Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpis użytkownika A_a w Heheszki

Lider

w Heheszki

107piorunów

Komentarze (84)

Kompan2piorunów

Stare baterie j*ć prądem!

GURU18piorunów

Gejowski sex jest bardziej męski bo nie ma tam kobiet😉

Gruba ryba75piorunów

@A_a jechałem w sobotę z Katowic do Konstancina Jeziornej z bratem nowym Hyundaiem Kona miał mieć zasięg przy 94% baterii 439km przy - 3 stopniach na zewnątrz. Pod Radomskiem 140km od Katowic pokazywało nam już tylko 150 zasięgu i spadał średnio o 2,5km na każdy kolejny przejechany kilometr przy jeździe 100-110km/h. Ostatecznie ładowaliśmy się na greenwayu w centrum Piotrkowa Trybunalskiego zjeżdzając z trasy na ponad 1,5h....
Po załadowaniu dojechał już do Konstancina pokazując u mety zasięg znowu 90km przy 360km zasięgu po ładowaniu w Piotrkowie....

Auto nowe przebieg jakieś 7k z wypożyczalni odebrane z ciepłego garażu podziemnego w wieżowcu w Kato.
Ładowanie wyszło około 110zł w Piotrkowie, doliczając że zeżarł też to co miał naładowane w Kato za podobny Hajs trasa na prądzie to 220zł tj. jakieś 35l benzyny. Jadąc zwykłym autem spalilibyśmy pewnie przy 110km/h jakieś 20l.... A cisnąc 120-130 pewnie 30l bez postoju 1,5h i jeźdzenia po Piotrkowie za Greenawyem...

Mocarz0piorunów

@jonas
>Jeśli już jadę w konkretnym celu, to muszę być o konkretnej godzinie, a nie kiwać się przy ładowarce na stacji. Bateriowóz nie ma dla mnie większego sensu poza gadżetem i to zbędnym.
Wiadoma sprawa, rozumiem że ICE na stacji nie trzeba tankować, (tak, wiem że prawie każde zrobi 300km na raz na pełnym baku, ciekawe że ludzie na stacji najczęściej tankują za 50-100zl w powiecie, taka to jazda na pełnym baku) a poza tym ktoś tu mówił że zasięg nie ma znaczenia o ile da się szybko uzupełnić zasobnik energii? Ale dobra już nie drażnię, rozumiem Twoje racje i je szanuje :smiley:
>Obleciał, bo zakładając, że mam już "darmowe" panele żal byłoby nie skorzystać z tej energii. Nie lubię jak się coś marnuje, przykładowo mój czas na planowanie logistyki podróży bateriowozem.
Ale powiem Ci że bardzo oportunistycznie podchodzisz do "nie marnowania". Z jednej strony nie lubisz, a z drugiej nie masz problemu z marnowaniem 2/3energii w aucie. Planowanie logistyki na trasie 300km ev, no masakra jedną stację odwiedzić :face_with_rolling_eyes: a Teslą i to nie, bo dojedziesz
>Wodór jest cholernie kłopotliwy w przechowywaniu i transporcie, między innymi dlatego Toyota próbuje i próbuje, a niespecjalnie coś im wychodzi.
Po co magazynować jak można od razu produkować i zużywać na miejscu?
A Toyota tak kocha ten wodór bo wybrała strategie "mamienia" swoich klientów że kiedyś tam, zamiast spalać paliwo kopalne będziecie w naszych autach spalać H2 i będzie Bangla dla środowiska, tylko kilka prostych przeróbek, mówię wam. A teraz kupcie nasza Corolle i niczym się nie przejmujcie" xd odkąd się interesuje rynkiem automotive to Toyota tak mówi, mówi co roku o tym H2 i tylko mirai w ilości kilkuset szt na rok się globalnie sprzedaje.. xd
>Opieranie systemu energetycznego na OZE prowadzi do gospodarczego samobójstwa, a nie jakiejś tam samowystarczalności.
Polecę klasykiem "no nie ma szans żeby w każdej wsi i każdym domu był prąd, ile to trzeba miedzi i kabli do tego??" początki XXw, Polska
>Potrzebne źródło.
Wystarczy wpisać w google "zużycie paliw płynnych przez auta osobowe globalnie" no kurde ja wiem że jesteś leniwy ale wszystkiego na złotej tacy nie dostaniesz :face_with_rolling_eyes:
>Sprawdź ile ropy naftowej pochłania jeden rejs kontenerowca wiozącego autka na baterie z Chin do Europy, można się nielicho zdziwić.
No liczba pewnie robi wrażenie, a teraz pomyśl o ile mniej takich kursów byłoby potrzebne gdyby nie potrzeba było przywozić do PL węgla z Australii, gazu z USA i ropy z bliskiego wschodu (i przeskaluj to na globalny transport, do każdego importera) gdybyśmy sami mogli tą energię wyprodukować (i możemy)transport odpada. Przy tej ilości co wozi się surowce energetyczne transport aut i innych (zboże, kontenery) nie jest duży, ale jest i będzie
>Teraz też możesz sobie studiować etykiety na wyrobach przemysłowych -
I robię to, preferuję made in EU, szkoda że niektóre pierdoły są tylko made in China,
>Zasilane ruskim gazem? Zresztą one też mają bezwładność, czyli kolejny odcinek "jak powiedzieć, że nie mam pojęcia o systemie energetycznym".
Zasilane Polskim biogazem xd Ty w ogóle czytasz co do Ciebie piszę?
>Płakać nie będę na pewno, a gdyby nie ułomne baterie, śmigałbym napędem elektrycznym od dawna, bo ma właściwie same zalety i tylko jedną wadę. Za to na tyle poważną, że właściwie dyskwalifikującą
Rozumiem Ciebie i Twój wybór. U mnie wygrywają zalety ev i tyle w temacie, a nawet ta najgorsza wada w nowych autach jest już marginalna, kwestia infrastruktury i to wszystko
>Recykling starych baterii wymaga od cholery energii i surowców, a korzyści z tego takie sobie. Tak mi brzmij, takie brzmienie mi lube.
Z rozbudowanym OZE energia nie będzie problemem, a korzyści będą ogromne, i znów, rozporszone lokalnie a nie w kilku krajach/monopolistach. No ale wiadomo, tylko import paliw i eksport pieniędzy! Jedyna słuszna droga

Gruba ryba0piorunów

>@sevenonine Żaden dystans dla ev i nawet nie potrzebujesz robić biznes planu podróży, jedna stacja po drodze i tyle
Jeśli już jadę w konkretnym celu, to muszę być o konkretnej godzinie, a nie kiwać się przy ładowarce na stacji. Bateriowóz nie ma dla mnie większego sensu poza gadżetem i to zbędnym.
>A plugin by Ci nie obleciał bo 1.mala bateria, codziennie byś musiał wpinać żeby się podładować (a jesteś na to zbyt leniwy) +wożenie bez sensu dwóch typów napędu.
Obleciał, bo zakładając, że mam już "darmowe" panele żal byłoby nie skorzystać z tej energii. Nie lubię jak się coś marnuje, przykładowo mój czas na planowanie logistyki podróży bateriowozem. Hybrydy plug-in powstały oczywiście nie dla takich jak ja, z "darmowymi" panelami i domem na przedmieściu, tylko żeby chędożyć bez mydła głupie przepisy.
>Dlatego nie róbmy nic, a jak już ktoś próbuje to go obśmiejmy i rzucajmy mu kłody pod nogi
Opieranie systemu energetycznego na OZE prowadzi do gospodarczego samobójstwa, a nie jakiejś tam samowystarczalności. Masz tego dobitny przykład teraz w Europie - przemysł zwija manele, bo OZE i ETS podniosły ceny energii w nonsensowne regiony. A za rogiem jest jeszcze ETS2, żeby już całkiem nic nie zostało.
>Do nawozów potrzebny jest głównie wodór, idzie z OZE zrobić
Wodór jest cholernie kłopotliwy w przechowywaniu i transporcie, między innymi dlatego Toyota próbuje i próbuje, a niespecjalnie coś im wychodzi.
>Samochody osobowe 1/3 zużycia paliw płynnych
Potrzebne źródło. Transport ogółem zawiera też statki i samoloty. Sprawdź ile ropy naftowej pochłania jeden rejs kontenerowca wiozącego autka na baterie z Chin do Europy, można się nielicho zdziwić.
>O mercosurze wiemy jako szaraki pewnie tyle co nam kładą do głowy "niezależne" media które obecnie znane są jedynie z manipulacji, podgrzewaniu emocji i aby było głośno i się oglądało.. Ale temat kontrowersyjny, będzie trzeba dobrze się etykietom przyglądać co skąd pochodzi, jedyna opcja
O Mercosurze wiemy dość, by wiedzieć jak to się skończy - zalewem taniego żarcia produkowanego bez przestrzegania żadnych norm gdzieś na drugim końcu świata, na czym zarobią koncerny, a zapłacą za to również swoim zdrowiem konsumenci. Media takie czy inne nie mają tu nic do rzeczy, zaś na studiowanie etykiet będzie o wiele za późno, kiedy już tę umowę klepną. Teraz też możesz sobie studiować etykiety na wyrobach przemysłowych - "made in China" w nieskończoność.
>"GAZOWE"
Zasilane ruskim gazem? Zresztą one też mają bezwładność, czyli kolejny odcinek "jak powiedzieć, że nie mam pojęcia o systemie energetycznym".
>No to faktycznie na biednego nie trafiło
Nie interesuj się, bo kociej mordy dostaniesz.
>To chyba powinieneś się cieszyć, nie? Więcej pracy i w ogóle?
Płakać nie będę na pewno, a gdyby nie ułomne baterie, śmigałbym napędem elektrycznym od dawna, bo ma właściwie same zalety i tylko jedną wadę. Za to na tyle poważną, że właściwie dyskwalifikującą.
>A wyciągnięte z ziemi minerały do baterii nie muszą być wydobyte ponownie, tylko są już łatwo dostępne w starych bateriach?
Recykling starych baterii wymaga od cholery energii i surowców, a korzyści z tego takie sobie. Tak mi brzmij, takie brzmienie mi lube.

Mocarz0piorunów

@jonas
>Jestem na to zbyt leniwy i zupełnie mi się nie chce liczyć, zmieniać taryf pod posiadany samochód i tak dalej. Jadę na tanksztelę, wlewam za trzy stówy do pełna, wracam do domu, płacę półtora tysiaka na dwa miesiące za prąd i mogę przez resztę czasu dłubać w nosie i leżeć pędzlem do góry zamiast bawić się w księgowego.
No i spoko, jak mówiłem, kto bogatemu zabroni? :slightly_smiling_face:
>Na co dzień nie, ale zdarzają się dni, że trzeba naraz machnąć po 250-300 km,
Żaden dystans dla ev i nawet nie potrzebujesz robić biznes planu podróży, jedna stacja po drodze i tyle xd, ale już wiemy że jesteś na to zbyt leniwy i spoko 😛
A plugin by Ci nie obleciał bo 1.mala bateria, codziennie byś musiał wpinać żeby się podładować (a jesteś na to zbyt leniwy) +wożenie bez sensu dwóch typów napędu. Robiono badania i 90%posiadaczy plug inów jeździ tylko na benzo bo nie chce im się podłączać auta, przez wyżej wspomniane cechy tego typu auta xd
>Do tego długa i wyboista droga,
Dlatego nie róbmy nic, a jak już ktoś próbuje to go obśmiejmy i rzucajmy mu kłody pod nogi xd pół biedy jak ktoś ma w tym interes, dziwne jak robi to za darmo xd
>W podstawówce też mówiono, że mam potencjał na zostanie kimś. Skończyłem jako gorzkie rozczarowanie i porażka systemu edukacji - od 2003 pracuję rękami jak zwierzę i ciągnę druta
Jest różnica między "ktoś mi mówił" a "badaniami rozpoznano taki potencjał i jest on dostępny" I nie bądź takim gorzkim cynikiem względem siebie, to nie zdrowe :slightly_smiling_face:
>Z czego chcesz zatem produkować nawozy sztuczne, tworzywa, gumę i farmaceutyki?
Do nawozów potrzebny jest głównie wodór, idzie z OZE zrobić, a to czego nie da się teraz zastąpić kopalnymi dalej z tego, nie jestem ortodoksem. Tylko że ropa to nie jest jakieś wunderminerał że nie da się go zastąpić czymś innym, a jak jest to jesteśmy w dupie xd
>Samochody osobowe to śmieszny ułamek ogólnoświatowego wydobycia i zużycia tych surowców.
Samochody osobowe 1/3 zużycia paliw płynnych, faktycznie śmieszny ułamek :face_with_rolling_eyes:
>Bo tu chodzi o to samo - zalew Europy tanim importowanym skądkolwiek żarciem, które nie musi spełniać europejskich norm w miejscu wytwarzania, a skutek będzie identyczny, czyli zniszczenie europejskiego rolnictwa.
O mercosurze wiemy jako szaraki pewnie tyle co nam kładą do głowy "niezależne" media które obecnie znane są jedynie z manipulacji, podgrzewaniu emocji i aby było głośno i się oglądało.. Ale temat kontrowersyjny, będzie trzeba dobrze się etykietom przyglądać co skąd pochodzi, jedyna opcja
>Czytaj z ruchu warg (ale nie sromowych) - kilka dni mieli potężne zamieszanie w czasie odpalania tych elektrowni i to pomimo prognoz zwiastujących tęgie śnieżyce oraz brak wiatru.
A teraz czytaj z moich "GAZOWE", nie kłopotliwe na węgiel brunatny które powinny pracować cały czas, z jakąś mocą minimalna chociażby, podobnie jak na kamienny
>Źle zrozumiałeś, ja pracuję właśnie w przemyśle petrochemicznym przy poszukiwaniach ropy i gazu
No to faktycznie na biednego nie trafiło xd
>Poza tym im więcej autek na baterie, tym więcej zajęcia przy wydobyciu ropy i gazu, bo z czegoś trzeba te autka wyprodukować i jakoś je przetransportować do klienta końcowego.
To chyba powinieneś się cieszyć, nie? Więcej pracy i w ogóle? No chyba że może być tak że te wyprodukowane ev wypierają ICE i przejmują ich "zużycie" paliw i ich udział się zmniejsza. A wyciągnięte z ziemi minerały do baterii nie muszą być wydobyte ponownie, tylko są już łatwo dostępne w starych bateriach? Się robi cenny towar, za 20lat

Gruba ryba0piorunów

>@sevenonine W taryfie G12 płacę jakieś 0,70gr za kWh, w tej taryfie to będzie z 98% mojego ładowania, zużywam 11-15kWh/100km w zależności lato/zima. Matematykę zostawiam Tobie
Jestem na to zbyt leniwy i zupełnie mi się nie chce liczyć, zmieniać taryf pod posiadany samochód i tak dalej. Jadę na tanksztelę, wlewam za trzy stówy do pełna, wracam do domu, płacę półtora tysiaka na dwa miesiące za prąd i mogę przez resztę czasu dłubać w nosie i leżeć pędzlem do góry zamiast bawić się w księgowego.
>widocznie na codzień zbyt dużo masz tras powyżej 200km w jedną stronę
Na co dzień nie, ale zdarzają się dni, że trzeba naraz machnąć po 250-300 km, a nie ma czasu na rozpisanie podróży z uwzględnieniem sieci oberży wyposażonych w rozstawne konie.
Na co dzień pisałem - obleciałaby hybryda plug-in.
>mi na początek wystarczy samowystarczalność energetyczna.
Do tego długa i wyboista droga, a psucie wszystkiego dotacjami i zakazami dla samego zakazywania niczego tu nie ułatwia.
>7x potencjał do produkcji energi
W podstawówce też mówiono, że mam potencjał na zostanie kimś. Skończyłem jako gorzkie rozczarowanie i porażka systemu edukacji - od 2003 pracuję rękami jak zwierzę i ciągnę druta.
>Na początek wystarczy zrezygnować z ruzzkiego gazu i arabskiej ropy
Z czego chcesz zatem produkować nawozy sztuczne, tworzywa, gumę i farmaceutyki? Czym chcesz napędzać transport lotniczy i morski? Samochody osobowe to śmieszny ułamek ogólnoświatowego wydobycia i zużycia tych surowców.
>Narzekasz że auta drogie a i tak gros produkowany w Chinach ich kosztem, zapłaciłbyś 2x więcej z etykietą made in EU?
Najchętniej kupiłbym znowu samochód z VINem zaczynającym się na J, ale oferta taka sobie. Drogo jest już wszędzie, cła na chińskie samochody są za rogiem.
>O Mercosurze wiesz tyle co z nagłówków, tak jak nasi niektórzy genialni rolnicy co w proteście przeciw umowie z krajami z ameryki południowej pojechali blokować przejścia PL-UA
Bo tu chodzi o to samo - zalew Europy tanim importowanym skądkolwiek żarciem, które nie musi spełniać europejskich norm w miejscu wytwarzania, a skutek będzie identyczny, czyli zniszczenie europejskiego rolnictwa. Bezpieczeństwo żywnościowe jest jeszcze ważniejsze niż energetyczne, bo od biedy można posiedzieć przy świeczkach i latarkach oraz jeździć na rowerach, ale żreć coś trzeba cały czas.
>te niemożliwe do odpalenia elektrownie na węgiel brunatny, które tak łatwo odpala się tylko w grze komputerowej
Czytaj z ruchu warg (ale nie sromowych) - kilka dni mieli potężne zamieszanie w czasie odpalania tych elektrowni i to pomimo prognoz zwiastujących tęgie śnieżyce oraz brak wiatru.
>No spoko ale nie pracujesz w przemyśle petrochemicznym tylko w serwisie jakichś silników elektrycznych, przemysłowych, jak zrozumiałem
Źle zrozumiałeś, ja pracuję właśnie w przemyśle petrochemicznym przy poszukiwaniach ropy i gazu. Jest w tym biznesie od cholery silników elektrycznych, falowników i innych elektroszpejów, roboty po kokardę dla elektryka przemysłowego i wielu innych zawodów. Poza tym im więcej autek na baterie, tym więcej zajęcia przy wydobyciu ropy i gazu, bo z czegoś trzeba te autka wyprodukować i jakoś je przetransportować do klienta końcowego.

