
Wpis użytkownika mehow w Gry
mehowFenomen
11piorunówGrowy kac znowu mnie dopadł. Po 73h ukończyłem #thebloodofdawnwalker na 100% (ostatnie osiągnięcie, czyli przejście na najtrudniejszym poziomie, zostawiam na NG+) i znowu nie wiem w co zagrać. Nie wiem czy też miewacie takie stany, w których po ukończeniu bardzo dobrej fabularnej gry po prostu odbijacie się od każdej kolejnej produkcji. Przeżywałem to już po skończeniu Wiedźmina 3, Cyberpunka, RDR2, nie wspominając nawet o fantastycznym 11/10 Clair Obscur: Expedition 33. Pościągałem co nieco i zobaczymy jak tym razem sytuacja się potoczy.
Komentarze (3)
@mehow miałam tak po The Last of Us 2 - serio, czekałam zeby wrocic z pracy, żeby w to zagrac, a na pewnej scenie w pewnym miejscu gdzie padalo i była burza i płynęlo sie łodka a pozniej wpław (xD) - dosłownie wyjebało mi bezpieczniki w głowie xD jakos pamietam chwile pozniej zainstalowałam Dying Light 2 i nie dało sie w to grać - byłam po prostu na za dużym poziomie fabularnym (choc fabuła TLoU 1 jest lepsza) w głowie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Co prawda w The Blood of Dawnwalker nie gralem, ale też dopada mnie ten kac po ukończeniu gry gdzie bardzo wczułem się fabularnie.
Najwiekszy kac był po Wiedźminie 3 z dodatkami, też był trochu po Cyberpunk 2077, a reszty gier nie pamiętam
Nic nie zrobisz, chwile poboleje a potem wrócisz do żywych. Tak to już jest jak komuś uda się zrobić świetną historię tak że człowiek wsiąka w uniwersum. A potem kiedy się to kończy zostaje chwilowa pustka.
