Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika SierotaChaosu w Heheszki

Autorytet

w Heheszki

118piorunów

Komentarze (16)

Fenomen16piorunów

@SierotaChaosu uwielbiam jechać kiedy wszyscy w aucie śpią. Mija godzina wilka i niebo po lewej ręce zaczyna się robić jakby jaśniejsze, mogę bez kompromisu włączyć 15 raz tą sama piosenkę.
Najlepiej gdy jadę gdzieś daleko, gdzie jeszcze nie bylem, gdzie mówią w nieznanym języku a nazwy na drogowskazach ciężko przeczytać.
Jak lecę na wakacje samolotem, to nie czuje że mam urlop.

Fanatyk20piorunów

A kiedy jechaliście na miejscu pasażera? Bo gdy ja prowadzę to mogę jechać kilka godzin na strzała. Ale gdy jestem na miejscu pasażera to w pół godziny mnie łamie i idę spać.

Fanatyk1piorunów

@Piechur ja też prowadzić lubię ale np. w firmowym busie zdarza się, że nie ja jestem kierowcą. Rzadko bo rzadko, ale mnie akurat jako pasażera jazda nuży, gdy jako kierowca mogę cisnąć ile wlezie

Gruba ryba3piorunów

@conradowl Ja co prawda nie zasypiam i nigdy nie zasypiałem jako pasażer, ale jazda jest wtedy tak okrutnie nudna, nawet jak się gada. Bardzo lubię prowadzić, więc sam też nie mam pretensji jak ktoś przytnie komara.

Fenomen4piorunów

@macgajster ta, normalne po trasie. Człowiek wyjebany jak koń po westernie, a tu sen nie przychodzi 😛 parę razy przyjeżdżałem do znajomych rano (Kraków-Hamburg więc 900-1000km), zostawiali mi wyro żebym się przepisał przez dzień żebyśmy wieczorem gdzieś poszli, a ja leżałem parę godzin, przysnąłem może na pół godziny i potem byłem jak zombie xD

Gruba ryba9piorunów

@conradowl kiedyś ze znajomym zrobiłem trasę wwa-budapeszt-wwa z pobytem ok. 6 godzin w budapeszcie. Zero spania z mojej strony. W drodze powrotnej podmieniliśmy się, bo mnie już jednak cisnęło. Na fotelu pasażera byłem tak samo świadomy, miałem jedynie zamknięte oczy 😛
Inna trasa, na strzała 18 godzin, stawanie na tankowanie i czasem siku. Jedzenie w drodze. W hotelu padłem na wyro i nie mogłem zasnąć 🥲