Gruba ryba0piorunów

>@sevenonine zdaje się optymistycznie zakładasz że w tej rozgrywce będziemy tymi którzy przetrwają tę konkurencję
Biały człowiek przejawia najwięcej okrucieństwa, morderczych skłonności i łączy to z najlepszą organizacją ludobójstwa na wielką skalę przy użyciu zdobyczy nowoczesnej techniki. Dlatego choć nie obstawiałbym na to żadnych pieniędzy, nie skreślałbym też całkowicie białych diabłów w ekstremalnej sytuacji.
>Gdzie minusy? Poza tym, że musiałeś wydać na to swoje pieniądze?
W zasadzie to jeden - jestem zależny od dostawcy energii elektrycznej, pełny off-grid to są jeszcze większe pieniądze, sporo biurokracji i do tego ostro zalatuje preppersową paranoją.
>Z drugiej strony nie masz problemu że z tych wszystkich aut ICE leci co leci w niekontrolowany sposób, głównie w miastach,
Duże Miasta od zawsze były głośne, syfiaste, tłoczne i brudne, nawet w dawnych czasach, kiedy o samochodach czy silnikach spalinowych nikt jeszcze nie słyszał. Doszliśmy do takiego etapu rozwoju napędu spalinowego, że wiele więcej się już z niego nie wyciśnie, a hybrydowe auto to już żadne dziwo ani egzotyka, co drugi taryfiarz tym śmiga i sobie chwali.
Napęd elektryczny też już jest rozwinięty jak należy, ma całe mnóstwo zalet i tylko jedną, ale poważną wadę - mobilne źródło zasilania odpowiednio małe, lekkie i tanie, żeby autka na baterie miały szanse zostać czymś więcej niż gadżetem dla wąskiej grupki nerdów.
>problem że na ciągłym wzroście oparliśmy swoją gospodarkę globalnie
Jak to w końcu walnie, a walnąć musi, to dotychczasowe wstrząsy, przełomy i rewolucje okażą się zaledwie marnymi podróbkami dziejowego zamieszania.
>I wraz jesteś uzależniony energetycznie od innego kraju
Szanowny pan baron raczył nie zauważyć, że taka, a nie inna mapa się Europie wylosowała. Arabom przypadła inna - nie mają nic oprócz piasku i ropy, nawet ten pierwszy muszą importować, bo pustynny pył nie nadaje się do budowy szklanych wieżowców pośrodku niczego.
Zawsze będziemy od kogoś zależni w mniejszym lub większym stopniu.
>Co jeśli nie będzie? Albo zabraknie 20lat w baterii z paliw kopalnych do przełomu?
Pisałem ci - pędzenie bimbru żeby było na czym jeździć albo totalna wojna o resztki surowców jak w jakimś Falloucie.
>OZE masz już dziś i nawet nie musi zastąpić od razu kopalnych, wystarczy że zmniejszy ich udział i wydłuży możliwość z korzystania z nich, samo to jest super
W kolorowych ulotkach i przy wyciąganiu dotacji z kieszeni podatnika na pewno jest super. Gdzie produkowane są wiatraki i panele fotowoltaiczne? To jak, zależność czy jednak nie?
>jak zacznie żyć 3mld ludzi (a powinien każdy, czyli te 8mld)
W wielu krajach pozaeuropejskich widoczna jest tendencja spadkowa jeśli chodzi o populację. Afryka pełna chatek z gówna to chyba obecnie jedyne miejsce z dzietnością 2+, ale oni akurat nijak nie przysłużą się rozwojowi cywilizacji.
>Ktoś tu marudził że jak to biogaz, tyle terenów musiałbyś pod to oddać, a teraz chce na tym oprzeć transport i gospodarkę?
Jeśli miałyby się ziścić kasandryczne wizje wyczerpanych złóż ropy, gazu i uranu, a z tokamaków nic nie będzie, to wyjścia nie ma - biogaz albo ludobójstwo.
>można od razu napędzać pojazd prądem z pv i wiatru i mieć sprawność 85% na kołach, po co sobie utrudniać życie?
W zimowy bezwietrzny poranek skąd weźmiesz ten prąd?
>świat, w którym każdy jest w stanie wygenerować sobie energię na własne potrzeby jest coraz bliżej
Chińskimi panelami, chińskimi bateriami, litem i kobaltem z afrykańskich kopalń pod chińskim zarządem. Niezależność, tja.
>może nie skończy się to atomową zimą od małpy
Małpie atomówki to prawdopodobnie ściema i atrapy, budżet jaki na to przeznaczają nijak nie koreluje z deklarowaną liczbą, to się zwyczajnie nie spina. Dodajmy jeszcze typowo moskiewską korupcję i paniczny strach przed zwierzchnictwem, no nijak ktoś obermałpie nie zamelduje, że to gówno na kiju i cały uran z rakiet dawno przepili.
>Ale po co za darmo nosz ludzie
To przecież główny argument entuzjastów autek na baterie - mam panele na starych zasadach, więc jeżdżę za darmo, co tam sapiecie hejterzy? Okienko się zamknęło, peron odjechał, rozmawiamy o stanie obecnym, a nie że ktoś kiedyś się idealnie wstrzelił więc każdy może tak samo. No nie może, gdybym w 2011 roku wpakował wszystkie oszczędności w bitkojna, nie musiałbym już pracować do końca życia. Gdyby babcia miała fiuta i wąsy, to by była wojewodą.

Mocarz0piorunów

@jonas
>I dlatego chcesz kupić samochód z drugiego końca świata, do wyprodukowania którego potrzebne jest od groma ropy naftowej, a jego transport do Europy kontenerowcem pochłonie więcej paliwa, niż ja zużyję w prywatnych samochodach przez całe swoje życie? Rozum nie jest w stanie tego ogarnąć, jak powiedział król Dezmod, zaglądając po skończonej potrzebie do nocnika.
Nie mówiłem że chcę kupić to konretne tylko to auto jest tym czego potrzebuję (będzie takie od producenta z eu, biere) xd a ropy potrzeba? no potrzeba, to zostaje siąść i płakać, jak obok są dostępne alternatywy? Wiadomo, lepij nic nie robić bo i tak to nie ma sensu, można iść spokojnie spać xd

Mocarz0piorunów

@jonas
>Tja, to był ogromny błąd cywilizacji białego człowieka, próba traktowania kacapów jak normalnych ludzi, z którymi można się dogadywać inaczej niż z pozycji absolutnej przewagi po którejś ze stron.
Wniosek dokonany, ruzzia zła, ropa od niej już nie, rozmydli się jakoś temat i dopóki to nie na nas ich rakiety (w jakimś procencie finansowane również przez nas, bo żeby tak nie było musielibyśmy poświęcić naszą wolność i na hotdoga czekać 5 minut dłużej i to jest niedopuszczane pogwałcenie naszej wolności) to jest gites
>Autarkia jest niewykonalna na tym poziomie rozwoju. Zawsze coś będzie trzeba importować, wszystkiego na miejscu w Europie nie ma. Kwestia ile i co to będzie - ruski gaz, chińskie samochody, arabska ropa.
Naprawdę, mi na początek wystarczy samowystarczalność energetyczna. To wszystko. 7x potencjał do produkcji energi z samego głupiego wiatru i pv +bess, atom i biogaz i serio styka. Nie trzeba dieselka, nie trzeba kłaniać się przed ruzzkim panem i jeździć do niego błagać o gaz. Pod tym względem wraz jesteśmy słabym kontynentem z OZE, ale jednak wystarczy aż aż, a takie USA z ich perspektywami konsumpcji energii mają potencjał ponad 30krotny względem tego co oze może zapewnić. Ci to są w czepku urodzeni, nie dość że eksporter węglowodorów, to jeszcze świeci i wieje ładnie 😛
Na początek wystarczy zrezygnować z ruzzkiego gazu i arabskiej ropy, są alternatywny, ale na hotdoga trzeba 5 minut poczekać, nieakceptowalne
>Jak dotąd większość tych działań okazywała się przeciwskuteczna. Zostaliśmy bez energii, przemysł się zwija, a rolnictwo zaraz zostanie dorżnięte Mercosurem i Ukrainą. Ale za to możemy sobie kupić chińskie autko na baterie, dopóki nie dowalili na nie zaporowych ceł. I dopóki mamy za co kupować.
Tak przeciwskuteczna że w tzw "węglandii" w zwykły dzień generacja oze dochodzi do 40%, skrajny blisku zera, w korzystny dużo więcej. 40% to tak bliżej średniej z całego roku, ale może bliżej 30%? Mi tam energii nie zabrakło, Tobie może? A przemysł się zwija? Narzekasz że auta drogie a i tak gros produkowany w Chinach ich kosztem, zapłaciłbyś 2x więcej z etykietą made in EU? O Mercosurze wiesz tyle co z nagłówków, tak jak nasi niektórzy genialni rolnicy co w proteście przeciw umowie z krajami z ameryki południowej pojechali blokować przejścia PL-UA xd. Ale oni może niedoczytali instrukcji albo czegoś nie zrozumieli, albo mieli stare na poprzedni rok?
>Na tym się właśnie wywaliła niemiecka (wiem, twoje ulubione porównanie) energetyka i w panice odpalali elektrownie na węgiel brunatny. Albo czegoś nie przewidzieli, albo przewidzieli źle, w każdym razie kilka dni zajęło im połapanie sytuacji na tyle, żeby wszyscy odbiorcy znów mieli prąd. A bez prądu wracamy do realiów XVIII wieku w najdalej miesiąc i nie chodzi bynajmniej o niemożność naładowania bateriowozu.
To jak to jest, że wywaliła im się energetyka a oni dalej mają prąd? :thinking_face: a tak, te niemożliwe do odpalenia elektrownie na węgiel brunatny, które tak łatwo odpala się tylko w grze komputerowej
>To już zalatuje hipisowską/druidyczną filozofią trochę. Zużycie energii rośnie z postępem technicznym, bo nawet moja "ekologiczna" czy "bezemisyjna" pompa ciepła potrzebuje sporo prądu. I to pomimo że jest najwydajniejszym obecnie dostępnym źródlem ciepła, zamieniając 1 kW dostarczanej energii elektrycznej na jakieś 2-3 kW energii cieplnej. Nie ma w tym żadnej magii ani oszustwa, jest fizyka. Utrzymywanie tego procesu na chodzie można w skali mikro wspomóc fotowoltaiką i bateriami w garażu, ale przemysł na tym nie pociągnie, jest za bardzo energochłonny.
Zużycie rośnie, pewnie, jest jednak różnica moim zdaniem wytworzyć 100 jednostek energii a realnie z tego wykorzystać 85 jednostek zamiast 40 jednostek. I jeszcze raz, chwała Tobie że ociepliłeś dom, zakupiłeś PC i dzięki temu masz nie dość że małe rachunki za prąd, to do tego bezobsługowy komfor termiczny. A to tylko fizyka, wystarczy mądrze to wykorzystać, co zrobiłeś. świadomie czy nieświadomie xd A przemysł to inna bajka, jest wiele krajów z duużo lepszymi warunkami do tego z oze, ale żeby oni chcieli nam to sprzedać, powinniśmy mieć co im zaoferować. A nasza dźwignia, technologia, mocno się rozmywa, więc słabo
>Ale co "nie bajeruj", pracuję gdzie pracuję i się tego nie wstydzę. Mój internetowy ekshibicjonizm ma wszelako granice i nie zamierzam się rozpruwać z detalami jak nazwa firmy albo wpisy z bajeranckiego CV na jakiejś stronie z fotkami żarcia, gołymi babami i polityką.
No spoko ale nie pracujesz w przemyśle petrochemicznym tylko w serwisie jakichś silników elektrycznych, przemysłowych, jak zrozumiałem, więc masz mikre powiązanie z tym biznesem, bo te silniki i tak będą potrzebne gdzie indziej jak petro się wysypie 😛
A ja nie potrzebuję Twojego ekschibicjonizmu xd ja też swojego zawodu się nie wstydzę, choć teraz mocno na cenzurowanym jest i wiadomo, samo zło xd

Mocarz0piorunów

@jonas
>Pisałem już - dla zapewnienia sobie względnej niezależności energetycznej przy zanikach zasilania.
Polecam wszystkim niezależność energetyczną, najlepiej kompletną, nie względną. A świat, w którym każdy jest w stanie wygenerować sobie energię na własne potrzeby jest coraz bliżej, może nie skończy się to atomową zimą od małpy, a może skończy, jako wyraz powiedzenia "po moim trupie"
>Jak inaczej naładować sobie w domu autko na baterie "za darmo"? 1,20 zł za kWh to nie jest za darmo, Nie przeliczałem tego dokładnie, bo mi się nie chce, poza tym oczywiste wady bateriowozów nie zachęcają do takiego liczenia.
Ale po co za darmo nosz ludzie xd ale faktycznie, kto przed 1.04.2022 nabył panele i auto ev skalując to razem teraz może śmiało mówić że jeździ za darmo (darmo? zainwestował wiadro kasy i teraz zgarnia z tej inwestycji zasłużone profity, (no ale na starej technologii ev, dzizas) komu pociąg odjechał albo za późno się zorientował ciągle powtarza o tym "darmo")
Nie musisz ładować ev w domu "za darmo" aby to się już teraz to opłacało. W taryfie G12 płacę jakieś 0,70gr za kWh, w tej taryfie to będzie z 98% mojego ładowania, zużywam 11-15kWh/100km w zależności lato/zima. Matematykę zostawiam Tobie (jak to mawia klasyk)
>wolę podjechać na tanksztelę i nalać do baniaka soku z dinozaurów.
No i spoko, jak mówiłem, kto bogatemu zabroni? Nic mi do tego, płacisz i masz, proste.
>Nie przeliczałem tego dokładnie, bo mi się nie chce, poza tym oczywiste wady bateriowozów nie zachęcają do takiego liczenia.
I nikt za Ciebie tego nie policzy, lenistwo też ma swoją cenę, tak jak wolność. A o wadach ev już dyskutowaliśmy, to nie auto dla Ciebie, widocznie na codzień zbyt dużo masz tras powyżej 200km w jedną stronę i nie warto się nad tym zastanawiać
>Na serio rozważasz zakup chińskiej jednorazówki, więc faktycznie - nie twoja broszka, żeby martwić się co będzie jutro.
>Rozważanie to jeszcze nie zakup, to raczej pokazuje jak mocno zacofane Chiny dogoniły zaawansowany zachód. Obserwuję rynek, rozglądam się, parcia nie mam żeby coś kupić, a zaczyna się robić ciekawie :slightly_smiling_face:

