ww-1Kompan
10piorunówNie chcę zabrzmieć politycznie niepoprawnie więc zadam pytanie ogólnikowo:
Dlaczego współpraca z firmami z Azji to taki koszmar?
Różnica kultur jest przytłaczająca. Miliony razy spotkałem się z takimi kwiatkami jak:
1. OK nie znaczy że zrobię. To znaczy że przyjąłem do wiadomości.
2. Żadnej dyskusji tylko polityczne przytakiwanie - nawet jak rozmówca się nie zgadza
3. Nie przyznajemy się do błędu choćby był widoczny jak byk
4. Odpisywanie na maile? Jeżeli nie masz słowa kluczowego "Manager" lub nie jesteś klientem to nie trzeba. Co z tego że na Tobie cały projekt stoi...
5. Robimy na odwal się. Wszystko. Błąd autoryzacji? "Not a valid domain"
Musiałem się wypłakać bo nie mam komu. Jestem zmęczony i nic nie mogę z tym zrobić. Taki świat.
@ww-1 ich life coach - https://www.youtube.com/watch?v=8An2SxNFvmU
Do Nothing- a message of motivation from Self-help Singh- (un) motivational speaker and life coachJoin sham international life coach and best selling author Self-help Singh on his revolutionary journey of doing nothingYouTube@Sweet_acc_pr0sa Jako firma pracujemy z nimi 8 lat. W ciągu tego czasu takie samo urządzenie kupiliśmy 12 razy. Nigdy nie było problemu. A regularnie wizytujemy naszych chińskich dostawców 2 razy w roku.
Oprócz tego najdroższego kupujemy setki innych, tańszych, które również dopływają zawsze w całości.