@Violin-Maker Nie spodziewałem się tu Ciebie, kolego :upside_down_face:
To, o czym mówisz, nazywa się "bedtime procrastination". Możesz kiedyś pogooglować na temat. Sam męczyłem się z tym już w gimnazjum, całe LO i później na studiach i w pracy, takie odkładanie zasypiania, żeby odłożyć nadchodzący dzień, a jednocześnie zachować trochę tego ciepła łóżka, bezczynności i wolnego czasu na rozmyślania.