Mocarz0piorunów

@jonas
>E, z tym akurat ludzkość umie sobie doskonale radzić od tysiącleci. Zwyczajnie ci okrutniejsi i sprytniejsi wymordują tych z mało przyjemnych miejsc i tym jednym prostym trikiem zobacz jak rozwiążą problem. Gdzie niby są neandertalczycy? Co z nimi zrobił homo sapiens? Swoją drogą jakaż arogancja w wymyślaniu nazwy dla swojego gatunku.
Wybacz, ale zdaje się optymistycznie zakładasz że w tej rozgrywce będziemy tymi którzy przetrwają tę konkurencję xd Albo świadomie godzisz się na to że ktoś może przyjść, zamordować i ma do tego prawo, też ciekawy scenariusz
>Zamiast nasączać siebie i potomstwo rakiem płuc z pieca typu kopciuch, zamontowałem "zeroemisyjne" źródło ogrzewania domu. W cudzysłowie, bo jednak to nadal zasilane jest węglem jak twój samochód, tyle że łatwiej kontrolować emisję z jednej dużej elektrowni zamiast tysięcy pojedynczych kominów i rur wydechowych. Nie palę śmieci, nie wywalam ich do lasu,
I wielka chwała Ci za to bo już zrobiłeś coś, co jest w zbieżności z tym co jest potrzebne! Masz ocieplony dom, z którego nie wywiewa energii na cztery strony świata, masz PC która jest super bo nie trzeba dostarczać do niej własnymi rękoma opału/energii co poprawiło mocno komfort życia + masz oszczędności na wydatkach na energii. Gdzie minusy? Poza tym, że musiałeś wydać na to swoje pieniądze?
Z drugiej strony nie masz problemu że z tych wszystkich aut ICE leci co leci w niekontrolowany sposób, głównie w miastach, a jak ktoś ma ev to hobbysta i wogóle po co
>jeżdżę jednym i tym samym samochodem jedenasty rok. W swojej małej skali robię co mogę, żeby nie zostawić sterty łajna do uprzątnięcia następnym pokoleniom.
I o to chodzi, jeździć jednym autem długo, a nie zmieniać je jak ubranie fast fashion. Trochę problem że na ciągłym wzroście oparliśmy swoją gospodarkę globalnie, ale co tam. Siądzie to siądzie, najwyżej się powyżynamy jak to wspomniałeś xd
>Elektrownia atomowa przy obecnym stanie techniki jest najczystszym i najpewniejszym źródłem energii, w dodatku stabilnym jak skała. Ilość odpadów radioaktywnych jest śmiesznie mała w porównaniu do hałd radioaktywnego żużla z elektrowni węglowych. Na tym można się opierać tworząc system energetyczny na skalę kraju, a nie na jakichś gadżeciarskich wiatraczkach.
I wraz jesteś uzależniony energetycznie od innego kraju, ja bym nie stawiał na to wszystkich swoich pieniędzy, jakąś część, pewnie
>Na kontrolowanej reakcji termojądrowej z tokamaków.
>Poza tym paliwa kopalne "wyczerpują się" od lat 80. i coś wyczerpać nie mogą. Straszą tym i straszą, mocno już zwietrzał ten strach na wróble.
Fajnie że to dostępna już teraz technologia, ktoś tu mówił nieraz że jest cynikiem a teraz naiwnie myśli że jak się skończą paliwa kopalne to NA PEWNO do tego czasu będzie fuzja. Co jeśli nie będzie? Albo zabraknie 20lat w baterii z paliw kopalnych do przełomu?
OZE masz już dziś i nawet nie musi zastąpić od razu kopalnych, wystarczy że zmniejszy ich udział i wydłuży możliwość z korzystania z nich, samo to jest super
Może i były względnie niewyczerpywalne w latach 80' gdy żyło w ten sposób 300mln ludzi, ale jak zacznie żyć 3mld ludzi (a powinien każdy, czyli te 8mld)w ten sposób to prognozy szybko się mogą zmienić 😛
>Napędzanie silników spalinowych etanolem, który można pędzić z czegokolwiek co fermentuje. Dziwne doprawdy, że w tym kierunku nie idzie propaganda i rozwój, wszak materii organicznej do sfermentowania nie brakuje. Można też tym napędzać biogazownie na upartego, chociaż to zbędne straty na przetwarzaniu energii paliwa płynnego na prąd, potem do baterii i dopiero na koła pojazdu.
Ktoś tu marudził że jak to biogaz, tyle terenów musiałbyś pod to oddać, a teraz chce na tym oprzeć transport i gospodarkę?
>Można też tym napędzać biogazownie na upartego, chociaż to zbędne straty na przetwarzaniu energii paliwa płynnego na prąd, potem do baterii i dopiero na koła pojazdu.
Pewnie że zbędne, można od razu napędzać pojazd prądem z pv i wiatru i mieć sprawność 85% na kołach, po co sobie utrudniać życie?

Gruba ryba0piorunów

>@sevenonine Podobnie jak Polska i większość UE, wszyscy dorzuciliśmy się do tej machiny naiwnie licząc że zależności biznesowe wezmą górę nad ruzzkim charakterem.
Tja, to był ogromny błąd cywilizacji białego człowieka, próba traktowania kacapów jak normalnych ludzi, z którymi można się dogadywać inaczej niż z pozycji absolutnej przewagi po którejś ze stron.
>warto zainwestować w coś co nie planuje nam z definicji zrzucić atomu na łeb i możemy być niezależni (bo możemy)
Autarkia jest niewykonalna na tym poziomie rozwoju. Zawsze coś będzie trzeba importować, wszystkiego na miejscu w Europie nie ma. Kwestia ile i co to będzie - ruski gaz, chińskie samochody, arabska ropa.
>a że to trudna droga? No trudna.
Jak dotąd większość tych działań okazywała się przeciwskuteczna. Zostaliśmy bez energii, przemysł się zwija, a rolnictwo zaraz zostanie dorżnięte Mercosurem i Ukrainą. Ale za to możemy sobie kupić chińskie autko na baterie, dopóki nie dowalili na nie zaporowych ceł. I dopóki mamy za co kupować.
>Nikt przecież nie dzwoni do elektrowni i mówi "ejj słuchaj głupia sprawa, my nie wiedzieli że przestanie wiać i za godzinę ma być odpalone na full, pomożecie?"
Na tym się właśnie wywaliła niemiecka (wiem, twoje ulubione porównanie) energetyka i w panice odpalali elektrownie na węgiel brunatny. Albo czegoś nie przewidzieli, albo przewidzieli źle, w każdym razie kilka dni zajęło im połapanie sytuacji na tyle, żeby wszyscy odbiorcy znów mieli prąd. A bez prądu wracamy do realiów XVIII wieku w najdalej miesiąc i nie chodzi bynajmniej o niemożność naładowania bateriowozu.
>Przy racjonalnym może się okazać że wcale tej energii tak dużo nie potrzeba do utrzymania komfortu, wystarczy nie marnować, do czego przywykliśmy i co uważamy za nasze prawo
To już zalatuje hipisowską/druidyczną filozofią trochę. Zużycie energii rośnie z postępem technicznym, bo nawet moja "ekologiczna" czy "bezemisyjna" pompa ciepła potrzebuje sporo prądu. I to pomimo że jest najwydajniejszym obecnie dostępnym źródlem ciepła, zamieniając 1 kW dostarczanej energii elektrycznej na jakieś 2-3 kW energii cieplnej. Nie ma w tym żadnej magii ani oszustwa, jest fizyka. Utrzymywanie tego procesu na chodzie można w skali mikro wspomóc fotowoltaiką i bateriami w garażu, ale przemysł na tym nie pociągnie, jest za bardzo energochłonny.
>I doceniam to, a o pracodawcy nie bajeruj bo sam mówiłeś że inna branża
Ale co "nie bajeruj", pracuję gdzie pracuję i się tego nie wstydzę. Mój internetowy ekshibicjonizm ma wszelako granice i nie zamierzam się rozpruwać z detalami jak nazwa firmy albo wpisy z bajeranckiego CV na jakiejś stronie z fotkami żarcia, gołymi babami i polityką.
>Ale, moim zdaniem, jest róznica w rozsądnym użytkowaniu tego typu paliwa, czy to w transporcie, czy w chemii użytkowej. stawianie wszystkiego na to, gdy ani nie mamy do tego dostępu, ani nie mamy jak tego odtworzyć?
I dlatego chcesz kupić samochód z drugiego końca świata, do wyprodukowania którego potrzebne jest od groma ropy naftowej, a jego transport do Europy kontenerowcem pochłonie więcej paliwa, niż ja zużyję w prywatnych samochodach przez całe swoje życie? Rozum nie jest w stanie tego ogarnąć, jak powiedział król Dezmod, zaglądając po skończonej potrzebie do nocnika.

Mocarz0piorunów

@jonas
>No pięknie, w dodatku dorzucili niemało grosza do rosyjskiej machiny wojennej. Ale to tylko Niemcy, nie ma co oczekiwać rewelacji.
Podobnie jak Polska i większość UE, wszyscy dorzuciliśmy się do tej machiny naiwnie licząc że zależności biznesowe wezmą górę nad ruzzkim charakterem. No nic, skoro już wiadomo że ruzzkiego charakteru nic nie zmieni, warto zainwestować w coś co nie planuje nam z definicji zrzucić atomu na łeb i możemy być niezależni (bo możemy) a że to trudna droga? No trudna. Ktoś tu wspominał że wolność ma swoją cenę?
>W kolorowych wizualizacjach albo grach komputerowych wszystko wygląda nieskomplikowanie. Tu klikasz, tam włączasz, cyk pyk jest, o co wam chodzi obywatelu? Elektrownie oczywiście startują właściwie od razu, zjawisko bezwładności nie istnieje.
Jak ostatnio sprawdzałem dosyć dokładnie potrafimy określić warunki czy to zachmurzenia czy wietrzności na kilka dni do przodu, wot tiechnika. Nikt przecież nie dzwoni do elektrowni i mówi "ejj słuchaj głupia sprawa, my nie wiedzieli że przestanie wiać i za godzinę ma być odpalone na full, pomożecie?"
>Kosztem areałów rolniczych czy wycinania lasów pod uprawę wierzby energetycznej?
Przy takim marnowaniu energii jak teraz faktycznie trzebaby poświęcić tyle co nikt by się nie zgodził. Przy racjonalnym może się okazać że wcale tej energii tak dużo nie potrzeba do utrzymania komfortu, wystarczy nie marnować, do czego przywykliśmy i co uważamy za nasze prawo
>Wiem, ale nie mogę ci pokazać żadnych widowiskowych zdjęć, bo pracodawca zabrania. Widzisz, trudzę się po to, żebyś miał opony i plastiki do swojego autka na baterie, doceń to.
I doceniam to, a o pracodawcy nie bajeruj bo sam mówiłeś że inna branża xd Ja nie neguję niezwykłej elastyczności i wszechużyteczności ropy, to jest genialny towar i kto na nim siedzi wygrał w totka chyba albo sprzedał duszę diabłu. Ale, moim zdaniem, jest róznica w rozsądnym użytkowaniu tego typu paliwa, czy to w transporcie, czy w chemii użytkowej. stawianie wszystkiego na to, gdy ani nie mamy do tego dostępu, ani nie mamy jak tego odtworzyć? No piękny scenariusz na katastrofę xd

Gruba ryba0piorunów

>@sevenonine ciągle Niemcy i Niemcy
Jeden z najbliższych sąsiadów, główny partner gospodarczy (60% polskiego eksportu tam trafia), podobne warunki geograficzne, pomysły na energetykę, które tu sugerujesz, przerobili na własnej skórze. Taka mapa się wylosowała, co zrobić.
>no, i pięknie na tym wyszli uzależniając się Od taniego gazu od małpy z atomem.
No pięknie, w dodatku dorzucili niemało grosza do rosyjskiej machiny wojennej. Ale to tylko Niemcy, nie ma co oczekiwać rewelacji.
>wtedy można włączyć el na biogaz, nieskomplikowana konstrukcja
W kolorowych wizualizacjach albo grach komputerowych wszystko wygląda nieskomplikowanie. Tu klikasz, tam włączasz, cyk pyk jest, o co wam chodzi obywatelu? Elektrownie oczywiście startują właściwie od razu, zjawisko bezwładności nie istnieje.
>I wszystko można wytworzyć we własnym kraju, straszne
Kosztem areałów rolniczych czy wycinania lasów pod uprawę wierzby energetycznej?
>wiesz co się dzieje przy wydobyciu ropy i jaka infrastruktura do tego jest potrzeba?
Wiem, ale nie mogę ci pokazać żadnych widowiskowych zdjęć, bo pracodawca zabrania. Widzisz, trudzę się po to, żebyś miał opony i plastiki do swojego autka na baterie, doceń to.
>A niech nawet za te sto lat dopiero ziemia stanie się w 90% mało przyjemnym miejscem dla życia (głównie w pasie równikowym i pod równikowym, gdzie również żyje większość populacji)
E, z tym akurat ludzkość umie sobie doskonale radzić od tysiącleci. Zwyczajnie ci okrutniejsi i sprytniejsi wymordują tych z mało przyjemnych miejsc i tym jednym prostym trikiem zobacz jak rozwiążą problem. Gdzie niby są neandertalczycy? Co z nimi zrobił homo sapiens? Swoją drogą jakaż arogancja w wymyślaniu nazwy dla swojego gatunku.
>Wiem, Ciebie to nie obchodzi bo najważniejsze jest tu i teraz, mi się żyje przyjemnie.
Nic takiego nie twierdziłem, więc nie wiem skąd to wziąłeś. Zamiast nasączać siebie i potomstwo rakiem płuc z pieca typu kopciuch, zamontowałem "zeroemisyjne" źródło ogrzewania domu. W cudzysłowie, bo jednak to nadal zasilane jest węglem jak twój samochód, tyle że łatwiej kontrolować emisję z jednej dużej elektrowni zamiast tysięcy pojedynczych kominów i rur wydechowych. Nie palę śmieci, nie wywalam ich do lasu, jeżdżę jednym i tym samym samochodem jedenasty rok. W swojej małej skali robię co mogę, żeby nie zostawić sterty łajna do uprzątnięcia następnym pokoleniom.
A na to wszystko wjeżdża korporacjonizm cały na chciwo i pakuje pojedyncze cząstki mandarynek w dwie warstwy plastiku. Co ja na to mogę poradzić oprócz niekupowania takich rzeczy?
>Jak uważasz za niemożliwe OZE to wstaw sobie energię z atomu, żeby już Ciebie nie drażnić.
Elektrownia atomowa przy obecnym stanie techniki jest najczystszym i najpewniejszym źródłem energii, w dodatku stabilnym jak skała. Ilość odpadów radioaktywnych jest śmiesznie mała w porównaniu do hałd radioaktywnego żużla z elektrowni węglowych. Na tym można się opierać tworząc system energetyczny na skalę kraju, a nie na jakichś gadżeciarskich wiatraczkach.
>Swoją drogą na czym oparłbyś komfort swojego życia w momencie wyczerpania energii z paliw kopalnych?
Na kontrolowanej reakcji termojądrowej z tokamaków.
Poza tym paliwa kopalne "wyczerpują się" od lat 80. i coś wyczerpać nie mogą. Straszą tym i straszą, mocno już zwietrzał ten strach na wróble.
>a co potem?
Napędzanie silników spalinowych etanolem, który można pędzić z czegokolwiek co fermentuje. Dziwne doprawdy, że w tym kierunku nie idzie propaganda i rozwój, wszak materii organicznej do sfermentowania nie brakuje. Można też tym napędzać biogazownie na upartego, chociaż to zbędne straty na przetwarzaniu energii paliwa płynnego na prąd, potem do baterii i dopiero na koła pojazdu.
>Po co Ci te panele jak sam twierdzisz że i tak nie naładujesz nimi auta na codzień?
Pisałem już - dla zapewnienia sobie względnej niezależności energetycznej przy zanikach zasilania.
>Coś się tak czepił że ev=must have pv bo inaczej się nie da xd
Jak inaczej naładować sobie w domu autko na baterie "za darmo"? 1,20 zł za kWh to nie jest za darmo, wolę podjechać na tanksztelę i nalać do baniaka soku z dinozaurów. Nie przeliczałem tego dokładnie, bo mi się nie chce, poza tym oczywiste wady bateriowozów nie zachęcają do takiego liczenia.
>jak ktoś chce wycisnąć ile się da już dzisiaj nie martwiąc się o jutro to tak to wygląda, a potem co będzie. Nie moja broszka.
Na serio rozważasz zakup chińskiej jednorazówki, więc faktycznie - nie twoja broszka, żeby martwić się co będzie jutro.

