
Wpis użytkownika splash545 w Stoicyzm
splash545Lider
51piorunówJest jeszcze jeden dobry powód, by przestać żyć nadzieją. Wyzbywając się nadziei, uwalniamy się też od jej przeciwieństwa – poczucia beznadziejności. To naprawdę jedna z najgorszych ludzkich emocji. Nic nie jest od niej gorsze. Beznadzieja to siostra rozpaczy, która snuje mroczne wizje – fantazjuje o tym, że nie wyzdrowiejemy, nie podniesiemy się z upadku, że nic już nie będzie dobre, że nigdy nam się nie powiedzie, że nasza sytuacja nigdy się nie zmieni, a w ogóle to jesteśmy skazani za zagładę.
Brigid Delaney, Zachowaj spokój
Komentarze (7)
@splash545 czyli w zupełnej przeciwności do filozofii kościoła katolickiego, który swoje fundamenty opiera na nadziei
@madhouze no tak katolicyzm obiecuje coś lepszego później, a stoicyzm mówi, że to nie ma znaczenia co będzie później. Stoicyzm jest o tym, że dobrze może być już teraz.
@Dan188 @splash545 na każdej mszy ksiądz używa zwrotu "napełnieni nadzieją" - na powtórne przyjście Jezusa na Ziemię
- życie wieczne.
To stały element wiary katolickiej, oparty na nadziei na "coś lepszego" później
@splash545 cóż można rzeczywiście powiedzieć, że jest pewna sprzeczność, ale to też w sumie zależy od tego jak ktoś podejdzie do wiary. Z jakiej strony to "ugryzie". Niektórzy chrześcijańscy święci podchodzili do różnych zdarzeń na takiej zasadzie że starali się być gotowymi na najgorsze i nadzieję przede wszystkim pokładali w tym duchowym zbawieniu, a nie stricte w tym że wszystko się dobrze potoczy.
Ale z drugiej strony też człowiek może się często modlić do Boga o pomyślność itd. No więc w sumie sprzeczność jest.
@Dan188 szybkie googlowanie:
>W katolicyzmie nadzieja jest jedną z trzech cnót teologicznych, obok wiary i miłości. Jest to ufność w obietnice Boga, zwłaszcza w zbawienie i życie wieczne, wynikająca z wiary
@madhouze być może, coś tam o nadziei zawsze się przewijało, ale żadnym ekspertem od katolicyzmu nie jestem.
@madhouze W jakim sensie? Czym jest według ciebie nadzieja w filozofii kościoła katolickiego?