visvayaDebiutant
6piorunówOstatnio zaczęły zachwycać mnie zawiesiste, jakby-tłuste, gęste kompozycje. W Galilu wąchnąłem niedawno Raer Cade + Frankincense i Anomalia Umbra Oud i chętnie poznałbym więcej takich rzeczy.
Gęsty dziegieć brzozowy/jałowcowy, ciężkie olibanum lub ogólnie żywice, gwajakol, skóra, ale przełamane - załóżmy - kakaową/waniliową/benzoesową słodyczą.
Kojarzycie coś w zbliżonym stylu? Takie przygaszone ognisko posmarowane masłem kakaowym.
#perfumy
@visvaya Hej! Pomyślałem o Arte Profumi Samharam, być może z dodatkiem jednego psika Franck Boclet Tobacco dla uzyskania słodszej bazy. Samharam ma dość ciekawy profil dymny, który kojarzy się zarówno z ogniskiem, jak i ze smołą.
Ale psiknąłem sobie ostatnio Mabra - Bastion 23. I to naprawdę może być w Twoich klimatach.
Poleciłbym Ci jeszcze testy Maroquina od Annette Neuffer, jednak tam zdecydowanie brakuje tego kadzidlanego znoju - jakkolwiek ciężkie i bardzo złożone, to jednak ciężar ten jest bardziej kobiecy. Jednakowoż zaiste, oryginalny to twór.
Tauer Lonestar Memories. Tutaj jest klimat ogniskowo/ziołowo/skórzany. Taki trochę kowboj wypoczywający w nocnym obozie.
@dziadekmarian Dzięki! Samharam widzę już miałem w notatniku, bo zakładałem, że będzie takim właśnie gęstym zapachem, zapewne opartym na labdanum (które bardzo lubię), sądząc po porównaniach na Fragrze.
O Bastion 23 słyszę pierwszy raz. Brzmi świetnie.
Maroquin kiedyś chwalił Adam Engler, ale też trafiłem na to jakiś czas temu, eksplorując co tam oferuje pani Annette. Nawet jeśli brak tam ciężkiego kadzidła, to i tak brzmi super. Bedzie trzeba sprawdzić.
Lonestar brzmi spoko, choć chyba mi się przejadły takie skórzano-ziołowe klimaty. Niemniej zanotowane. Jak będę mieć okazję, to przetestuję.
Dziękuję za świetne propozycje!
@visvaya Tak, Samharam to głównie labdanum.
I trochę zdziwiło mnie, kiedy spojrzałem na nuty w Bastion 23, bo takich słodyczy jak kokos tam w ogóle nie ma 😉 to smołowanie papy na dachu cegielni w gorący dzień, z dłońmi ujebanymi w jedzonej jakiś czas temu pomarańczy;) Mocno złożony i o wydźwięku podobnym do tworów Areej le Dore - mnogość składników spowodowała charakterystyczny "szum" nut, tworząc nieokreśloną, choć spójną całość 😉
@dziadekmarian A odlewasz może ten Bastion albo znasz kogoś kto odlewa? 👀
@visvaya niestety - zostało mi może z pół mililitra. Czaję się na flakon, ale z moim refleksem zejdzie pół roku. Jeśli Kraków, to mogę Ci go gdzieś zostawić do odebrania. Z paczką to w ogóle nie ma sensu. Lepiej ogarnąć właśnie jakieś małe ilości War and Peace, Ottoman Empire czy jakiegoś innego ALD, bo to już właśnie ta "gęsta" półka.
Miał go kolega z tagu, ale sprzedał już.
@dziadekmarian Oki doki, dzięki za odpowiedź!
Niestety nie Kraków 😒
@visvaya zawiesito tłusto dymna kompozycja, to mi się kojarzy stichy fingers od Francesci Bianchi