Mocarz0piorunów

@jonas
>Niemcom to powiedz.
Ty albo kochasz, albo nienawidzisz tych Niemców, ciągle Niemcy i Niemcy xd
>Oni ustawili całą swoją gospodarkę pod Energiewende i chcieli kupować od tego dostawcy gaz do elektrowni
no, i pięknie na tym wyszli uzależniając się Od taniego gazu od małpy z atomem. A poza tym gaz był głównie dla przemysłu nie do elektrowni
>OZE też nie, bo to dodatek i nie zawsze jest dostępny.
Dziwnym zrządzeniem losu latem jak dobrze grzeje pv to słabo świeci a zimą odwrotnie, z kilkutygodniowym i okresami dołka gdzie ani nie wieje ani nie świeci, wtedy można włączyć el na biogaz, nieskomplikowana konstrukcja
I wszystko można wytworzyć we własnym kraju, straszne (dla eksporterów weglo na pewno )
>Poza tym jak już rozmawiamy o ekologii, to wiesz co się robi ze zużytymi łopatami turbin wiatrowych? Tnie na kawałki i zakopuje w ziemi, bo ich utylizacja jest niemożliwa. E-ko-lo-gia! Na szczęście nie dożyję czasów, kiedy archeologowie odkopią pozostałości po nas i nie będę musiał słuchać, co mają do powiedzenia na temat głupich barbarzyńców z przełomu XX i XXI wieku.
Wiem bardzo dobrze, a wiesz co się dzieje przy wydobyciu ropy i jaka infrastruktura do tego jest potrzeba? I jaki efekt na atmosferę ma spalanie ropy? Ja tam nie widzę opcji ewakuować się z planety jak ją całkiem zatrujemy xd A niech nawet za te sto lat dopiero ziemia stanie się w 90% mało przyjemnym miejscem dla życia (głównie w pasie równikowym i pod równikowym, gdzie również żyje większość populacji) ładny spadek zostawimy potomstwu, które słusznie będzie z żalem o nas myśleć. Wiem, Ciebie to nie obchodzi bo najważniejsze jest tu i teraz, mi się żyje przyjemnie. Spoko
>Zależy na czym by pracował - na wzbogaconym uranie, łzach sierot i dziewic, smoczej krwi albo paście do butów. Za mało danych wejściowych.
Jak uważasz za niemożliwe OZE to wstaw sobie energię z atomu, żeby już Ciebie nie drażnić.
Swoją drogą na czym oparłbyś komfort swojego życia w momencie wyczerpania energii z paliw kopalnych? Jakoś nie widzę energetycznie opłacalnego procesu na wytworzenie ropy i nikt nie potrafi tej fizyki do tego nagiąć. A opieranie cywilizacji na baterii naładowanej 100mln lat temu (bo tym w gruncie rzeczy są węglowodory) i rozładowanie jej w 200 lat, no świetny pomysł xd a co potem?
>Dopóki jednak nie mam na dachu paneli zestawionych z bateriami buforowymi, plug-in nie ma żadnego sensu i byłby tylko upierdliwy.
Po co Ci te panele jak sam twierdzisz że i tak nie naładujesz nimi auta na codzień? Coś się tak czepił że ev=must have pv bo inaczej się nie da xd
>A to też prawda, europejscy producenci lobbowali za kolejnymi normami, żeby blokować azjatycką inwazję na kotynent, wszak głupie żółtki nie dadzą rady spełnić tych norm, ha ha. I okazało się, że jednak dadzą radę, a Europa sama sobie ukręciła sznur na szubienicę.
No i se zablokowali xd, ale jak ktoś chce wycisnąć ile się da już dzisiaj nie martwiąc się o jutro to tak to wygląda, a potem co będzie. Nie moja broszka. Brzmi znajomo xd

Gruba ryba0piorunów

>@sevenonine opierać swoją zależność na dostawcy który otwarcie chce znów wejść do EU
Niemcom to powiedz. Oni ustawili całą swoją gospodarkę pod Energiewende i chcieli kupować od tego dostawcy gaz do elektrowni, z których prądem - z odpowiednim narzutem oczywiście, nie ma nic za darmo - ładowałbyś potem swoje autko na baterie. Już nie węglem, bo węgiel jest haram i miał zostać zabroniony. OZE też nie, bo to dodatek i nie zawsze jest dostępny. Poza tym jak już rozmawiamy o ekologii, to wiesz co się robi ze zużytymi łopatami turbin wiatrowych? Tnie na kawałki i zakopuje w ziemi, bo ich utylizacja jest niemożliwa. E-ko-lo-gia! Na szczęście nie dożyję czasów, kiedy archeologowie odkopią pozostałości po nas i nie będę musiał słuchać, co mają do powiedzenia na temat głupich barbarzyńców z przełomu XX i XXI wieku.
>który byłby bardziej ekologiczny?
Zależy na czym by pracował - na wzbogaconym uranie, łzach sierot i dziewic, smoczej krwi albo paście do butów. Za mało danych wejściowych.
>Czy ktoś ludziom przystawia do głowy broń i mówi że jutro ma iść kupić ev i nic go nie obchodzi że drogo?
Tak, biurokraci z Brukseli tak właśnie robią, przy okazji niszcząc europejską branżę motoryzacyjną na jej własne życzenie. Hibernowałeś pod kamieniem przez ostatnie 10 lat?
>oferta chińska robi się naprawdę ciekawa
Naprawdę ciekawie to się zrobi, kiedy Chińczycy zmonopolizują branżę, narzucą swoje ceny i wtedy nie dość, że nie będzie już tanio ani ciekawie, to jeszcze zrobi się drogo i trudnodostępnie. Monopole zawsze prowadzą do tego samego, a chińska mentalność to filozofia roju, gardząca indywidualnością, tak miłą duszy Europejczyka. Nie chciałbym żyć w termitierze.
>Na papierze zerowa emisja, realnie nikt tego nie ładuje
No i gitara, na głupie przepisy jeszcze głupsze sposoby ich obchodzenia. Strasznie mnie śmieszy reklamowanie dwutonowej lochy z bateryjką w dupie, przekonujące wszem i wobec, że pali 2/100. Nawet by mi się taki pojazd sprawdził, żona by sobie dojechała do roboty na prądzie, a w trasie nie trzeba by się snuć 90 km/h za ciężarówkami ani szarpać o dostęp do kabla pod jakąś wiecznie zajętą ładowarką. Dopóki jednak nie mam na dachu paneli zestawionych z bateriami buforowymi, plug-in nie ma żadnego sensu i byłby tylko upierdliwy.
>Polecam się zainteresować jak wyglądały chińskie miasta i ich jakość powietrza jeszcze 10lat temu, ale to inna skala, miasta z ludnością wielkości Polski
One dalej tak wyglądają, ale to nie dziwota, skoro znakomita większość z ponad miliarda Chińczyków tłoczy się na wschodnim wybrzeżu kraju, a reszta to zapyziałe pustkowie i nikogo tam nie ma. Ogólnie jakiekolwiek Duże Miasto to przerąbane miejsce do życia, chociaż wielu wmawia sobie coś zupełnie przeciwnego. No ale może te kilkaset złotych więcej na wypłacie robi ogromną różnicę albo często chodzą do opery czy knajpy, więc im pasuje tłok, smród, hałas, drożyzna i wieczne korki.
Powietrze w Krakowie, mieście w którym maczeta do cięcia tegoż powietrza jest obowiązkowa, poprawiło się znacznie po wysiudaniu starych pieców na zdechłe koty i stare szmaty. Związku z kolejnymi normami Euro nie udalo się zanotować.
>Europejskie automotive przykuło się do produkcji ICE jak do niepodległości
Tak samo amerykańskie czy australijskie, bo niezmiennie od ponad 100 lat to najlepszy pomysł na napęd w transporcie indywidualnym. W Brazylii śmigają na etanolu modelami Fiata, których u nas nie ma w ogóle. Ba, Fiat w ogóle chyba sobie odpuścił Europę, pchając na odczepnego klony 500 i jakiegoś generycznego crossovera na baterie. Biznes się kręci gdzie indziej, Europejczyku kup se chiński bateriowóz i nie marudź.
>EU automotive samo się zarzyna
A to też prawda, europejscy producenci lobbowali za kolejnymi normami, żeby blokować azjatycką inwazję na kotynent, wszak głupie żółtki nie dadzą rady spełnić tych norm, ha ha. I okazało się, że jednak dadzą radę, a Europa sama sobie ukręciła sznur na szubienicę.
>Każda poprawa jakości środowiska wpłynie na dobrostan mieszkańców
SCT nie ma z tym związku.

Mocarz0piorunów

@jonas
>Ale głównym motywem powstawania dziwadeł typu Opel Corsa 1.3 CDTI, Citroen C2 1.4 HDi albo Hyundai Getz 1.1 CRDI było popularyzowanie ropniaków jako ekologicznego napędu, bo mało paliły. Mój teść ma Nissana Qashqaia z 1.5 dCi, na klapie widnieje niebieskawa naklejka "pure dCi". A potem wybuchło dieselgate.
Pomińmy więc w ogóle kwestie ekologiczne i zastanówmy się jak bardzo rozsądnym jest, będąc kontynentem z głębokim deficytem węglowodorów opierać swoją zależność na dostawcy który otwarcie chce znów wejść do EU i zrobić to co lubi najbardziej, czyli demolkę i swój "mir". Mega rozsądne, prawda? A ile wolności to nam daje xd
>Powtórzyło się to jeszcze potem z hybrydami, a teraz powtarza z bateriowozami. Zawsze chodzi o to samo - ekologię odmienianą przez wszystkie przypadki, a płacą za to zwykli ludzie ze swojej kieszeni, bo niby kto inny?
Tak jeszcze czysto teoretycznie, załóżmy że mamy dwa rodzaje napędów, jeden o sprawności 85% a drugi o sprawności max 40%, który byłby bardziej ekologiczny?
>To jest jak z pompą ciepła do domu - trzeba wywalić sześciocyfrową kwotę od razu z góry, bo rynek używanych pomp ciepła/bateriowozów praktycznie nie istnieje, żeby potem mieć te domniemane oszczędności
Ale nikt nikomu nie każe ładować się w pompę ciepła, Tobie też nikt nie kazał, zrobiłeś to z własnej woli przecież. Czy ktoś ludziom przystawia do głowy broń i mówi że jutro ma iść kupić ev i nic go nie obchodzi że drogo? Kupują ludzie świadomi jego zalet i wad, tak jak Ty PC
>Dziwi mnie, że rzekomo lepszy produkt potrzebuje dotacji i nachalnej propagandy, żeby w ogóle ktoś się nim zainteresował.
Taak, mnie też dziwią np dopłaty do rat kredytów ludzi i że im się do tego dorzucam i co z tym mogę zrobić?
>też zapewne cieszy twoje zainteresowanie i po zmonopolizowaniu rynku elektroniki użytkowej chętnie zmonopolizuje też rynek motoryzacyjny
Ależ Ty jesteś czarnowidz i cynik xd EU nie ma mi do zaoferowania tego czego potrzebuje, są do tyłu, ale może nadgonią i za to trzymam kciuki, natomiast warto znać cały rynek, a oferta chińska robi się naprawdę ciekawa
>Dalsze żyłowanie i forsowanie Euro [wstaw_liczbę] to już czysta biurokracja i ścielenie przed Chińczykami czerwonego dywanu.
Jest prosta metoda na te normy i producenci z eu doskonale je znają, brnąć w nią ile wlezie aby tylko trzymać się ICE, plug iny. Na papierze zerowa emisja, realnie nikt tego nie ładuje bo małe moce ładowania obsługuje bateria i mała pojemność baterii (a ludzie to głównie leniwe buły )i większość śmiga i tak na ICE. Ale papier gra :slightly_smiling_face:
>To będzie bardzo ciekawe obserwować, jak sobie poradzi. Podejrzewam, że jak zwykle - nie poradzi, z powodów, które wymieniłem wcześniej
Mnie też to ciekawi, ten rok generalnie będzie ciekawy
>O czym teraz mówisz? Znowu podatnicy się zrzucają na garstkę uprzywilejowanych?
No tak, tym razem dorzucimy się najbiedniejszym do termomodernizacji, taka to uprzywilejowana grupa xd
>To będzie na przykład Mombaj, Kalkuta albo inne przejebane miejsca do życia. Smog można tam wykrawać maczetą i budować z niego piramidy
Na szczęście nie my, dzięki tym znienawidzonym normom xd Polecam się zainteresować jak wyglądały chińskie miasta i ich jakość powietrza jeszcze 10lat temu, ale to inna skala, miasta z ludnością wielkości Polski
>Tak jak wyżej - te normy były już spełnione lata temu, teraz to już jest tylko dorzynanie jednej z kluczowych w Europie gałęzi przemysłu.
Europejskie automotive przykuło się do produkcji ICE jak do niepodległości i żadne sugestie, że Chiny ich rozniosą bevami i niedługo nie będziecie mieli co produkować nie chce ich przekonać do rozwinięcia produkcji bev, zaostrzone normy emisji tylko motywują do kombinowania i dalszego brnięcia w skomplikowanie ICE. EU automotive samo się zarzyna, nie potrzeba do tego biurokracji, przykre
>Cynizm i doświadczenie podpowiadają mi jednak, że nie będzie to miało żadnego wpływu na dobrostan mieszkańców.
Każda poprawa jakości środowiska wpłynie na dobrostan mieszkańców :slightly_smiling_face:

Gruba ryba0piorunów

>@sevenonine Pewnie że kupuje, często ludzie którzy diesla wcale nie potrzebują ale wryło im się że diesel to najlepszy wybór, a potem przez 90% czasu i przebiegu to taki daily praca-dom.
Tak było jakieś 15-20 lat temu, ten szczyt mody na diesle. Trochę zadziałały tu wspomnienia z lat 80., kiedy diesel był dostępny bez kartek, więc kto sobie kupił klekota, ten wygrał życie. Trochę mieli tu udziału rolnicy z dotowanym paliwem "do traktorów". Ale głównym motywem powstawania dziwadeł typu Opel Corsa 1.3 CDTI, Citroen C2 1.4 HDi albo Hyundai Getz 1.1 CRDI było popularyzowanie ropniaków jako ekologicznego napędu, bo mało paliły. Mój teść ma Nissana Qashqaia z 1.5 dCi, na klapie widnieje niebieskawa naklejka "pure dCi". A potem wybuchło dieselgate.
Powtórzyło się to jeszcze potem z hybrydami, a teraz powtarza z bateriowozami. Zawsze chodzi o to samo - ekologię odmienianą przez wszystkie przypadki, a płacą za to zwykli ludzie ze swojej kieszeni, bo niby kto inny?
>Wielu już teraz mogłoby sporo zaoszczędzić na wydatkach na paliwo itp
To jest jak z pompą ciepła do domu - trzeba wywalić sześciocyfrową kwotę od razu z góry, bo rynek używanych pomp ciepła/bateriowozów praktycznie nie istnieje, żeby potem mieć te domniemane oszczędności. Ja swojej pompy ciepła nie traktuję w kategoriach inwestycji ekonomicznej, bo to nie ma szans się finansowo spiąć zestawione z piecem na pellet i zapasem opału na kilkanaście lat, tylko "inwestycję" we własny komfort.
>Dziwi Cię że ludzie korzystają na dotacjach?
Dziwi mnie, że rzekomo lepszy produkt potrzebuje dotacji i nachalnej propagandy, żeby w ogóle ktoś się nim zainteresował.
>zeekr7x (ten mnie najbardziej interesuje)
Producenta też zapewne cieszy twoje zainteresowanie i po zmonopolizowaniu rynku elektroniki użytkowej chętnie zmonopolizuje też rynek motoryzacyjny. Jak tylko mogę unikam chińskich firm, ale już na komponenty stosowane przez nie-chińskie firmy nie mam wpływu. Kupujesz "szwajcarski" ekspres Jura, a tam wszędzie w środku "made in China".
>Normy mające dać ludziom w mieście szansę nie umrzeć na raka przed emeryturą
Takie normy osiągnięto w spalinowozach już kilkanaście lat temu, a do miast najlepsze są hybrydy - w korku nie hałasuje ani nie smrodzi, a nie trzeba starannego planowania całej podróży albo wynajmowania innego samochodu, bo wymyśliłeś sobie podjechać do sąsiedniego miasta wojewódzkiego. Dalsze żyłowanie i forsowanie Euro [wstaw_liczbę] to już czysta biurokracja i ścielenie przed Chińczykami czerwonego dywanu.
>Ty serio się dziwisz że auta ev z początku XXw z zasięgiem 10km i ładowaniem dwa dni przegrały z technologią ICE i tankowaniem w 10minut?
Dziwię się, że obecnie pchana kolanem do gardła "elektromobilność" jest postrzegana jako jakaś rewolucja transportowa i nowość, kiedy historia i fakty temu przeczą.
>Nie pisałeś o małym miejskim aucie
Ależ pisałem, służę uprzejmym przypomnieniem szanownemu panu baronowi:
>_Napęd elektryczny w teorii jest świetny do miasta - cichy, niesmrodliwy, nie trzęsie się, nie zużywa energii w korku na jałowe kręcenie silnikiem bez sensu. Wychodzi segment A/B na baterie jako dobry pomysł na upowszechnienie autek na baterie._

>w tym roku Tesla 2 coś z segmentu B/C
To będzie bardzo ciekawe obserwować, jak sobie poradzi. Podejrzewam, że jak zwykle - nie poradzi, z powodów, które wymieniłem wcześniej.
>faktycznie będziesz miał z nim dużo mniej wizyt u mechanika
Odkąd mam ten samochód, czyli od października 2014, nie byłem z nim u mechanika ani razu. 120k przebiegu, średnie spalanie 11/100, stały napęd na cztery koła i można nim ciągnąć na haku 2100 kg. Najlepszy samochód jaki do tej pory miałem, chociaż poprzednie były i szybsze, i mniej paliły. Nie zawsze w życiu chodzi o to, żeby było jak najtaniej.
>90% zwrotu kosztów inwestycji dla najbiedniejszych to całkiem niezła pomoc
O czym teraz mówisz? Znowu podatnicy się zrzucają na garstkę uprzywilejowanych?
>Miłego życia ludziom w miastach z konstrukcjami bez tych doposażeń.
To będzie na przykład Mombaj, Kalkuta albo inne przejebane miejsca do życia. Smog można tam wykrawać maczetą i budować z niego piramidy.
>udział ICE w miejskim smrodzie jest o wiele mniejszy dzięki tym znienawidzonym normom między innymi
Tak jak wyżej - te normy były już spełnione lata temu, teraz to już jest tylko dorzynanie jednej z kluczowych w Europie gałęzi przemysłu. Wszyscy się przesiądziemy na chińskie bateriowozy i nie wiem gdzie nimi pojedziemy, jak znikną miejsca pracy i nie będzie z czego żyć.
>może tak być też że dzięki temu będzie się jednak żyło zdrowiej i ogólnie lepiej
Cynizm i doświadczenie podpowiadają mi jednak, że nie będzie to miało żadnego wpływu na dobrostan mieszkańców.

