Wpis użytkownika Shagwest w Hydepark
ShagwestGruba ryba
36piorunówJa pierdzielę. Tylko pół roku mnie w kraju nie było, a zdążyłem zapomnieć, jakim igraniem z życiem i zdrowiem jest tu poruszanie się po chodnikach. Mieszkam na obrzeżach Warszawy, zrobiłem sobie właśnie wycieczkę do sklepu, ze 300 metrów w jedną stronę. Słuchawki na uszy i idę. Normalnie idę, trzymam się prawej strony chodnika i idę, jedna noga za drugą. Zostałem zjebany przez jednego rowerzystę (nie wiem dokładnie za co, bo nie zdążyłem wyjąć słuchawek), dwa razy wyprzedzony na żyletki przez rozpędzone hulajnogi (na jednej dzieciak, na drugiej stary dziad). Oprócz tego standard, kilka hulajnóg i rowerów jadących w miarę normalnie, ale nadal wąskim chodnikiem i lawirujacych między przechodniami (no mimo wszystko jest 17 godzina, przechodniów sporo).
A U NAS W HISZPANII rowerzyści i hulajnogiści wypieprzeni są na jezdnię, a kierowcom samochodów grożą wysokie mandaty za wyprzedzanie ich z pełną prędkością (trzeba bodaj 20 poniżej aktualnego limitu) i w zbyt bliskiej odległości (chyba nawet na drugi pas trzeba zjechać). I wszyscy jakoś koegzystują. Za to po chodniku można iść z zamkniętymi oczami, a nawet jak jedzie po nim jakiś dziadek na rowerze czy rodzic z dzieckiem, to niewiele szybciej niż ja idę i już z daleka sygnalizuje, że się zbliża. Tu właśnie mi przypomniano, że na chodniku muszę cały czas skanować radarem obszar dookoła, a wyprzedzenie kobiety z wózkiem wymaga włączenia kierunkowskazu, jeśli chcesz zachować w miarę estetyczną mordę.
Komentarze (12)
Jeszcze trochę, już niedługo będziemy mieli dobrą kulturę na drogach
> A U NAS W HISZPANII rowerzyści i hulajnogiści wypieprzeni są na jezdnię, a kierowcom samochodów grożą wysokie mandaty za wyprzedzanie ich z pełną prędkością (trzeba bodaj 20 poniżej aktualnego limitu) i w zbyt bliskiej odległości (chyba nawet na drugi pas trzeba zjechać).
Piękna sprawa, prawie się wzruszyłem.
Oczywiście że będę jeździł po chodniku (o ile nie ma ścieżki), ponieważ lubię żyć. Już się przyzwyczaiłem.
polska to jest dziki kraj, trzeba spac z jednym okiem otwartym i chodzic z jednym uchem odetkanym, jak mi jednak sluchawka przestaje grac, to nie wypierdalam, tylko zostawiam sobie do chodzenia po bulki
@Shagwest zwyczajnie opłaca się jeździć po chodnikach, bo nikt i nic z tym nie zrobi i nie grożą za to żadne kary. Ktoś widział jak policja trzymała rowerzystę bądź hulajnogistę za samą jazdę po chodniku? Ja jeszcze nigdy. Policja jest dopiero jak ktoś sobie ryj rozwali
@InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz w Gdańsku ostatnio straż miejska zaczęła łapać rowerzystów za jazdę po chodniku (na Kołobrzeskiej) a hulajnogi za maksymalną prędkość (zdjęcie ogranicznika, przenośna hamownię mają).
O, właśnie. Koledzy z aut i rowereów, możemy się tutaj pogodzić i współnie j⁎⁎ać na hulajnogi. Jak ja nienawidzę tego badziewia xD
Debil odejdzie, a hulajnoga dalej wkurwia. Więc tak i nie zarazem - jakby nie było zjebanych korpo hulajnogowych to debie by nie mogli tego gówna używać
@Ragnarokk Nienawidzisz debili, a nie hulajnóg ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Ragnarokk nie jesteśmy tacy sami
pacz pod nogi. tam jest wyraźnie narysowane, że idziesz po ścieżce rowerowej