
Wpis użytkownika WatluszPierwszy w Książki
WatluszPierwszyFanatyk
12piorunów"The Smiths. Piosenki o twoim życiu"
Maciej Koprowicz
Pierwsza polska biografia kultowego zespołu The Smiths. Zespołu, który zawsze ceniłem, ale nigdy nie byłem miłośnikiem ich twórczości. Pewnie miał na to wpływ wybitnie wkurzający mnie Morrissey a sytuacji nie ratował nawet sympatyczny i utalentowany gitarzysta Johnny Marr. Do lektury zachęciło mnie to, że książkę napisał Polak, Maciej Koprowicz a nie zniechęciło mnie nawet to, że związany jest zawodowo m.in. z miesięcznikiem "Teraz Rock" czyli najbardziej boomerską i dziaderską gazetą o muzyce jaka kiedykolwiek wychodziła w tym kraju. Jednak Koprowicz to młody chłop, wiedzę o muzyce posiada sporą a poza tym jest oddanym fanem The Smiths. Co więc dostajemy? Ano solidną, w miarę zwięzłą ale nie pozbawioną fajnych smaczków i ciekawostek historię zespołu Morrisseya i spółki. Autor wywiązał się z zadania bardzo dobrze. Uniknął fanowskiego tonu i pisania z poziomu ugiętych kolan. Zgrabnie wybrał cytaty z piosenek i wypowiedzi muzyków dzięki czemu udało mu się pokazać niełatwą historię Kowalskich z wielu perspektyw. Widać, że przekopał się przez masę materiałów prasowych, książek i publikacji w internecie. Na koniec, jako bonus dostajemy rozdział o wpływie The Smiths na polskie zespoły i muzyków. Kawał solidnej roboty.
Komentarze (8)
Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress warto. Najlepiej u wydawcy https://zima.sklep.pl/the-smiths-piosenki-o-twoim-zyciu-maciej-koprowicz.html
Marek, to dobry chłopak i sporo zrobił dla punk rocka w Polsce. Warto dać mu zarobić 😉
Johnny Marr jest jednym z moich ulubionych gitarzystów, w czasach tego całego hairmetalu, graniu jak EVH czy inny Malmsteen chłop zdecydował że nie będzie używał przesteru, a ścianę dźwięku zbuduje nagrywając kilka śladów z tymi swoimi chorusami czy innymi efektami.
Nie mieści mi się w głowie jak to jest mieć 19 lat i napisać taki riff jak Charming Man. Jest to jeden z nielicznych kawałków na gitarze który tłukłem godzinami i umiem w miare poprawnie zagrać, jezu jak tam każdy akord fajnie przechodzi w drugi, jakie to satysfakcjonujące
Komentarz usunięty przez moderatora
@Vampiress czytałem oczywiście. Podobnie jak "Joy Division. Nieznane przyjemności" (pewnie o niej tu kiedyś napiszę) i "Przenikliwe światło, słońce i cała reszta" (o tej już pisałem na hejto). Byłem na koncercie Hooka parę lat temu. Jestem fanem 😉
Komentarz usunięty przez moderatora
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta haha dobre :smiley: Ja nie jestem ani fanem jednych ani drugich. Niemniej książkę o The Cure mam w kolejce do przeczytania.