokach odbierających opiekę i oddawał dzieci matkom, bo „miejsce dziecka jest przy matce”.
* W międzyczasie nakręcono nagonkę na niemiecki Jugendamt i norweski Barnevernet jako antyprzykłady, dowód zachodniego zepsucia. Zaniedbywano przy tym polską administrację socjalną, MOPS pozbawiono możliwości natychmiastowego działania w momencie gdy dziecku dzieje się krzywda bo wiecie, spójność katolickiej rodziny jest najważniejsza.
* Tak więc Partia odwróciła się od dziecka. Razem z ziobrystami pozbawiła je ochrony, wyrzuciła do zamrażarki ustawę o systemowej analizie zbrodni [1], pozbawiła również części pieniędzy ze zbiórek na leczenie [2] a nawet zabrała im pieniądze z rezerwy demograficznej [3]. Pozbawiła opieki psychologicznej [7], przestała finansować fundacje prowadzące Telefony Zaufania [4]…
… ale za to nikt nie odbiera dzieci z biedy [5] i mają ochronę przed seksualizacją [6].
Dla Partii i ziobrystów dzieci i ryby głosu nie mają. Bo nie mają przy urnie wyborczej.
#jebacpis #bekazpisu #wiadomoscipolska #putinowskapolska #polityka

4
czyli jednak lis nie napisał tak głupio? :melting_face:


