
Wpis użytkownika Endrevoir w Herbata
EndrevoirGURU
13piorunówJest lipiec a ja dodaję dopiero pierwszy wpis z Dardżelingiem FF? Co ja, chory? xD
Od razu uspokajam, nie chory tylko brak przyrządów do parzenia xD Dwa Darjeelingi leżą mi w półce gdzieś od kwietnia, tylko nie miałem (bo gdzieś zgubiłem) termometru do wody, a jak się okazuje jak zaparzę je w temperaturze innej niż 85 stopni to ni chu chu mi nie będzie smakować! Normalnie królewskie podniebienie mam xDD A są osoby które wolą takie herbaty parzyć w 90 albo i więcej, tak więc to kwestia gustu.
Tak więc zakupiłem ten termometr i od razu lepiej! Herbaty zaczęły smakować jak powinny, więc i można wrzucić posta o pierwszej z nich. Tak więc dzisiaj zapraszam do zaparzenia herbaty Darjeeling Puttabong Flowery FF 2026! Nazwa oczywiście pochodzi od ogrodu z którego jest ta herbata. Puttabong to dosłownie _Dom Zielonych Liści,_ więc w sumie nazwa adekwatna :grinning: Jest położony na północ od miasta Dardżeling i jest jednym z dwóch najstarszych ogrodów w tym okręgu, bo pochodzi z 1852r! Prawdziwy staruszek wśród ogrodów.
Herbata ta pochodzi z pierwszej partii zebranych w tym roku liści, została zebrana już w marcu! Więc bardzo wcześnie, w zeszłym roku najwcześniejsze Darjeelingi były zbierane na początku kwietnia.
Mamy tutaj klasyczny wygląd liści, od bardzo jasnych, prawie białych do ciemnozielonych kolorów, ale wszystko utrzymane w tej zielonkawej barwie, liście są drobne ale nie zniszczone, widać że utlenienie było bardzo delikatne. Sam susz nie jest jakoś wybitnie aromatyczny, pachnie delikatnie, słodkawo, łąką. Herbatę jak we wstępie pisałem, parzyłem w 85 stopniach, 4.5g/250ml, 1 parzenie 2.5 min, II 5min.
Herbata wyszła bardzo jasna, i bardzo smaczna! Klasyczny, delikatny Darjeeling, kwiatowy, delikatnie owocowy. Bardzo dobry, tęskniłem i czekałem na te smaki. Bardzo lubię First Flushe, dla mnie to absolutny must have na wiosnę!
Komentarze (5)
@Endrevoir Lata temu jak mieszkałam jeszcze z rodzicami, temat mierzenia temperatury wody był źródłem niekończących się żartów na mój temat. Próbowałam wytłumaczyć że ma to duże znaczenie. Gdy podałam przykłady, że pewne herbaty lepiej w takiej temperaturze bo w wyższej jest troszkę zbyt gorzka, a inną w wyższej bo jest bogatszy posmak, kończyło się tym samym, że kiwają kiwają, i nagle pojawia się ten głupi uśmiech, że nie tylko nie słuchali to mają mnie za idiotkę. Niektórych tematów nie da się przeskoczyć. W niektórych domach jest to polityka, u mnie temperatura wody na herbaty.
> i jeszcze ze są inne herbaty niż czarna?
@Endrevoir best i can do is mnientowa i owocowa w granulkach
@gwf-hegel-fangirl niektórych rzeczy nie przetłumaczysz. całe życie nienawidziłem "herbaty", bo zawsze był mi podawany kilkuletni Lipton parzony nieskończoność (torebki/fusy cały czas w dzbanku). dopiero jak kiedyś sam spróbowałem zaparzyć zgodnie z instrukcją coś lepszego niż Lipton to zobaczyłem, że to może być dobre
a takim ludziom jak u Ciebie trzeba na chłopski rozum, zapytaj czy piwo w temperaturze np. 40 stopni też im pasuje 😛
@gwf-hegel-fangirl skoro oni zaparzali przez całe życie wszystkie herbaty wrzątkiem i było dobrze to czemu ty im teraz mówisz że tak jest źle? XD i jeszcze ze są inne herbaty niż czarna? Co ty ćpiesz? 😆