Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

lebkiKompan

Dołączył/a:

  • 5 wpisów
  • 11 komentarzy
  • 3 obserwujących

Sum

w Fotografia

50piorunów

Zajęło mi to pół roku, a dziś podobne efekty mógłbym uzyskać w kilka minut, używając AI w Photoshopie ʕ•ᴥ•ʔ

To samo miejsce, a ile różnych warunków oświetleniowych! Był taki czas, że przez około pół roku mieszkałem w samym sercu Warszawy - na styku Woli i Śródmieścia. Oto efekty.

Żałuję, że wtedy dysponowałem jedynie telefonem komórkowym.

---
27/x
Tag do obserwowania/czarnolistowania:
Znajdziesz mnie też na YT/IG/FB/TT pod hasłem "bzdecior".

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

34piorunów

Jak robiliście leczenie kanałowe kilkanaście lat temu ówczesnymi metodami (czyli na ślepo, bez mikroskopu, bez zdjęć kontrolnych), to mam taką radę. Zróbcie sobie kontrolę tego, co się dzieje pod tymi zębami. Ja niedawno przypadkiem się dowiedziałem, że pod dwoma mam porządne stany zapalne. Robiłem pantomogram pod implanty i tak jakoś chirurg zauważył, że nie jest dobrze.

Przez 20 lat niby nic nie bolało, nic nie puchło, aż tu nagle zaczęło. Okazało się, że jeden z tych zębów ma porządną dziurę w korzeniu i teraz albo się udało ją zalepić od wewnątrz, albo chirurg będzie próbował zalepić od zewnątrz (wyjdzie na kontroli za pół roku). Jak i chirurgowi się nie uda, to rwanie i kolejny implant. Drugi ząb jeszcze nie boli, ale też już go remontuję. I też dziura... więc albo się zamkniemy w 3 tysiącach, albo 15 :confused:

A nic z tego by się nie działo, gdyby kanały były dobrze doczyszczone za pierwszym razem.

#zdrowie

Pokaż więcej komentarzy (15)

Zawodowiec

w Hydepark

230piorunów

Witam!

Jako że kilka osób wyraziło chęć przeczytania wypocin pracownika DDD, głownie w walce z pluskwami bo zazwyczaj tym się zajmowałem przez ostatni rok, opiszę mam nadzieje że nie chaotycznie moje doświadczenia z pracy w tej firmie. Nie wiem czy wytępiłem wszystkie czy ludzie nie mają z nimi problemów bo zleceń coraz mniej :grinning:

Na początek to nie życzę nikomu żeby miał problem z pluskwami, ciężko je wytępić, potrafią uodpornić się na niektóre związki chemiczne jeżeli jest jeden jest stosowany przez dłuższy czas. Nawet jedna pluskwa potrafi odrodzić kolonię, składają kilkadziesiąt jaj z których co 2 tygodnie wykluwają się młode i zaczynają gryźć, często klienci mówili że niemal poradzili sobie z problemem, ale po pewnym czasie zaczął się znów. Niektórzy pewnie mieli szczęście i problem zniknął po wyrzuceniu samego łóżka, ale niektórzy musieli wezwać mnie bo mimo wszytko coś gryzło.

Najczęściej słyszałem że pogryzione były kobiety, mężczyzna często bagatelizował problem bo jego nie gryzie, myślałem że to przez to że insekty czują większego wroga, ale później się dowiedziałem że to przez to że kobiety mają mniej włosów i łatwiej się do skóry dobrać żeby pokąsać :grinning: W jednym przypadku słyszałem, ale to nie potwierdzone, że nie gryzą kogoś kto jest ciężko chory, w przypadku o którym słyszałem chodziło chyba o raka, albo coś podobnego. To chyba by się zgadzało bo wtedy była pogryziona tylko zdrowa osoba która tam mieszała, pomimo tego że kolonia była naprawdę duża i w każdym 3 pokojowym mieszkaniu. W przypadku dużej kolonii gryzą wszystkich bez wyjątku.

