
Wpis użytkownika Barcol w Hydepark
BarcolGruba ryba
25piorunów195 + 1 = 196
Tytuł: Caine Czarny Nóż
Autor: Matthew Woodring Stover
Kategoria: fantasy, science fiction
Liczba stron: 480
Ocena: 7/10
Z jednej strony mam to co chciałem, czyli mniej metafizyki, ale za to w to miejsce mamy jakieś niezrozumiałe intrygi.
Książka stara się dawać wszystkie odpowiedzi tak jakoś jakby na pół gwizdka, żeby przypadkiem czytelnik nie miał czarno na białym tego co się dzieje. I nie chodzi mi o to, że sekrety pozostają sekretami, nie. Po prostu główny bohater coś nagle odkrywa, ale przedstawia to w taki sposób, że czytelnik nie ma jak wyciągnąć pełni spostrzeżenia, a inni bohaterowie tylko kiwają głowami że ten miał racje.
To, połączone z wieloma wątkami politycznymi ciągniętymi naraz daje pewne uczucie zagubienia.
Liczyłem też na pociągnięcie wątku rozpoczętego na ostatnich stronach poprzedniej książki, niestety sprawa została zamieciona pod dywan o jeden tom.
Tytułowa historia Czarnych Noży robi się ciekawa dopiero w 2/3 książki, jak odrzucimy myśl "Boże a co mnie to obchodzi pchnijcie fabułe współczesną". Ah, współczesną bo książka przeskakuje między dwoma liniami czasowymi.
To dlaczego siedem?
Bo pomijając niespełnione oczekiwania i niepełne odpowiedzi to akcja ponownie jest świetna. Cain jest Cainem w pełni, mimo 5 dyszek na karku potrafi zaskoczyć sprawnością i robi to wielokrotnie. Gdybym nie oczekiwał popchnięcia jednego wątku to dałbym 8. Historia jest zagmatwana ale jest w niej bardzo dużo Caina w pełnej okazałości.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Komentarze (2)
Super seria. Czytałem kilka razy.
@TomAsh Mi zostało tylko Prawo Caina ale chciałem sobie zrobić krótką przerwę i dokończyć serie Autostopem przez galaktykę :p
Ale tak, pierwsza część to minimum 10/10, złoto :D
[SPOILERY]
Może umiesz mi powiedzieć o co do cholery chodzi z tym ślepym bogiem? Dlaczego nagle część postaci dostaje pierdolca i trafia do jakiegoś kolektywu? Skąd on to wziął? I jeśli to nie jest halucynacja (a chyba nie jest) to rozumiem że "ziemia" z książki jest jakimś innym settingsem niż nasza ziemia, bo posiada jakichś dziwnych bogów zbiorowej świadomości? I nawet jeśli tak, to po co właściwie ten bóg zrekrutował Arturto Kollberga, przecież to tłusta kupa śmieci :v I dlaczego rada mówiła że dla niego pracuje xD Cały ten wątek zepsuł mi odbiór serii mocno xd