Mocarz0piorunów

@jonas
>Oczywiście że nie, ale liczby nie kłamią i ktoś te diesle nadal kupuje.
Pewnie że kupuje, często ludzie którzy diesla wcale nie potrzebują ale wryło im się że diesel to najlepszy wybór, a potem przez 90% czasu i przebiegu to taki daily praca-dom. Na ev nie spojrzą nawet bo reagują na to jak diabeł na wodę święconą xd Wielu już teraz mogłoby sporo zaoszczędzić na wydatkach na paliwo itp, no ale jak mówiłem, kto bogatemu zabroni?
>Bo ten przykład doskonale pokazuje, że sprzedaż bateriowozów trzyma się jakkolwiek tylko dzięki dotacjom. To właśnie od stycznia 2024 zlikwidowano je w Niemczech i cyk, 55% spadku sprzedaży
Dziwi Cię że ludzie korzystają na dotacjach? Imo dobrze że spadły, powinny wszędzie, producent nie ma powodu podnosić ceny produktu o wartość dotacji.
>Tak jak w spalinowozach - pięć minut plus marudzenie nad wyborem sosu do hot doga. Wszystko inne będzie regresem, a nie postępem.
Hyundai ioniq 6, zeekr7x (ten mnie najbardziej interesuje) ev mocno goni ICE, te drugie już raczej nic nowego nie pokażą, EV jeszcze może sporo. To moje zdanie, szanuje Twoje inne :slightly_smiling_face:
>To się przecież trzyma tylko dzięki dotacjom i dyskryminowaniu napędu spalinowego wyssanymi z brudnego palucha normami czystości spalin. Jak tylko znika jedno albo drugie, znikają też chętni na bateriowozy.
Normy mające dać ludziom w mieście szansę nie umrzeć na raka przed emeryturą :face_with_rolling_eyes: komfort życia w mieście z obecną liczba aut w nich i silnikami ICE z lat 90(bez norm większych) over 9000. Więc lepiej z nimi czy bez nich?
>Wszystko już było, a wtedy ten udział wynosił około 24%.
Ty serio się dziwisz że auta ev z początku XXw z zasięgiem 10km i ładowaniem dwa dni przegrały z technologią ICE i tankowaniem w 10minut? xd no dziwne w hooy że wtedy dostały w tyłek, zobaczymy co teraz będzie, jak ostatnia reduta ICE (uzupełnianie energii) z roku na rok jest doganiana coraz bardziej
>Który model Tesli to małe miejskie autko?
Nie pisałeś o małym miejskim aucie, tylko wybrałeś sobie jedno auto od producenta w dupie z technologią ev (który zapewnie zdechnie jako firma). Tesla produkowała to co chcieli ludzie, duże, wygodne auto z sensownym zasięgiem, mocami ładowania i dobrym wyposażeniem. Te segment powoli się nasyca (stała sprzedaż) i schodzą w dół, w tym roku Tesla 2 coś z segmentu B/C
>Nigdy nie miałem samochodu z dieslem, więc nie mógłbym go sprzedać nawet gdybym chciał.
Czyli benzo, to faktycznie będziesz miał z nim dużo mniej wizyt u mechanika, lepszy wybór :slightly_smiling_face:
>Wszyscy powinni być młodzi, zdrowi, piękni i bogaci. Skąd emeryt mieszkający w starej chałupie ma wziąć kilkaset tysięcy na termomodernizację i pompę ciepła?
I wszystkim tego życzę, a 90% zwrotu kosztów inwestycji dla najbiedniejszych to całkiem niezła pomoc
>Przy czym stopa zwrotu takiej inwestycji może się rozciągnąć na kilka albo i kilkanaście lat, co niejednego niespecjalnie przekonuje.
Jak mówię, kto bogatemu zabroni drogo żyć? Dla mnie ludzie mogą i 15k wydawać na ogrzewanie 200m domu z kostki z PRL-u, nie moja sprawa. Inwestowanie? "Panie ja się w to nie bawię, mnie się należy"
>Ano jak się ślepo słucha handlowców albo takich entuzjastów przedmiotu jak ty, to można się potem rozczarować.
Polecam do każdego podchodzić z definicji z dozą nieufności i samemu bokiem badać temat, a ja nikomu nie mówię jak ma żyć i nie namawiam do ślepego słuchania i jedynej słusznej drogi, czy ICE czy BEV czy zastanowienia się czym jest energia
>Większość obecnych konstrukcji pamięta lata 80. albo 90., tylko doposażono je w "ekologię", żeby spełniały normy.
Miłego życia ludziom w miastach z konstrukcjami bez tych doposażeń. Ja to w sumie mógłbym mieć to w dupie bo żyję na wsi ale jednak mam z tyłu głowy zakodowane że jak się przyjeżdża do kogoś, to wypada mu nie brudzić jego "obejścia" I każdy chce żyć i ma prawdo do życia w czystym środowisku. Jeszcze nie spotkałem człowieka chcącego z własnej woli żyć na wysypisku xd
>Ogólnie Europa to jedno z najlepszych miejsc do życia w ogóle, zaś kolejny raz powtarzam - udział spalin samochodowych w ogólnym miejskim smrodzie i zasyfieniu jest o wiele mniejszy niż się to próbuje wmawiać wszem i wobec.
I niech tak zostanie, a udział ICE w miejskim smrodzie jest o wiele mniejszy dzięki tym znienawidzonym normom między innymi
>O to, że urzędnicy dostali do ręki niebezpieczne narzędzie, którym będą wywijać w przyszłości wedle własnego uznania
Może tak być, może tak być też że dzięki temu będzie się jednak żyło zdrowiej i ogólnie lepiej, jak nie wypali to się wywiezie na taczkach, pierwsza by to była sytuacja gdy społeczeństwo dekapitowało tych co myśleli że są carami i panami życia i śmierci?

Gruba ryba0piorunów

>@sevenonine dają się nabrać na "cudowne ogrzewanie" nie znając tematu?
Ano jak się ślepo słucha handlowców albo takich entuzjastów przedmiotu jak ty, to można się potem rozczarować.
>gdyby wszystkie jeździły na konstrukcjach silników z lat 80-90
Większość obecnych konstrukcji pamięta lata 80. albo 90., tylko doposażono je w "ekologię", żeby spełniały normy. Bez przesady, dwusuwy wyginęły w cholerę dawno temu, a to były konstrukcyjnie lata 30. nieraz.
>Super by się żyło we współczesnych miastach bez tych "komplikacji" i norm.
Ogólnie Europa to jedno z najlepszych miejsc do życia w ogóle, zaś kolejny raz powtarzam - udział spalin samochodowych w ogólnym miejskim smrodzie i zasyfieniu jest o wiele mniejszy niż się to próbuje wmawiać wszem i wobec. Unos wtórny pyłów powodują wszystkie pojazdy, obojętnie czym zasilane.
>o co ten ból?
O to, że urzędnicy dostali do ręki niebezpieczne narzędzie, którym będą wywijać w przyszłości wedle własnego uznania. Mój obecny samochód wjedzie do każdej SCT przez kolejne -naście lat, przynajmniej wedle obecnych wymogów SCT. Ale minie jakiś czas i okaże się, że jednak już nie, kup se nowy albo spieprzaj biedaku. Prawo retroaktywne to zbrodnia, o której wiedzieli już starożytni Rzymianie i też się przed nią wzbraniali, a stosujących ją cesarzy obalali szybko.

Gruba ryba0piorunów

>@sevenonine Nie sugerujesz chyba że każdy kupujący diesla to przedstawiciel handlowy?
Oczywiście że nie, ale liczby nie kłamią i ktoś te diesle nadal kupuje.
>Wszyscy, ale to totalnie wszyscy za przykład odwrotu od ev pokazują właśnie te Niemcy i sprzedaż w 2024 xd
Bo ten przykład doskonale pokazuje, że sprzedaż bateriowozów trzyma się jakkolwiek tylko dzięki dotacjom. To właśnie od stycznia 2024 zlikwidowano je w Niemczech i cyk, 55% spadku sprzedaży. To dobry komentarz do rzekomych przewag autek na baterie, których ci przebrzydli klienci jakoś nie chcą zauważać.
>Chiny z litości przemilczę bo dla wielu to egzotyczny kierunek, chociaż to tam się rozgrywa batalia o żyć albo nie żyć eu automotive
W Chinach jest ponad 130 marek samochodowych, a walka o klienta idzie tam na zęby i pazury. Europejskie koncerny poszły z chińskimi na wojnę celno-gospodarczą i a to jedna, a to druga strona sobie dopieprza w rozmaity sposób. Obstawiałbym wygraną Chińczyków, bo ich centralnie planowanej gospodarki nie ograniczają takie banialuki jak prawa człowieka czy kodeks pracy, a do tego Kapitan Państwo hojną ręką sypie juanami, byle tylko chińskie było na wierzchu i miało łatwiej przypuścić inwazję na Europę. Dlatego to wcale nie są dobre wiadomości, że tam szykują na eksport kolejne marki i modele napędzane elektrycznie.
>w jakim czasie Ciebie by usatysfakcjonowało uzupełnienie energii w BEV?
Tak jak w spalinowozach - pięć minut plus marudzenie nad wyborem sosu do hot doga. Wszystko inne będzie regresem, a nie postępem. Teraz zaproponuj wymienne baterie jak w wózkach widłowych, bo przy obecnym stanie techniki nie da się tego zrobić szybciej.
>Nie wiedziałem że EU to takie odległości między miastami
To się wiąże cały czas ze sposobem uzupełniania energii.
>Sprzedaż ev się dopiero rozpędza, kilka % nowych w sprzedaży w 2020, teraz z 17% w 2024
To się przecież trzyma tylko dzięki dotacjom i dyskryminowaniu napędu spalinowego wyssanymi z brudnego palucha normami czystości spalin. Jak tylko znika jedno albo drugie, znikają też chętni na bateriowozy.
>Serio będziesz porównywał ich udział w rynku z początku XX wieku?
Wszystko już było, a wtedy ten udział wynosił około 24%. Napęd elektryczny od tego czasu rozwinął się niesamowicie, mamy pełno dobrodziejstw i tanich wyrobów przemysłowych dzięki niemu, a autka na baterie jak były w czarnej dupie tak nadal są.
>A u Tesli nie wyleciało z oferty, popatrz co za przypadek?
Który model Tesli to małe miejskie autko?
>poczytaj jak ten sposób wydobycia ma wpływ na środowisko i co tam jest wtłaczane.
Pracowałem przy tym przez półtora roku, przy poszukiwaniach znaczy, bo żadnej koncesji na wydobycie nie przyznano.
To czym próbujesz tu straszyć, nazywa się szczelinowaniem i faktycznie przeprowadzone źle potrafi zatruć wody gruntowe albo ziemię uprawną. Umyka ci drobiazg - złoża gazu są na kilku kilometrach pod ziemią, wody gruntowe to kilkadziesiąt metrów. Oraz drugi drobiazg - płuczka używana do wierceń kosztuje około 5 euro za litr, do jednego odwiertu potrzeba kilkudziesięciu tysięcy litrów. Naprawdę sądzisz, że ktoś ot tak wyleje pół miliona euro bambrowi na pole? Ale propagandę wokół gazu łupkowego pamiętam, jak widać jej echa brzmią do tej pory.
>Ciągle te Niemcy.. To jedyny kraj na świecie?
To kraj o podobnych warunkach geograficznych jak Polska - w większości nizinny, nie siedzi na wielkich zasobach węglowodorów ani uranu, a ponieważ oni postawili na OZE jako bazę systemu i przegrali, warto by wyciągnąć wnioski zanim popełni się ten sam błąd.
>ja Ci diesla nie każe sprzedawać
Nigdy nie miałem samochodu z dieslem, więc nie mógłbym go sprzedać nawet gdybym chciał.
>wszyscy powinni zainwestować w efektywność energetyczną
Wszyscy powinni być młodzi, zdrowi, piękni i bogaci. Skąd emeryt mieszkający w starej chałupie ma wziąć kilkaset tysięcy na termomodernizację i pompę ciepła? Sprzedać tę chałupę za marne grosze (bo więcej nie jest warta) i przeprowadzić się do chowu klatkowego?
Do inwestowania w efektywność dobrze nakłaniają rachunki za energię czy opał. Przy czym stopa zwrotu takiej inwestycji może się rozciągnąć na kilka albo i kilkanaście lat, co niejednego niespecjalnie przekonuje.

