Polski portal o technologii stał się slupem reklamowym? Ziobro zaskoczenia, my umiemy wszystko spierd##ić, ale co się dziwić, trochę poznałem tę branżę od środka i:
1. "Redaktorom", płaci się na śmieciówce najczęściej 10-13 zł od tekstu, mówimy o newsach, dziennie możesz ich napisać powiedzmy 8-9, zatem masz szałowe 100 zł dniówki brutto, przy 20 dniach pracujących po odliczeniu podatków zostanie Ci 1500 zł, a jesteś zaangażowany 8 godzin dziennie lub więcej, poświęcając czas na szukanie tematów, research, tłumaczenie, itp. Pamiętam że 1,5 roku temu aplikując na stanowisko redaktora do naprawdę dużego portalu chwalili się, że "najlepsi i najbardziej zaangażowani potrafią wyciągnąć nawet 4000 netto"
2. Newsy piszą często ludzie nie mający nic wspólnego z dziennikarstwem, nie mówię nawet o studiach, ale po prostu wyskilowali się w szybkim pisaniu pod SEO i traktują to jako dodatkowe źródło marnego dochodu.
3. Jak chcesz dostać jakiś sprzęt do testów a jesteś nowy, to zapomnij. Dostaniesz go ostatni, kiedy każdy już o nim napisze wszystko, albo zabraknie czasu bo trzeba będzie go już odesłać do sklepu, który go przysłał
4. Współprace najczęściej są bezpośrednio ze sklepami, im jesteś dłużej i lepiej dogadany tym masz większą szansę na dostanie czegoś na testy szybciej. Sam w swojej karierze miałem okazję otrzymać sprzęt tylko do zabawy na parę tygodni, nie musiał nawet pojawić się o nim tekst, ważne, że na stronie był przypięty banner wspomnianego sklepu
Jest kilku dużych graczy w tej branży, obecnie głównie youtuberzy, którzy zgarniają na tym najwięcej kasy, ludzie przerzucają się na content wideo bo jest bardziej atrakcyjny, portale klepią natomiast masówkę z zagranicznych stron tłumacząc jedynie newsy, ważne kto będzie pierwszy