
11 państw, w tym Polska, apeluje do KE o wstrzymanie wydawania wiz Rosjanom
RedCrescentGruba ryba
93piorunów(z ciekawostek, zeby Was zachecic do przeczytania calego artykulu na defence24):
> "Pokazały to bardzo wyraźnie dane dotyczące strefy Schengen, z których wynika, że w ubiegłym roku obywatelom Rosji wydano o 10 proc. więcej wiz niż w 2024 roku. Z informacji PAP, która jako pierwsza dotarła do danych w maju, wynika, że w 2025 r. Rosjanom przyznano łącznie 623 tys. wiz do Schengen, z czego prawie 480 tys. stanowiły wizy turystyczne. Najwięcej wiz wydały Francja, Włochy i Hiszpania, najmniej: Polska, Dania, Rumunia i Szwecja."
Komentarze (36)
Liczyłem na zdrowy rozsądek w komentarzach tutaj (bo to nie wypok). No ale się przeliczyłem.
Mimo wszystko spróbuję...
Zauważcie: Każdy taki turysta przywozi pieniążki. Płaci za hotel, za żarcie, za "atrakcje". W "twardej" walucie, czyli w Euro.
Pomyślcie: Jeżeli chcemy żeby rosja padła na pysk, to co trzeba zrobić? Ano wydrenować ich z kasy. Dopóki mają kasę, będą zagrożeniem.
Dlatego niech tutaj przyjeżdzają i niech wydają jak najwięcej! Kasa zostaje "U NAS".
Wizy należy zostawić, tylko podbić cenę tak, żeby ich maksymalnie wydoić (nie za wysoko! - pamiętajmy o krzywej Laffera). Niech płacą.
Podobnie, należy przywrócić handel luksusowymi towarami z rosją, ale tylko pod jednym warunkiem: Mogą kupić sobie różne rzeczy, ale za Euro, żadnego barteru. Jakieś torebki z diamentami, zegarki czy buty (drogie, włoskie) nie przydadzą im się do budowy rakiet, a nam Euro - owszem.
Oczywiście nie wolno handlować z nimi żadną technologią, nawet samochody bym zbanował, bo oni mogą wymontować chipy z ECU i użyć tego w dronach.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że samymi wizami turystycznymi i drogimi zegarkami nie wygramy starcia z ruskimi. Ale kropla drąży skałę i KAŻDE, nawet bardzo skromne działanie w dłuższym rozrachunku osłabia przeciwnika. Głupotą byłoby z tego nie skorzystać.
A szpiedzy przez granicę przejdą tak czy owak, nawet jak zrobimy żelazną kurtynę 2.0
Edit: Ja bym nawet poszedł dalej. Pamiętacie wrocławskie "Cocomo"? Służby EU powinny zorganizować sieć takich luksusowych burdeli dla bogatych ruskich i tam czyścić im z kasy karty kredytowe. Jeden taki oligarcha dostarczy więcej zasobów niż 100 zwykłych ruskich.
I co zrobi? Gdzie się poskarży? Wynajmie adwokata w EU? Adwokat weźmie odpowiednią stawkę i... też będzie współpracował ze służbami w EU.
Cel uświęca środki.
"Wpuszczanie ich turystów do nas tworzy w którymś miejscu w Polsce/na Zachodzie podmiot (np. bank centralny, kantory) który ma zasób robaczywej waluty, i by się go pozbyć trzeba by coś kacapskiego kupić."
Jak rozumiem piszesz o rublach? To wytłumacz, bo nie kumam.
Ja np. byłem w stanach - na wakacjach. Musiałem kupić dolary. W żadnym miejscu nie zaobserwowałem, żeby "powstał jakiś kantor robaczywej waluty (PLN)" specjalnie z mojego powodu. Wręcz przeciwnie.
Jadąc do stanów SPONSOROWAŁEM amerykański imperializm od początku do końca - i zdawałem sobie z tego sprawę.