Mocarz0piorunów

@jonas
>Wszyscy powinni tak robić, bo to przyszłość, a kto się sprzeciwia, ten wstecznik i ciemnogrodzianin. Tak to właśnie wygląda z namawianiem na bateriowozy.
Trochę się mylisz, bo wszyscy powinni zainwestować w efektywność energetyczną, czy to domu czy w czym tam zużywają energię, wyjdzie im to tylko na dobre. Ale trzeba zacząć po kolei a nie od tyłka strony. I nikt Ciebie nie namawia na ev xd Skoro wiesz że Ci się nie sprawdzi to nawet za darmo nie weźmiesz 😛
>Stąd się potem biorą te krzykliwe nagłówki o "nabranych na pompę ciepła", spotkałem się też z określaniem jej jako "scam".
Ludzie się śmieją z babć co kupują garnki po 4k a sami dają się nabrać na "cudowne ogrzewanie" nie znając tematu? Nowe, nie znałem. Ludzie też biorą chwilówki z rrso 500% i wcale ich to nie rusza, więc.. Jak mówiłem, kto bogatemu zabroni?
>Autka na baterie miały być tańsze niż spalinowe z powodu prostszej konstrukcji i tańszego serwisu, wszak nie mają tych różnych cieczy i filtrów, no nie? Tymczasem okazało się, że cokolwiek ponad Dacię Gówno na baterie kosztuje tyle co E-klasa. I w sumie byłoby mi wszystko jedno, ale politycy i biurokraci wtrącili się tutaj na całego, więc na przykład Fiat Tipo, kiedyś jeden z tańszych (45k na wejście) modeli, kosztował do niedawna ponad 100k złotówek. Kosztował, bo już w ofercie go nie ma, normy czystości spalin zabiły. Powtarzam - to jest regres.
Serio sprawdź sobie skumulowaną inflację z ostatnich 10lat. A wiesz że 100 lat temu mogłeś kupić forda za 250$? A tera? Dajcie spokój, kto to widział, minimum 20k$? Jak już lubisz pornównania sprzed 100 lat to się odwdzięczam 😛
To by dopiero było powietrze we współczesnych miastach z ich ilością samochodów gdyby wszystkie jeździły na konstrukcjach silników z lat 80-90, no nożem by się kroiło atmosfere. Ale wiadomo, wolność. A zdychać se możecie na co tam wam pasuje
>Swoim spalinowozem byłem w serwisie trzy razy - na przeglądzie zerowym po 1000 km, potem za rok na wymianę oleju i filtrów, potem drugi raz, a potem skończyła się gwarancja, więc i skończyły się powody, by jeździć do serwisu. Olej, filtry i inne podstawowe czynności robię sam, do oponiarzy trzeba raz na jakiś czas podjechać na wyważenie kół albo wymianę zużytych opon. No ale nie brałem BMW ani innej kapryśnej dziwki, tylko Suzuki, więc może dlatego nie wiem nawet gdzie są w okolicy jakieś warsztaty.
No i fajnie, oby jak najdłużej służyła bez awarii :slightly_smiling_face:
>Komplikacje te, dodajmy, wymusiły nowe wspaniałe przepisy i normy, tworzone przez oderwanych od rzeczywistości klaunów.
Super by się żyło we współczesnych miastach bez tych "komplikacji" i norm. Chiny w swoich przeludnionych już to przerabiały i szybko wyciągneli wnioski.
>SCT to zwykły podatek od biedy, zapłacisz i możesz wjeżdżać nawet Kamazem. Zostało już udowodnione, że to nie działa i nic nie daje, ale do polityków wszystko dociera z opóźnieniem.
Możesz też kupić coś, co nie będzie wywalało z rury aż tyle niezbyt fajnych substancji i masz problem z bani. Zakaz obejmuje tylko jakieś muzealne silniki z lat 80-90, nawet te znienawidzone współcześnie produkowane suvy albo starsze benzo bez problemu wjeżdzają, to o co ten ból?

Mocarz0piorunów

@jonas
>A bo ja wiem, tych przedstawicieli handlowych trochę jednak się widuje. No i udział diesla w sprzedaży jest zauważalny, to jednak nie taki promil.
Nie sugerujesz chyba że każdy kupujący diesla to przedstawiciel handlowy? :smiley:

>Tu na przykład strasznie śmieszny w kontekście tej rozmowy obrazek z Niemiec z początku 2024
Wszyscy, ale to totalnie wszyscy za przykład odwrotu od ev pokazują właśnie te Niemcy i sprzedaż w 2024 xd
Jednocześnie chętnie ignorują wzrosty sprzedaży ev np w NL, GB czy Danii, Chiny z litości przemilczę bo dla wielu to egzotyczny kierunek, chociaż to tam się rozgrywa batalia o żyć albo nie żyć eu automotive ( gospodarka EU w dużej mierze to eksport aut)
>Cały czas piszę to samo - zasięg jest bez znaczenia, jak długo można szybko i bezproblemowo uzupełnić zasobnik energii do pełna. Diesel to potrafi, bateriowóz nie, więc typowo w trasy wybór tego pierwszego nie dziwi.
w jakim czasie Ciebie by usatysfakcjonowało uzupełnienie energii w BEV? No nie wiem, weź odniesienie z diesla i podaj mi liczbę. Mnie też nie dziwi wybór diesla w trasy, powiem Ci że nikogo nie dziwi xd

>Bo taką krową możesz w każdej chwili przejechać z miasta do miasta, pokręcić się po nim i wrócić bez starannego planowania podróży jak w XVIII wieku i polegania na systemie rozstawnych koni w oberżach.
Nie wiedziałem że EU to takie odległości między miastami ma jak w centralnych stanach, że potrzeba na przejechanie z miasta do miasta za każdym razem 800km. No ale jak mówiłem, kto bogatemu zabroni jeździć 2,5T suvem i przepalać 2/3 paliwa przez rurę, pół biedy jak faktycznie robi te mityczne trasy i wyciąga maksa z tego auta, a nie dusi go w korku xd
>Co ci się dopiero rozpędza? Wykazałem już, że auta elektryczne są starsze niż spalinowe, a udział w rynku miały 120 lat temu większy niż obecnie. I dalej nikt tego nie chce poza garstką zapaleńców.
Sprzedaż ev się dopiero rozpędza, kilka % nowych w sprzedaży w 2020, teraz z 17% w 2024, to jeszcze nie trafia za bardzo na rynek wtórny + w ogólnej flocie świata to narazie promil. Rynek wtórny nie istnieje
Serio będziesz porównywał ich udział w rynku z początku XX wieku? xd no ale dobra, jak chcesz
>Bo w praktyce nawet Honda e, teoretycznie idealne miejskie autko na baterie, wyleciała z oferty. Taki to wspaniały biznes na bateriowozach producenci robią.
A u Tesli nie wyleciało z oferty, popatrz co za przypadek? I zarobić się da? Dziwne
>Na gazie łupkowym też siedzimy i potencjał w nim drzemie nielichy.
Z tym to dobrze że nie wypaliło raczej, nie chciałbym tu drugiej Kanady i ich problemów ze skażeniem, poczytaj jak ten sposób wydobycia ma wpływ na środowisko i co tam jest wtłaczane. Jak się ma pustkowie, można se robić co chcesz, my raczej takich terenów nie mamy
>Nadal nie rozumiesz, że nie buduje się stabilnego systemu energetycznego w oparciu o szczytowe czy potencjalne możliwości, bo to szaleństwo i Niemcy już udowodnili na własnym przykładzie jaki to głupi pomysł. Przestanie wiać, w nocy słońca nie ma, hydroelektrownie w kraju nizinnym nigdy nie będą powszechne. Zatrzymuje się przemysł, domy, na końcu szpitale, elo.
Ciągle te Niemcy.. To jedyny kraj na świecie?
Wielu rzeczy nie rozumiesz lub sprytnie udajesz, że nie rozumiesz.
>Masz sprawne nogi do przemieszczania się (samochód spalinowy), ale ktoś ci proponuje ucięcie jednej w zamian za protezę (samochód elektryczny). Czemu się nie cieszysz?
Zgadza się, wielu rzeczy nie rozumiem bo wszystkich rozumów nie pozjadałem xd Dla jednego będzie to ucięcie nogi, dla drugiego egzoszkielet, kwestia co komu potrzebne, ja Ci diesla nie każe sprzedawać i nie namawiam na protezę z włókna xd

Gruba ryba0piorunów

>@sevenonine jeśli ktoś żyje w samochodzie i co tydzień leci 1000km w jedną stronę to serio tylko diesel. Ciekawe ile jest takich ludzi, promil w skali społeczeństwa?
A bo ja wiem, tych przedstawicieli handlowych trochę jednak się widuje. No i udział diesla w sprzedaży jest zauważalny, to jednak nie taki promil. Tu na przykład strasznie śmieszny w kontekście tej rozmowy obrazek z Niemiec z początku 2024:
https://x.com/GregKable/status/1754841699430400473
>To weź się już zdecyduj czy jest pozbawiona znaczenia czy nie, bo raz piszesz że diesel to dobry bo można długo jechać a potem piszesz że zasięg bez znaczenia
Cały czas piszę to samo - zasięg jest bez znaczenia, jak długo można szybko i bezproblemowo uzupełnić zasobnik energii do pełna. Diesel to potrafi, bateriowóz nie, więc typowo w trasy wybór tego pierwszego nie dziwi.
>To dziwne że widzi się tyle krów ICE segmentu C/D w mieście, ludzie nie wiedzą że to za duże do miasta czy o co chodzi?
Bo taką krową możesz w każdej chwili przejechać z miasta do miasta, pokręcić się po nim i wrócić bez starannego planowania podróży jak w XVIII wieku i polegania na systemie rozstawnych koni w oberżach.
>o jakim rynku aut używanych ev Ty ciągle mówisz jak do tej pory był to mały procent rynku nowych i dopiero się to rozpędza?
Co ci się dopiero rozpędza? Wykazałem już, że auta elektryczne są starsze niż spalinowe, a udział w rynku miały 120 lat temu większy niż obecnie. I dalej nikt tego nie chce poza garstką zapaleńców.
>Dlaczego w teorii? W praktyce już nie?
Bo w praktyce nawet Honda e, teoretycznie idealne miejskie autko na baterie, wyleciała z oferty. Taki to wspaniały biznes na bateriowozach producenci robią.
>Potencjal Polski na generację energii z OZE 7krotnie przewyższa jej potrzeby, uwzględniając elektryfikację wielu gałęzi.
Na gazie łupkowym też siedzimy i potencjał w nim drzemie nielichy.
Nadal nie rozumiesz, że nie buduje się stabilnego systemu energetycznego w oparciu o szczytowe czy potencjalne możliwości, bo to szaleństwo i Niemcy już udowodnili na własnym przykładzie jaki to głupi pomysł. Przestanie wiać, w nocy słońca nie ma, hydroelektrownie w kraju nizinnym nigdy nie będą powszechne. Zatrzymuje się przemysł, domy, na końcu szpitale, elo.
>Nie rozumiem porównania, urodziłeś się ze swoim autkiem czy co?
Wielu rzeczy nie rozumiesz lub sprytnie udajesz, że nie rozumiesz.
Masz sprawne nogi do przemieszczania się (samochód spalinowy), ale ktoś ci proponuje ucięcie jednej w zamian za protezę (samochód elektryczny). Czemu się nie cieszysz?
>Dobrales dobre źródło do oszczędnego domu
Wszyscy powinni tak robić, bo to przyszłość, a kto się sprzeciwia, ten wstecznik i ciemnogrodzianin. Tak to właśnie wygląda z namawianiem na bateriowozy.
>A namawianie ludzi na PC w domu w którym hula wiatr to skurwysyństwo
Stąd się potem biorą te krzykliwe nagłówki o "nabranych na pompę ciepła", spotkałem się też z określaniem jej jako "scam".
>patrz co za świat że nie wszyscy są bogaci i mogą sobie pozwolić na E klasę na start xd
Autka na baterie miały być tańsze niż spalinowe z powodu prostszej konstrukcji i tańszego serwisu, wszak nie mają tych różnych cieczy i filtrów, no nie? Tymczasem okazało się, że cokolwiek ponad Dacię Gówno na baterie kosztuje tyle co E-klasa. I w sumie byłoby mi wszystko jedno, ale politycy i biurokraci wtrącili się tutaj na całego, więc na przykład Fiat Tipo, kiedyś jeden z tańszych (45k na wejście) modeli, kosztował do niedawna ponad 100k złotówek. Kosztował, bo już w ofercie go nie ma, normy czystości spalin zabiły. Powtarzam - to jest regres.
>Czyli tera nie kupuj bo za kilka lat będzie nowa, lepsza generacja i tak w kółko, a do tego czasu weź se dieselka
No i dlatego bateriowozy nie mają szans się przebić do mainstreamu, ponieważ ich główna wada - źródło zasilania - pozostaje nierozwiązana od XIX wieku. A jeździć czymś trzeba.
>kilkadziesiąt jak w ICE bo ciągle coś
Swoim spalinowozem byłem w serwisie trzy razy - na przeglądzie zerowym po 1000 km, potem za rok na wymianę oleju i filtrów, potem drugi raz, a potem skończyła się gwarancja, więc i skończyły się powody, by jeździć do serwisu. Olej, filtry i inne podstawowe czynności robię sam, do oponiarzy trzeba raz na jakiś czas podjechać na wyważenie kół albo wymianę zużytych opon. No ale nie brałem BMW ani innej kapryśnej dziwki, tylko Suzuki, więc może dlatego nie wiem nawet gdzie są w okolicy jakieś warsztaty.
>ICE z ich skomplikowanymi nowymi silnikami
Komplikacje te, dodajmy, wymusiły nowe wspaniałe przepisy i normy, tworzone przez oderwanych od rzeczywistości klaunów.
>ludzie protestują przeciw SCT
SCT to zwykły podatek od biedy, zapłacisz i możesz wjeżdżać nawet Kamazem. Zostało już udowodnione, że to nie działa i nic nie daje, ale do polityków wszystko dociera z opóźnieniem.

x.comTwitter
Mocarz0piorunów

@jonas
>Ta, inflację, fazę księżyca, kurs dolara, co tam jeszcze sobie stryjenka życzy.
Wystarczy tylko inflacja i dodatkowe systemy, naprawdę
>Tanie auta nie bez powodu są tanie
No to kupuj drogie autka xd patrz co za świat że nie wszyscy są bogaci i mogą sobie pozwolić na E klasę na start xd
>86kkm i 95,5% SoH w Dacii
>
>Coś tam było wyżej o dowodach anegdotycznych.
Siedzę na kilku grupach i nie spotkałem się z gorszym wynikiem, jedynie niższe przebiegi, więc to raczej trend i jest na czym bazować
>Nie gorszej jakości, tylko tańszą, a więc starszej generacji czy technologii. Cudów nie ma, to jest biznes i musi się kalkulować.
Czyli tera nie kupuj bo za kilka lat będzie nowa, lepsza generacja i tak w kółko, a do tego czasu weź se dieselka xd
>Jak powiedzieć, że nie masz pojęcia o systemie energetycznym, odcinek drugi.
Ekspertem nie jestem, interesuje się tematem i spina to się, ale uwzględnia dużo więcej elementów niż OZE+BESS.
>Pewnie jak z bateriowozem, w którym zesrał się falownik albo wychechłała bateria - raz na jakiś czas trzeba to podlać wiadrem forsy i jeździ dalej.
Proste, jedna albo dwie wizyty i spory koszt vs kilkadziesiąt jak w ICE bo ciągle coś i lepsza znajomość z mechanikiem niż on z własną żoną xd
>Skomplikowane konstrukcje już tak mają, że czasami coś kosztownego się w nich zepsuje.
Czyli ICE z ich skomplikowanymi nowymi silnikami :face_with_rolling_eyes: no ale, co kto lubi
>Trudno się rozczulać nad gratem za kilka tysięcy, niemniej to faktycznie nieraz oburzające, co przechodzi przeglądy i jakim niby cudem to robi
Nie muszą się rozczulać tylko utrzymywać w sprawności, a ludzie to leniwe buły i mają generalnie wszystko w dupie dopóki nie zaczyna to dotykać ich osobiście, wtedy jest "dlaczego nikt z tym nic nie zrobił?"
Kasa i znajomości czynią cuda cuda na stacjach diagnostycznych xd
>Gdyby jednemu z drugim te spaliny z wyciętych filtrów leciały prosto w gębę, to może by się zastanowił nad swoim życiem.
Szczerze wątpię, skoro ludzie protestują przeciw SCT więc jest spore grono ludzi które ma w dupie swoje (i innych) zdrowie xd

