Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

tajiriSpecjalista

Dołączył/a:

  • 4 wpisów
  • 4 komentarzy
  • 1 obserwujących

Specjalista

w Heheszki

23piorunów

UWAGA OSZUSTKI!!!!

Nie wiem czy też robicie zakupy w marketach, ale te informacje mogą się przydać. Chcę Was ostrzec przed tym co mi się przydarzyło. Padłem ofiarą przebiegłych oszustek. Zdarzyło mi to przy DINO, ale mogło i gdzie indziej, komuś innemu.

Oszustki działają następująco: dwie ładne dziewczyny koło 20 przychodzą do waszego samochodu kiedy ładujecie zakupy do bagażnika. Zaczynają myć szyby. Jak im podziękujecie i zaproponujecie pieniądze za wykonaną pracę, odmówią i poproszą by lepiej podrzucić je do następnego DINO. Jeżeli się zgodzicie, obie usiądą na tylnym siedzeniu i w trakcie jazdy zaczną się pieścić. Następnie jedna z nich przechodzi na przednie siedzenie i zabierze się za robienie laski. Zmuszają Cię jeszcze do zjechania na pobocze i gwałcą po kolei. Gdy obrabia Cię ta pierwsza, w tym czasie ta druga kradnie Wasz portfel. Mój portfel został właśnie tak skradziony w zeszły piątek, sobotę, dwa razy w poniedziałek i wczoraj. Jutro też jadę. Portfel w hurcie kosztuje 4 zł.

#heheszki #memy #pasta

Osobistość21piorunów

Każda kolejna wersja tego żartu jest coraz słabsza. Niepotrzebny ten dopisek o portfelu w hurcie

Praktykant7piorunów

@otoczenie_sieciowe Z takimi dopiskami czuje się traktowany jak debil któremu trzeba wyjaśnić żart bo inaczej nie zrozumie

Pokaż więcej komentarzy (3)

Specjalista

w Pasty i imby insternetowe

208piorunów

Widzieliście kiedyś na żywo prawdziwą naukową dyskusję? Ja miałem okazję wczoraj w jednej uczestniczyć. Przygotowałem prezentację o metylacji DNA (trudne zagadnienie), produkowałem się pół godziny, ale dobrze poszło. Ostatni slajd, na nim ”dziękuję za uwagę”, mówię:

- Dziękuję za uwagę. Czy ktoś ma jakieś pytania albo komentarze?

Atmosfera na sali trochę się rozluźniła. Głos zabrał doktor habilitowany Karwiński:

- Z całym szacunkiem, panie Anonimski, według mnie pańska prezentacja zawierała szereg błędów. Po pierwsze, metylacja DNA...

Zaczęło się. Czułem się, jakbym schodził po schodach i nie trafił w stopień. Serce zamarło, po czym przyspieszyło do stu dwudziestu na minutę. Karwiński po kolei punktował wszystkie słabostki mojego wystąpienia

- ...mam wrażenie, że przeczytał pan jedynie przeglądówki sprzed piętnastu lat, a i to pobieżnie. Czy pan w ogóle odróżnia metylację DNA od metylacji histonów?

- Panie docencie... ja... ja... - dukałem nieporadnie. To koniec. Obrona nie była możliwa. Cały mój wysiłek poszedł na marne, słońce zaszło za chmurami, a z nim nadzieja na zaliczenie seminarium. Zawiodłem i przegrałem.

Niespodziewanie inicjatywę przejął mój promotor, profesor Bujewicz.

- Szanowni państwo - zwrócił się do zebranych - z całą pewnością wszyscy słyszeliśmy żałosne wywody docenta Karwińskiego. Jakże jednak mamy traktować je poważnie, skoro pan docent, jak powszechnie wiadomo, ma małą i giętką pałę oraz lubi ssać męskie penisy?

Szmer uznania przetoczył się przez audytorium. Ludzie kiwali głowami, przychylając się do słów profesora.

- Panie profesorze - oburzył się Karwiński - Co to do cholery znaczy? Co ma długość mojego członka do metylacji DNA? A „męski penis” to masło maślane, zna pan jakieś "żeńskie penisy"? Pan obraża naukową dyskusję!

- Sam pan ją obraża swoją paskudną mordą, docencie Karwiński. W kwestii „męskich penisów” to tak, znam jednego właściciela „żeńskiego penisa” – pana, docencie, bo pan p⁎⁎da jesteś. Pytał pan jeszcze, co ma długość pańskiego fistaszka, którego szumnie określił pan nazwą członka, do metylacji DNA? Ano to, że tankował pan wódkę z przemytu, zmetylowało panu k⁎⁎⁎sa i jego rozwój zatrzymał się na trzech centymetrach.

Widownia wybuchła śmiechem. Z osłupieniem obserwowałem tę scenę. Karwiński poczerwieniał jak burak, Bujewicz zaś, bez zażenowania, wyciągnął cygaro, zapalił je i zaciągnął się z satysfakcją. Ktoś z sali krzyknął:

- Brawo profesor Bujewicz!

