@maximilianan dokładnie, ściął sobie na luzaku i nic
@raikage i to tak fest. Typ nawet nie miałem kierownicy prosto, tylko se skręcił w prawo na lewym zakręcie. Akurat w miejscu, gdzie nie ma ściany ani pułapki
Dołączył/a:
@maximilianan dokładnie, ściął sobie na luzaku i nic
@raikage i to tak fest. Typ nawet nie miałem kierownicy prosto, tylko se skręcił w prawo na lewym zakręcie. Akurat w miejscu, gdzie nie ma ściany ani pułapki
Dla mnie gorszy jest pewnego razu w Hollywood.
Tak
Tak
Bottas i Kovalainen, no faktycznie mocni przeciwnicy xD Lewis nie może przeżyć, że nie będzie mu dane pobić rekordu Schumachera
@raikage dlatego Rosberg i Alonso tak go wkurwiali, bo faktycznie mieli z nim szanse, ale jak wyszło to wszyscy wiemy
Dokładnie jak przedmówca wyżej napisał
Aż tak to może nie, ale niedawno oglądałem po raz drugi i wrażenia były o niebo lepsze niż za pierwszym razem. Co najmniej dobry jest ten nowy.
@American_Psycho nie wiem co to cheat engine, no w dużym skrócie było to coś jak taki duży trainer modyfikujący instrukcje zapisane w ROMie.
@theicecold wszystko fajnie, ale nie dałeś odpowiedzi na pytanie, co mamy zrobić? I dlaczego to my, zwykli ludzie mamy ponosić konsekwencje i rezygnować z wygód, a nie wymaga się nic od zatruwających środowisko na różne sposoby korporcji? Zgadzam się, że problem jest, ale obawiam się, że walka z nim wymagałaby działań prowadzących do zapaści gospodarczej.
Napisałem posta, bo w sumie jestem ciekaw, jakie masz propozycje, by zmienić aktualny stan rzeczy.
@Mikel Bo jest niemoralne i wydaje mi się że mam tu moral high ground. Ja mieszkam w centrum i w sumie bardzo mało jeżdżę autem, względnie mało truje, bo mimo że wożę dupę V8 to jakieś tam normy europejskie spełnia. Do pracy jeżdżę na deskorolce albo hulajnodze bo tak wygodnie. No ale jestem ekologiczny bo mnie na to stać. I uważam że niemoralne jest zakazywanie samochodu i kazanie ludziom, których nie stać na mieszkanie w centrum, zapierdalać rowerem/komunikacja/na piechotę godziny dziennie, codziennie do pracy. To trochę obrzydliwe, biorąc pod uwagę np. to, że za covida nikt nie jeździł, a smog nadal był i globalne ocieplenie nadal było :smiley:
Próbujesz wine za zmiany klimatu, spowodowane w >90% przez rządy i korporacje, przerzucić na zwykłych ludzi i wpędzać ich w poczucie winy. Sorry, moim zdaniem grasz do jednej bramki z winowajcami tego wszystkiego.
Wyciągam wnioski na podstawie tego co napisałeś o tym, że ludzie Twoim zdaniem powinni zrezygnować z wygód żeby poprawić sytuację klimatyczna. A choćby covid pokazał że nawet jak ludzie siedzą w mieszkaniach jak w klatkach to nic się nie zmienia. Rezultatem tego, gdyby ludzie myśleli jak Ty, byłby gorszy poziom życia dla przeciętnego człowieka i może troszkę czystsze powietrze. Ocieplenia klimatu by to nie powstrzymało nic.
Moim zdaniem ekologiczne działania które mają sens to m.in. głosowanie na partie, które nie mają tego w dupie; działania r&d, zwłaszcza w temacie produkcji i magazynowania energii i bardziej efektywnych metod produkcji ogólnie; wydawanie ogromnych pieniędzy na realne działania pro-eko. To że segregujesz śmieci nie zmienia absolutnie kurde nic, poza tym, że daje Ci poczucie, że coś robisz, że to wystarczy. Że wcale nie jest to wina rządu i korporacji.
P
@Orzech
>Przecież raz, że to niewykonalne, dwa, że niewygodne, trzy, że niemoralne.
W obliczu narastającego problemu globalnego ocieplenia, niemoralne to przekładać własną wygodę ponad wspólne dobro. Wóź swój tyłek po mieście, parkuj gdzie chcesz ale nie mów że moralnie jesteś usprawiedliwiony bo ktoś truje bardziej. Trujesz - czy bardziej czy mniej - nie usprawiedliwa Cię to więc nie gadaj mi tutaj że to bycie pro-eko jest niemoralne.
>Edit: to, że ludzie myślą jak Ty i jeszcze tak się o to spinają to wielkie W korporacji i rządu. Aż smutno się robi.
Nic nie wspomniałem o żadnej korporacji ani o żadnym rządzie?
