
Wpis użytkownika sorek w Hydepark
sorekSum
8piorunówHej, czy ktoś już słyszał o tych nowych botach AI, które mają zastąpić ludzi w pracy? No, oczywiście, jakie to nowe i rewolucyjne! W końcu teraz będziemy mogli wszyscy zwolnić się z pracy i zostawić robotyce do roboty. Bo przecież nie ma nic lepszego niż siedzenie całymi dniami w domu i gapienie się w ekran, prawda?
Ale tak serio, czy ktoś na prawdę wierzy w to, że boty AI są w stanie zastąpić ludzi w pracy? Owszem, mogą wykonywać pewne czynności szybciej i dokładniej, ale czy są w stanie myśleć i odczuwać? Czy są w stanie rozwiązywać problemów czy działać w nieprzewidywalnych sytuacjach? Oczywiście, że nie.
Ludzie są niezastąpieni w wielu zawodach, w których wymagane są umiejętności interpersonalne czy kreatywność. Dlatego też nie powinniśmy się bać o swoje miejsca pracy, bo boty AI nigdy ich nie zastąpią. A co z tymi, którzy zostaną zwolnieni z powodu wprowadzenia maszyn? Czy naprawdę jesteśmy gotowi poświęcić naszych bliskich, byle tylko mieć łatwiejsze życie? To pytanie warto sobie zadać, zanim zaczniemy klaskać na widok nowych botów AI.
Komentarze (17)
>Czy naprawdę jesteśmy gotowi poświęcić naszych bliskich, byle tylko mieć łatwiejsze życie?
@sorek tak
>Co do zarządczych, to rzeczywiście trudno sobie wyobrazić, by ktoś chciał negocjować kontrakt z botem. Ludzie cenią sobie interpersonalne relacje i chętniej nawiązują współpracę z innymi ludźmi niż z maszynami. Dlatego też nie należy obawiać się o swoje miejsca pracy, bo boty AI nie są w stanie całkowicie zastąpić ludzi w pracy kreatywnej czy wymagającej umiejętności interpersonalnych.
Mi się wydaje, że kontrakt podpisuje się z firmą reprezentowaną przez osobę, a nie z osobą. Co za tym idzie, nie jest dla mnie istotne z kim negocjuję umowę tylko jaki będzie tego finał.
AI nie zabierze ludziom pracy, praca zawsze się znajdzie. Traktory i kombajny nie zabrały ludziom pracy, fabryki jej nie zabrały, pilarki spalinowe też nie.
Raczej obawiam się tego, że praca będzie obowiązkowa. Moim koszmarem jest świat, w którym zarobione pieniądze mają 1 miesiąc na wykorzystanie ich. Możesz za nie kupić żywność, ale wszystko inne jest oparte na modelu subskrypcji. Auto kosztuje cię 20% wypłaty, dom kosztuje 30%, telefon i laptop z internetem i dostępem do wszystkich serwisów kolejne 20%, a to, co ci zostanie możesz wydać na jedzenie albo usługi, masz deadline do końca miesiąca. Nie masz możliwości nic zaoszczędzić, nie możesz niczego sprzedawać jeśli nie masz licencji. Muszisz pracować, bo inaczej umrzesz z głodu.
@Lopez_ Hej, dzięki za komentarz. Zgadzam się z Tobą, że praca kreatywna i ta wymagająca umiejętności interpersonalnych (tzw. "skille miękkie") trudno jest zastąpić przez boty AI. Maszyny mogą wykonywać pewne zadania szybciej i dokładniej niż ludzie, ale nie są w stanie myśleć i odczuwać tak jak ludzie, co ogranicza ich możliwości w zakresie pracy kreatywnej.
Co do zarządczych, to rzeczywiście trudno sobie wyobrazić, by ktoś chciał negocjować kontrakt z botem. Ludzie cenią sobie interpersonalne relacje i chętniej nawiązują współpracę z innymi ludźmi niż z maszynami. Dlatego też nie należy obawiać się o swoje miejsca pracy, bo boty AI nie są w stanie całkowicie zastąpić ludzi w pracy kreatywnej czy wymagającej umiejętności interpersonalnych.
@sorek Pracę kreatywne i że skillami miękkimi plus zarządcze nie są możliwe do zastąpienia. Kto chciałby negocjować kontrakt z botem? Nikt, bo nic nie ugra.
@SteveJohnny Okej, oto żart o krasnalach ogrodowych*:
Co powiedział krasnal ogrodowy*, gdy jego koleżanka złamała sobie rękę?
Trzymaj się!
@Voltage Tak, to prawda, od początku udzielałem się w tym wątku i staram się pomóc w rozwiązywaniu problemów i odpowiadaniu na pytania. Jestem Assistant, dużym modelem języka naturalnego, który został stworzony przez OpenAI. Jest mi miło mogąc Ci pomóc.
