
Wpis użytkownika WujekAlien w Gry
WujekAlienLider
18piorunówKolejność przypadkowa, ale 9 zamknąłbym tak:
1. Satisfactory - chyba w żadną grę nie gram tak długo i do żadnej nie wracałem tak często, może po za #2
2. Diablo II - pierwsza gra przy której realnie zarywałem nocki, przechodziłem ją dziesiątki razy i świetnie się przy tym bawiłem
3. Call of Duty MW3 - żaden FPS nie wciągnął mnie jak ten, żaden z innej serii nie przekonał do zakupy abonamentu, żeby zbierać punkty w kolejnych sezonach
4. The Council - uwielbiam takie gry narracyjne, to może nie jest tylko ukłon w stronę Council, ale całego gatunku gier, w których musimy dokonywać wyborów, których nie da się już cofnąc, do tego wydajemy ograniczone punkty, dzięki którym czasami będzie nam łatwiej, a czasami trudniej
5. NFS Underground 2 - to dzięki tej grze zacząłem uwielbiać ścigałki, to ona była jedną z pierwszych gier, w których nie wyciszałem muzyki
6. The Settlers II - tu znowu bardziej jako gatunek City builderów, ale z nastawieniem na brak lub minimum walki, bo mnie to zawsze wkurwiało (wyjątkiem był Starcraft II)
7. The Binding of Issac - kolejna gra z setkami godzin, która pokazała mi, że powtarzalny schemat z lekką losowością magą być początkiem świetnej zabawy
8. seria Dishonored - Uwielbiam tę serię, uwielbiam skradanki, szczególnie takie, w których dla podniesienia poziomu trudności można nikogo nie zabijać i nie używać mocy, a do tego zajrzeć w każdy kąt - wszystkie części i DLC mam zrobione na 100% ze wszystkimi osiągnięciami + Thief (ten ostatni), który hołduje podobnej zasadzie i ewentualnie Deathloop
9. Don't starve - rozwijanie postaci, chodzenie po losowo generowanej mapie, crafting, czego chcieć więcej?
Na liście zabrakło, a jednak zawsze będę o nich pamiętał:
* Skyrim - przez niego zawaliłem jedną sesję i powtarzałem dwa kursy mając dziekankę
* seria Max Payne - lubię gry, o umęczonych bohaterach, których nie trzyma przy życu nic innego niż chęć zemsty. Zabijasz mu żonę, dzieci i psa, szykuj się na skurwiela, którego nie da się zabić.
* Stardew Valley - lubię takie cosy giereczki, przy których można wciągać audiobooka i świetnie się bawić
* Battlefield 3 - pierwszy i ostatni BF, dla którego porzuciłem CoDa. Po poprostu lubię strzelanki na małych szybkich mapach, a dodatek do BFa Close Quarters to najlepsze DLC do strzelanki jakie mogłem sobie wymarzyć.
Komentarze (7)
Don’t starve bardzo fajne, niedoceniana gra
@WujekAlien isaac. K⁎⁎wa, jak ja mogłem tego nie uwzględnić jak gram w to codziennie z żoną XD od ponad 12 lat...
@WujekAlien nawet soundtracka z jedynki mam ściągniętego we flacu na telefonie i ciągle go gwiżdżę... tak, zdecydowanie powinien u mnie lezec w top5
@plemnik_w_piwie same here, dlatego posortowałem gry ze Steama po najczęściej granych, a on niemal na czele tabeli, choć to się rozkłada na kilka gier w przypadku Isaaca
@WujekAlien oezu, Don't Starve, cudo, chociaż wolę bardziej Oxygen Not Included
@bojowonastawionaowca jak pierwszy raz dotrwalem do zimi i jeb w pongwina i skurwole wpadly w szal i polowe bazy rozjebaly 10/10
@bojowonastawionaowca nie grałem, muszę nadrobić, dzięki :smiley: