Hejto.plDodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Sasin w Hydepark

Kompan

w Hydepark

26piorunów

Dzień dobry z urzędu komunikacji..

Czy w waszych miastach też panuje taka patologia?

Urząd czynny od 08:00, bilety do rejestracji można zacząć generować dopiero od 7:50, od 6:00 ustawia się już kolejka ludzi do biletomatu. Terminy internetowe zarezerwowane na 2 tygodnie do przodu..

Najlepsze jest to że można stać w kolejce do biletomatu tylko po to, aby po 15 wydanych numerkach do rejestracji zobaczyć komunikat że więcej biletów na rejestrację już nie ma na dany dzień..

Jakie jest wasze zdanie na temat firm, które cały ten proces ogarniają za ciebie, kosztem rezerwacji sporej ilości terminów do przodu, które nie muszą być nawet wykorzystane, a z których nie skorzysta Kowalski bo za późno.

Komentarze (25)

Fanatyk1piorunów

Różnie bywa. W wawie zwykle byłem w stanie załatwić sprawę w 30 minut. Zwłaszcza jak opłaciłem wszystko online

Fanatyk4piorunów

@Sasin ogólnie to jest kręcenie wała z terminami elektronicznymi. W Gdańsku niby nie ma terminów na miesiąc do przodu ale przyjedziesz, weźmiesz numerek i ciągu tych 30-60 minut jesteś załatwiony. Dotyczy zarówno wydziału komunikacji jak i dowodów osobistych.

Osobistość1piorunów

@Gilgamesh rezerwujesz termin, a nie numerek. Terminów może nie być, a i tak zostaniesz obsłużony. Trochę jak z miejscówką w pociągu.

Osobistość4piorunów

@Sasin dawno już nie biorę w tym udziału. Korzystam z firmy która to robi za mnie. Podpisujesz upoważnienie, płacisz 100-150 zł. Dokumenty i tablice przynosi kurier POD DRZWI (nie żadne pieprzone awizo itd). Polecam.

Lider2piorunów

@Sasin A owszem, przerabiałem to 2 lata temu w Lublinie. Lato, w dodatku wysiadły rezerwacje na stronie. W środku tłum wkuwionych ludzi, każdy ze swoją historią. A pośrodku tego wszystkiego dziewczyna w informacji, która zbiera od co drugiego petenta za zjeany i niewydolny system, któremu przez dekady nikomu nie chciało się naprawić. Jak na nią patrzyłem to sobie wyobrażałem 9 krąg piekła Dantego.

Osobistość4piorunów

Może to nie jest odpowiednie miejsce, żeby się chwalić, ale skoro pamiętam tę patologię w Polsce, to powiem, jak wygląda przerejestrowanie samochodu w Norwegii.

Kupując samochód, przez internet zaznaczasz, od kogo go kupiłeś, a sprzedający potwierdza, że ci go sprzedał. Dodatkowo w aplikacji bankowej od razu wykupujesz ubezpieczenie na ten samochód, które zaczyna obowiązywać natychmiast. Po około dwóch tygodniach dostajesz pocztą nowy dowód rejestracyjny wystawiony na swoje imię i nazwisko.

I to wszystko.

Fanatyk3piorunów

@Sasin mnie miasto Rzeszów zaskoczyło. Wydziały komunikacji w galeriach, masz podgląd online na stronie jaka jest kolejka. Celujesz w małą kolejkę, 20 minut i masz wszystko załatwione. Jedyne co w tym mieście działa tak na prawdę porządnie.

GURU5piorunów

@Sasin uważam, że 90% rzeczy związanych z urzędami można i powinno załatwiać się przez internet, a pewnie 1/3 urzędników jest kompletnie zbędna.

GURU4piorunów

W Lutym, w Katowicach rejestrowałem auto. Przyjechałem pod urząd na pałe około południa. Wziąłem bilet, czekałem jakieś 30min i załatwiłem. Nigdy się nie umawiam nigdzie przez sieć. W większości przypadków wchodzę z ulicy i załatwiam sprawę, choć oczywiście stoję w kolejce czasem dłuższej lub krótszej. A jak chcę się umówić do lekarza, to jadę do przychodni i umawiam się przy ladzie.

Gruba ryba1piorunów

@Sasin U mnie największym hitem jest to że mimo ustawienia na godzinę wchodzi się po tych osobach co pobrały numerki z automatu. Ostatnio tak czekałem 20 min po czasie, wziąłem bilet z automatu i byłem prawie od razu... na Chu mi te rejestracje w necie?

Gruba ryba4piorunów

We Wrocławiu w środku dnia na Zapolskiej wchodzę, biorę numerek, czekam maks 10 minut.

Fanatyk2piorunów

@Sasin U mnie w powiecie jest perfekcyjny wydział komunikacji, czas rejestracji samochodu 15/20min. Natomiast po sąsiedzku jest Oświęcim i tam ludzie czekają nawet 3tyg na termin...

Gruba ryba0piorunów

@paulusll fakt, tam zawsze jakaś kolejka jest, wczoraj też była

Fanatyk2piorunów

@Sasin największą patologią w tym wszystkim jest to, że jak przyszedł termin rejestracji (czekałem blisko 3 tygodnie i był to termin już po ustawowych 30 dniach) to pani w okienku powiedziała, że trzeba było po prostu przyjść. W środku dnia nie było praktycznie żadnej kolejki. Biletów na ten dzień również już nie było. Można było po prostu wejść z ulicy i załatwić temat w 20 minut.

Kompan0piorunów

@MostlyRenegade to Pani w Enei tak załatwiła z 12 interesantów na 10min przed zamknięciem punktu obsługi.. bez okienka, na gębę temat wyjaśniony poza okienkiem, 10 ludków nagle wyszło. Zostałem tylko ja i starszy pan z wnioskiem. Sprawę miałem załatwioną błyskawicznie..

Gruba ryba9piorunów

@Sasin problem pierwszego świata, obcy mieszkańcom małego powiatu 😉

Gruba ryba4piorunów

@Fen pamiętam że w Krakowie jak tam rejestrowałem auta to też było od ręki, dużo stanowisk, najgorzej było z parkingiem pod urzędem

Autorytet4piorunów

@PlatynowyBazant No właśnie Polska Powiatowe here i też nie znałem tego, chociaż do lekarza się dostać ciężko bez stania w kolejce czasami...

@Sasin Do bani to wygląda, uj by mnie strzelił gdybym taką sytuację zastał w urzędzie 😅

Twórca1piorunów

@Sasin ten sposób na biznes to jest jakiś dramat. Dziwię się, że włodarze placówek nie zauważają tego procederu i czegoś z tym nie robią.

Gruba ryba1piorunów

@Rymowany_tamburyn u mnie jest rezerwacja na imię i nazwisko więc coś takiego nie przejdzie. Dziwne podejście

Twórca3piorunów

Te same sytuacje są w urzędach komunikacji i potem czekasz miesiąc na termin zarejestrowania samochodu albo płacisz 2 stówki cwaniakom, którzy mają 12 terminów dziennie zaklepanych.

Fanatyk5piorunów

@Sasin u mnie była do niedawna podobna patologia w przychodni dziecięcej. Wizyty zamawiane online były zaklepane już z miesiąc do przodu. Rejestracja od 7:00 a więc nawet zimą w mrozy przed drzwiami o 6:00 stała już kolejka ludzi. Oczywiście o dodzwonieniu się można było zapomnieć. Zanim ten ogonek się skończył, to bywało, że spóźnialscy usłyszeli, że na dziś już dziecka do lekarza nie zapiszą. Te wszystkie systemy zapisów i kolejki, to jakiś nieśmieszny żart.

Trzymaj się tam.

Fanatyk0piorunów

@GazelkaFarelka my braliśmy pod uwagę wypisanie się i zmianę przychodni, ale na szczęście ludzie pisząc jakieś pisma i robiąc aferę doprowadzili do zmiany i teraz funkcjonuje to bardziej po ludzku. Poza tym dzieciaki mi podrosły i już tyle nie chorują. Szczęśliwie w minionym sezonie zimowym musiałem z nimi z przychodni korzystać tylko raz.

GURU2piorunów

@WatluszPierwszy @Sasin Przychodnię rodzinną można zmienić, tak tylko mówię. Ja jeżdżę 25 km dalej, gdzie normalnie są zapisy na określoną godzinę (wiadomo, bywa poślizg czasem 30 minut, ale tyle jeszcze sobie można poczekać), a niektórzy nawet pozapisywali się 40 km dalej, bo w mojej miejscowości jest jakaś totalna masakra.

Wnętrza nieremontowane odkąd pamiętam od czasów mojego dzieciństwa (mogło by być planem filmowym w jakimś filmie o PRL). Po wejściu wali w nos smród fajek, które personel pali w łazience dla personelu. System zapisów "przyjdź rano, zarejestruj się w rejestracji, siedź i czekaj aż doktor przyjedzie i przyjmie" (doktor przyjedzie o 10.00 ale równie dobrze może przyjechać dopiero o 12.00). Ludzie przychodzą i siedzą tam przez 3-5 godzin na krześle. Głównie starsi, bo młodsi co mają auta się powypisywali z tego kurwidoła do normalnych przychodni. Ludzie mają co w życiu robić, a nie siedzieć i gapić się w ścianę przez pięć godzin.

Kompan2piorunów

@WatluszPierwszy podobną sytuację moja różowa przerabiała w poprzedniej przychodni rodzinnej. Jak była chora a potrzebowała leki czy L4, pobudka o 4:00, żeby stać w kolejce przy minusowej temperaturze od 5:30 żeby zarejestrować się i być może zostać przyjętym, w ciąży tak samo było..Jak nie masz legitymacji poselskiej albo znajomości to jesteś traktowany gorzej od psa..