@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta
mylisz patologię z zabawą.
Nie mylę. Po prostu nie chcę brać w tym żadnego udziału, a robienie jakichkolwiek "psikusów" uważam właśnie za patologię. Tak samo jak żebranie po domach o cukier nawiasem mówiąc.
tego że guwniaki się bawią, a stare dziady dostają wścieklizny. i analogia nietrafiona, bo odnosisz się do wydarzeń historycznych. ale gdyby w Polsce zaczęto hucznie i na wesoło obchodzić dzień niepodległości, to nie miałbym nic przeciwko. ale jesteśmy smutnym narodem i tutaj nie wolno się cieszyć podczas obchodzenia pozytywnych wydarzeń historycznych.
Zbyt łatwo przychodzi ci nazywanie ludzi starymi dziadami co dostają wścieklizny, tylko dlatego że nie podoba im się sztuczny import kulturowy, wiesz?
A analogia jest jak najbardziej uprawniona. To halołin jest nasze dokładnie tak samo jak 4 lipca. Przecież tak czy inaczej to tylko, hehe, zabawa...
A to że u nas np. dzień niepodległości obchodzi się na smutno nie wesoło? Cóż, nie jesteśmy widzisz Ameryką, choć jak widzę chyba byś chciał. To jest właśnie kwestia uwarunkowań historycznych. Historia niepodległości Ameryki to jednak historia zwycięstw. Nasza niepodległość to miliony ofiar, hektolitry przelanej krwi, zniszczenie, śmierć, pożoga, setki lat niewoli...
Odzyskaliśmy kraj i wolność przeogromnym kosztem i na przekór wszystkiemu, ale wydaje mi się że pamiętając cenę, jakoś tak mimo wszystko trudno świętować niepodległość z hamburgerem w jednej ręce, a browarem w drugiej, jak Amerykanie...
dobra dobra. bądź konsekwentny. czerwony Mikołaj to wymysł kapitalizmu i tyle. wydarzenie religijne jest utożsamiane z konsumpcjonizmem, stare tradycje są przez to wypierane
Tak, zasadniczo tutaj się zgadzam.