Hejtuje greenwashing, uważam że żaden rząd nie zrobił tego co powinien w kontekście GO a Ty mi pieprzysz że ich popieram? Uważam ich za takich samych ekologicznych głupców jak i Ciebie :upside_down_face:
To że nie odpalam auta na krótkie trasy, wyrzuciłem kompletnie foliówki ze swojego życia, zabieram opakowania wielorazowego użytku do sklepu i porządnie przykładam się do segregowania śmieci - to sprawia że wspieram wielkie korpo i rządy? Bo ja serio nie wiem na jakiej podstawie wyciągasz wnioski dotyczące mojej osoby.
@Mikel Ale próbujesz wmawiać ludziom winę. Zasugerowałeś, że to jest w porządku żeby kilkaset tysięcy osób zrezygnowało z samochodu ("zmieniło nawyki"). Przecież raz, że to niewykonalne, dwa, że niewygodne, trzy, że niemoralne.
Osobiście widzę to tak i mam prośbę: rób jak najwięcej jak najbardziej skrajnie ekologicznych rzeczy: pracuj z małego mieszkania, nie podróżuj, wszędzie chodź na piechotę, sprzedaj auto i ogólnie "zmień nawyki". Angażuj się w proekologiczne działania i zmieniaj otoczenie dookoła siebie, żeby jak najwięcej Twoich znajomych też "zmieniło nawyki", wmawiaj im, że to co robią ma sens.
A ja może będę miał więcej miejsc do zaparkowania.
Edit: to, że ludzie myślą jak Ty i jeszcze tak się o to spinają to wielkie W korporacji i rządu. Aż smutno się robi.
@HmmJakiWybracNick
Dobrze wiemy że Twoje jak i moje obliczenia na temat PLL LOT są o kant d... potłuc ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ty podałeś 4x większą emisję, ja potem doczytałem że samolot w powietrzu w najlepszym razie raczej będzie spędział 1/3 swojego czasu a nie 1/2 (które widzę też przyjąłeś do swojej kalkulacji). Możemy tak się poprawiać w swoich założeniach aż nam wyjdą konkretne dane - tylko po co?
Moim celem było pokazanie, że to jest w pewien sposób mierzalne i przekładalne na zwykłego śmiertelnika. Nie jest więc tak że nasze działania nie mają wpływu na klimat. To nasze postrzeganie problemu jest błędne a szczególnie takie podejście:
>po czym w dwie godziny jest wstanie wyemitować tyle co2, co ja wygeneruję przez cały rok, przecież to absurd.
Dla mnie to jest manipulacja faktami.
Czemu porównujesz swoją osobę do takiego bogacza? Jest was tylko dwóch na świecie?
Czemu nie bierzesz pod uwagę skali, że na jednego bogacza przypada setki tysięcy normalnych ludzi?
Wkurza mnie myślenie że ta jedna firma/osoba robi źle więc setki tysięcy ludzi nie będą się dostosowywać.
Chciałem Ci tylko przedstawić punkt widzenia w którym patrzy się szerzej niż tylko na własną dupę.
Takie samo defetystyczne podejście mają ludzie którzy nie chodzą na wybory, bo "a co to zmieni". Głosy nie biorą się znikąd. Ktoś wybrał aktualnie rządzących. Uważasz więc że Twój głos jest gówno wart?
Różnica pomiędzy przykładem wyborczym a Globalnym Ociepleniem jest taka, że na świecie są gracze których 'głos' jest ważny bardziej - bo emitują o wiele więcej CO2.
Czy to jednak jest powód do stwierdzenia że skoro oni są ważniejsi to mój głos nie jest ważny? No nie. Możemy dyskutować jedynie o skali - jak w dyskuji o PLL LOT - jednak dyskutujemy o tym czy to faktycznie ma JAKIEKOLWIEK znaczenie. Próbujesz mi za to udowodnić że jak setki tysiące takich jak Ty nie zmienią nawyków to nic się nie stanie bo ten jeden gdzieś daleko truje tyle samo albo bardziej. Zrozum że jak setki tysiące nie zmienią nawyków to będziecie truli DWA RAZY BARDZIEJ - wasze set tysięcy + ten jeden bogacz.
>Życie jest ograniczone czasowo i nie zamierzam zbawiać świata, podczas gdy inni bawią na całego.
Sam zbawcą nie będziesz, Twoje ego nie zmieściłoby się w pokoju :slightly_smiling_face:
Ale czy nie można pomóc? Ile ludzi dojeżdża do pracy mniej niż 3 km samochodem? To naprawdę taki eko-szantaż, że ktoś mówi Ci że lepiej zostawić auto w garażu i pójść na piechotę albo rowerem? Zachowujecie się jakby ktoś wam prawa odebrał 'bo ekologia'.
Rób jak chcesz. Myśl co uważasz. Jak chcesz się porównywać 1:1 do takiego bogacza - Twoja wola. Moim zdaniem jednak to błędne myślenie.
@HmmJakiWybracNick to o czym mówisz, to po prostu tzw. greenwashing.
Wciskanie samochodów elektrycznych do państw, gdzie energetyka zipie na węglu, papierowe słomki czy, co faktycznie niepokojące i istotne, nieudolnie przeprowadzone Energiewende.