Nawet ta promesa wizowa czy tam inny dokument, wypełniana elektronicznie, wymagała twardych dolarów, nie przyjmowali płatności z PLN. Nawet na lotnisku ich uzbrojony w broń krótką goryl zweryfikował, czym mam odpowiednią ilość "ichniejszej" waluty (dla niepoznaki to się nazywa "urzędnik imigracyjny")
Nigdzie w stanach nie liczyłem na to, że znajdę kantor, w którym będę wymieniał PLN->Dolary.
OK, być może taki kantor istnieje, może USA tego nie zabrania - nie wiem, nie szukałem: nie potrzebowałem, dolary miałem w plecaku a płaciłem kartą. Każda transakcja była w dolarach, nie w PLN.
Tak samo ruscy turyści nie będą potrzebować żadnego takiego kantoru. Nie masz Euro? Nie wjedziesz. Proste.
Wytłumacz mi dlaczego ekonomia ruskich turystów odwiedzających EU miałaby działać inaczej niż moja wycieczka do USA?
@gwintownik no więc skoro naszym zadaniem jest eksterminacja robactwa (tu się zgadzamy), to z pkt widzenia i teorii gier i akademii chłopskiego rozumu, handel z nimi to podawanie robactwu kroplówki. Chyba, że byłby to handel ultraniekorzystny dla nich; w sensie nie że "ropa o 15% tańsza", tylko "ropa za 15% ceny światowej". Też kroplówka, ale zminimalizowana. Wpuszczanie ich turystów do nas tworzy w którymś miejscu w Polsce/na Zachodzie podmiot (np. bank centralny, kantory) który ma zasób robaczywej waluty, i by się go pozbyć trzeba by coś kacapskiego kupić. Czyli znów kroplówka dla robactwa. No chyba, że płaciliby złotem, bez angażowania gdziekolwiek wymiany walutowej z rublem.
@ajakamr Nie zgadzam się. Każdy "turysta" powinien zapłacić za wizę tyle, że stać nas będzie na podstawienie dwóch agentów (+ bonus do wynagrodzenia 50%), którzy będą śledzić jego każdy krok.
ONI NAM ZASPONSORUJĄ pełną inwigilację ich każdego kroku. To tylko kwestia ceny za wizę.
W tym modelu szkody ze szpiegostwa/sabotażu zostaną natychmiast wykryte, a agenci wpływu zostaną zatrzymani, a następnie będzie ich można wymienić za NASZYCH agentów albo jeńców wojennych. Albo przejdą na naszą stronę.
Nadal uważasz, że to są "grosze" w geopolitycznej grze, planowanej na, powiedzmy, 20 lat? Być może. Ale każdy grosz, który uda nam się zgromadzić, pomoże nam wygrać. Kropla drąży skałę.
@sebie_juki Moralność jest jak dziura w dupie: Każdy ma swoją. Ja rozpatruję system w kategoriach teorii gier: Co zrobić, żeby wygrać. A o godności mi nie pierdol, bo ruskie z czegoś takiego jak "godność" się wypisały dawno temu, popełniając masowe zbrodnie. Teraz naszym zadaniem jest jedynie eksterminacja robactwa. Powiedz mi, jak czytasz ulotkę handlową PERMETRYNY, gdzie tam masz rozpisane coś o "szeklach", "integralności" i "godności"?
Przychody z turystyki to grosze, w porównaniu ze stratami biorącymi się ze szpiegostwa/sabotażu. Nawet biorąc pod uwagę to, że zdecydowana większość to prawdopodobnie legitni turyści, i tak racjonalnym byłoby zrównanie w dół.
@gwintownik jest coś takiego jak brudne pieniądze. Ale rozumiem, że Ty byś matkę sprzedał za parę szekli.
Jest coś takiego, jak integralność zasad. Nie każdy to ma, ale można aspirować i próbować to mieć.
Jest coś takiego, jak własna godność. Też nie każdy to ma.
@RedCrescent Jednym słowem Europa wpuściła 623 tysiące szpiegów.
