
Wpis użytkownika Gilgamesh w Rowerowy Równik
GilgameshFanatyk
39piorunów334 350 + 97 = 334 447
Nic nie zapowiadało, że będą dziś takie przygody. Połowa trasy tak nudna, że nie było czemu zdjęcia zrobić.
Pech zaczął się podczas przechodzenia przez barierkę, gdy uderzyłem w nią piszczelem xD, czym zapewniłem sobie 3 centymetrową krwawiącą ranę.
Dojechałem do Zalesia, gdzie czekały na mnie smerfy :grinning:
Po skręceniu w łącznik, czekało na mnie super błotko wymieszane z gliną, które zalepiło mi cały bieżnik i musiałem pchać rower. Mimo, że buty też zaraz były zalepione. Do tego zaczęły mnie ciąć jak głupie ślepaki. Droga zamieniła się w staw xD No ale czego się nie robi dla kwadrata 😉
No właśnie czego, niedaleko dalej wjebałem się w takie krzaki, które przewyższały rower. Na koniec były 2 metrowe pokrzywy, które ostatecznie mnie pokonały, a brakowało może z 50 metrów. I w tych pokrzywach, znów atakowany przez ślepaki dałem radę sprawdzić, że można wjechać z drugiej strony. Co nie zmarnowało mojego poświęcenia 😛
W sumie, takie babranie się w błocie, batożenie pokrzywami, przyjmowanie ukąszeń owadów to jest to co kocham i jednocześnie nienawidzę w zbieraniu kwadratów :smiley:
Max square: 28x28
Max cluster: 2235 (+24)
Total tiles: 4960 (+17)
*
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!
Komentarze (10)
Człowiek sprawdza na google, widok z satelity, mapy.com itd., a kończy się zwykle tym samym - przygodą i przeklinaniem. Pod nosem albo na cały regulator w zależności od intensywności przygody 😁
W takich sytuacjach koła od rowera możesz użyć jako kosiarki:) Sprawdziłem, działa:)
Niedźwiedzie mięso! Samo pyszne!
@Gilgamesh Ale taguj #zalesie :grinning: Zbieranie kwadratów to dla mnie esencja kolarstwa przygodowego. Nigdy nie wiadomo na co się trafi i trzeba czasem improwizować, ale takie problematyczne trasy wspomina się potem najdłużej. Z czasem zapomina się zmęczenie, siniaki i zadrapania się zagoją, a fajne wspomnienia pozostaną. I oczywiście okupione krwią kwadraty też. 😉
@Aleksandros planowałem dać ten tag i zapomniałem 😁
Tak jak piszesz, planując trasę widzę tylko kreseczki na mapie. Dopiero na miejscu możemy się przekonać co się pod nimi kryje :slightly_smiling_face:
Błotko
Dolny ślad to tzw. zesranie się metr przed metą 😛
@wonsz niektóre apki biorą ślad ze zdjęć satelitarnych, a tam ktoś raz przejechał ciągnikiem przez pole, a droga na mapie została xD
@Gilgamesh miałem tak przy okazji kwadratu przy kopalni Stróża - dopiero od trzeciej strony, po jakiś ujebach wzdłuż torów i pól weszło. Kilka apek pokazuje drogę, a na miejscu taki chuj jak słonia nos...