
Hiszpania i Grecja odmawiają przekazania Patriotów, które mogłyby pomóc uratować Ukrainę
manstainOsobistość
0piorunówGrecja i Hiszpania mają duże zapasy rakiet Patriot PAC-2, z których część zbliża się do końca okresu przydatności, ale jak dotąd nie zgodziły się na ich szerokie przekazanie Ukrainie mimo nacisków UE i NATO.
Ukraina alarmuje, że Rosja przygotowuje zimową kampanię uderzeń na infrastrukturę energetyczną, obejmującą nawet 1000 rakiet, dronów i bomb wymierzonych m.in. w podstacje, elektrownie wodne i cieplne oraz infrastrukturę przy trzech działających elektrowniach jądrowych. Wołodymyr Zełenski twierdzi, że do przetrwania takiej kampanii Ukraina potrzebuje około 300–360 pocisków Patriot.
Grecja ma posiadać co najmniej 200 rakiet PAC-2 zbliżających się do końca 23-letniego okresu przydatności. Liczba hiszpańskich rakiet nie jest znana, ale Madryt zapowiedział wcześniej przekazanie Ukrainie pięciu interceptorów.
UE i NATO próbują przekonać oba państwa, by przekazały przynajmniej pociski, które wkrótce będą wymagały ponownej certyfikacji. Po upływie okresu przydatności rakiety mogą nadal działać, ale producent nie gwarantuje już ich sprawności bez przeglądu i wymiany części, takich jak baterie czy silniki rakietowe.
Około 95% rakiet Patriot trafiających obecnie do Ukrainy pochodzi z programu NATO finansowanego przez europejskich sojuszników, którzy kupują je bezpośrednio od USA.
Sytuację pogorszył konflikt z Iranem, który mocno uszczuplił światowe zapasy Patriotów. Według części szacunków USA i ich sojusznicy zużyli co najmniej 800 interceptorów w pierwszych dniach wojny z Iranem, podczas gdy Ukraina miała otrzymać około 600 takich pocisków przez cztery lata wojny.
Według anonimowych amerykańskich urzędników zapasy USA mogą wynosić mniej niż 1700 rakiet Patriot, co dodatkowo ogranicza możliwości szybkiego uzupełniania ukraińskich zapasów.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!