Szczerze blokować jak leci, może ten motłoch w muchosrańsku miałby z tyłu głowy, że mały łysy dokonał nie możliwego zgniły zachód ich nie chce na swoich ziemiach.
to, ze wizy nie zostaly zablokowane dla Rosjan w dniu wybuchu wojny to wstyd.
@Roark no bo to jest naruszenie prawa majątkowego obowiązującego w danym państwie - zwykle leżące gdzieś u podstaw systemu prawnego. Tymczasem "prawo zagranicznego operatora do przepuszczania przez nas ruchu" raczej nie jest tak głębko zakorzenione jako fundament prawa.
Zapewne pogwałci to jakieś normy ITU, ale kurcze, wojna wywołana przez Rosję, działania dywersyjne prowadzone także u nas przez Rosję, cyberprzestępczość prowadzona także u nas przez Rosję - z pewnością też gwałcą jakieś traktaty.
Zawsze można mówić to samo, co kacapy z celowo popsutym ropociągiem do Możejek - że światłowód się zepsuł i nie wiemy kiedy się go uda naprawić.
@sebie_juki świat może nie straci, ale nikt nie podejmie takiej decyzji, nie jest to w najmniejszym stopniu realne. juz małe sankcje typu odebranie rosyjskich majątków sprawia problemy
@Roark dlatego istotne by w pozostającym "w internecie" bloku były prawie wszyskie zasoby o znaczeniu międzynarodowym.
Co straci światowa gospodarka odcinając RuNet? Raczej nic, zyska ograniczenie cyberataków. Świat w małym stopniu korzysta z rosyjskich serwisów, a jeśli nawet z czegoś korzysta - są alternatywy.
Co straci światowa gospodarka odcinając Indie? Nic wartościowego z zasobów internetowych, ale problemem byłaby siła robocza. Z drugiej strony gdyby im 50mln programistów z dnia na dzień straciło dostęp do pracy, a 1 miliard - do youtuba - byłaby duża presja na rząd indyjski by jednak poświęcić dostęp runetu i wrócić do gospodarki światowej.
Co straci światowa gospodarka odcinając Iran? Na dziś w zasadzie nic. Iran sam się w znaczym stopniu pododcinał.
Co straci światowa gospodarka odcinając Chiny? No tu najtrudniejszy kawałek. Nie da się odciąć Chin bez szkód dla gospodarki światowej. Z drugiej strony, mocny solidarny blok zachodni być może byłby wystarczająco przekonujący, by skłonić rząd Chin do dołaczenia do blokady. Ich handel z Rosją może się obyć bez routowania ruskich ASów w świat.
Poza wymienionymi - nie widzę liczących się krajów, które mogłyby mieć zakusy by chronić dostęp kacapów do netu.
@sebie_juki czyli to będzie w praktyce równe odcięciu kabla od reszty świata. w zasadzie niemożliwe w obecnej sytuacji geopolitycznej. jakby usa odcięło się od kogokolwiek to mamy III wojnę światową, światowe płatności by zdechły
> "podpinają się przez VPN w Indiach"
@Roark do zaorania w pkt "zagrozić odłączeniem wszystkich AS, które tego nie zrobią".
Jakie zasoby internetowe Rosji byłyby dla Indii warte bycia odciętym od zachodu? Swoją drogą odcięcie Indii też byłoby spoko, tylko w wielu krajach nie do przeprowadzenia (za dużo "sztruksowych" im się osiedliło)
@sebie_juki przelicz te "kilkaset godzin" na rzeczywiste dni pracy, ryzyko spieprzenia czegoś na produkcji, zapewne konieczność robienia mnóstwa wyjątków (ambasady?) a także różne potencjalne reperkusje, to w rzeczywistości nie jest to do realizacji. gdyby rzeczywiście wystąpiła żelazna kurtyna i odcięcie się NATO od reszty świata to luz, nie będzie większego problemu, natomiast obecnie nawet nie są zerwane stosunki dyplomatyczne.
inna sprawa, że przecież cyberataki i propaganda dalej by były, podpinają się przez VPN w Indiach i tyle możemy
@Roark dude, skoro słyszałeś kiedyś o warstwie BGP i strefach AS, to powinieneś wiedzieć, że możesz pociąć przyłączonym ASom podawanie ruchu nie ich własnego (tzn nie pozwolenie na tranzyt z innych AS).
