niexusDebiutant
6piorunów#komputery #chlodzeniepc #chlodzeniewodne
Czy chłodzenie AIO to tylko bezsensowna moda (o ile mówimy o komputerach w dużych obudowach).
Składałem komputer z ryzenem 9950x i dla testów zamontowałem w nim zwykłe chłodzenie za niecałe 250zł (grandis 5 dual fan) i puściłem jakieś kopanie krypto na cpu na dwie godziny żeby zobaczyć jak poradzi sobie to chłodzenie.
Przy obciążeniu ok 95% temperatura na cpu stabilnie trzymała się na poziomie 85°C
Czy jeśli 9950x nie potrzebuje w sumie AIO to czy w słabszych konfiguracjach droższe chłodzenie wodne (które ma dużo więcej miejsc gdzie coś może się popsuć, a sama awaria chłodzenia może mieć poważniejsze konsekwencje niż uszkodzone zwykłe chłodzenie) jest tylko fanberią i modą?
Nie wspominam o komputerach składanych w małych obudowach bo tam AIO pozwala zaoszczędzić trochę miejsca.

Tak. Wrzuciłbyś jakieś powietrze od Thermalright za 200zł i będziesz miał jeszcze niższe temperatury od tego Fortisa 5 bo to o niego jak mniemam chodziło.
PS Noctua też jest dla bananów i nie ma nawet podjazdu do TR jeśli chodzi o stosunek jakości i wydajności do ceny.
zastanawialem sie nad tym i chlodzenie wodne ma wiecej sensu nie przy ciaglym dlugotrwalym obciazeniu, tylko przy krotkich peakach, jak np. kompilowanie kodu raz na jakis czas, bo ma wieksza pojemnosc cieplna i zanim sie chlodziwo zagrzeje, to wiatraki nie zdaza sie rozkrecic. no i mozna wiekszy radiator zamontowac, bo masa porownywalnego do 360 wyrwalaby dziure w plycie glownej. kiedys bym powiedzial, ze faktycznie na konsumenckich procesorach nie zobaczysz roznicy w porownaniu z dobrym radiatorem, ale od kilku generacji high endowe i9 potrafia wziac duzo pradu i szybko throttlowac, wiec moze AIO jest w stanie poprawic wydajnosc