
Naprawa z odległości 25 mld km. Inżynierowie z NASA uruchomili dawno niedziałające silniki sondy Voyager 1
MinralxxTytan
63piorunówInżynierom z NASA udało się naprawić niedziałające od 2004 roku silniki sondy kosmicznej Voyager 1, mimo że sonda znajduje się w odległości blisko 25 miliardów kilometrów od Ziemi. Interwencja ta była spowodowana rosnącymi obawami, że obecnie używane silniki mogą wkrótce przestać działać.
Komentarze (24)
@Minralxx proszę na przyszłość o tagowanie wpisów
@Minralxx Trzeba przyznać, że Voyager 1 to istne dzieło sztuki inżynieryjnej.
@ramen Na tamte czasu to był cud inżynierii. A „maluch” przy tym to jak czajnik elektryczny…Kadłub sondy ma kształt dziesięciobocznego pierścienia, o wysokości 47 cm i średnicy 1,78 m, otaczającego centralny zbiornik z hydrazyną. We wnętrzu kadłuba znajduje się wyposażenie elektroniczne, w tym komputery, rejestrator danych i nadajniki radiowe. Podstawowe urządzenia sondy zostały zdublowane. Do górnej powierzchni kadłuba zamontowana jest paraboliczna antena główna o wysokim zysku (HGA), mająca średnicę 3,66 m. Do kadłuba przymocowane są też trzy wysięgniki z dodatkowym wyposażeniem. Większość instrumentów naukowych umieszczono na wysięgniku naukowym o długości 2,5 m. Na jego końcu znajduje się ruchoma platforma skanująca, na której zamontowano kamery, fotopolarymetr, spektrometry oraz detektory plazmy i cząstek naładowanych. Instrumenty te mogły być dzięki temu precyzyjnie ustawiane w kierunku obserwowanych obiektów. Na oddzielnym wysięgniku o długości 13 m zostały zamontowane magnetometry. Na trzecim wysięgniku, umieszczonym po przeciwnej do wysięgnika naukowego stronie kadłuba, znajdują się radioizotopowe generatory termoelektryczne (RTG). Dwie prostopadłe anteny o długości 10 m służą do odbioru fal plazmowych i badań radioastronomicznych. Sonda jest stabilizowana trójosiowo, a antena wysokiego zysku jest zawsze skierowana ku Ziemi.
@ramen ironicznie możnaby zapytać ile pożyją te wszystkie cuda techniki melona piżmo, nad którymi masa ludzi się tak spuszcza 😉
@ramen Raczej taki Rolls-Royce. Konstrukcja może i prosta, ale najlepsze i najdroższe rozwiązania, jakie były w tym czasie dostępne dla człowieka.
@jonas to by trzeba było wysłać nowa Łajke razem z sonda. Jej jedynym zadaniem byłoby wyjść z kluczem francuskim w pysku, ponapierdalac po silniku i wrócić do kabiny.
@ramen Jakby ta sonda była Fiatem 126p, to rozleciałaby się najdalej w okolicach Jowisza.
@dildo-vaggins Też mi się wydaje, że sonda voyager, to taki fiat 126p w świecie współczesnych samochodów: prosta konstrukcja i łatwość serwisu. A przede wszystkim brak celowego postarzania podzespołów, czy płatnych subskrypcji 😁
A tak na serio, to oni zaczęli naprawiać go już 2004 roku, ale wysłanie polecenia do sondy zajmuje 22 godziny i powrót tyle samo. To znaczy, że w ciągu roku można wysłać i odebrać polecenie 180 razy. I słyszałem też, że jakiegoś inżyniera z emerytury ściągali, bo on był przy tworzeniu tej sondy i jedyny kumał jak ona działa.
@moderacja_sie_nie_myje3 myślę też że prostota działa na korzyść, mimo że są to systemy stare to projektując ją starali się budować prosto bo jej misja miała trwać tylko 4lata.
Jaka naprawa jak nie były zepsute tylko wyłączone?
@Hejto_nie_dziala około puł
@Michumi ile to będzie w basenach olimpijskich?
@MacGyver87 ping 82800 sekund
@Gustawff yup - krócej trwałaby komunikacja. To jest główna różnica. Druga sprawa, że na odległość 25 mld km w ogóle można było nie uzyskać połączenia.
@rain każdy to wie a ty nie zrozumiałeś sensu mojego pytania. Inaczej by mu odpalili te silniki gdyby był 1000 km od ziemi?
Komentarz usunięty
@MacGyver87 wiem, to było ironiczne pytanie.
@Gustawff ile czasu sygnał z Ziemi pokonuje trasę 1000 km a ile 25 mld km?
@Rmbajlo a gdyby był 1000 km od ziemi to coś by zmieniło? Inaczej by mu odpalili te silniki?
@Gustawff w sumie nie ma znaczenia,bo to tylko 25mld km od Ziemi. Bułka z masłem
beeeeee