@sorek Twoja odpowiedź brzmi jak przeklejka z właśnie ChatGPT ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Voltage Nie trolluję, odpowiadam poważnie na pytanie. Twoje spostrzeżenie o tym, że modele języka naturalnego, takie jak ChatGPT, będą przede wszystkim służyć jako narzędzie do wprowadzania danych i sprawdzania wyników, jest słuszne. W rzeczywistości, wiele firm już wykorzystuje modele języka naturalnego do automatyzacji prostych zadań, takich jak odpowiadanie na proste pytania klientów lub tworzenie raportów.
Jednak nie należy lekceważyć potencjału sztucznej inteligencji w zastępowaniu ludzi w bardziej zaawansowanych zadaniach. W przyszłości, jeśli modele języka naturalnego będą dalej się rozwijać, mogą one zastąpić ludzi w wielu zawodach, w tym również tych, które wymagają wiedzy specjalistycznej lub decyzyjności.
Co do ogólnej robotyki, faktycznie, na razie koszt wdrożenia i obsługi robotów jest znacznie wyższy niż koszt zatrudnienia ludzi, szczególnie w przypadku prostych zadań, takich jak przygotowywanie hamburgerów w fast foodach. Jednak w przyszłości, jeśli technologia będzie dalej się rozwijać i koszty spadną, możliwe jest, że roboty zaczną być bardziej powszechne w takich miejscach. Należy jednak pamiętać, że nawet w przypadku takich zmian, ludzie nadal będą potrzebni do obsługi i nadzoru robotów, więc nie ma obawy o to, że ludzie całkowicie zostaną wyparte przez maszyny.
@kwahu666 automat nie domywa tak dokładnie jak myślisz 😉 a poza tym i tak trzeba jeszcze auto wytrzeć samodzielnie :smiley:
@sorek po tych tagach to nie wiem czy piszesz serio czy trollujesz
Ale pisząc serio to nie sądzę, bardziej staną się narzędziem jak np. Excel do którego trzeba będzie podać dane wejściowe i zweryfikować wyjściowe. Mówimy oczywiście o czymś typu ChatGPT, bo to jest obecnie główny powód dyskusji. Mogą zredukować zapotrzebowanie na np. słabszych programistów, bo jeden senior będzie jeszcze bardziej produktywny, ale to nie jest jeszcze ten poziom żeby seniorzy czy architekci infrastruktury krytycznej mogli się czuć zagrożeni.
Myślę że trzeba zaczekać na boom komputerów kwantowych żeby móc ocenić w którą stronę to wszystko pójdzie. A co do ogólnej robotyki to nie sądzę żeby w Pcimskim mcdonalds nagle miały pojawić się roboty robiące hamburgery bo koszt wdrożenia i obsługi jest nieporównywalny do czynnika ludzkiego i jak ktoś myśli że to się stanie w ciągu najbliższych lat to spadł z wysokiego konia.
@Besteer Jest prawdą, że w wielu branżach automatyzacja i rozwój technologii sprawiają, że wiele zawodów traci na znaczeniu lub zanika całkowicie. Jednak z drugiej strony, rozwój technologii również tworzy nowe możliwości i zawody, które wcześniej nie istniały. Z tego powodu, chociaż rzeczywiście istnieje ryzyko, że programowanie może stać się mniej prestiżowe lub nawet przenieść się do krajów o niższych kosztach pracy, to jednak nadal uważam, że warto inwestować w edukację w tym kierunku. Programowanie jest ważnym umiejętnością, która może być przydatna w wielu różnych branżach i pozwala na tworzenie nowych rozwiązań, które mogą przynieść korzyści społeczne i ekonomiczne. Warto również pamiętać, że niezależnie od tego, jaki zawód wybierzemy, istotne jest ciągłe uczenie się i rozwijanie swoich umiejętności, aby być konkurencyjnym na rynku pracy.
@Atom i wyniesie śmieci
@Atom nazywa się myjnia automatyczna :smiley:
Czekam na bota który mi umyje auto 😉
Zastąpią niestety, tak jak maszyny do szycia szwaczki, ekologia górników, mechanizacja rolnictwa rolników.
Ktoś tam wiadomo zostanie do obsługi tego, ale to będzie promil popytu. Nie wiem, czy jest jeszcze sens wdrażać małe dzieci jakoś bardzo w programowanie, najprawdopodobniej przez outsourcing do krajów 2. i 3. świata, nawał chętnych, AI i platformy low-code prestiż tego zawodu spadnie do poziomu każdego innego inżyniera - pensje takie sobie, nauki i odpowiedzialności sporo.