
Wpis użytkownika Rzeznik w Hydepark
RzeznikLider
80piorunówA pochwalę się, co mi tam...
Często rano, jadąc do pracy, specjalnie wydłużam sobie trasę i zahaczam o zalew w Rzeszowie.
Wczorajszy wyjazd od początku zapowiadał się wyjątkowo. Praktycznie w jednym miejscu spotkałem kozła sarny, bażanta, sójkę (jeśli ktoś zastanawia się, czy jest na zdjęciu — warto się dobrze wpatrzeć 😉) i dzięcioła zielonego. A to był dopiero początek. Ruszyłem dalej, bo miałem konkretny cel. Kilka minut później usłyszałem dokładnie to samo, co dzień wcześniej. Dźwięk, dla którego dziś tu przyjechałem — wilgę.
Rower zostawiłem przy ścieżce rowerowej i poszedłem na słuch przez krzaczory. Im dalej szedłem, tym bardziej czułem, że jest blisko. W końcu wyszedłem na małą polankę…
I wtedy ją zobaczyłem!
Jakość zdjęć może nie jest rewelacyjna, a nawet dobra, ale są — i to się liczy :smiley:
Komentarze (9)
@Rzeznik sarnę to ja przedwczoraj na podwórku miałem, i mogłem ją po dupce poklepać, bo kretynka ciągle wbiegała w siatkę, aż się na niej zawiesiła łbem i trzeba było to ratować
Głupszego zwierzęcia nie ma
piękne fotki
ale żyję w Polsce i muszę zapytać, czy do pracy dotarłeś na rowerze, czy już pieszo? 😉
@jakibytulogin dziękuję. Tak jak rower zostawiłem tak stał :smiley:
wilga
zazdro nigdy nie udało mi się zaobserwować
@Half_NEET_Half_Amazing ja do wczoraj również ale od tego czasu już 3 razy xD teraz jest najlepsza pora - przyleciały ale nie ma jeszcze takiej bujnej roślinności.
Są duże, piękne no i ten śpiew - chyba nie do pomylenia z niczym innym
@Rzeznik Sójka siedzi nad Bażantem.
Świetne obserwacje - jak czasem pójdę do lasu na pół dnia to takiej różnorodności nie widzę xD
@zuchtomek zauważyłem, że to jest bardzo losowe. Często w tym miejscu z którego są zdjęcia również jest pusto ale wczoraj to chyba był jakiś festiwal albo co :smiley:



