Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Onestone w Stawonogi

GURU

w Stawonogi

88piorunów

Chrabąszcz majowy (Melolontha melolontha) - gatunek owada z rodziny poświętnikowatych.

Długość 25–35 mm, ciało owalne, nieco wydłużone. Posiada charakterystyczne czułki zakończone miotełkami.

Larwy tego owada, zwane pędrakami kształtem przypominają podkowę.

Chrząszcz występuje na terenie Euroazji.
Zazwyczaj w maju i czerwcu chrabąszcz ten odbywa się loty wieczorami (może zdarzyło się komuś z nim zderzyć, jadąc wieczorem rowerem), dnie spędzając w koronach drzew.

Jego pokarmem są liście drzew liściastych.
Larwy żerują pod ziemią podgryzając korzenie różnych gatunków roślin zielnych, przez co uważane są za szkodniki.

Na początku XX w. we Francji i części Niemiec przygotowywano zupę z chrabąszczy majowych.

Oprócz tego w artykule z roku 1844 wspomina się, że chrabąszcze były zjadane przez studentów na surowo, jedynie po obcięciu odnóży. W wielu cukierniach można je było dostać serwowane w cukrze i spożywano je kandyzowane na deser.

Komentarze (28)

Osobistość0piorunów

@Onestone ty lepiej napisz czym to opryskać bo truskawki podgryza i nic już nie będzie

Kosmonauta0piorunów

No co tam?

Czy tylko u nas za dzieciaka się biegało z paletkami od badmintona/tenisa i prześcigało kto ubije więcej, zanim Władca Pierścieni to spopularyzował?

GURU7piorunów
Kosmonauta8piorunów

u mnie na wsi to gówno od maja do sierpnia napierdala wieczorami i tak mnie to wkurwia bo nie da się wtedy nigdzie wyjść. kiedyś mi jebaniec wleciał do oka jak jechałem na rowerze i się wywaliłem. marzą mi się czystki etniczne na tych skurwolach

Kosmonauta0piorunów

@GazelkaFarelka miałem tak samo, ale nie wiem czy to był chrabąszcz, czy pszczoła. Oko dosyć długo bolało i nie byłem w stanie jechać dalej.

GURU2piorunów

@hapaczuri @Opornik jakiś czas temu przywalił mi w oko, miałam sporą prędkość na zjeździe, może 30, 40 kmph, uderzenie było tak solidne że w pierwszej chwili myślałam jakiś myśliwy zobaczył dzika albo oko straciłam, od tamtej pory tylko w okularach na rowerze, jak ciemno albo w lesie to nie przyciemniane

GURU3piorunów

@hapaczuri mnie ostatnio meszki trzy razy w ciągu jednego dnia wpadł do oka. Jeżdżenie bez okularów to proszę nie się kłopoty.

GURU11piorunów

@Onestone zawsze je lubilem, łapałem je i sobie po dłoni dreptały. Nie rozumiem czemu niektórzy się ich boją.

Gruba ryba1piorunów

@Opornik bo strasznie buczo

GURU0piorunów

@GazelkaFarelka tylko koniki polne we włosy jednej nauczycielce, która miała owadofobię.

GURU0piorunów

@Opornik wyglądasz na takiego, co dziewczynom za bluzkę wrzucał

Autorytet3piorunów

@Opornik Bo latają jak pijane i powodują wypadki w ruchu powietrznym. A że dzieci często bujają w obłokach, a niektórzy ludzie to niebieskie ptaki, to sam rozumiesz.

GURU16piorunów

@Opornik dosyć duże, masywne i przy locie wydają ten charakterystyczny dźwięk. Nie każdemu to odpowiada. Poza tym niektórzy boją się owadów, nawet ma to swoją nazwę - entomofobia. Takie leki nie są racjonalne.

Osobistość11piorunów

Moje koty robiły na nie polowania na balkonie

Fanatyk2piorunów

@TrzymamKredens moje też, potem pół mieszkania było zarzygane 😂

Osobistość29piorunów

Pędraki, jak ja was kur... Nie lubię. Rok temu okazało sie że mam ich od groma, a jak się okazało? Otóż praki, te większe krukowate - gawrony itp wyrwały mi szponami około 800m2 trawnika wiedząc że pod spodem jest smakowity robal. Finalnie to wyglądało jakby ktoś glebogryzarką przejechał.

Osobistość0piorunów

@JarosG Dursban wleciał :shushing_face::shushing_face:

Wirtuoz1piorunów

@Niv Przy takiej ilości pędraków i tak byś nie miał tej trawy 😒 Przy takim ataku chrabąszcza majowego tylko preparaty nicieniowe dają radę, a to niestety droga zabawa: 800m2 to pewnie z 1000 zł by poszedł pierwszego roku.

Autorytet3piorunów

@Niv Ptaki, serio? :flushed:
U mnie miejscami wygląda to jeszcze znacznie gorzej, ale u mnie to akurat zasługa dzików, które też je uwielbiają...

Lider8piorunów

@Niv o cholera 😅

Autorytet10piorunów

Jeszcze zupę rozumiem, sam bym spróbował, ale jak na surowo? Żywcem je jedli? ಠ_ಠ

Autorytet3piorunów

@Onestone Wiem, czytałem artykuł o zupie. Po prostu dziwi mnie, czy je najpierw jakoś zabijali, czy żywcem beznogie jedli.

GURU2piorunów

@Alembik @Onestone kiedyś jak kopałem kompost to ich mnóstwo znalazłem, położyłem na talerzyk położyłem surówkę i zrobiłem zdjęcie. Nawet wrzuciłem to na hejto kiedyś. 😛

GURU23piorunów

@Alembik coś takiego w źródle było:

„Niektórzy nasi studenci jedzą je – po oderwaniu nóg – na surowo, w całości, takimi, jakie są, i niektórzy bez najmniejszej szkody. Są one także, jak donoszą, w cukierniach w Kassel sprzedawane w postaci kandyzowanej i w polewie cukrowej jako słodycze dla dzieci. Ich smak jest ponoć zbliżony do smaku krabów. Niektórzy też przyrządzają z nich kawę (prawdopodobnie przez prażenie i mielenie), która ma mieć smak podobny do kawy z cykorii.”

Lider10piorunów

@Onestone strasznie niezgrabne są. Za to wieczorem jak się masowo odbijają od domu to jakby gradobicie było xD

Fanatyk3piorunów

@moll u mnie czerwiec/lipiec co kilka lat jest dużo

Lider3piorunów

@PlatynowyBazant20 te też. U mnie już pojedyncze sztuki, bo dokarmianie ptaków pomogło, ale pod budynkiem POZ w sezonie na te chrząszcze leży warstwa wokół, bo wpadają z impetem na budynek i gleba

Fanatyk3piorunów

@moll ale to chyba inne tak robią, jakieś czerwcowe, są ich tysiące co 4 lata chyba
Edit: Guniaki