Skąd się biorą pluskwy? Same się nie zalęgną, musisz skądś je przynieść albo same muszą przyjść np. wentylacją lub po rurach z innego mieszkania. Nie wynika to z brudu, byłem w czystych mieszkaniach i w tych zaniedbanych jeśli je przyniesiesz to będą rozwijać kolonię tak długo jak mają żywiciela. Dla nadgorliwych pań domu to niekiedy cios, bo jak to tak ona tyle sprząta i tak dba a tu takie robactwo, ale często po wytłumaczeniu jak one funkcjonują panie czuły się trochę lepiej :smiley: W któreś wakacje pojawiła się informacja że w PKP intercity były pluskwy, miałem później kilka przypadków klientów którzy mówili że nie wiedzą skąd mają pluskwy ale jeździli PKP to warszawy więc całkiem możliwe że były właśnie stamtąd. Hotele, hostele, pokoje na wynajem, zwłaszcza te zaniedbane to często wylęgarnie pluskiew, jak ktoś nie zorientuje się od czego ma czerwone plamy już podczas wizyty to bardzo prawdopodobne że zabierze ze sobą w walizce dzikich lokatorów, i dopiero w domu orientują się że coś przywieźli.

Co można zrobić najgorszego jak ma się pluskwy w domu? Zmieniać miejsce spania, śpisz w sypialni coś Cie gryzie ociągasz się z rozwiązaniem problemu i idziesz spać do innego pokoju, 2-3 dni spokoju i znowu gryzie? to do następnego, i w taki oto sposób zamiast mieć pluskwy w jednym pokoju to masz je w wszystkich.

Najgorszy możliwy scenariusz który przerobiłem to sąsiad menel w komunalnym mieszkaniu zrobił sobie melinę, spraszał gości na libacje, znosił różne rzeczy spod śmietnika i z jego mieszkania na cały blok wentylacją i rurami roznosiły się nie tylko pluskwy, ale karaluchy, prusaki i wszystko to co tam żyło. Nic się z tym nie da zrobić, nie zmusisz sąsiada do tego żeby przeprowadził zabieg i pozbył się problemu, raz że koszty a dwa że po prostu ma to w d⁎⁎ie. Pluskwy same nie znikną, nie pójdą sobie i nie dadzą Ci spokoju, będzie coraz gorzej dla Ciebie i Twoich sąsiadów bo im mniej miejsca mają dla siebie tym bardziej się roznoszą, aż w końcu dochodzą do wentylacji lub rur i zaczyna się ekspansja na cały blok.

Klienci którzy mieli takiego sąsiada cyklicznie mieli pluskwy od początku kupna i wyremontowania mieszkania, 2 miesiące spokoju na początku, później coś gryzie wiec akcja z odpluskwianiem, znów miesiąc lub dwa spokoju i cykl się powtarza, a cena za taki zabieg nie jest mała, zwłaszcza teraz po podwyżkach. O ile z wynajmowanego mieszkania się wyprowadzisz, to w przypadku kupna go na własność to już poważny problem.

Drugi najgorszy scenariusz? Ty albo ktoś z Twojego domu nie ma reakcji alergicznej, pluskwy gryzą tyle że nie widać ugryzień więc kolonia rozrasta się niepokojona aż do momentu kiedy zaczną wychodzić z pierwszego pokoju. Miałem kilka przypadków gdy nastolatek uprawiał jakiś sport i jeździł na obozy treningowe, aż w końcu trafił na najgorszy z nich i to prawdopodobnie stamtąd przywiózł sobie lokatorów. Nagle na ciele głowy rodziny pojawiają się czerwone plamy, lekarz, antybiotyki, sterydy i leczenie które nie działa bo często nawet dermatolodzy nie wiedzą jak wyglądają ugryzienia pluskiew. To wszystko dzieje się aż do momentu przypadkowego odkrycia przy zmianie pościeli, widok po podniesieniu łóżka i odkryciu całej kolonii podobno był przerażający, cała płyta była pokryta jajami, młodymi i dorosłymi pluskwami, i mnóstwem czarnych kropek (odchody z przetrawionej krwi). W momencie zaniedbania, lub właśnie braku reakcji alergicznej, kolonia rozrasta się na tyle że pluskwy zaczynają się rozłazić w okolicach łóżka, i mogą być we wszystkim, każda szpara to potencjalne dobre miejsce na nowe jajeczka. W takim przypadku poradzenie sobie samemu z problemem jest bardzo ciężkie, no chyba że możesz sobie pozwolić na wyrzucenie niemal całego wyposażenia pokoju.

Przypadków miałem wiele, poziom zapluskwienia różny, ale najwięcej potrzebowałem pięć wizyt u jednej klientki. Pluskwy w każdym pokoju, lokatorka starsza pani która nie bardzo wierzyła że trzeba wykonać taki nakład pracy żeby całkowicie pozbyć się problemu ale jej synowa konsekwentnie wykonywała wszystkie zalecenia i udało się pozbyć wszystkiego. Wiecie jak to jest w mieszkaniach takich babć, mnóstwo rzeczy, pościeli, ubrań, gazet, książek, dywany, obrazy, meblościanka w pełnej krasie, pełno miejsc w w których pluskwy mogą się zagnieździć, to zlecenie było wyzwaniem bo musiałem sprawdzić i dojść do każdej potencjalnej kryjówki gdzie te mendy mogły siedzieć a to było dosyć czasochłonne.