To wszystko właśnie zalicza się pod ten termin.
@Mikel Zostałem trochę źle zrozumiany, oczywiście może to wynikać z mojego błędnego myślenia, bo nie mam dużej wiedzy w temacie i może w ogóle opieram się na złych założeniach. Chodziło mi o to, że jakiś mały zbiór osób lata prywatnymi odrzutowcami i to nich dotyczyła wartość 2 ton co2/h.
Taki LOT, ma większe samoloty, mieszczące setki pasażerów i w ogóle ich nie brałem pod uwagę. Nie wiem na ile dane aktualne, ale sprawdziłem na stronie LOTu i popełniłem tabelkę (pic rel). Oczywiście mogłem się jebnąć w obliczeniach. Więc pomimo, że samolotów mają mniej niż zakładałeś, to generują sporo więcej co2.
Żeby było jasne, nie mam problemu, że ktoś lata samolotem (sam latam), nawet nie mam problemu, że ktoś lata sobie prywatnym odrzutowcem. Za to irytuje mnie, że ktoś mówi, że nie powinienem tego, czy tamtego, bo emituję co2 i zabijam planetę - po czym w dwie godziny jest wstanie wyemitować tyle co2, co ja wygeneruję przez cały rok, przecież to absurd.
I to nie jest tak, że jestem zagorzałym przeciwnikiem ekologi, po prostu jak widzę te marne, bezsensowne działania, to szlag może człowieka trafić. Życie jest ograniczone czasowo i nie zamierzam zbawiać świata, podczas gdy inni bawią na całego.
Przykładem może być, że w 99% przypadków mam ze sobą reklamówkę foliową na zakupy i ostatnio jej zapomniałem. Byłem w Kauflandzie, chciałem kupić zwykłą, ale nie było takiej możliwości. Były tylko eko papierowe torby za 1,69zł, która już w drodze do samochodu mi się rozjebała, bo padał deszcz... Foliowa - nie dość, że tańsza, to jeszcze wykorzystałbym ją kilkadziesiąt razy.
@Mikel mocna wypowiedź.
@HmmJakiWybracNick
@Orzech
Wy serio nie rozumiecie że ludzi na świecie są miliardy a gigantów emitujących CO2 są tylko tysiące?
Ja nie mówie o WAS tylko o NAS.
>nie mają praktycznie żadnego wpływu na środowisko
Grupa nic nie zdziała jeżeli poszczególne jednostki będą miały to w dupie - z tym się zgadzam.
Więc mając ocieplenie w dupie, jako jednostki nie polepszycie bytu grupy.
Ale nie przekładajcie działania jednej firmy na działanie jednej osoby. Oto dlaczego:
PLL Lot ma na stanie 85 samolotów według wiki
Podajesz że spala około 2 ton CO2 na godzinę. Załóżmy pesymistycznie że mocno je eksploatujemy i samolot pracuje przez połowę swojego czasu w powietrzu. 85 samolotów 12h 365 dni *2tCo2/h =744.600 Ton CO2 rocznie. I to z założeniami z dużą górką.
PLL Lot emituje AŻ 744.600 Ton CO2 rocznie. AŻ? To dużo?
@HmmJakiWybracNick generujesz jak podajesz 1,64 tony rocznie
Potrzeba 744600/1,64 = 454 024 ludzi takich jak ty, którzy zrezygnowaliby z samochodu żeby zrównać ślad węglowy całego PLL LOT.
Myślisz że to dużo?
To jest co drugi wyborca konfederacji (1.256M)
To jest co trzeci wyborca PSL (1.578M)
to jest co piaty wyborca SLD (2,319M)
Niech tylko część zmieni swój nawyk a zaniżymy swój ślad węglowy o to co wypuszcza całe PLL LOT.
Ja chce dołożyć swoją cegiełkę. Ty krótkowzrocznie tego nie widzisz - trudno. Ale nie pieprzcie mi tutaj że to wpływu nie ma.
Jednostkowego - nie
Ale w grupie jest to do osiągnięcia.
Nie chcecie być częścią grupy? Checie dalej truć środowisko bo uważacie że wpływu nie macie? wolna wola. Najwyraźniej wygoda własnej dupy jest dla was ważniejsza
@Mikel Posiadanie dziecka jest jedną z najbardziej nieekologicznych rzeczy jakie możesz legalnie zrobić. Najlepiej nie mieć dzieci, zamiast "przekazywać im" cokolwiek. Pomijam wątpliwa moralność każdego, kto decyduje się na dziecko a wie że nadciąga katastrofa klimatyczna :smiley:
Te rzeczy o których napisałeś, niejeżdżenie samochodem, segregacja śmieci i ograniczenie konsumpcji nie mają praktycznie żadnego wpływu na środowisko. Nie polecam nikomu poświęcenia wygód w imię walki ze zmianami klimatu itp., ponieważ to nie jest kwestia wyborów jednego człowieka.
Problem musi być rozwiązany systemowo i przez prawie wszystkich.