Mocarz0piorunów

@jonas
>Na trasy jednak nie ma to jak diesel, najlepiej większy niż 2.0. Nie męczy się, nie pali jak smok, może gonić po autobanie godzinami bez zadyszki, uzupełnienie zasobnika energii trwa chwilę i jest możliwe właściwie wszędzie. To się nazywa dobry wybór do konkretnego zastosowania.
No i zgadzam się w całej rozciągłości, na tę chwilę diesel w trasie jest bezkonkurencyjny, jeśli ktoś żyje w samochodzie i co tydzień leci 1000km w jedną stronę to serio tylko diesel. Ciekawe ile jest takich ludzi, promil w skali społeczeństwa? A tłucze się całemu społeczeństwu że ev złe, bo tak xd
>Miałem nadzieję, że ustaliliśmy już wcześniej kwestię zasięgu jako pozbawioną znaczenia?
To weź się już zdecyduj czy jest pozbawiona znaczenia czy nie, bo raz piszesz że diesel to dobry bo można długo jechać a potem piszesz że zasięg bez znaczenia 😛
>Autko na baterie segmentu D lub E to żart, nikt tego nie chce bez dotacji, bo to produkt dla nikogo. Na autostrady do niczego, na miasto za duży, dla Kowalskiego na dojazdy z przedmieść do roboty za drogi. Segment C to Nissan Leaf, już zdaje się druga generacja, na rynku od 2010, czyli podobnie jak Tesla. No i jak tam rynek używanych? Wyrywają sobie z rąk, no nie?
Te mityczne dotacje bez których nikt teraz już świata nie widzi.. gdyby ich nie było, byłoby nawet lepiej, producent by sobie nie podbijał ceny o te dotacje, samo zło.
To dziwne że widzi się tyle krów ICE segmentu C/D w mieście, ludzie nie wiedzą że to za duże do miasta czy o co chodzi?
No jednak jest dużo więcej aut ev segmentu C niż nissan leaf xd o jakim rynku aut używanych ev Ty ciągle mówisz jak do tej pory był to mały procent rynku nowych i dopiero się to rozpędza?
>Napęd elektryczny w teorii jest świetny do miasta -
Dlaczego w teorii? W praktyce już nie?
>Zresztą znowu - to wszystko już było, skończyło się jak zwykle, rok 1897:
Możesz mieć rację, a możesz nie mieć, zobaczymy. Moim zdaniem przy współczesnym poziomie technologii to się sprawdzi, no ale zobaczymy
>Jako bufor przydomowy oblecą, ale tylko tyle.
I tylko do tego BESS jest potrzeby
>Powtarzam się - bez dostępu do surowców energetycznych nie da się być niezależnym, a wolność ma swoją cenę.
Potencjal Polski na generację energii z OZE 7krotnie przewyższa jej potrzeby, uwzględniając elektryfikację wielu gałęzi. To tyle jeśli chodzi o niezależność energetyczną. Dopiero na swoim będziemy niezależni i tak, to ma swoją cenę, warto do tego dążyć w każdym aspekcie
>Czyli nic takiego się nie dzieje, jasna sprawa.
Ty podałeś mi swój dowód angedotyczny ja swój xd
>Obciąłbyś sobie nogę, bo ktoś ci proponuje bajerancką protezę z włókna węglowego?
Nie rozumiem porównania, urodziłeś się ze swoim autkiem czy co? :thinking_face:
>I teraz wyobraź sobie, że głoszę wszem i wobec, jaki to rewelacyjny pomysł na bezobsługowe ogrzewanie domu, taka pompa ciepła, a także polecam ją każdemu, wyszydzając sceptyków jako bojących się nowości i uzależnionych od pelletu.
Dobrales dobre źródło do oszczędnego domu i chwała Ci za to, nikogo nie próbuje wyszydzać :smiley: pellet swoją drogą też jest dobry, tylko już nie bezobsługowy jak PC
>więc nadaje się dla każdego domu, również nieocieplonej gierkowskiej kostki z lat 70., z żeliwnymi grzejnikami i nieszczelnymi oknami
No to wiesz że trzeba najpierw ocieplić chałupę i jakbyś tego nie powiedział to byś naciągał (co sprzedawcy robią) Ja nie namawiam ani Ciebie ani nikogo innego na ev. Jeśli ktoś jest zainteresowany to badam jak użytkuje samochód, jeśli trasy przeważają to nie ładuj się w ev bo jeszcze nie pora, jeśli dominuje praca-dom-inne pierdolety w powiecie to już jak najbardziej. A namawianie ludzi na PC w domu w którym hula wiatr to skurwysyństwo, a takich ludzi niestety nie brakuje

Gruba ryba0piorunów

>@sevenonine To uczciwie wypadałoby dodać chociaż inflację za ten okres do ceny.. + jednak auto z 2022 technologicznie ma choćby więcej systemów bezpieczeństwa itp których nie miałeś w aucie z 2010, to też dodatkowy koszt.
Ta, inflację, fazę księżyca, kurs dolara, co tam jeszcze sobie stryjenka życzy.
Dacia Spring to przefarbowane Renault Kwid z rynku indyjskiego, czyli gówno na patyku z doklejonymi na szybko pipczykami od bezpieczeństwa, byle homologację dostało. Seicento to już w ogóle rozmiękły karton po butach, dostało półtorej gwiazdki NCAP chyba z litości i to jak było nowe. Tanie auta nie bez powodu są tanie.
>86kkm i 95,5% SoH w Dacii
Coś tam było wyżej o dowodach anegdotycznych.
>Baterie z LGES spod Wrocławia, serio myślisz że producent produkuje partie specjalnie gorszej jakości aby ją wsadzić tylko do Dacii, bo tania?
Nie gorszej jakości, tylko tańszą, a więc starszej generacji czy technologii. Cudów nie ma, to jest biznes i musi się kalkulować.
>głównym źródłem będzie OZE
Jak powiedzieć, że nie masz pojęcia o systemie energetycznym, odcinek drugi.
Budowa stabilnego systemu energetycznego, który pociągnie energochłonny przemysł, nie może się udać w oparciu o OZE, jeśli nie jesteś Norwegią pełną idealnych warunków pod hydroelektrownie. OZE jako podstawa zapewniły Niemcom blackouty w zimie 2022/2023, bo jakiś idiota postanowił tam wyłączyć elektrownie atomowe i uzależnić się od ruskiego gazu. Rurkę od gazu wysadzili jacyś nieznani sprawcy, prądu z OZE nie było, bo ani słońca, ani wiatru. Świetny pomysł zaiste.
>ciekawe jak będzie z serwisem tak skomplikowanej instalacji żeby utrzymywały ten czysty stan i pracę silnika
Pewnie jak z bateriowozem, w którym zesrał się falownik albo wychechłała bateria - raz na jakiś czas trzeba to podlać wiadrem forsy i jeździ dalej. Skomplikowane konstrukcje już tak mają, że czasami coś kosztownego się w nich zepsuje.
>Za to z doświadczenia wiem, że im starsze auto tym ludzie coraz bardziej w dupie mają to jak pracuje silnik i co wypluwa, dopóki pracuje i jeździ.
Trudno się rozczulać nad gratem za kilka tysięcy, niemniej to faktycznie nieraz oburzające, co przechodzi przeglądy i jakim niby cudem to robi. Gdyby jednemu z drugim te spaliny z wyciętych filtrów leciały prosto w gębę, to może by się zastanowił nad swoim życiem.

Gruba ryba0piorunów

>@sevenonine Przy ICE nikt się nie zastanawiał, najwyżej zatankował więcej, lekko może zdziwiony "co jest??" i tyle. W ev widać już to bardzo precyzyjnie.
Na trasy jednak nie ma to jak diesel, najlepiej większy niż 2.0. Nie męczy się, nie pali jak smok, może gonić po autobanie godzinami bez zadyszki, uzupełnienie zasobnika energii trwa chwilę i jest możliwe właściwie wszędzie. To się nazywa dobry wybór do konkretnego zastosowania. Ten sam diesel w mieście będzie się nudził, palił więcej, zapychał sobie DPF i tak dalej.
Matizem z LPG albo precyzyjnym bateriowozem też można gonić po autobanie, tylko rozsądniej się potem nie dziwić, że opornie to idzie, a najlepiej schować się w tunelu aerodynamicznym za ciężarówką. Fascynujące jak oglądanie schnącej farby, taka jazda.
>Obecnie bez problemu masz zasięgi w ev rzędu 300-400km i szeroki wybór segmentów, C/D/E
Miałem nadzieję, że ustaliliśmy już wcześniej kwestię zasięgu jako pozbawioną znaczenia?
Autko na baterie segmentu D lub E to żart, nikt tego nie chce bez dotacji, bo to produkt dla nikogo. Na autostrady do niczego, na miasto za duży, dla Kowalskiego na dojazdy z przedmieść do roboty za drogi. Segment C to Nissan Leaf, już zdaje się druga generacja, na rynku od 2010, czyli podobnie jak Tesla. No i jak tam rynek używanych? Wyrywają sobie z rąk, no nie?
Napęd elektryczny w teorii jest świetny do miasta - cichy, niesmrodliwy, nie trzęsie się, nie zużywa energii w korku na jałowe kręcenie silnikiem bez sensu. Wychodzi segment A/B na baterie jako dobry pomysł na upowszechnienie autek na baterie. Cóż jednak z tego, kiedy na małym samochodzie marża jest równie mała, a baterii też dużej nie upchniesz, więc sterczenie w korku w zimie wydrenuje energię szybciej niż się wszyscy spodziewają. Zresztą znowu - to wszystko już było, skończyło się jak zwykle, rok 1897:
https://blog.sciencemuseum.org.uk/the-surprisingly-old-story-of-londons-first-ever-electric-taxi/
>Nikt nie chce magazynować energii w bateriach na miesiąc do przodu i na wszystkie cele, pogięło?
Co do zasady magazynowanie energii w bateriach jest bezsensowne, jeśli mówimy o dużej skali systemu energetycznego. Jako bufor przydomowy oblecą, ale tylko tyle.
>Swoją drogą Ciekawe że dla Ciebie wolność to kupowanie dieselka od małpy a uniezależnienie się od tego importu to jej zabieranie xd
Powtarzam się - bez dostępu do surowców energetycznych nie da się być niezależnym, a wolność ma swoją cenę.
>A ja u siebie takich sytuacji nie widzę
Czyli nic takiego się nie dzieje, jasna sprawa.
>Mnie zwyczajnie ciekawi skąd w ludziach (i Tobie) taki opór przed ev, to jest po prostu mega ciekawy temat psychologiczny i go zgłębiam xd
To jest temat przede wszystkim techniczny, bo autka na baterie to gadżet wątpliwej użyteczności, a nie realna alternatywa dla napędu spalinowego. Obciąłbyś sobie nogę, bo ktoś ci proponuje bajerancką protezę z włókna węglowego?
>Z ciekawości, akie zużycie energii na pompę ciepła i jaki metraż budynku?
To model Nibe 1226, wymiennik gruntowy pionowy, moc grzewcza 8 kW, moc sprężarki czy ściślej jednostki centralnej około 3 kW, w sezonie zimowym rachunki za prąd to 800-1000 zł miesięcznie, w sezonie letnim 300-400 zł. Mniej więcej, nie pamiętam teraz dokładnie. Nie mam osobnego podlicznika na samą pompę. Metraż 211 parterówka z dwustanowiskowym garażem i pomieszczeniem gospodarczym (ogrzewane, ale "rzadką" pętlą podłogówki i termostatem ustawionym na 10-15 stopni), powierzchni mieszkalnej około 140 metrów.
I teraz wyobraź sobie, że głoszę wszem i wobec, jaki to rewelacyjny pomysł na bezobsługowe ogrzewanie domu, taka pompa ciepła, a także polecam ją każdemu, wyszydzając sceptyków jako bojących się nowości i uzależnionych od pelletu. No bo przecież o co chodzi, mi się sprawdza idealnie, więc nadaje się dla każdego domu, również nieocieplonej gierkowskiej kostki z lat 70., z żeliwnymi grzejnikami i nieszczelnymi oknami. Oczywiście sama pompa to żadna nowość, bo działa na tej samej zasadzie co lodówki, a one są z nami od jakichś stu lat. Czujesz tu jakieś podobieństwo?

The Surprisingly Old Story Of London's First Ever Electric Taxi - Science Museum BlogRead more about London’s first electric taxiScience Museum Blog
Mocarz0piorunów

@jonas
>Przeliczanie komputera nie ma nic wspólnego z zasadą działania silnika elektrycznego. Charakterystyki mocy i momentu sobie obejrzyj, blisko prędkości maksymalnej jest nagły spadek, większy nawet niż odcięcie w spaliniakach. Dużą masę trzeba poruszać adekwatną energią, bateriowóz tutaj sam zjada własny ogon.
Nie mówię o zasadzie działania silnika tylko sposobie "wizualizacji" zasięgu w km przez komputer. Dobitnie widać że ludzie nie mają pojęcia ile energii zużywa przemieszczanie masy z daną prędkością i warunkach. Przy ICE nikt się nie zastanawiał, najwyżej zatankował więcej, lekko może zdziwiony "co jest??" i tyle. W ev widać już to bardzo precyzyjnie.

>Już ci kiedyś mówiłem, autka na baterie oferowano względnie powszechnie w latach 90. i jak zwykle nic z tego nie wyszło. Seicento Elettra albo Mitsubishi i-Miev to teraz tylko ciekawostki z Wikipedii. I jakie 4 lata? Sama Tesla działa na rynku od lat kilkunastu, a to tylko jeden z wielu producentów.
O tak.. auta z zasięgiem 100km w cyklu mieszanym, 60km przy v100km/h, do tego klasa segment nawet nie A, no faktycznie jest czym walczyć z ICE wtedy xd
Obecnie bez problemu masz zasięgi w ev rzędu 300-400km i szeroki wybór segmentów, C/D/E, 25r sporo B/C wejdzie, pełna gama. Uczciwym byłoby w tej sytuacji sprawdzić co wyjdzie. Ale wygodniej jest powiedzieć "to już było" i mieć na myśli jakieś auta pokroju malucha z zasięgiem roweru xd cherrypickuj dalej
>To jest możliwe i działa, tylko wiąże się z pewnymi problemami. Baterie to najgorszy możliwy sposób magazynowania energii i ekonomiczny bezsens w dodatku.
No jak zawsze i jak każdy problem, a rozwiązania już się pojawiają.
Nikt nie chce magazynować energii w bateriach na miesiąc do przodu i na wszystkie cele, pogięło? Myślę że jak wynajdziesz energetycznie efektywny sposób na wytwarzanie dieselka śmiało będziesz ogłoszony Prometeuszem Ziemi, do tego czasu, dobrze jest mieć inne źródło energii i być wolnym od importu jej z krajów o wątpliwej do nas miłości.
Swoją drogą Ciekawe że dla Ciebie wolność to kupowanie dieselka od małpy a uniezależnienie się od tego importu to jej zabieranie xd
>Ja takie przypadki widzę u siebie we wsi jak mi zegarek na piekarniku gaśnie, a telewizor się wyłącza.
A ja u siebie takich sytuacji nie widzę, okolica co trzeci sąsiad ma pv i napięcie 220-240v max latem. Więc albo mieszkasz na głębokim wypizdowie albo nie wiem. W każdym razie takiej samej wagi dowód anegdotyczny "u mnie się wiatrak nie kreci to na pewno tak jest wszędzie"
>Ruscy straszą zrzuceniem atomówek, a ty chcesz brać od nich gaz?
Jest jeszcze coś takiego jak biogaz i uwaga, można go produkować wszędzie, ruzzkie papa. Ale i tak niewiele go będzie potrzeba
>Ty zrobiłeś podobnie wybierając samochód na baterie, który widocznie sprawdza ci się i jako narzędzie do przemieszczania się, i zapewnia święty spokój. Mi już by nie zapewniał, mam inne oczekiwania wobec swoich samochodów.
No i tyle w temacie, wszystko jasne. Możesz jeździć dieselkiem bo lepiej spełnia Twoje potrzeby, luz. Mnie zwyczajnie ciekawi skąd w ludziach (i Tobie) taki opór przed ev, to jest po prostu mega ciekawy temat psychologiczny i go zgłębiam xd
Btw. Z ciekawości, akie zużycie energii na pompę ciepła i jaki metraż budynku?
>W 2010 Seicento skończyli produkować. Porównywanie najtańszego dostępnego w danej chwili na rynku modelu, o to chodziło.
To uczciwie wypadałoby dodać chociaż inflację za ten okres do ceny.. + jednak auto z 2022 technologicznie ma choćby więcej systemów bezpieczeństwa itp których nie miałeś w aucie z 2010, to też dodatkowy koszt. Porównujmy chociaż jabłka do jabłek..
>A potem w Dacii wywala się bateria, bo to najtańszy model i raczej nikt z miłości nie wpakuje tam dobrych nowoczesnych ogniw, tylko upchają przestarzały badziew
86kkm i 95,5% SoH w Dacii, i tak generalnie się to kształtuje w tym modelu. Baterie z LGES spod Wrocławia, serio myślisz że producent produkuje partie specjalnie gorszej jakości aby ją wsadzić tylko do Dacii, bo tania? Gratuluję toku myślenia
>Uran do elektrowni atomowej też trzeba skądś kupić.
Owszem, dlatego dobrze że będzie tylko parę bloków w PL i głównym źródłem będzie OZE, dużo mniejsza zależność energetyczna od kogokolwiek
>Nowoczesne samochody spalinowe mają marginalny wpływ na jakość powietrza w miastach, w okresie koronapaniki można się było o tym przekonać.
Zgadzam się w pełni, nowoczesne diesle i benzo są bardzo czyste i chwała im za to :smiley: ciekawe jak będzie z serwisem tak skomplikowanej instalacji żeby utrzymywały ten czysty stan i pracę silnika, ale jak mówię, kto bogatemu zabroni, nie moja broszka co kto robi z pieniędzmi
Za to z doświadczenia wiem, że im starsze auto tym ludzie coraz bardziej w dupie mają to jak pracuje silnik i co wypluwa, dopóki pracuje i jeździ. Wystarczy do byle powiatowego miasteczka się przejechać w godzinach szczytu, piękny zapach, aż obieg wewnętrzny trzeba włączać żeby się nie dusić xd

