Wpis użytkownika Endrevoir w Herbata
EndrevoirGURU
37piorunówDzień dobry bardzo! Dzisiaj zapraszam do pierwszego posta z mojego nowego cyklu #herbacianyalfabet :grinning: Na początek literka A, jak Aromat!
Aromat jest nieodzowny w każdym(no, może oprócz wody 😉 ) napoju, również w herbacie. W tym konkretnym przypadku aromat zaczyna się już od samych liści herbacianych, ale umówmy się, najważniejszy jest w przypadku już zaparzonej herbaty. Jest to przecież pierwsza rzecz jaką odczuwamy, nawet przed spróbowaniem naparu!
No dobra, to skąd bierze się aromat? Podczas parzenia, z liści uwalniają się mnóstwo lotnych związków aromatycznych. W przypadku herbat jest ich ponad 600, czyli więcej niż w przypadku kawy czy wina! Jakie to są związki?
* aldehydy i alkohole - odpowiadają głównie za kwiatowe, łąkowe aromaty, ale również odpowiadają za aromat migdałowy
* estry - również kwiatowe, owocowe aromaty
* ketony i laktony - grupa związków o cięższych, głębszych nutach: orzechowych, mlecznych, maślanych
* Terpeny - naturalne olejki eteryczne, odpowiedzialne za aromaty drzewne, żywiczne
* Pirazyny i furany - Pojawiają się podczas prażenia i suszenia – nadają prażone, orzechowe, karmelowe nuty
* związki siarkowe - odpowiedzialne za umami, aromaty morskie
No dobra, wiemy już co nam pachnie. Ale skąd w jednej roślinie bierze się tyle aromatów? Składowych jest wiele:
* odmiana herbaty - roślin z rodziny Camelia jest ponad 200, różnią się rozmiarem, wielkością liści, miejscem występowania….
* terroir - czyli miejsce z którego pochodzi herbata. W tym punkcie liczy się klimat, wysokość upraw, gleba w jakiej herbata rośnie, ale nie tylko! Również to czy i jakie nawozy były użyte, czy podcinamy drzewka czy pozwalamy im zdziczeć
* pora zbioru - herbaty zebrane wczesną wiosną, szczególnie te pierwsze listki będą zupełnie inne, lżejsze i zwykle najcenniejsze. Co nie oznacza że zbiory letnie czy jesienne nadają się tylko do kosza!
* pogoda - herbaty potrzebują odpowiednich warunków żeby wydać z siebie najlepsze, najbardziej aromatyczne
sposób obróbki* - jeden z najważniejszych punktów. To jak będziemy suszyć, czy będziemy prażyć, wędzić, czy będziemy je przechowywać w pojemnikach po winie, czy pozostawimy je na kilkanaście lat w magazynie zmienia charakter herbaty!
Odpowiedzieliśmy na pytania co, i dlaczego pachnie. To teraz zostało jeszcze pytanie, jak?
* biała - najdelikatniejsza ze wszystkich, również w aromacie. Dominują aromaty kwiatowe, owocowe, siano.
* czarna - tutaj mamy większą rozpiętość, ponieważ mogą to być aromaty kwiatowe, łąkowe, dymne, wędzone, dominują jednak aromaty słodowe, owocowe, pieczone
* oolong - Tutaj dużo zależy od sposobu obróbki. Jasne, utleniane oolongi mają aromaty kwiatowe, owocowe, miodowe. Te palone mają cięższe, palone, kadzidlane, pieczone aromaty
* pu-erh - od aromatów drzewnych, ziemnych, rybnych, przez kadzidło, bibliotekę, zioła, owoce
* zielona - świeże, morskie, warzywne, umami, częste prażone lub orzechowe
* żółta - aromaty pieczone, orzechowe, kwiatowe
No to teraz pozostało jedynie zaparzyć kubek dobrej herbaty i próbować wyczuć te wszystkie aromaty :smiley: I nie ma co się frustrować że nic się nie czuje, bo trzeba trochę nos wytrenować. Bardzo ciekawym ćwiczeniem jest zaparzenie sobie różnych herbat, np czarną, białą i oolonga i porównanie ich aromatów. W ten sposób na pewno odróżnicie w ciemno jaką herbatę macie przed sobą!
To by było na tyle w pierwszym odcinku z serii 😉 Mam nadzieję że się podobało, dajcie znać co sądzicie i o czym byście chcieli poczytać, postaram się spełnić wasze prośby ;)
Komentarze (13)
Ja bym czekał na L jak Long Zhu Moli ale wiem że wpadnie Lapsang Souchong 😡
@Endrevoir no to czekam cierpliwie :innocent:
@Barcol Możesz się zdziwić!! Ja Lapsanga nie zdzierżę, już lżejsze wędzonki są dla mnie trudne
Czekam na literę E.
@Earl_Grey_Blue A tam English Breakfast :smiling_face_with_tear:
@Earl_Grey_Blue doczekasz się!!
Raz miałem wątpliwą przyjemność spróbować pu-erh i do końca życia nie ruszę więcej tego smaku herbaty na wodzie z piaskiem :nauseated_face:.
@Endrevoir lubię dziwne herbaty ale do phu-erh nie wrócę :man-shrugging:.
@Z_buta_za_horyzont No bo różne som, na pewno próbowałeś nie tego co trzeba!
I serio mówię, bo akurat pu-erhy to dość szeroka paleta smaków i aromatów. Pewnie nie będziesz chciał próbować znowu, ale jakbo coś to mogę pomóc 😉
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
@onpanopticon też zawsze tak używam tego słowa xD kaj on sie oolong
@onpanopticon A ulengam się co jakiś czas 😛 zwykle pisze o moich herbatach, ale mam w tym roku plan trochę rozszerzyć działalność 😛