toordDebiutant
9piorunówHejtownicy, muszę się trochę wyżalić.
Jestem na ostatnim roku inżynierki informatyki i... Pracuję u Janusza jako HelpDeskowiec i nie mogę znaleźć nowej pracy.
Na studiach 3/4 projektów napisalem bez niczyjej pomocy, byłem tylko ja, kąkuter i dokumentacja i za każdym razem sobie radziłem przed terminami. Kolokwia z matmy? Tylko raz mi się powinęła noga przez głupotę.
Wysyłam multum cefałek na 3 stanowiska: tester, analityk sys. i junior java dev i w ogóle nikt nie dzwoni nawet żeby mnie zaprosić gdzieś na rozmowe. Ostatnio dostałem zadanie na analityka sys. gdzie musiałem zrobić kilka rzeczy, spodobało się to rekruterowi i zostałem zaproszony na rozmowe. Na rozmowie wypadłem świetnie, na spotkaniu był team leader i analityk gdzie team leader na koniec rozmowy powiedział, że jestem super obiecującą osobą, że wszystkie zadania zrobiłem jak prawdziwy analityk i że ma jeszcze 2 rozmowy rekrutacyjne. Za kilka dni dopiero dostanę informację zwrotną co dalej ze mną. 😢
Jestem już straszliwie podłamany bo pracuje za jakieś 4,5k gdzie widzę, że mam jakieś skillsy żeby się po prostu wykazać.
Co robić Hejtownicy żeby odnieść choć mały sukces i się nie czuć jak kupa? 😢
@toord Nie łam się, początki w każdej branży są trudne. Ja swoją pierwszą pracę w IT znalazłem przez biuro karier mojej polibudy gdzie różne firmy szukały stażystów do gównoroboty, może w takim miejscu poszukaj. Najtrudniej jest zdobyć te kilka miesięcy komercyjnego expa, potem już jest dużo łatwiej.
@toord Skoro rekruter ma do ciebie zadzwonić to czym ty się łamiesz? Myślisz, że będzie jak w filmie "You're hired!" i pokażą ci biurko? To chyba ten objwa pokolenia instant. Wyluzuj. Umiesz coś i możesz to udowodnić? Świetnie. Bombarduj CV firmy, zrób trochę własnych projektów w Java żeby było jakieś portfolio i szafa gra. Robota w końcu będzie. A u Janusza się nie męcz. Rób tyle ile masz w umowie, nie angażuj się w pomysły firmy, nie poświęcaj się. Wolny czas na rozwój swoich projektów.