Dla niektórych pań, bo panowie łatwiej przechodzą ten proces, mieć w domu pluskwy to obciążenie również psychiczne, ciągle coś je swędzi, mają wrażenie że co chwilę coś po nich chodzi, każdy paproch to pluskwa albo inny robal. Jak przyjąłem się do tej pracy to przez pierwszy miesiąc to też tak miałem że schylałem się do każdego kołtuna sprawdzić czy to nie pluskwa a jak żona krzyczała że coś tu łazi to zawsze pierwsza myśl to była że pewnie z roboty pluskwy przyniosłem, ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Co jakiś czas sprawdzam swoje łóżko i córki żeby być pewnym że jest czysto i póki co to czysto :grinning:

Jak coś mi się przypomni to dopiszę, jak macie pytania to walcie śmiało na pewno odpowiem o ile oczywiście nie będzie wchodziło to w tajemnicę zawodową :grinning: Chyba wołam tych którzy wygrzmocili wpis na zachętę, mówię chyba bo nie jestem pewny czy to zadziała, pierwszy raz to robię

#pluskwy #insekty

@powgun

@SpoconaPacha

@jestemtuodwczoraj

@Johnnoosh @YourUncle

@knifeman @Modrak @tom001 @Ist @moon0r @Mocarny_Knur @Ludendorf

@radio20

@TRPEnjoyer

@WR72

@PanGargamel

@PanAreczek

@keicaam

@dawid131

Pokaż więcej komentarzy (34)

Tytan

w Ciekawostki

788piorunów

Poprzednie wpisy cieszyły się bardzo pozytywnym odzewem, więc do porannej kawki opowiem w jaki sposób wygląda "obsługa codzienna" tramwaju. Zarówno przed wyjazdem, w czasie przejmowania zmiany, jak i po zjeździe. Będę wzorować się na swoim mieście, mogą występować drobne zmiany zależnie od przedsiębiorstwa, ale ogólnie będzie to wyglądać podobnie.

Gdy rano motorniczy przychodzi na dyspozytornię dostaje swój przydział. Linię, brygadę do której przypisany jest rozkład, oraz tramwaj. Gdy już znajdzie swój tramwaj na hali wyjazdowej - przed uruchomieniem, w starszych wagonach, powinien sprawdzić czy wszystkie bezpieczniki są podniesione, czy woltomierze na pulpicie na pewno pokazują 0V (jest to później istotne), a następnie może przejść do załączenia baterii. W nowych wagonach motorniczy od razu włącza tramwaj i przechodzi do właściwej części obsługi codziennej przed wyjazdem. W starszych wózach po podniesieniu pantografu i załączeniu przetwornicy (urządzenia które 600V z sieci zmienia na 40V do ładowania baterii) motorniczy powinien upewnić się, że na pewno ma napięcie 40V na akumulatorach. Tutaj istotne jest to czy sprawdził stan przed włączeniem. Zdarza się, że woltomierz jest nieco przesunięty, przez co pokazuje 3-4V na wyłączonym wagonie. Tak być nie powinno, jednak jeśli w tym przypadku motorniczy zobaczy napięcie ładowania rzędu 43-44V to już wie dlaczego.

Gdy tramwaj jest włączony motorniczy przystępuje do sprawdzenia wszystkich świateł, działania hamulców szynowych, stanu sprzęgu i połączenia elektrycznego między wagonami, sprawdza wizualnie cały tramwaj zwracając uwagę na każdy drobiazg. Powinien też przejść przez wnętrze sprawdzając czy poręcze, kasowniki nie są luźne. Dopiero po tym wszystkim motorniczy może uznać tramwaj za sprawny i nim pojechać na linię.

Kiedy przychodzi czas zmiany motorniczy wymienia się ze zmiennikiem informacjami na temat wagonu. Po dojechaniu do pętli zmiennik powinien sprawdzić działanie hamulców szynowych, świateł, czystość wnętrza i upewnić się, że nie ma uwag co do stanu technicznego. Teoretycznie każdy kolejny motorniczy powinien wykonać te kroki, nawet jak przejmuje tramwaj jako czwarta osoba tego dnia. Wszystkie uwagi co do stanu technicznego czy usterek (oczywiście takich które nie zagrażają bezpiecznemu kontynuowaniu przewozów) motorniczy powinien wpisać w kartę drogową.

