Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

witold-kosDebiutant

Dołączył/a:

  • 0 wpisów
  • 12 komentarzy
  • 0 obserwujących
DyskusjeFuzją w Chińczyków, czyli po co Nissan żeni się z Hondą
Debiutant2piorunów

Póki co pół roku temu mój ojciec kupił chińskiego smoka z 10 letnią gwarancją, na chiński szajs mi nie wygląda, natomiast wzbudził ogromne zainteresowanie sąsiadów, bo absolutnie każdy pyta i przychodzi oglądać, jak by ojciec kupił jakie kolwiek auto europejskie nawet z górnej półki, nikogo by ono nie interesowało. Uważam że jakość wykonania jest na wysokim poziomie, mnie urzekły elementy karoserii pomalowane w miejscach w których europejskie auta mają co najwyżej podkład i widoczny klej, o grubości blachy i sztywności nie wspominając. Jeżeli będzie trzeba to auto pchać to jest za co, nic się nie wgniecie od byle nacisku. Jedyne co mnie martwi to być może przez politykę UE nie dojdzie do takiego zawojowania rynku przez Chiny i będzie problem z częściami i serwisem. Być może części będzie trzeba sprowadzać na własną rękę z chin. W przeciągu połowy roku widać rysy na aluminiowej obudowie stacyjki , i to w zasadzie jedyna rzecz której można się doczepić, mogła by być z twardszego materiału. Ale i tak w stosunku do nowych samochodów europejskich głównie służbowych którymi jeździłem to naprawdę bzdurka. Bo nie rozumiem jak w Mercedesie z przebiegiem 14000km może pęknąć materiał na siedzisku kierowcy, w 3 sztukach w tym samym czasie.

Gwiazdor0piorunów

@witold-kos 10 letnia gwarancja to pewnie byd. A który model?

Debiutant1piorunów

@jerome-dermier miałem okazję pracować 5 lat na halach wystawowych messe Frankfurt, na targach IAA zanim zieloni zrobili zadymę i zanim tę wystawę zlikwidowano, jedna z 12 hal poświęcona byla chińskim samochodom, wtedy jeszcze nie wierzyłem oglądając chinczyki z górnej półki że to wogole znajdzie swoje miejsce w Europie, wydawało mi się że to tylko na pokaz wszystko jest, prototypy , projekty na przyszłość, po latach okazało się że to nie były prototypy tylko na codzien funkcjonujące samochody i marki z tradycjami spełniające wszelkie wymagane normy. Nie dalej jak 5 lat temu zaczeła się moda na elektryki po aferach z dieslami, koledzy z pracy musieli sprzedać swoje ulubione auta w dieslu bo nie miały już możliwości przeglądu, oczywiście znowu kupili diesle , bo jedno gówno w sreberku po cukierku to za mało, a producent mówił że zaktualizują soft i przejdzie kolejna normę euro, nie mniej jednak w drodze elektryfikacji motoryzacji do naszego zakładu trafiły chińskie elektryki na podzespołach bosha marki street scooter, trochę testowo, trochę dofinansowane skąd tam, i te chinczyki kosztując około 100 euro miesięcznie w leasingu dla firm, okazały się tak dobre, że deutche post, zaczęła wymieniać swoje pojazdy na nie, a do tego jak mniemam stała się ich jedynym dostawcą i leasingodawca dla innych firm. W tym samym czasie dostaliśmy dwa elektryczne Vito chyba 9 osobowe, no długie w każdym bądź razie, te street scootery bilły je na glowe zasięgiem i przyspieszeniem, Vito wygodne , nikt nie chciał nimi jeździć

Debiutant1piorunów

@Taxidriver mam 19 letniego priusa , od zawsze bez awaryjnie i bez korozji jeszcze, myślałem nad Lexusem ale szkoda mi się rozstać z priusem, do miasta Hyundai i10- tragedia, a na wycieczki Espace 4- też tragedia,

Debiutant2piorunów

@Taxidriver no to dla przykładu, tata był zainteresowany toyotą , nie pamiętam ktorą , xcros czy coś, oglądaliśmy auto w salonie, auto około 30000 droższe, mniejsze, silnik 0,9l, niutonometr 90, ja w ebajku mam 80, jazdy testowej się nie dało, a auto trzeba było kupić już , bo tyle chętnych a na cały kraj jest 10 sztuk wg dealera, więc albo się decydujemy albo nie zajmujmy czasu szanownego pana, co śmieszniejsze auto miało rozładowany akumulator więc nie zobaczyliśmy nawet podświetlenia zegarów, a potem jak się okazało pewna pani w necie chciała zwrócić pojazd bo jeździła 3km do pracy i auto jej nie odpalało z racji za niskich tras więc musiała dodatkowo robić 10km aby akumulator rzekomo się lądował, bo producent nie przewidział że ktoś ma 3km do pracy. Ten sam model wyprodukowany 6 lat wstecz nie przeszedł przeglądu z racji korozji, jako 5 letnie auto. W tym samym czasie zupełnie przypadkiem ojciec natrafił na salon GM, gdzie było do wyboru do koloru, taniej, silnik 1,5 z jazdami testowymi do woli i z pocalowaniem rączki. Ja samochodów trochę w życiu miałem, i wieloma jeździłem, uważam że zrobił dobry zakup. Szukaliśmy używek długo, i dużo jeździliśmy po salonach za nowym autami gdzie auta były tylko w reklamach ale se facto ich nie było. Bo jak można wydać 110000 zł na pojazd nie mogąc wykonać jazdy testowej, I pod presją że jutro już go nie będzie? W salonie toyoty?