To jest do zrobienia na spokojnie, np. gdyby rzady państw NATO kazały wszystkim IXom (szzcególnie tym obsługującym operatorów T1) wyłaczyć ruch BGP do ruskich stref AS oraz zagrozić odłączeniem wszystkich AS, które tego nie zrobią.
Koszt implementacji to w skali świata kilkaset godzin pracy techników. Korzyści to natychiastowe ścięcie cyberataków o 50% i ruskiej propagandy o 80%, oraz odcięcie ruskich aktywów (tzn zwerbowanych ludzi) na zachodzie od taniej i łatwej komunikacji z centralą.
@sebie_juki tego nie da się zrobić, jedynie oni mogą się odciąć sami. odetniesz łącze między Europą a rosją, to BGP pokieruje przez np. Indie
@CHVOS to, że ruskim internet nie został odcięty to też wstyd.
No, jak turyści to spoko - na pewno nie szpiedzy i sabotażyści.
Zachodnia Europa ma nas w pompce od zawsze. W razie ataku na NATO dalej niż do linii Odry nie pozwolą się kacapom wedrzeć.
@RedCrescent A po czo oni się pchają na ten zgniły Zachód jak matuszka syfuszka taka wspaniała? Tam ponoć tak bogato, że ropa z nieba pada
> A po czo oni się pchają na ten zgniły Zachód
Bo to jak z muslimami- im jest tak źle i niedobrze w ich własnym kurwidołku i się czują tacy nieszczęśliwi przez te wszystkie nakazy i zakazy, które i tak obchodzą, że wyjeżdżają do krajów, gdzie tego nie ma tylko po to, żeby zaraz tam to samo wprowadzać, bo bez tego żyć nie mogą.
@vredo no i jeszcze trzeba pojechać w tenisa sobie np. gdzieś tam pograć 😁
w Berlinie ścierwo wszędzie słychać
@vredo vamos vamos
@RedCrescent Mój tata był w ORMO.
Trzy dni
@vredo ONS to nie ze mna Panie V.
Moj dziadek mial ojczyma z Rosji. Nie byl "bardzo zly" - ale juz z jego opowiesci gdy mnie odbieral z przedszkola pamietam "milosc" do Rosji (co w sumie troche w moim dzieciecym mozgu sie klocilo - bo mielismy wzajemne wizyty z rosyjskim przedszkolem - a tam takie kolorowe zabawki mieli).
Wiec ja raczej staly w uczuciach jestem. Wystarczylo mi 3 rosjan spotkac na dluzej w zyciu (jeden juz w 2023-24) i ksiazek poczytac.
@RedCrescent Lubię cię, bo jebanie ruskich to nie tylko obowiązek - to przyjemność
@vredo Uuu - Pan wyksztalcony...
Ja tylko cwiczylem na tapczanie linie rownoległe
@RedCrescent Ja studiowałem geografię a nie espaniolistykę 😉
@vredo jak vatos locos to chyba Amerykanie (czy tez ktos z Krakowa? 🙂 )
@RedCrescent vatos locos xd
@Mentalista A jak po hiszpansku to Meksykanie?
@RedCrescent jak gadają po rusku to ruscy, proste
@RedCrescent to musieliby być ukraińcy bardzo głośno werbalizujący nienawiść do swojego kraju :grinning:
@tomasz-frankowski Moze i Ty potrafisz rozpoznac - ale skad wiesz, ze to nie Ukraincy?
Mi latwiej przychodzi spogladajac na paszporty przy odprawach paszportowych na lotniskach. (niebieskie - UKR, czerwone - RUS)