Gruba ryba0piorunów

>@sevenonine Jeśli w towarzystwie również próbujesz być zabawny w ten sposób to mam wątpliwości czy to działa
Nie obracam się w towarzystwie, które akceptuje takich jak ja.
>Bo wiadomo że to dotyczy tylko ev, ICE już nie?
Nie ma to bezpośredniego przełożenia, a silnikowi elektrycznemu też przydałaby się skrzynia biegów, jeśli miałby śmigać po autostradach. Właśnie dlatego Taycan ma skrzynię biegów, co prawda tylko z dwoma przełożeniami, ale jednak.
>Bo komputer przelicza zasięg
Przeliczanie komputera nie ma nic wspólnego z zasadą działania silnika elektrycznego. Charakterystyki mocy i momentu sobie obejrzyj, blisko prędkości maksymalnej jest nagły spadek, większy nawet niż odcięcie w spaliniakach. Dużą masę trzeba poruszać adekwatną energią, bateriowóz tutaj sam zjada własny ogon.
>Już kiedyś Tobie mówiłem, o jakim rynku aut używanych chcesz mówić jak flota ev się dopiero rozkręca i praktycznie od 4lat są sprzedawane większe ilości?
Już ci kiedyś mówiłem, autka na baterie oferowano względnie powszechnie w latach 90. i jak zwykle nic z tego nie wyszło. Seicento Elettra albo Mitsubishi i-Miev to teraz tylko ciekawostki z Wikipedii. I jakie 4 lata? Sama Tesla działa na rynku od lat kilkunastu, a to tylko jeden z wielu producentów.
>To, że dla Ciebie coś wydaje się niemożliwe nie oznacza że niemożliwe nie jest. Jako przykład dam megapacki Tesli w US przy SC bilansujące te "wachniecia" + magazynujące nadprodukcje z oze
Ale ja nigdzie nie twierdziłem, że to jest niemożliwe, o czym ty teraz mówisz? To jest możliwe i działa, tylko wiąże się z pewnymi problemami. Baterie to najgorszy możliwy sposób magazynowania energii i ekonomiczny bezsens w dodatku.
>Dziwne że nie słyszałem o takim przypadku, pamiętasz jakiś przypadek i możesz pokazać?
Co i jak mam ci pokazać? Do energetyki się odezwij, tam ci pokażą logi z GPZ i lokalnych trafostacji jak mają. Albo i nie, bo to beton i leśne dziadki, uznają cię za szpiega i sabotażystę, i odmówią udzielania informacji o strategicznym znaczeniu czy tam coś. Ja takie przypadki widzę u siebie we wsi jak mi zegarek na piekarniku gaśnie, a telewizor się wyłącza.
>Uruchamiasz elektrownie na gaz
Ruscy straszą zrzuceniem atomówek, a ty chcesz brać od nich gaz?
>jak Ci koleś np na stacji chrzci paliwo to też jest spoko? Jest paliwo, jest, jakie oszustwo?
O, zaczęło docierać, że prąd to nie jest po prostu prąd, a gniazdko to nie po prostu gniazdko powieszone na sztukę i skądś energię do nich trzeba wziąć? Super, robimy postępy.
>No i zrobiłeś z pieniędzmi co chciałeś, zainwestowałeś w komfort i bezobsługowość- spoko, chcesz przepalać swoje zapracowane pieniądze i jest to dla Ciebie komfort, też spoko
Niedawno w innym temacie, o budowlance, ktoś mnie pytał co to niby za dobry interes zrobiłem z tą pompą ciepła, bo za tę kasę miałbym piec na pellet i zapas opału. Interes żaden, wywaliłem niemało grosza na święty spokój. Ty zrobiłeś podobnie wybierając samochód na baterie, który widocznie sprawdza ci się i jako narzędzie do przemieszczania się, i zapewnia święty spokój. Mi już by nie zapewniał, mam inne oczekiwania wobec swoich samochodów.
>Porównywanie ceny Dacii z 2022 do Seicento z pewnie 2010..
W 2010 Seicento skończyli produkować. Porównywanie najtańszego dostępnego w danej chwili na rynku modelu, o to chodziło.
>to już lepiej z tym Aygo i już różnica tylko kilka lat w kasie na paliwo, a potem dacia przynosi oszczędności, a na Aygo dalej płacisz.
A potem w Dacii wywala się bateria, bo to najtańszy model i raczej nikt z miłości nie wpakuje tam dobrych nowoczesnych ogniw, tylko upchają przestarzały badziew. W Aygo jest litrowy silniczek o zabójczej mocy 68 KM, od kilkunastu jak nie kilkudziesięciu lat ten sam. Tani samochód jest tani nie bez powodu. I tyle było z Dacii przynoszącej oszczędności, bo bez akumulatora jest tylko małą architekturą ogrodową.
>skądś trzeba kupić to paliwo, chcesz nie chcesz kupujesz ze wschodu lub bliskiego wschodu
Uran do elektrowni atomowej też trzeba skądś kupić.
>Nikt Ci nie zakazuje jeździć dieselkiem, nawet tym które masz to wjedziesz pewnie gdzie chcesz.
Oczywiście, trzeba tylko opłacić podatek od bycia biedakiem i można wjeżdżać gdzie chcesz.
>A to co się dzieje z powietrzem w miastach w godzinach szczytu tu jest tragedia
Bo ludzie opalają domy jakimś gównem, zdechłymi kotami i plastikowymi butelkami. Nowoczesne samochody spalinowe mają marginalny wpływ na jakość powietrza w miastach, w okresie koronapaniki można się było o tym przekonać.

Mocarz0piorunów

@jonas
>Norwegia ani Wielka Brytania przecież nikogo nie straszą.
>Tylko Norwegia jest eksporterem energii w paliwach, trochę mało żeby zaspokoić potrzeby UE, no skądś trzeba kupić to paliwo, chcesz nie chcesz kupujesz ze wschodu lub bliskiego wschodu
>
>Nie, najłatwiej to go zakazać lub uczynić trudnodostępnym. To się dzieje już teraz, choćby za pomocą cen, norm i debilizmów typu SCT.
>Nikt Ci nie zakazuje jeździć dieselkiem, nawet tym które masz to wjedziesz pewnie gdzie chcesz. A to co się dzieje z powietrzem w miastach w godzinach szczytu tu jest tragedia, miłego wdychania, zdrowie dla mnie jednak ważne.

Mocarz0piorunów

@jonas
>Upraszam wybaczenia, miałżebym do czynienia z panem hrabią?
Jeśli w towarzystwie również próbujesz być zabawny w ten sposób to mam wątpliwości czy to działa (w Twojej głowie na pewno xd)
>Teoretycznie 300 km, bo jedną z cech silnika elektrycznego jest bardzo duże zużycie energii przy prędkościach maksymalnych
Bo wiadomo że to dotyczy tylko ev, ICE już nie? 😛 umówmy się na zużycie z jazdą przepisową na A w PL, a nie jakieś ciśnięcie 250km/h (a tu małe zaskoczenie, bo bodajże Taycan ev przejedzie większy dystans niż spalinowy odpowiednik który zżera z 40L z vmax a ev z 40kwh)
>Dlatego na autostradzie zasięg bateriowozu znika w oczach o wiele szybciej niż deklarowane cyferki.
Bo komputer przelicza zasięg na podstawie poprzedniego stylu jazdy, dla "świeżego" w temacie będzie to zaskoczenie, dla kogoś kto trochę pojeździ i zacznie się orientować ile energii przy danej prędkości zużywa pojazd jest to zrozumiałe i zero zaskoczenia. Właśnie wypływa fala "znawców" motoryzacji którzy są tym faktem zaskoczeni, kickstery i inni naśladowcy pajacowania
>Ale ty rozumiesz, że baterie mają określoną liczbę cykli ładowania i żywotność, a 4-5C znacząco na nią wpływa i to negatywnie? Dlaczego rynek używanych bateriowozów praktycznie nie istnieje, a śmierć techniczna pakietu baterii w zasadzie oznacza złomowanie?
Mają i wystarczają spokojnie na 400-500k km, a szybkie ładowanie wcale nie degraduje baterii jak to wszyscy się tego obawiają, są już auta z przebiegami 300k i ładowane na SC i mają baterie 90-85% SoH, całkiem nieźle
Już kiedyś Tobie mówiłem, o jakim rynku aut używanych chcesz mówić jak flota ev się dopiero rozkręca i praktycznie od 4lat są sprzedawane większe ilości? xd rynek używek będzie spory dopiero za 5lat od teraz mniej więcej
>Oczywiście, że działa, żadna magia. Takich pojazdów jest jakiś śmieszny promil, rzadko się któryś pojawi i korzysta z pełnej mocy, a nawet wtedy wahnięcie jest trudne do przeoczenia przez sieć energetyczną. A teraz upowszechnijmy taką flotę i patrzmy, jak eksplodują przeciążone trafostacje.
No tak, to że teraz działa to nie magia, ale później to na pewno siądzie xd To, że dla Ciebie coś wydaje się niemożliwe nie oznacza że niemożliwe nie jest. Jako przykład dam megapacki Tesli w US przy SC bilansujące te "wachniecia" + magazynujące nadprodukcje z oze
>Przecież ci właśnie wytłumaczyłem, że blackouty latem się zdarzają z powodu upowszechnienia PV. Czy ja piszę po chińsku?
Dziwne że nie słyszałem o takim przypadku, pamiętasz jakiś przypadek i możesz pokazać? O skokach napięcia jak najbardziej, ale blackoutach nic
>BESS to tylko dodatek i nie da się na tym opierać systemu w większej skali.
Nikt nie zamierza opierać systemu elektroenergetycznego wyłącznie na OZE+BESS, tak jak piszesz, BESS to tylko dodatek bilansujący dzienne wahania nadprodukcji
>akurat w nocy nie wiało, słońca nie ma, a bateryjka z samochodu podtrzymywała ci pompę ciepła w domu i pojechać se możesz najwyżej rowerem?
Uruchamiasz elektrownie na gaz, szybko dostępne i nie muszą pracować ciągle, na początek wystarczy
>Miało być gniazdko - jest gniazdko. Jakie oszustwo?
Dla mnie jest i drugim razem pojadę do innego, uczciwego, jak Ci koleś np na stacji chrzci paliwo to też jest spoko? Jest paliwo, jest, jakie oszustwo? Dalej będziesz jeździł do niego czy jednak zatankujesz się gdzie indziej na przyszłość?
>Zainwestowałem w nowy wygodny dom z bezobsługowym źródłem ciepła, wyszło drogo i musiałem na to sam zapracować. Ale i tak nie uważam tego za inwestycję, tylko wydatek konsumpcyjny na własny komfort. Tak jak przepalanie złotówek przez rurę wydechową - to też cena komfortu, jaki daje swoboda podróżowania.
No i zrobiłeś z pieniędzmi co chciałeś, zainwestowałeś w komfort i bezobsługowość- spoko, chcesz przepalać swoje zapracowane pieniądze i jest to dla Ciebie komfort, też spoko :slightly_smiling_face: cieszę się że masz tych pieniędzy dużo i dobrze zarabiasz, życzę tego każdemu :smiley:
>Porównałem zbliżony mocą najtańszy dostępny bateriowóz z najtańszym dostępnym spalinowozem. Dacia Spring kosztuje 70k, Seicento kosztowało 20k, oba to rachityczne wózki na zakupy, którymi strach jechać dalej niż wkoło komina. Podstaw zamiast Seicento na przykład Toyotę Aygo, za różnicę w cenie względem Dacii Spring masz zapas paliwa na kilka lat.
Porównywanie ceny Dacii z 2022 do Seicento z pewnie 2010.. no kirde xd to już lepiej z tym Aygo i już różnica tylko kilka lat w kasie na paliwo, a potem dacia przynosi oszczędności, a na Aygo dalej płacisz. Ale znów, nie moje pieniądze i nic mi do tego

Gruba ryba74piorunów

@A_a tak, potwierdzam, zawsze ruchamy się w kolejce do ładowarek. Niestety tylko niewielka część kierowców to kobiety. Mimo to nie jesteśmy pedały bo po gejowskim seksie mówimy "no homo" i glosujemy na konfederację.

PS. Prius to nie elektryk.

Gruba ryba0piorunów

@Atexor nie no jak jedziesz w słońcu, to takie panele będą również ładować aku. Po prostu to jest bezsensownie wolne, równie dobrze mogliby dodać we wnętrzu korbę do kręcenia i doładowywania akumulatora.

Fanatyk3piorunów

@KierownikW10 z tego co pamiętam to Toyota właśnie te panele w ten sposób reklamowała - że auto sobie stoi i się naładuje na te parę km, a nie w trakcie jazdy. Stąd mówiłem o odzysku z hamowania, bo to działa w trakcie jazdy.

Gruba ryba0piorunów

@Atexor ale co ma odzysk energii z hamowania do paneli fotowoltaicznych na dachu? No nic.

W Priusie jest to dodatkowo płatny ficzer, który bardziej jest ciekawostką niż sensownym rozwiązaniem. 6 km dodatkowego zasięgu dziennie (przy idealnych warunkach) to jest nic.

Fanatyk3piorunów

@lurker_z_internetu mi tu chodzi o sytuację, że auto sobie stoi te 8h w trakcie pracy i jak świeci słońce to się naładuje do tych 6km, nie że zwiększa się zasięg w trakcie jazdy - tam jest chyba lepszy odzysk z rekuperacji hamowania. No niestety sprawność PV jest dość słaba, szkoda że z perowskitami nie słychać nic więcej.

Gruba ryba1piorunów

@Atexor +6 km masz jak jedziesz w słoneczny dzień od 100% do 0 baterii. To nie jest stały bonus, że pierwsze 6 km masz gratis.

Panele by miały sens muszą być duże. Nie ma co liczyć na więcej niż 100-150 W/m2 w słoneczny dzień. Do napędu potrzebujesz 2 rzędy wielkości więcej.

Fanatyk3piorunów

@KierownikW10 @Stashqo tak, zasięg do 6km. Mało, ale dla wielu ludzi starczy jak ma blisko do pracy. A w czasie apokalipsy to zawsze coś, jak nie będzie ładowarek i stacji benzynowych. Z kamieniem nie, ale z gradem się zastanawiałem, może to jest jakoś wzmocnione?

Gruba ryba0piorunów

@Atexor te solary dachowe to już ktoś liczył, niestety nie są zbyt wydajne w porównaniu do klasycznych ogniw i wysoki mają stosunek koszt/efekt. W jakimś aucie, nie wiem czy nie kia/hyundai już to wrzucili i w słoneczny dzień pozwalało to przejechać dodatkowe 6km. Idea spoko, ale rezultat bez szału. Dużo lepszy efekt dawało po prostu umieszczanie paneli nad miejscami parkingowymi i spinanie ich z ładowarkami.
Dodatkowo, w przypadku paneli na dachu, byle kamień może okazać się sporym wydatkiem.

Gruba ryba1piorunów

>Szkoda, że to się nie przyjęło.
@Atexor nie przyjęło się, bo jest bezsensowne. Ciekawy ficzer ze znikomym wpływem na zasięg.

Fanatyk3piorunów

@Stashqo w sumie nie kojarzę aby inne auta dostępne dla ludu miały panele na dachu. Szkoda, że to się nie przyjęło.
Co do trasy, to zawsze jest możliwość się zatrzymać i doładować na mały numerek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba4piorunów

@Atexor ten nowy jest calkiem zacny a te starsze, pomimo wyglądu, okazały się być calkiem niezawodnymi i ekonomicznymi konstrukcjami.

Jednakże, nawet plugin to wciąż hybryda i nikt tego w trasie nie ładuje. Zatem zero cimcirimci dla kierowców priusa, trzeba było kupić elektryka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk5piorunów

@Stashqo Prius jest w odmianie hybrydy plug-in, więc częściowo to elektryk i można go ładować, tak jak kolegę obok, więc już tak nie broń tego autka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

PS. Priusy mi się nie podobały, ale najnowszy (taki żółty) z fotowoltaicznym na dachu wygląda spoko.

Gruba ryba25piorunów

@Chunx rozumiem, mi też trochę wstyd na tę konfę głosować ¯\\_(ツ)_/¯

Autorytet2piorunów

@Stashqo dla mnie to za wysokie progi, zostanę przy spalinowym:rolling_on_the_floor_laughing:

Gruba ryba36piorunów

@cebulaZrosolu gdyby gejowski seks był zły to bóg nie umieszczałby męskiego punktu g w dupie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#heheszki #motoryzacja #samochodyelektryczne - A_a - Hejto.pl (demo semantyczne)