Debiutant1piorunów

@Taxidriver a do tego spadek wartości? 50 procent rocznie?

GURU1piorunów

@Fen jak się komuś może RAVka nie podobać? 😔

Autorytet0piorunów

@Taxidriver nie no, ja to jestem biedny człowiek, chciałem Ravkę xD

GURU0piorunów

@Fen ale co? Bo jest w czym wybierać.
Jak patrzyłeś na 5008 to domyślam się że szukasz czegoś większego. Ja wybrałem Highlandera z 2021.

Autorytet0piorunów

@Taxidriver żonie się nie podoba xD

GURU1piorunów

@Fen bierz Toyke/Lexa 2.5 w hybrydzie.

Autorytet2piorunów

@jerome-dermier dobrze widzieć, nigdy się w sumie temu nie przyglądałem. Dzięki!

Sam ostatnio byłem zainteresowany nowym 5008 ale jak zobaczyłem gamę silników do tej krowy, to stwierdziłem że kupujących nieźle popierdoliło xD. Może dlatego stelantis jest w ciemnej dupie 😅. Trzeba zacząć rozglądać się za chinolem!

Specjalista1piorunów

@Fen Chińczycy już umieją robić auta pod Euro NCAP.
Wszystkie testy w 2024 r. chińskie modele zaliczyły na 5 gwiazdek.

GURU2piorunów

@witold-kos grubość blachy o niczym nie świadczy, chyba że wychodzisz z założenia “ciężkie, to znaczy solidne”
Nie wiem jak bym miał pchać 2tonowego suv’a, tak poza tym.
Co do jakości Mercedesa to uwierz mi, pękające fotele to najmniejsza (acz karygodna bolączka)
Mnie interesuje jak będzie z żywotnością tych samochodów. Pierwsze 5lat, napewno super, ale co po 10?

Autorytet2piorunów

@witold-kos
> grubości blachy i sztywności nie wspominając. Jeżeli będzie trzeba to auto pchać to jest za co, nic się nie wgniecie od byle nacisku.

Możesz rozwinąć? O jakim aucie piszesz konkretnie? Jakieś testy zderzenie przechodził, jak wyniki?
Pytam serio, bo z twojego posta trochę wynika jakoby auto nie było zaprojektowane wcale pod względem "uderzeniowym"?

Debiutant1piorunów

@jerome-dermier miałem okazję pracować 5 lat na halach wystawowych messe Frankfurt, na targach IAA zanim zieloni zrobili zadymę i zanim tę wystawę zlikwidowano, jedna z 12 hal poświęcona byla chińskim samochodom, wtedy jeszcze nie wierzyłem oglądając chinczyki z górnej półki że to wogole znajdzie swoje miejsce w Europie, wydawało mi się że to tylko na pokaz wszystko jest, prototypy , projekty na przyszłość, po latach okazało się że to nie były prototypy tylko na codzien funkcjonujące samochody i marki z tradycjami spełniające wszelkie wymagane normy. Nie dalej jak 5 lat temu zaczeła się moda na elektryki po aferach z dieslami, koledzy z pracy musieli sprzedać swoje ulubione auta w dieslu bo nie miały już możliwości przeglądu, oczywiście znowu kupili diesle , bo jedno gówno w sreberku po cukierku to za mało, a producent mówił że zaktualizują soft i przejdzie kolejna normę euro, nie mniej jednak w drodze elektryfikacji motoryzacji do naszego zakładu trafiły chińskie elektryki na podzespołach bosha marki street scooter, trochę testowo, trochę dofinansowane skąd tam, i te chinczyki kosztując około 100 euro miesięcznie w leasingu dla firm, okazały się tak dobre, że deutche post, zaczęła wymieniać swoje pojazdy na nie, a do tego jak mniemam stała się ich jedynym dostawcą i leasingodawca dla innych firm. W tym samym czasie dostaliśmy dwa elektryczne Vito chyba 9 osobowe, no długie w każdym bądź razie, te street scootery bilły je na glowe zasięgiem i przyspieszeniem, Vito wygodne , nikt nie chciał nimi jeździć

