wybory idą, a będzie tylko gorzej. Polityczny ściek będzie lał się 24/7, a czarnolistowanie nic nie da 🤷
btw wpłacam 2137 zł dla każdego kto zredpilluje mnie nt. mentzena, bo widzę tylko nieskładne płacze fanatyków z lewej jak i z prawej strony spierdolenia intelektualnego, zero konkretów.
@Esubane
>to przecież jest praca. Praca zupełnie za darmo
a gówno właśnie! facet płaci za drinki, za obiad, za paliwo, ma podwieźć, ma naprawic pralke, ma zakupy zanieść. do tego ma jeszcze byc ochroniarzem i ryzykowac zdrowiem i zyciem. a jak ktoras ma wypadek samochodowy to co pierwsze zrobi? oczywiscie dzwoni do męża/ojca/syna! to niby nie jest praca i za to sie zaplata nie należy? wiec tak, jesli kobieta tego wszystkiego oczekuje od mezczyzny (a oczekuje, nie oszukujmy sie, zreszta słusznie), a sama nie potrafi nawet ugotowac obiadu (co nawet nie tyle jest rolą płciową co bardziej podstawową umiejętnoscią zyciową, kto nie potrafi sobie przyrządzic jedzenia ten jest wlasciwie niepelnosprawny i niesamodzielny), to jest zwyczajnie roszczeniowa, leniwa i samolubna i nie zycze nikomu zycia z taką.
zwiazek to wspieranie sie nawzajem i wspolpraca a nie wystawianie sobie faktur. brzmisz jakby malzenstwo twoich rodzicow bylo naprawde bardzo smutne i nieudane.
i tak, kobiety są średnio beneficjentami netto systemu podatkowego, a mezczyzni platnikami, to jest fakt. ja nie twierdze ze tak byc nie powinno, ale klamanie ze jak kobieta cos robi w domu to to jest „za darmo” jest po prostu debilne.
@freq-mod proszę bardzo, Konfederacja kreuje się jako konserwatywny kapitalizm, co nie? Wolny rynek i religijne mambo-dżambo z jasnymi podziałami roli kobiet i mężczyzn itepe.
Mnie z takich poglądów wyleczyła jedna kwestia.
Dbanie o dom, rodzenie i wychowywanie dzieci, gotowanie dla rodziny, ogarnianie imprez rodzinnych, sprzątanie. Rzeczy które w konserwatywnym modelu wykonuje kobieta - to przecież jest praca. Praca zupełnie za darmo. Konserwatyści traktują to jako obowiązek wynikający z roli tej płci w społeczeństwie. Jak jakaś tego nie chce robić i chce żyć po swojemu - to jest wytykana palcami i przypisuje się jej całą listę epitetów.
A gówno! To jest potrzeba rynku jak każda inna. Należy więc za te obowiązki płacić jak za każdą inną pracę. Jak jesteś sam i chcesz, by twoje mieszkanie wyglądało czysto, a jednoczesnie nie chce ci się robić tego samemu to zatrudniasz sprzątaczkę i płacisz jej niemałe pieniądze. Podobnie z opieką do dzieci, z imprezami, z cateringiem.
Po co więc wam baba? Chcecie mieć niewolnicę która wykona ten kawał roboty za darmo. A potem jeszcze kłapiecie dziobem, że płacą mniejsze składki, że wcześniej idą na emeryturę bla bla bla.