Wpis użytkownika SzubiDubiDU w Hydepark
SzubiDubiDUAutorytet
46piorunówJezu jak patrzę na 40latków (facetów) to dla was związki to była gra na easy mode. I nikt mnie nie przekona.
Przykładowo kolega z pracy. Lat 40, dosłownie piotruś pan:
1. Chłop zostawia puste szklanki w zlewie w pracy i se wychodzi z jadalni. Drzemy się za nim, że nie pozmywał. Wtedy dopiero się wraca i myje. W domu nie myje. W domu zostawia szklankę na stole a żona ją zabiera i wkłada do zmywarki
2. Chłop odbiera dzieciaka z przedszkola. Przedszkolanka mówi, że na jutro dzieciaki na galowo bo jakieś święto - dobra, ubierzemy - chłop wraca z dzieciakiem do domu i nic. Wieczorem jego żona na grupie klasowej czyta, że trzeba na galowo, wstaje ona i idzie szykować.
3. Żona pracuje z domu, ogarnia dzieciaki, sprząta, gotuje. Ona i on robią podobną robotę. Robiłem analizę to mają podobną produktywność mimo, że ona ogarnia wszystko w międzyczasie a on siedzi w robocie z kawusią i klika z kąkuter
4. Chłop praktycznie co weekend bierze rower albo jakieś biegi przełajowe albo basen a żona zajmuje się domem i dzieciakami
Jeszcze żeby był jakiś piękny adonis, a on brzydal jak ja xD
Jakby teraz przy pomocy czarnej magii odmłodzić tego chłopa te 15 lat aby znowu miał 25 wiosen to już za sam numer ze szklanką by dostał w ryj patelnią (albo szklanką) od laski gdyby mieszkali razem.
I to tylko jeden gość. A znam jeszcze kilka takich przykładów.
Komentarze (11)
Może ma porządnego zaganiacza? Sprawdziłeś?
@SzubiDubiDU Wyniósł to z domu i jego kobita to akceptuje. Tyle. A może zaraz przestanie. Mam w dalszej rodzinie gościa wypisz wymaluj. Jak nas odwiedza, to sobie nawet kanapki nie zrobi, ani herbaty. Czeka, żeby powiedzieć, najczęściej mojej żonie, żeby zrobiła mu herbatę albo że jego dziecko jest głodne xD
a myślisz, że skąd w tych czasach tyle rozwodów? 😛
Uogólnienie anegdotyczne. W Twojej rodzinie też tak jest czy ekstrapolujesz z jednego przypadku w pracy?
@fisti
>I to tylko jeden gość. A znam jeszcze kilka takich przykładów.
@SzubiDubiDU prawdopodobne przez te 20 czy 30 lat życia wszystko za niego robiła mamusia, potem obowiązki przejęła żona... Czasem jest tak, że kobiety same zgotowały sobie los 😁 Żonie najzwyczajniej to jednak nie przeszkadza.
@Veesper mnie np wkurwia zostawianie w zlewie bardziej niż na blacie. Chcesz sobie nalać wody do czajnika i się nie da, bo czeka na ciebie tetris przy końcu rozgrywki.
@JackDaniels Mąż koleżanki, też właśnie koło 40. Musiała go uczyć, że po zjedzeniu obiadu pasuje CHOCIAŻ włożyć naczynia do zlewu. Matka go nauczyła, że księciuniu zje i zostawi.
Są na pewno i takie przypadki, ja pracuję z domu, więc piorę i wstawiam zmywarki. Odwożę i przywożę dzieciaki, a więc w sezonie siedzę z nimi na placu zabaw.
a dodatkowo, żebym się nie nudził, robię zakupy, gotuję i sprzątam. Czasem czuję się przytłoczony tymi obowiązkami... Czasem - niesprawiedliwie - myślę, że bez żony byłoby mi równie ciężko jak teraz.