
Wpis użytkownika maximilianan w Hydepark
maximiliananMistrz
65piorunówŁukasz, tak zwany "dziennikarz" pracujący dla dorzeczy uruchomił chłopski rozum.
Komentarze (23)
Komentarz usunięty przez moderatora
K⁎⁎wa kiedys to bylo,nie to co teraz
@jajkosadzone Kiedyś to były czasy, teraz nie ma czasów.
Na początku XX wieku leworęczność przestała być stygmatyzowana. Nagle okazało się, że z roku na rok przybywa mańkutów. Nie rodziło się ich więcej; po prostu ludzie mogli otwarcie przyznawać się do bycia leworęcznymi i nie byli za to wyszydzani. Również starali się dostosować.
To tak, jakby nakazano mu chodzić w butach rozmiaru 39, podczas gdy miał stopę w rozmiarze 45. Pewnie pochodzi, ale będzie go bolało, a po paru latach stopa ulegnie deformacji na tyle, że problem zniknie.
Pytanie, co daje im to ignorowanie i narzucanie cierpienia związanego z przymusowym dostosowywaniem się. Chyba tylko subiektywną satysfakcję autora, że nie musiał podejmować minimalnego wysiłku w akceptacji innych ludzi.
@PanPaweuDrugi niepopularna opinia
@PlastikowySmith ja tam zawsze twierdziłem, że mańkuty powinny mieć takie same prawa jak ludzie
@Yossarian Nie to jest "Survey" czyli Ankieta osób, które się przyznawało do bycia Leworęcznym.
@PlastikowySmith no i sam wklejasz wykres na którym wyraźnie widać, że kiedyś mańkutow było mniej
@maximilianan
widuje czasami te jego wysrywy
lepiej tego nie czytać
@Half_NEET_Half_Amazing Ja go nie kojarzę (może kiedyś gdzieś mi się tam przewinął w przeglądzie szurów) ale wystarczy mi to: "pracujący dla dorzeczy"
@maximilianan Nie chłopski rozum tylko druga strona medalu.
U mnie w klasie są dzieci które mają różne aspergery itd. zdiagnozowane, i owszem, potrzebują wsparcia i mają różne terapie, jeden czasami musi wkładać słuchawki, inny potrzebuje dodatkowej, przeszkolonej osoby na wypadach poza szkołę - bardzo fajne dzieciaki i lubimy się (jestem ulubionym "wujkiem").
Ale też nie można traktować ich jak płateczków śniegu i pozwalać by lecieli w c⁎⁎ja (bo i dzieci i dorośli z problemami psychicznymi mogą próbować wykorzystywać swoją sytuację jako wymówkę do różnych numerów), bo to im tylko szkodzi.
>U mnie w klasie są dzieci które mają różne aspergery itd.
>
>U mnie w klasie nie ma nie zdiagnozowanych chorób.
Rozdwojenie jaźni? :upside_down_face:
>cały twój wpis to jest ja,ja ja, moje moje moje. Generation "Me".
>Przykro mi ale masz nie tylko prawa, masz również obowiązki, wobec społeczeństwa w którym żyjesz. społeczeństwo nie zostawiło cię na łaskę losu, społeczeństwo ci pomaga.
>Masz moralny obowiązek dać coś od siebie.
Jestem po 30. Zapierdalam na cały etat, place podatki, co roku rozliczam pit. Nikt w życiu nie dał mi złamanego grosza ani się nade mną nie litował. Diagnozę odebrałem rok w zeszłym roku, wraz z opinią skąd się wzięły nerwica, wszystkie traumy i zespół stresu pourazowego i nigdy z tego tytułu nie miałem żadnej ulgi.
Nikt nigdy się nade mną nie litował.
Sam chodziłem po psychologach, aż w końcu znalazłem specjalistę.
Sam opłacałem każdą zasraną godzinę w fotelu w gabinecie.
Sam zdobyłem diagnozę, za którą też zapłaciłem zarobionymi pieniędzmi.
Sam oplacam terapię i siedzę i psychologa, żeby radzić sobie z "normalnymi" ludźmi, którzy nigdy nigdy nie byli u psychologa, bo biorą wszystko na chłopski rozum.
A Ty mi jeszcze pieprzysz, że SPOŁECZEŃSTWO MI POMOGŁO.
widzę, że wiesz o mnie więcej niż ja.
1. Co jeszcze mam od siebie dać i komu?
2. Czego niby ja chcę dla siebie i od kogo?
.
@Filip O co ci chodzi? u mnie w klasie nie ma nie zdiagnozowanych chorób.
najlepszy przyjaciel mojego synama autyzm, i trochę nerwicę natręctw, i wymaga czasem sporo pracy, ale świetnie się komunikujemy i świetnie bawimy.
cały twój wpis to jest ja,ja ja, moje moje moje. Generation "Me".
Przykro mi ale masz nie tylko prawa, masz również obowiązki, wobec społeczeństwa w którym żyjesz. społeczeństwo nie zostawiło cię na łaskę losu, społeczeństwo ci pomaga.
Masz moralny obowiązek dać coś od siebie.
@Opornik
>Nie chłopski rozum tylko druga strona medalu.
>
>I tak źle i tak niedobrze. Z kultu mas ludzkich przeszliśmy do kultu jednostki.
>
>
>Inną sprawą jest to, że teraz jest moda na to że społeczeństwo ma się dostosować do jednostki, a nie jednostka do społeczeństwa.
>
>I tak źle i tak niedobrze. Z kultu mas ludzkich przeszliśmy do kultu jednostki.
>
>(...) bo I'm to szkodzi.
A potem zaskoczenie, że ludzie z autyzmem nie chcą żyć dłużej. Nie chodzi o życie w społeczeństwie z takimi ludźmi jak Ty, tylko na wskutek życia z takimi ludźmi jak Ty chodzi o długość życia w ogóle.
Kto to widział!
Ale, że jak to eutanazja?
Ale, że jak to nie chcą mieć dzieci?
Ale, że jak to aborcja?
Przesadzasz, przecież nie dzieje Ci się żadna krzywda.
>Inną sprawą jest to, że teraz jest moda na to że społeczeństwo ma się dostosować do jednostki, a nie jednostka do społeczeństwa.
Kwestia autyzmu cyfrowego, skutecznego rozpoznawania spektrum i jego przyczyn, kolejnych badań, a kiedyś, może w ciągu tego, może w ciągu następnego pokolenia to nas będzie więcej. Ależ wtedy będzie kwik neurotypowych, że trzeba się do nich dostosować, bo nie wyrabiają.
@Opornik
>Teraz u nas w klasie jest wielka afera, bo dzieci są wobec siebie bardzo agresywne, ponoć bardziej niż w innych klasach.
>I niektórzy rodzice mają jaja i biorą na klatę, a inni tłumaczą to tym czy tamtym zdiagnozowanym czymś (akurat te które mają papiery na swoje przypadłości są spokojne).
Czyli jak widać problemy nie tkwią w diagnozie, a wprost przeciwnie - w braku diagnozy.
@Opornik
>Inną sprawą jest to, że teraz jest moda na to że społeczeństwo ma się dostosować do jednostki, a nie jednostka do społeczeństwa.
1. Moda? Nikt się nigdy do mnie nie dostosowywał, to zawsze ja się dostosowywałem. W, gdzie przy diagnozie wyszło jakie jest źródło moich traum. Czy rezygnacja z cierpienia danej grupy społecznej jest według Ciebie ok czy jednak to jest moda?
2. Czy wstawisz dziecku na wózku inwalidzkim niedostateczny z WF za rzut oszczepem, dlatego, że mu wyrosły inne nogi? Czy jak dziecku nie wyrosła ręka albo wyrosły 4 ręce dasz mu taką samą ocenę jak innym zdrowym dzieciom za robienie pompek?