Debiutant1piorunów

@Taxidriver mam 19 letniego priusa , od zawsze bez awaryjnie i bez korozji jeszcze, myślałem nad Lexusem ale szkoda mi się rozstać z priusem, do miasta Hyundai i10- tragedia, a na wycieczki Espace 4- też tragedia,

Debiutant2piorunów

@Taxidriver no to dla przykładu, tata był zainteresowany toyotą , nie pamiętam ktorą , xcros czy coś, oglądaliśmy auto w salonie, auto około 30000 droższe, mniejsze, silnik 0,9l, niutonometr 90, ja w ebajku mam 80, jazdy testowej się nie dało, a auto trzeba było kupić już , bo tyle chętnych a na cały kraj jest 10 sztuk wg dealera, więc albo się decydujemy albo nie zajmujmy czasu szanownego pana, co śmieszniejsze auto miało rozładowany akumulator więc nie zobaczyliśmy nawet podświetlenia zegarów, a potem jak się okazało pewna pani w necie chciała zwrócić pojazd bo jeździła 3km do pracy i auto jej nie odpalało z racji za niskich tras więc musiała dodatkowo robić 10km aby akumulator rzekomo się lądował, bo producent nie przewidział że ktoś ma 3km do pracy. Ten sam model wyprodukowany 6 lat wstecz nie przeszedł przeglądu z racji korozji, jako 5 letnie auto. W tym samym czasie zupełnie przypadkiem ojciec natrafił na salon GM, gdzie było do wyboru do koloru, taniej, silnik 1,5 z jazdami testowymi do woli i z pocalowaniem rączki. Ja samochodów trochę w życiu miałem, i wieloma jeździłem, uważam że zrobił dobry zakup. Szukaliśmy używek długo, i dużo jeździliśmy po salonach za nowym autami gdzie auta były tylko w reklamach ale se facto ich nie było. Bo jak można wydać 110000 zł na pojazd nie mogąc wykonać jazdy testowej, I pod presją że jutro już go nie będzie? W salonie toyoty?

Debiutant1piorunów

@Taxidriver a do tego spadek wartości? 50 procent rocznie?

GospodarkaIdea gospodarki wodorowej upada. Nie wytrzymała zderzenia z rzeczywistością
Debiutant0piorunów

@kitty95 to ciekawe bo kilka lat temu wodór był prawie na każdej stacji benzynowej

Debiutant0piorunów

A jakie są metody pozyskiwania wodoru nie wymagające dużych nakładów energii?

Kosmonauta0piorunów

@witold-kos Doomberg ma świetne art. (niestety trzeba płacić) i tam było coś w stylu, że realistycznie musisz wydać realistycznie prawie 50Kw (w teorii 40Kw) energii aby wyprodukować 1kg hydrogen, który jest w stanie wyprodukować 33Kw energii. a więc kompletnie nieopłacalne.

ZdrowieHazard coraz poważniejszym problemem dla zdrowia publicznego. Najbardziej zagrożone są dzieci
Debiutant0piorunów

Pamiętam jak dostaliśmy zlecenie na renowację/serwis szyldów pewnej sieci kasyn w Niemczech. Lokal otwierano o 8:00, nam udało się przyjechać na miejsce przed 7:00, i przed wejściem już czekało z 15 osób, w każdym wieku i płci (od 15 lat do 99+), zimą w mrozie, zaraz po otwarciu drzwi wpadli do środka na swoje maszyny i ładowali tam setki euro. O 10:00 rano lokal był już pełen ludzi. Niektórzy trzymali mocz do ostatniej chwili i skręcali się z bulu byle by tylko maszyny nie odstąpić kolejnemu czekającemu. Ja w Niemczech jedynie grałem w totka, dla zabawy sporadycznie dzieciaki moje podawały mi cyfry, zawsze się coś trafiło i miały na czipsy, nie wiem jak ten totek działa w pl że tu nic nie można trafić.

TransportBilet za 49 euro zostaje! Tylko już nie będzie za 49 euro
Debiutant0piorunów

@FoxtrotLima to chyba zależy od miejscowości, wiadomo że w FFM karaluchy, szczury, ćpuny, i winda osrana na wysokość 1,5m ale mniejsze miejscowości to uważam super, wcześniej miesięczny na dojazdy do pracy kosztowały mnie 210 euro, więc kupiłem ebajka na raty, ale przy tej cenie wogole o rowerze bym nie myślał ani nawet o aucie. Podobała mi się też inicjatywa garaży na rowery przy dworcach w cenie 5 euro za miesiąc, ale szybko tam wprowadzili się bezdomni menele. Wcześniej bilet dzienny kosztował około 15 euro, podróże z DB zawsze miło wspominam, były punktualne nawet kiedy przeprowadzano modernizację/remonty infrastruktury, i nigdy nie stanołem w polu na kilka godzin bez prowiantu i ogrzewania i informacji czy wogole pociąg ruszy dalej jak to się w PL często zdaża.