Lanzarot3Inspirator
13piorunówNiedługo też w Polsce!?
#nieruchomosci #flipperzy #ekonomia #budownictwo #ciekawostki #kanada

> Powtórzę trzeci raz bo widzę ignorujesz NA OGRÓDKACH DZIAŁKOWYCH I TERENACH POPRZEMYSŁOWYCH. Są w różnym stopniu w zależności od miasta, ale w każdy wojewódzkim są rakiem. Tutaj powiatowe mają jednak mniejszy problem.
Ale czemu tak się na te RODy uparłeś, przeszkadza Ci nieco zieleni w centrum betonozy?
> Mój interes polega na zmniejszeniu cen wynajmu/kupna i lepsza komunikacja w gęstych ośrodkach miejskich.
Mylisz przyczynę ze skutkiem, jeżeli inwestorzy/janusze widzą aktualny system to liczą że będzie z tego pieniądz z wynajmu i wzrostu wartości. Kiedy pokażemy, że wybudujemy mieszkania jak trzeba to odchodzi temat wzrostu wartości z samego kiszenia mieszkania. Właśnie o to chodzi, zabrać element opłacalności długoterminowo.
No i znów to samo co wyżej, działki w miastach wojewódzkich nie są z gumy i o ile nie chcesz zaorać całkiem wszystkiego poza wszechobecną betonozą blokowisk i stworzonej wokół nich infrastruktury to jest fizycznie niemożliwe. Większość mieszkań w centrum ma już właścicieli, często kilkanaście/kilkadziesiąt z nich jednego, jak chcesz z tym walczyć budując nowe? Wypychać ludzi na obrzeża żeby sobie bogacze robiły w centrach getta na wynajem? To nijak nie rozwiązuje problemu, a jeszcze go w sumie pogłębia.
Widzę że się nie dogadamy, bo Ty starasz się forsować narrację w której obecne mieszkania zostawiamy jak są i budujemy nowe licząc na to że nie podzielą losu tych starych. Ja chciałbym rozwiązać problem najpierw w tych starych żeby wygonić z nich Januszy, i nagle okaże się że wcale żadnych mieszkań nie brakuje a po prostu są pompowane przez spekulantów. I tak, dostrzegam problemy - ludzie muszą gdzieś mieszkać, więc wynajem jest konieczny, ktoś musi te mieszkania wynajmować itp. Dlatego nie próbuję tutaj rozwiązywać na siłę problemu bo potrzeba pokombinować, ale nie sądzę żeby rozwiązaniem okazało się stawianie kolejnych bloków które wykupią ci sami ludzie.
@lisek Tobie chodzi na tereny PO ROD - okej, nie widziałem tego wcześniej, ale tak sobie kminię bo w sumie to nigdy nie widziałem takich terenów, zazwyczaj ROD sobie trwa w najlepsze bo to kura znosząca złote jaja a zarząd to te same dziadki co w spółdzielniach mieszkaniowych. Likwidacja ROD na własną prośbę to musi być chyba casus 1:100000