Czemu ulgowe traktowanie osoby z zaburzeniami rozwoju fizycznego jest społecznie akceptowalne, a w przypadku osób z niewidocznymi zaburzeniami rozwoju nazywasz to modą?
>Zawsze było wiadomo że niektóre dzieci są "inne", np. bardziej wyciszone czy mniej towarzyskie.
Albo głupi, ale to po ojcu. Ciągle by w znaczkach pocztowych siedział, co nie?
>Ale też nie można traktować ich jak płateczków śniegu i pozwalać by lecieli w chuja (...), bo to im tylko szkodzi.
_Oto skrót sposobów nieuczciwej dyskusji (dialektyki erystycznej):_
_..._
_Zaproponowanie przeciwnikowi wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym)._
_..._
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Erystyka
Nie trzeba traktować jak płatków śniegu, wystarczy nie napierdalać na każdym kroku.
Masz jakieś wykształcenie, które potwierdzi Twoje kompetencje w kwestii 6A02 wg ICD11?
ErystykaErystyka – sztuka doprowadzania sporów do korzystnego rozwiązania bez względu na prawdę materialną. Słowo pochodzi z klasycznego języka greckiego – eristikós, czyli kłótliwy, od éris oznaczający kłótnię, spór, walkę oraz imię bogini niezgody, córki Nocy, towarzyszki Aresa na polu bitwy, będącej uosobieniem waśni, niezgody i kłótni. Rozumienie erystyki według Schopenhauera Termin jako samodzielne pojęcie został do nowożytnej myśli filozoficznej (i socjologicznej) wprowadzony, a właściwie przypomniany, przez A. Schopenhauera w napisanej ok. 1830 krótkiej rozprawce Die eristische Dialektik, wydanej dopiero w spuściźnie pośmiertnej (1864) – w języku polskim w przekładzie J. Lorentowicza po raz pierwszy w 1893 jako Sztuka prowadzenia sporów i w kolejnym przekładzie B. i Ł. Konorskich, wydanym po raz pierwszy w 1973…Wikipedia@maximilianan Nawet nie wiedzieli że coś mają, tak jak kiedyś ktoś mógł nie rozumieć czemu nie interesują go kobiety tylko faceci....
@Opornik "nie było", "potrafili się dostosować".
Tak jakby teraz nie musieli, a wtedy ich było tyle o ile.
@maximilianan Nie widzę żeby pisał "nie istniało". Inną sprawą jest to, że teraz jest moda na to że społeczeństwo ma się dostosować do jednostki, a nie jednostka do społeczeństwa.
I tak źle i tak niedobrze. Z kultu mas ludzkich przeszliśmy do kultu jednostki.
Teraz u nas w klasie jest wielka afera, bo dzieci są wobec siebie bardzo agresywne, ponoć bardziej niż w innych klasach.
I niektórzy rodzice mają jaja i biorą na klatę, a inni tłumaczą to tym czy tamtym zdiagnozowanym czymś (akurat te które mają papiery na swoje przypadłości są spokojne).
@Opornik no właśnie o tym mowa. A dla niego nie istniało
@maximilianan
>
>>Po raz pierwszy termin _Asperger’s Syndrome_ został użyty w 1981 roku w publikacji Lorny Wing[2]. Zwróciła ona uwagę na to, iż u niektórych dzieci z objawami autyzmu we wczesnym dzieciństwie była dobrze rozwinięta mowa i procesy poznawcze, a zaburzony rozwój motoryczny i społeczny.
Po prostu kiedyś tego nie diagnozowano. Zawsze było wiadomo że niektóre dzieci są "inne", np. bardziej wyciszone czy mniej towarzyskie.
Cholera wie co by u mnie zdiagnozowano dzisiaj, ja np. nie lubiłem grać w piłkę (grałem bo wszyscy grali), i nie specjalnie interesował mnie sport (chodziłem bo mnie starzy zapisali).
@Opornik tu szerszy kontekst
@Opornik problem w tym, że on nie mówi o tym co ty, tylko twierdzi, że Asperger i autyzm to wymysł bo kiedyś tego nie było