Po dojechaniu na zajezdnię motorniczy powinien zamknąć wszystkie okna, szyberdachy, a następnie po spisaniu usterek przez pracownika zaplecza wjechać na halę obsługi codziennej. Zależnie od zajezdni może wcześniej być zobowiązany do przejazdu przez myjnię. Na hali pracownicy zaplecza technicznego sprawdzają stan wagonu pod spodem, sprawdzają działanie świateł, wszystkich układów począwszy od wycieraczki po dzwonek, sprawdzają stan wnętrza i jeśli wszystko jest w porządku to wagon zostaje zaplanowany na następny dzień. Zostaje wtedy przeprowadzony na halę wyjazdową gdzie czeka na poranek i swojego kolejnego motorniczego. Jeśli tramwaj ma jakieś usterki to są one w czasie OC usuwane. W przypadku poważniejszych awarii, zaplanowanego przeglądu lub zaplanowanych prac tramwaj jest wycofywany z ruchu.

W razie pytań lub jakichkolwiek uwag zapraszam do komentowania. Odpiszę jak tylko się wyśpię ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tytan6piorunów

@lebki
Znalazłem coś na ten temat :D. W tym przypadku na obu końcach jednotoru są puszki z żarówką i miejscem na kluczyk. Żarówka się świeci w momencie gdy odcinek jest wolny, gdy tramwaj na niego wjeżdża to motorowy powinien ją zgasić kluczykiem. Po przejechaniu trasy ponownie włącza światło. W razie równoczesnego przekręcenia na obu krańcach, po 3 sekundach sygnał zapala się ponownie, pierwszeństwo jest ustalone poprzez znak przy skrzynce (jedna jest nadrzędna i daje w takiej sytuacji pierwszeństwo). Pewnie motorniczy widząc tramwaj z naprzeciwka zapalał światło żeby tamten mógł pojechać dalej bez zatrzymywania i zapalania po sobie, a gdy już zjechał z mijanki to motorniczy gasił żarówkę i wjeżdżał w swoją stronę. Musiał to zrobić, bo każdorazowy wjazd na mijankę musi być potwierdzony zgaszeniem żarówki żeby system zabezpieczający zadziałał poprawnie

Tytan4piorunów

@Tr8025 jak wyglądają w praktyce godziny pracy motorniczego? Zakładam, że macie normalnie UoP i etat? Co jak macie awarię i stoicie dłużej niż dniówka - do odbioru później, nadgodziny płatne, albo możecie wybrać sobie? I w sumie pytanie na ile +/- brutto może liczyć dziś ktoś, kto chciałby rozpocząć prace jako motorniczy w jakimś większym mieście (Katowice/Kraków/Wrocław).

Pokaż więcej komentarzy (59)

Kompan

w Sztuka i design

19piorunów

Hej, jako, że na ciężko było się czasem przebić przez stos różnej maści memów z kotami, to wrzucam tutaj. Może komuś się spodoba. Od roku tworzę serię prac w śląskim uniwersum transformersów. Każdy kto lubi naszą rodzimą (i nie tylko) myśl motoryzacyjną ze słusznie już minionej epoki, znajdzie tu coś ciekawego. Więcej prac na moim profilu na fb https://www.facebook.com/people/lebkiart/100083463512015/ - zapraszam :grinning: , #motoryzacja

Specjalista4piorunów

@lebki czekam na transformersów na cwajce w Chorzowie 🙂

Kompan2piorunów

@goodfella Dobry temat, muszę się tam porozglądać za fajną miejscówką. Może przy muralu z Gerardem :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Heheszki

1060piorunów

Nowy wykop wygląda jakby Białek 3 miesiące temu zobaczył hejto i teraz próbował z pamięci ściągać XDDDD

#hejto #wykop #jebacwykop

Tytan2piorunów

@SwiatlaMiasta "Nie jestem w stanie ogarnać jak przy ich budzecie" - klucz w liczbie użytkowników. Do kilku tysięcy zawsze wszystko hula, ale pamiętam, jak w grudniu dużo ludzi tu przyszło naraz, to hejto wywalało nawet na kilka godzin, serwery nie wytrzymywały.

Tytan3piorunów

@zoinks Przeczytałam 1000 putinów i teraz będę tylko tak to czytać. 😉

Pokaż więcej komentarzy (51)