Aż się specjalnie zalogowałem jak zobaczyłem wątek pojazdu po JSONie żeby dołożyć swoją cegiełkę. Jako osoba, która co nieco wie o CodeTwo (nie będę w chodził w szczegóły moich relacji z C2, jakąś szczątkową anonimowość bym chciał zachować) opowiem jedną historię Szymona aka JSONa.
Otóż Szymon obecnie CEO CodeTwo przez jakiś czas swojej kariery w CodeTwo był KIEROWNIKIEM działu marketingu. W pewnym momencie został "awansowany" na DYREKTORA. Piszę "awansowany" w cudzysłowie, bo został dyrektorem ale nadal marketingu - może i pozmieniały mu się trochę obowiązki i uprawnienia w relacji do właścicieli firmy ale w relacji z resztą firmy ta zmiana była kompletnie transparentna, nikt nie wiedział co ten rzekomy awans zmienia poza tym, że Szymon tytułował się teraz dyrektorem. Niedługo potem firma przyjęła nowego pracownika i ktoś temu człowiekowi przedstawił Szymona po staremu jako KIEROWNIKA marketingu, a ten zupełnie poważnie z ponurą miną poprawił, że on jest DYREKTOREM. Od tego czasu po firmie chodził dowcip typu "dlaczego Szymon ma dzisiaj zły humor? Bo jak rano wychodził ze sklepu i to żul zaczepił go "przepraszam panie KIEROWNIKU"". Tak że taka to jest osobowość. JSON to postać medialna mająca się nijak do prawdziwego ja Szymona.
Firma jak firma, robią soft zaspakajający dość specyficzne korpo-potrzeby, mało konkurencji w tym zakresie i ogarnięty CEO mógłby faktycznie wyciągnąć tę firmę dosłownie na tego przysłowiowego lidera w branży i to w skali globalnej ale JSON jest zainteresowany bardziej kreowaniem własnego wizerunku. Podejrzewam, że facet za jakiś czas wykorzysta tę swoją medialną personę aby przeskoczyć do jakiejś większej firmy gdzie będzie robił to co potrafi najlepiej czyli podkładał świnie innym kierownikom by po ich trupach dojść na samą górę.