- Kto wpuścił tego debila na salę? Wy⁎⁎⁎⁎⁎olić Karwińskiego!

- Wy⁎⁎⁎⁎⁎olić!

Docent poczerwieniał jeszcze bardziej, podszedł do Bujewicza i warczącym głosem zaczął mu dogryzać:

- Że niby ja mam jakieś braki? A co z panem, profesorze, co? Bujewicz-bezchujewicz! Stary impotent, bez viagry to nawet myśleć o ruchaniu nie może! Spójrzcie na niego, jakie cygaro wyciągnął, pewnie kompleksy ma! Lubi pan brać długie, grube rzeczy do gęby, co nie?

Profesor Bujewicz zaciągnął się cygarem, wypuścił dym prosto w twarz adwersarza.

- Chyba pana stary, docencie. Panie magistrze, proszę pocisnąć torpedę docentowi Kurwińskiemu. - zwrócił się do mnie.

Rozgorączkowana publiczność pokazywała nas sobie z zaciekawieniem palcami. Karwiński był już skompromitowany, a do mnie należało jego ostateczne dobicie. Widownia oczekiwała świetnej wiązanki, mój promotor patrzył na mnie z nadzieją, Karwiński zaś próbował zamordować mnie wzrokiem. Wyprostowałem się, spojrzałem mu prosto w oczy i wyrzekłem.

- Pytał się pan, docencie Kurwiński, co wiem o metylacji. Wiem, k⁎⁎wa, wszystko. I c⁎⁎j pana obchodzi, z jakich źródeł korzystałem, bo i tak pewnie czytać pan nie potrafi. Jeśli moje wywody o metylacji DNA się panu nie podobały, to może mnie pan w d⁎⁎ę pocałować. Albo w wała possać, tak jak pan lubi!

Docent skrzywił się nieprzyjemnie, wycelował oskarżycielsko palcem.

- Panie Anonichuimski! Merytorycznie pana praca leży i kwiczy, to dno plus metr mułu, gówno psie i wie pan co?

- Co? - odparłem odruchowo. Błąd.

- Chujów sto!

Audytorium zaśmiało się. Dałem się zrobić jak dziecko. Karwiński uśmiechnął się triumfalnie, pewien zwycięstwa. Profesor niewzruszony palił swoje cygaro. Kiwnął przyzwalająco głową. Zripostowałem.

- W pana d⁎⁎ę, docencie Kurwiński! Tak, jak pan lubi!

Zerwała się owacja. Karwiński starał się coś odeprzeć, coś dodać, bronić, się, atakować, ale lud nie dał dojść mu do słowa.

- Wypierdalaj! Wypierdalaj! WY-PIER-DALAJ!

- C⁎⁎j ci na imię! Kurwiński, c⁎⁎j ci na imię! C⁎⁎j ci na imię! - skandowali.

Biedny docent nie miał gdzie się schować. Usiadł na swoim miejscu, skurczył się w sobie i (choć wydaje się to niemożliwe) poczerwieniał jeszcze bardziej. Zasłonił twarz rękami. Nie wierzę. Triumfowałem. Wygrałem naukową dyskusję.

- Czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania lub komentarze? Dla odmiany sensowne?

- Tak - podjął jeden z kolegów na sali - czy metylacja w obrębie intronów też może mieć znaczenie na skuteczność transkrypcji genów?

Uśmiechnąłem się. Z sali zaczęły padać coraz to nowe pytania, ja zaś odpowiadałem na nie zgodnie z moją wiedzą

#heheszki #memy #pasta

Osobistość0piorunów

@Funkmaster @de9 potwierdzam częściowo. Oczywiście, że tu wszystko ciutkę podkoloryzowane, ale pisząc to opierałem się na faktach.

Specjalista0piorunów

@de9 W czasach studenckich byłem członkiem Rady Wydziału jednego z uniwersytetów z ramienia samorządu studentów. Posiedzenia odbywały się raz na miesiąc. Co najmniej 3 razy byłem świadkiem wulgarnych rozmów pomiędzy doktorami i profesorami „rywalizujących o władze” na wydziale kierunków. Oczywiście są również wykładowcy o wysokiej kulturze dyskusji, ale tacy jak w paście to na oko ze 30% kadry.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Specjalista

w Ciekawostki

4piorunów

Wat Pa Maha Chedi Kaew potocznie zwana świątynią miliona butelek. Do jej wybudowania tajscy mnisi wykorzystali około 1,5 miliona butelek po piwie Heineken i Chang. Zbieranie butelek oraz budowa świątyni trwała 2 lata od 1984 to 1986 roku. Obecnie na terenie kompleksu powstało jeszcze 20 budynków tej samej konstrukcji. Mozaiki wewnątrz świątyni zostały wykonane z kapsli.

#ciekawostki #architektura #tajlandia

Koneser0piorunów

chyba szkło nie jest jakoś wyjątkowo trwałe, rozleci się z czasem